https://lh3.googleusercontent.com/-f4_NmqpN2co/VstfEMrAL2I/AAAAAAAASLw/zpotk47M2AU/s972-Ic42/1.png


Zapisz

piątek, 25 lutego 2011

90. PRZEBUDZENIE - AWAKENING

 http://esln.pl/przebudzenieawakening/
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------





Wczoraj oglądałam Doug Wheelock'a gdy podczas swojej 25 misji na ISS testuje zasięg radiowy. http://www.youtube.com/watch?v=h73EYcyszf8
Nie rozpisuję się bo to niesamowite jest, trzeba pooglądać, poczytać, posłuchać.

O widmie, błędnie nazywanym widmem, [nie na nasze potrzeby] jeszcze będziemy pisać, może w 2014. 

Zmierzam do tego, że mój mózg zaczyna inaczej pracować. Czuję to. Wchodzi w inny hierarchicznie poziom odbierania i analizowania informacji. Poznanie informacji ma związek z hierarchią Grawitacji. Gdyż to ona jest produktem informacji, skali, kwantów w skorelowanej przestrzeni. To znów nauka na przeciw myśleniu od "dupy strony". I początek używania głowy - przez wszystkich młodych ludzi. "Człowiek przyjął postać Boga i wyciągnął złe wnioski" - można by rzec. A przecież to my jesteśmy konsekwencją działań, które mają początek nieokreślony czas temu, nie ma sensu się cofać, należy programować przód. 

Sympatyczny ten Doug Wheelock, :)

W artykule archiwalnym jest mała ilustracja hierarchii grawitacyjnej. Jak powstaje i dlaczego tak funkcjonuje. To logiczne. Proste. Ale czy równie logicznie i prosto informacja obiega Kwant-Ziemię? Tego jeszcze nie wiem i zapewne zmiany w mózgu - myślowe, jakie u mnie postępują - doprowadzą mnie do rozwiązań.
Przebudzeniowa inspiracja: [po prostu się budzę i pojawia się myśl, a ja chcę zjeść zwyczajnie śniadanie]
Przesunięcie czasowe w odbiorze sygnału - NIE MYLIĆ TEGO SYGNAŁU Z INFORMACJĄ! - zatem to przesunięcie jednak uwzględnia różnice skali, albo poza obszar Ziemskiego Klosza atmosferycznego, ruchomy obszar, a zatem kodowy obszar. Jednak wszystko odbywa się w Magnetosferze Ziemi. Na razie wniosków nie mam, to tylko pierwsze odczucia. Obudziłam się dopiero co. Zapisuję "dane".

SYGNAŁY to są informacje przetworzone przez człowieka z urządzeń - nie są to sygnały płynące z mózgu - te nazywamy INFORMACJAMI. To w zasadzie, można by porównywać, ale jedno jest sztuczne, a drugie naturalne. Jedno dotyczy rozkazów mówionych, drugie tych przekazywanych wewnętrznie energetycznie, magnetycznie, mechanicznie, bo człowiek to "radio". "Sygnały" to twór technologi sztucznej, "kody" to natura. Jedno opanowały ludzkie ręce i geniusz inżynierski - drugim zajmuje się ESLN. To skomplikowane by wyjaśnić teraz, ale Ervin Laszlo pisze o ożywionej i nieożywionej naturze fajne choć ciut nudne książki i można tam trafić na coś co pomoże zrozumieć te różnice. To coś na wzór telefonu, który zastępuje telepatię, (pisałam poniżej). Ale są tam błędy w pojmowaniu, to się mi nie klei technologicznie.

To zmierza do tego, że prędzej czy później będziemy techno-ludźmi z zainstalowanymi instrumentami pod skórą, które działają... no właśnie. Jak? Tutaj pojawi się artykuł współbieżny o IPV6. Dzisiaj przypadkiem nie przypadkiem podesłał mi kolega pewien humor, i kolejny trop. (To potem).

Jeśli ktoś używa mózgu, eksperymentuje, to zna jego możliwości! Czuje jaki to doskonały instrument którego porównywanie z komputerem jest żałosne. To jest instrument, który czuje i jest czymś czego nigdy za życia nie zdołamy pojąc w całości, jest skorelowany z otoczeniem, nasz mózg to gigant wielkości wszechświata. Transformatuje wszystko co może! Wszystko! A komputer jeszcze nie. Jednak budujemy urządzenia, nad którymi się zachwycamy. OK. Może tak to ma być. To taka zabawa chłopięca. Zrobić robota. I zabawą staje się życie.

Dzisiaj nad ranem śniło mi się, że zjadłam deser czekoladowy - wstaję i mdli mnie od jego smaku. Właśnie to potrafi nasz mózg, oszukiwać organizm. Wszystko to z czego sobie nie zdajemy sprawy, nie umiemy wytrenować, sprawdzić. Jemy informacje, dotykamy informacji, widzimy - odbieramy informacje. Czym jest ciało? Ciało jest wykonawcą i nosicielem - JEST TO PRODUKT INFORMACJI. (Pomyślcie nad tym głębiej).

Wszystko ma swój CEL.

Wszystko się zamyka w Teorii 3 część (Hipoteza w zasadzie), na www.esln.pl, mimo, że buduję projekt ESLN (ba! on sam się buduje) nie myśląc o tym - zamyka się to w całość. Wcześniej myślałam, że wszystko, cała ta hipoteza, powstała jak to się mówi potocznie - "ni z gruchy ni z pietruchy". Jakieś natchnienie skomponowało wzór wyjściowy, teraz go rozpracowuję.

Jednak informacja pracuje.Zajadle mnie męczy, będzie męczyć i was, ale konstruktywnie :)

ps. No i "najadłam" się tyle tego deseru, że nie mam ochoty na śniadanie. Mózg się najadł..a co ze mną?