https://lh3.googleusercontent.com/-f4_NmqpN2co/VstfEMrAL2I/AAAAAAAASLw/zpotk47M2AU/s972-Ic42/1.png


Zapisz

środa, 13 czerwca 2012

FASZYZM - KWANTYZACJA

Dwa posty niżej tłumaczyłam powody, przez które dążymy na skraj załamania społeczno gospodarczego w skali zmasowanej.

Wczoraj oglądałam dwa odcinki o produkcji super jetów dla bogatych i o okultyzmie, który powodował faszystowską potęgę, doskonale wyczuwając moment, że ludzi należy z zapaści gospodarczej wyciągać 'wiarą" [czyli mechanizm, albo program], ale w co? Po ostatnim kryzysie pojawiło się wiele wypowiedzi w tv, rożnych ludzi, że w takich sytuacjach załamania, jedynym wyjściem jest/będzie powrót wiary [byle nie kościołów]. Bo to nie będzie żaden wniosek. Pisałam o tym też, bo to uważnie śledzę.

Dzisiaj na Faceboku wywiązały się dwie rozmowy, pierwsza dotyczyła zwierzęcego zachowania ludzi po meczu Polska-Rosja, o Rządzie Polskim podejmującym złe decyzje, jako argument podano to, że czują się bezpieczni pod ochroną BOR-u, druga dotyczy występu grubaski "lulu" w amerykańskim Mam Talent.

Zacznę od Hitlera i niech każdy to sobie dobrze przemyśli, zwłaszcza fizycy, którzy będą się zajmować dualizmem kierunków i dualizmem tandemu [jak wynik zer i jedynek]:  Hitler powodowany biologicznymi usprawiedliwionymi czynnikami dążenia do doskonałości, chciał zbudować doskonałą rasę ludzi, utylizował niedoskonałość. Nie zaprzeczajcie, każda samica biologicznie szuka najsilniejszego i najdoskonalszego samca, nauka to od setek lat usprawiedliwia i tak nam przedstawia, a nawet dowodzi. Człowiek to też zwierzę biologiczne - i kwant produkt.  Niemniej jego złożoność cechuje Pole Informacji, tyle w nim jest rożnych informacji ile zmian w otoczeniu. I to jest ta wynikowa "inteligencja", różniąca biologiczne kwanty. Całość nazywamy "Tandemem". Aby ten złoty środek równoważyć, potrzebujemy ciągłej permanentnej analizy, tak jak to robi naturalne czytnicze, ruchome Pole Informacji. To jest ciągła walka wyborów i kierunków, co ten aksjomat tu pięknie wyjaśnił.

[Ps, Dopisek 2014. O wiele lepiej zrozumiecie te treści, gdy dojdziecie w aksjomacie do mechaniki współpracy umysłu jako programatora kodów, a ciała, jako urządzenia realizującego te kody - przełożeniowo].

Teraz jeśli ktoś skrytykuje faszyzm Hitlera, niech poogląda show z lulu. Medialnym kanonem podporządkowującym każdy wynik jest - "ideał". Dlaczego "lulu" jest jak wielu innych skazana na przegraną? Bo jest grubaską, bo grubaski nie tańczą na rurze? Wygląda śmiesznie?  Dlaczego promowany jest jakiś ideał urody, czy doskonałości w obliczu którego grubaska jest obrazem "niestosownym", jury wykrzywia twarze w niepojęte miny. Co to za konkurs - dyskryminujący? Co to jest dyskryminacja? Bo jest. Zatem to jest biologia dla tych co się chcą usprawiedliwić?
Zatem czy to nie jest faszyzm?
Media promują faszyzm! Gospodarka jest w tym doskonała! Co to są elity? Stopień pewnych programów dostępnych dla "talentów" jest faszystowski. Tym bardziej, że tacy ludzie co  nie dociągają wizerunkiem do "kanonu ideału", to sami dla siebie są ideałami, wkładają w swój występ duszą całą i serce, wierzą w to całkowicie, grubaski są dla siebie samych ideałami.

Czy wolimy ładne, czy brzydkie? To już jest faszystowska selekcja!

