https://lh3.googleusercontent.com/-f4_NmqpN2co/VstfEMrAL2I/AAAAAAAASLw/zpotk47M2AU/s972-Ic42/1.png


Zapisz

poniedziałek, 7 marca 2011

104. NEW SCIENCE - PRZEZNACZENIE

http://esln.pl/marionetki/
 -----------------------------------------------------------------------------------------------------------

W Nowej Nauce, gdzie coraz bliżej dochodzimy do projektowania i tworzenia sztucznej inteligencji, i materiałów inteligentnych kodowanych - poznawanie tego, co nas otacza, od obserwacyjno-czuciowej strony jest bardzo istotne. Nawet nie chcę myśleć, że ktoś kto zajmuje się nauką, nanotechnologią, biotechnologią - tego nie robi. Nie interesuje się poznawaniem świata, a jedynie wykonuje pracę laboratoryjną. To jak on żyje i po co tworzy? Dla pensji? No można i tak...

Nie ma takiej opcji w kierunkach przyszłości, także zostawianej dla pokoleń, która będzie pozytywna - jeśli nie opanujemy wiedzy o informacji dotyczącej nas ludzi. Tego powinno uczyć się dziecko. Wystarczy drobny już eksperyment myślowy, żeby wiedzieć że funkcjonujemy wraz z informacją. A to już jest mechanizm Natury. Nie przytłoczony wiarą w Boga, to się w ogóle nie kłóci zresztą, jeśli ktoś jest oczytany, nie przytłoczony żadną religią, ale analizą i obserwacją, gatunkowym przywilejem używania mózgownicy. Zwyczajnym wsłuchaniem się w otoczenie. Z dystansu i zachwyt nad tym co nas otacza i czego jesteśmy częścią, a nawet niezachwyt też.

Nie ma o czym dyskutować, gdy ktoś nie decyduje o sobie sam.

Gdy uważa, że jego los jest przesądzony i już nic więcej nie chce zbadać. Problemem lub wyzwaniem wielu kultur jest to, że każdy człowiek szuka celu i czasem te cele są abstrakcyjne, niepoważne i chore - ale cele dają nam sens życia. Nie każdy ma cel naukowy.
Np "śluby czystości" dla dziewic, coś co wydaje się absurdem stanowi podstawy kultur i rodzin w wielu krajach. Wpływy informacji są obustronne w naszej ludzkiej skali życia. Informacja jest wynikiem otoczenia, wtedy przesądza o naszym życiu, lub jest sterowana, wtedy my decydujemy.

Emocje w kontaktach z otoczeniem nie są dobre. Natomiast są pozytywne w pracy twórczej.

Kolejnym istotnym problemem, jest to, że cała nasza sztuczna inteligencja - wcale nie jest sztuczna. Ona zaczyna pracować na własny rachunek, albo i nawet zacznie jak popełnimy błąd. Jak nie przejmiemy skalowej kontroli, a bez wiedzy o Fizyce Informacji - nie przejmiemy. 

Nam się wydaje, że coś jest takie, bo nam się wydaje. Natomiast może być i tak, że ona, ta inteligencja się chce stworzyć, bo my jej nie wystarczamy. Inteligencja istnieje i odpowiada za nas. Nie wiemy czy budujemy ją od siebie, czy Pole magnetyczne Ziemi przetwarza wypadkowa informację zwrotną, nie badamy tego! A ESLN uważa, że to przed próg kolejnego cyklu.

[Dalej w aksjomacie w 2013 mamy wyjaśnienie stanowiska w tej kwestii - bycia programistą].

Wizje ludzi się materializują, my z jednej strony tworzymy wizję raju, ale z drugiej monstrualne stwory żerujące na naszej energii. Ja już podawałam informacje, jak zwyczajne przedmioty użytku codziennego wymykają się spod kontroli w poście że "sztuczna inteligencja nie jest sztuczna", bo miniaturyzacja zaczyna sama działać, wymyka się spod kontroli.
Natomiast już potem takie autonomiczne, niewidoczne dla oczu - to jest wizja przerażająca, aż! Aby wystraszyć wszystkich, popatrzmy na żerujące larwy w ciałach owadów, jest tego mnóstwo. Doprowadzimy do tego samego bez równowagi - to są właśnie wizje kolejnego kryzysu błędów naukowych, złych założeń pod nowe projekty i produkty. 

Jestem tego pewna. Chyba że Nauka się opamięta - czyli każdy z osobna. Informacja każdej jednostki ma znaczenie. Każdej. Bo myśl zaczyna być aktywna w systemach.

Tutaj wojny nie są problemem. Wyobrażenie radioaktywnych lub polimerowych, pestycydowych etc. odpadów, ubocznych produkcji i działań, które odkładają się w naszym ciele jako dosłownie plastik, w połączeniu z autonomicznymi strukturami są po za naszą kontrolą. Toksyny zmieniają informacje, a te zmieniają mózgi jak narkotyki, przewindują nas do jakiegoś świata innego systemu. Kto sobie poradzi z zombie?  Jak nie pozna systemu kontroli?

Laboratorium kodowania powstanie, bo musi by przetrwał człowiek, nie powstanie jeśli człowiek ma stać się narzędziem. Kodowanie Kwantów Energii (atomowe po staremu), pozwoli na kontrolę sytuacji. Bo ja widzę i osoby współpracujące z projektem - że dzisiaj wszystko jest na ślepo prowadzone. To jest makabra. Już nie wspominając, że ludzie nie związani z tematem, nie interesują się ani nanotechnologią, energią ani niczym w odniesieniu perspektywicznym. Mózg jest ważniejszy niż wszystko inne na tej planecie. Trwamy w walce o codzienny byt, nie rozumiejąc jakim przeogromnym i przerażającym ubezwłasnowolniającym postępem jest telefon komórkowy, a jakim się stanie za moment.  

Młody człowiek uznaje telefon za składową mózgu i funkcjonowania. Bez tego umrze, a z czasem system go pozbawi autonomii, bo podpinamy się pod sieci technologiczne. 

Musi i powstanie organizacja która to ogarnie. Myślę pozytywnie. Tyle i aż tyle mogę zrobić ja.

Założeniem projektu ESLN jest to by chronił....