https://lh3.googleusercontent.com/-f4_NmqpN2co/VstfEMrAL2I/AAAAAAAASLw/zpotk47M2AU/s972-Ic42/1.png


Zapisz

sobota, 26 lutego 2011

91. Global Governance 2025

 http://esln.pl/wyprzedzicczas/

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
 post po ewaluacji.






Tak. W tym roku będzie ciężko i poważnie.
Niestety sygnały są dziwne. I to tylko mózgowe zdolności...
Na razie jeden link na początek, pierwszy lepszy - http://www.prisonplanet.pl/polityka/2025_globalny_rzad,p1344853521.
Wprowadzający na interesujące informacje jakie niebawem poskładam.

Interesuje nas 14 Krajów (nieprzypadkowo w ISS), hasła jak Echelon, IPV6, RFID, i kilka innych, no i te dziwne sygnały radiowe (kilka źródeł informacji) i "drogi" kodowania kwantów, czyli nowy etap badań ESLN, które same się prowadzą, uwierzcie mi. Ja nie wiem skąd to się bierze - to "jest obieg informacji". (Znaki które nam daje Pole). Zmiany jakie następują są zapisane i należy je umieć interpretować, a także zarządzać nimi. To wszystko pochodzi od ludzi, a każda myśl jest już zapisem i zaczyna się proces...

Pierwszym było uczucie zamknięcia i zamknięcie pierwszego etapu badań ESLN. Mamy podstawy założeń, ja tu wszystkiego nie piszę, bo to jest wypadkowa tak czy owak pracy mojego mózgu i wytyczony kolejny cel prac. Drugi "znak", - to właśnie testy radiowych sygnałów Doug Wheelock'a z ISS. Krótki film na YT. Pamiętajcie, że ja zaczynam od czystej kartki papieru, nie mam zielonego pojęcia czy wejdę w IPV6 albo w kosmiczne statki. Tego nie wiem. Tak pracuje informacja w polu magnetycznym, mózg jest jak radionadajnik.

Trzeci to humoreska nadesłana przez kolegę: http://xkcd.com/865/ i opis wyjaśniający przy okazji z facebooka:


"Teraz mam chwilę i rozszyfrowałam humor. Niezły jest, ale chyba wymaga tłumaczenia, ty informatyk to masz w małym palcu. Ale co to z nanotechnologią ma wspólnego?
- Chodzi o to, że internet, a konkretniej numery IP, które ma każde urządzenie podpięte do internetu opierają się na IPV4. To pula bodaj 6 miliardów (możliwe, że ciut więcej) adresów, które się z dwa tygodnie temu skończyły. Krótko mówiąc teraz internet leci na zapasowych, które były niewykorzystane. IPV6 to numeracja, która obejmuje miliard do którejśtam potęgi numerów ;] W żarcie chodzi o to, że nanoboty działały na IPV4 no i duplikowały się, aż skończyły się im numerki, więc stanęły w miejscu. 1998 to bodaj rok, w którym zapowiedziano, że numery IP *oparte na IPV4, się skończą, ale wszyscy to zlali ciepłym moczem no i teraz jest taka mała panika w necie i na szybko uruchamianie przez firmy internetowe obsługi IPV6.
Jako ciekawostkę Ci powiem, że IPV6 jest tak pojemny w numery, które można przypisywać, że każdy człowiek na Ziemi, będzie miał więcej numerów IP tylko dla siebie niż obecnie liczy cały internet i jeszcze tona zostanie. To, że się tak szybko skończyły te, które obecnie były, to głównie wina urządzeń mobilnych.. wiesz.. komórki itd. każda musi mieć przypisany taki numer, żeby móc działać online, no i w końcu zrobił się zonk. Ale Ty Piotrek wiesz chyba o wiele więcej."



Kolejny znak to nadesłany wykres Echelona , stary dość, przez innego kolegę: http://www.fas.org/irp/program/process/echelon.jpg

To wszystko zaczyna przedstawiać pewien obraz, korporacji Globalnej, która ma jakiś cel. Jaki - mało mnie to obchodzi, na pewno są osoby mające wiedzę na ten temat - mnie interesuje tylko antygrawitacja i nowe technologie oparte na kodowaniu i obserwacja projektu, a kody się i tak dopełnią. Ale wchodzimy w szczegółowy dział spinotroniki i przesyłu danych, w tranzystory i nanotechnologię praktyczną, wchodzimy w sieci do jakich się nas podłącza, jesteśmy technologią. Całość wciąż podlega "Teorii Obrotu". A jako społeczeństwo - wkraczamy na wielką arenę monitorowania.
To co naturalne, co występuje w naturze i wykorzystujemy to poprzez mózg - zaczyna sie łączyć z technologią sztucznie wytwarzaną przez ludzi, tak mnie prowadzi aksjomat.
No tak. Chcąc dotrzeć wyobraźnią inżynierską do skonstruowania urządzenia, które w sposób naturalny będzie kodowało - trzeba się teraz bliżej przyjrzeć sygnałom radiowym i urządzeniom, funkcjom u podstaw technologi cyfrowej. Wydobyć to co potrzebuje ESLN na swoich założeniach i zobaczymy co dalej się stanie. To proces twórczy. Same znaki, to tylko znaki, żeby iść wskazaną/ustaloną już drogą. Snucie teorii spiskowych sobie darujemy. Czeka nas literatura i sporo czytania, złe fundamenty kiedyś się walą.