Czytam fora dyskusyjne, krytykuje się z wielką zawiścią i pieczołowitością zdjęcia nie znanych nam ludzi. Anja Rubik tak wszystkich drażni swoim sukcesem, że znaleziono na nią "haka" i robi się z niej anorektyczkę z "rozdziawionym pyskiem". Odruch tego typu doszukiwania się mankamentu jakiegokolwiek u innych, nawet obcych jest biologicznie i naturalnie usprawiedliwiony, każdy walczy o przetrwanie, o akceptację.  Właśnie tłumaczy to prosty mechanizm wynikowy jaki fizyka informacji stara się zdefiniować narzędziowo. Żadna super wzniosła cywilizacja nie zaistnieje, jeśli nie przełamie tego wzoru wynikowego - a da się go przełamać???

Człowiek, to tak włąśnie działający wynikowy produkt!

Dlaczego ktokolwiek ma być dyskryminowany przez jakiś kanon? Kolejnym procesem jest sama Anja, która odwdzięczy się pięknym za nadobne jeśli sama będzie również walczyła o swój byt. I mamy zwierzęcy popis biologiczny. [Przepraszam Anję, że posługuję się jej przykładem].  Pod moim wywiadem, również znalazłam nawymyślane faszystowskie treści. Ludzie nie wiedzą co to antygrawitacja, jaki jest już postęp w tej dziedzinie i jak się można nią zajmować, ale wprost lubią wyszydzać i kpić. "To jest silniejsze ode mnie"... powie niejeden
Nie są oczytani, brak im swojego świata zainteresowań i własnej wartości zatem niezależności, budowy własnych fundamentów ideologicznych skupiających się na ich własnym poczuciu mocy, brak wiedzy to przecież "zwierzęcość" - poziom biologiczny, niezdolność lub niechęć do jej poszukiwań. Tryb istnienia bez rozwoju. To dlatego masy są "planktonem". Tak są traktowani jak na to zasługują. Ale wszyscy postępujemy w swych zwrotnych reakcjach pobudzani czym???

KODY. INFORMACJE, przyczyna i skutek - kodowanie.

Panna "lulu" na pewno znajdzie wielbiciela i zwolennika puszystości na rurze, założy rodzinę enklawę bezpieczeństwa, własny punkt odniesienie. Robi taniec z pasją, kocha to, oddała się temu kosztem wstydu publicznego w opozycji do kanonu ideału. Czy zatem jest słabszym ogniwem, czy właśnie tym silniejszym? Kogo powinien oszczędzić Hitler? Próżny wygląd, czy mocny charakter?

CO SZTUCZNA INTELIGENCJA zdefiniuje w swoim systemie naśladującym naturę?

Patrząc na nią jak na kwant kodowy - jest siłaczką biologiczną! Czy faszyzm celuje tylko w wygląd, czy również poczucie wewnętrznej siły, czy znamy inne kanony selekcji? Czy panna, która ćwiczy fitness dniami i nocami, żeby dorównać kanonom ideałów sztucznie modelowanych przez popkultury, bo inaczej nie poczuje się wartościowa, jest silna psychicznie? Bo znajdzie się mediach jako "supergwiazda", bo wpuszczą ją do klubów etc, a potem przedawkuje na starość?
Prędzej czy później i ona również spotka się z faszyzmem, ze strony nie akceptujących jej niewyćwiczonych samic. To ona będzie dziwadłem w środowisku zmiennym.

Dlatego także jest tyle rodzajów fizyk ile elementów w zmiennym otoczeniu. A jeden wzór do tego czyni fizyka informacji. 

Chyba, że skorzysta z systemu jaki właśnie nasza różnorodna biologia [system] zbudowała - pieniądz. Tak się broni brzydka natura. Znalazła przełożenie wartości.

Faszyzm mamy jako kod. Przyznaję rację, że to bardzo brzydkie słowo, zdeformowane przez jednego tylko Hitlera, kojarzy nam się jednoznacznie i zakłamaliśmy rzeczywistość. A przecież Hitler ratował gospodarkę!  To dlatego dzisiaj pokolenia żyją w dostatku.  Kontynuujemy jego 'otwartość umysłową' masowo po dziś dzień i nie zaprzeczajcie - to np. wasze telefony komórkowe i pragnienia mieć więcej i więcej, nowsze, nowocześniejsze luksusowe, lepsze. "Jestem naj"...

O to tu chodzi w tej Nowej Fizyce, aby wyjściem z kryzysu nie był na nowo kościół i wiara - ale nauka i fizyka jako wiara, bo dopiero fizyka coś na prawdę zmieni - pokazuje mechanizmy jakim podlegamy.  Historia się powtórzy.  Chodzi o wytłumaczenie i rozróżnienie targających nami cech kwantowych w istocie. Wtedy można budować kolejna nową cywilizację. Panując nad definiowaniem siebie. Jeśli czytamy w wielu magazynach, że zmieniamy się w technokratów - to nie zmieniamy się w "cywilizację technokratów", ale w zwierzynę technokratyczną, "USER" uzależniony od sieci i smartfonów, oprogramowania. Gdy mózg nie posługuje się informacją w pełni dostępnych możliwości - nie jest cywilizacją. Jeszcze nie. To inna skala "podłączenia". Proces projektu to wyjaśnia.

Nie ma ludzi innych, lepszych czy gorszych, wszyscy jesteśmy dokładnie tak samo skonstruowanymi kwantami - jedyne co nas zmienia, to zależność kontaktów z otoczeniem. Tak samo dzieje się wewnątrz organizmu ludzkiego. Organizm ma różne reakcje na to, co przetrawiasz, mimo że zbudowany jest z takich samych komórek, czy białek. Reaguje na twoje nastroje. A te są różne w zależności od? Otoczenia zmiennego!!! Człowiek to kwant, wynik otoczenia. Tandem jądra i pola magnetycznego, kwantu i pola jakie go tworzy.

To otoczenie w pierwszej kolejności wpływa na to, że reagujesz, że jesteś faszystą, a nie ty sam. Kulturowość musi być dobrym programem, świadomym i przeliczonym za i przeciw. Kwant - człowiek jest skonstruowany jako maszyna analizująca dane i dokonująca wyborów. Kierunkiem i wyznacznikim wyboru biologicznego jest reakcja 'tu i teraz': szybka analiza otoczenia, zatem reakcji. Bez dorabiania ideologii. Zatem definicja równowagi. Kierunek dobry zawsze wynika z zachowania równowagi.  Wykazuje to ten aksjomat. Ale w chaosie gospodarczym bez celu zbiorowego, nie da się tworzyć wyniku jednokierunkowego.

Tu się zaczyna skalowanie. A na potrzeby sztucznej inteligencji rządzącej gospodarki, to najistotniejszy wzór, platforma tworzenia wyników. Inaczej będziesz analizował swoją sytuację bieżącą mając w zamyśle CEL ZBIOROWY.  Tu wkraczamy w programowanie masowe. Biblia takim oprogramowaniem była dla cywilizacji - genialnym! 

To samo analogicznie musimy zrobić w erze maszyn! Dopuszczamy, aby maszyny nami sterowały, programy jakie te maszyny tylko używają pośrednio, przełożeniowo.

Zatem wiedza. Jesteś mechanizmem przetwarzającym dane, mało danych mało efektywności, dużo danych dużo efektywności. To definicja inteligencji, nowe dane z analizy coraz bardziej zmiennego otoczenia, dostarczania danych. jesteś kwantowym czytnikiem wynikowym. Tworzysz się z tego, co przetwarzasz!
Aby tobą dobrze sterować w nowym systemie, potrzebny jest jeden wspólny Cel Zbiorowy i ustawione hierarchicznie funkcje. To właśnie ukazuje daleka historia wielkich zorganizowanych budów wieloletnich królestw. Ale cel zbiorowy trafiający poprzez obszary informacji wszelkiej jaką tworzymy, a nie w obszary biologiczne.