W skrócie:
Na początek należy ustalić czy naturalne zakodowanie, by wyjść do Grawitacji można zacząć od grawitacyjnego "Zera", czyli mając nieprzypisany żadnej skali, żadnemu układowi współrzędnych hierarchicznie - kwant energii - czy on w nowych warunkach całkowicie "antygrawitacyjnych", będzie rodził/budował jakiś większy element podając mu informację, czy mamy czystą próbkę wyjściową jaką można zakodować w ogóle. To pewnie będzie zależało od produktu w skali jaki będziemy chcieć otrzymać. Punkt w układzie współrzędnych, to jak spytać, czy światło można kodować.
Oczywiście ja tego nie zbadam bez laboratorium ale, obserwacje mnie naprowadzą na tropy. Nam nie chodzi o całkowite oderwanie od Grawitacji Ziemskiej, ale o utrzymanie pewnego poziomu, w niej, o przypisanie, ustalenie nowej hierarchii. Stan materii dla stanu materii, ale nowy.

Zatem wystarczy pewna różnica odległości, dlatego laboratorium będzie podziemne, albo podwodne. Zresztą jaka to odległość - to wskaże nam "czas" (przypisany skali). Praca nad próbkami, albo może inna metoda, zobaczymy, nie wiem, gdybam.
"Naturalne" - oznacza zrodzone wg zasad Natury. Czyli manipulacja naturą da nowe rzeczy. Nie jest to straszne, bo sama Natura się zmienia i używa hierarchii w manipulacji, na przykład pierwiastki tyle, że przez tysiąclecia. Teraz mamy takie możliwości dzięki nano odkryciom, że możemy wszystko, tylko włączmy w to mózgi teraz, stwórzmy fizykę informacji.

Na tym etapie musimy również zbadać ile wchłania nasz mózg informacji i ile ich wydziela na pojedyncze kwanty energii, jak są zbudowane informacje w nich, czemu są przypisane, jakimi systemami sterują. (Pojedynczy kwant energii to taki bez zapisu - wirujący***, to się przekłada na skalę i inne zjawiska jak na obrazku). Jak ja to zrobię jeszcze nie wiem, ale zrobię. Graphen np. jest 'związanym" przypisanym skali, elementem, według jakiegoś systemu wiążącego [dopisek z 2013: to są programy]. Zresztą wszystko nam wyjdzie, bo założenia są jak wzór. Po za tym sztucznie otrzymanym, wydzielonym z całości... To są dobre rzeczy do konstruowania mechanizmów sztucznych jak nanoroboty, lub elementy urządzeń, natomiast inaczej na nie musimy patrzeć gdy mówimy o kodowaniu naturalnym. Widzimy Graphen i "Otoczenie" które go utrzymuje w całości. Otoczenie z PROGRAMEM. Otoczenie przyjmuje informację, kontroluje, utrzymuje jej stan - jak to działa? - dowiemy się już w 2013. To z polem graphenu mi tłumaczył Peter jakubowski.
Nas w całości jako ludzi utrzymuje również Otoczenie z PROGRAMEM. Nie inaczej.

"Zobaczenie" tej informacji poprzez nie tylko emocje, ale poprzez instrumenty to cel.


- wirujące zostało uznane za niezakodowane, nie ewoluuje, nie ma ścieżki [?]. Nie ma zatem łańcucha przesyłania informacji. (Ale Teoria Obrotu/wirowości nadal funkcjonuje! Genialne!) Nie stworzy pozostawione samo sobie nic innego niż to czym jest. Ale to nie znaczy, że nie przechowuje danych - bo przechowuje. ESLN poczyniło założenia. Na nich opiera wyjściowe działanie. Trzeba sobie coś bardzo dobitnie uświadomić - to potraktować jak świętość: -Nigdy nie odkryjemy Wszechświata, i tego czym wszystko jest bo to absurdalne nawet jako pragnienie, nie znamy skali. Za to mamy możliwość czynienia wszelkich założeń, jakie tylko są nam potrzebne do budowy czegokolwiek zapragniemy, wokół otoczenia człowieka. I to się sprawdza!



Informacja jest zamkniętą całością - coś jak dylemat, co było pierwsze "kura czy jajo" - nie koncentrujmy się na tym - tym jesteśmy. Budujmy, mądrze budujmy.

Ten projekt mnie zadziwia.

Nawet jakbym chciała przejść dalej obojętnie, coś ominąć, nazwać inaczej - nie jest to możliwe. Pojawią się kolejne informacje jak "osaczenie". [Może to o to chodzi Indianom u Castanedy. Sieć zbudowana pracuje].  Każdy może tego doświadczyć. Każdy.
Ja dla przeciwwagi, żeby nie ulec jakiemuś złudzeniu, żeby odczytywać najczystsze sygnały -zajmuję się wizażem. Robię coś całkowicie odmiennego, aby celowo nie definiować informacji "pod siebie". Mózg muszę mieć czysty. Chcę, żeby informacja była neutralna, jak natchnienie - z którego dalej obraz sam powstaje.

To mnie nie szokuje, to tak działa - informacja wysłana w naturalny sposób - powraca z danymi w naturalny sposób. Tylko, że znika dziecięcy altruizm, pojawiają się trudne fakty... człowiek, działania, spiętrzone problemy ludzkich charakterów.

Wszystko ma swój czas. Wszystko ma swoje miejsce w dziejach i przypuszczam, że nawet jakbym teraz wszystko wymazała i zaniechała, bo i takie mam myśli... pojawi się to samo, ale mocniejsze, sieć jest uruchomiona. Mechanizm tego działania jest wokół nas.

Chcę go nazwać i on sam chce tego.