[Dopisek 2014: Biologicznie jesteśmy przypisanym produktem, sramy i przetwarzamy substancje, ale umysł to odrębny wirtualny kodowy obszar nas zasilający i tworzący. To co jest w tym umysłowym zasięgu, to chyba kosmos i jego dane, jakie usiłujemy realizować, i każde kolejne pokolenie przełożeniowo to robi. Dokonuje się przetwarzanie programu poprzez drobne kwanty w długim czasookresie. Aksjomat to dalej dokładnie analizuje, opisuje i potwierdza.]

Kody biologiczne są niepasujące w takim kontekście, to dlatego umysł szaleje, ale możliwości przypisania są tak marne... Bo powiązani jesteśmy programami przełożeniowymi, walką o przetrwanie, funkcjonoanie, załatwiamy się i jemy i te rzeczy są nasza pułapką sprzeczną z kodami umysłu. Tutaj dla prostego życia biologicznego - im więcej "wiedzy" tym gorzej wręcz. Chcecie być plemionami, nie uczcie się. Dlatego ci, co tracą majątek uważają, że biologicznie nie przetrwają i popełniają samobójstwa. Stracili kontakt z prostym powiązaniem wynikowym - po to istniejesz, żeby przetrwać, Ziemia dostarczyła wszystkich składników, zdobywaj je! Jagody, owcza wełna, drewno, ogień, woda etc.
Ta walka 'Tandemu' biologiczno umysłowego, czyli funkcji ciała z polem informacji tworzących pragnienie - jest naturalna tak bardzo! Ale niezdefiniowana dotychczas fizyką.  Bo po prostu jest - dualizm, dwie formy tworzą jedną, która działa w sposób wypadkowy. [Dojdziemy do kodowania, zrozumiemy oprogramowanie, różnica potencjałów, a potem skalujący się efekt dualizmu. To wciąż ta sama mechanika, ale w skali i w punkcie odniesienia nazywamy to inaczej, to wszystko się przekłada i skaluje. mechanizm przełożenia działa tak samo wzrostowo, stąd kierunek trzeba programować świadomie.
Czy silny jest ten, który ma kupę szmalu, czy ten który się utrzymuje z dolara dziennie? Oczywiście tu znów odpowiedzi niesie hierarchia i otoczenie. O co chodzi zatem w tym biologicznym "doskonałym" dążeniu? I takie błędy narobiła 'stara fizyka', już dzisiaj niestosowna, blokująca rozwój i kierunek wzrostowy, bo wynikowy. 

W biologicznej naszej zależności z otoczeniem, chodzi tylko o replikację - czyli rodzenie. To sposób przełożenia, resztę dorabiamy filozoficznie. Natomiast możemy zapanować nad tym oprogramowaniem, modyfikując się. To jest ewolucja, świadomość SAMO-MODYFIKACJI. Rzeczy z otoczenia możemy dowolnie przetwarzać produktem naszych rąk, czy wyobraźni, ale kody generalne "kody duszy" powodują co powodują, bo wynikają z walki o trwanie. Tych kodów generalnych jest więcej i mają hierarchię, opiszemy je z czasem. Technologia dorasta tym wyzwaniom, tylko technologia.

Każdy świadomie może sobą, czy tym' sterować, panując nad sobą, mając wiedzę o mechanizmach, ale problem zachowań biologicznych pozostanie i się go nie zwalczy, bo teraz jesteśmy tym czym jesteśmy, każdy kwant znajduje się w hierarchii biologicznej z kodem generalnym. Dopiero jak zaczynamy użytkować technologię, wirtualny świat, nowe otoczenie - zaczynamy ingerować w biologiczne kody.
Możesz sobie zaprzeczać i tłumaczyć, że akceptujesz ogół, ale znasz i definiujesz swój poziom, i zniżając się do innego czujesz własną porażkę, to byłby cios. To jest bezwzględna biologia, która napędza kierunek. Jest wiele takich reakcji-antyreakcji którym podlegasz. To jak efekt różnicy potencjałów. Jedynym czynnikiem wyrównującym to zjawisko jest "wiedza" i nauka, wspólna świadomość oprogramowania, konfrontacja, praca zespołowa. Ale jest to wiedza o sobie samym technicznym, i o systemie jaki cię prowadzi wynikowo. Informacja nie jest wieczna, nie istnieje stałość.
Kontrolujmy otoczenie. 

Dlatego generalnym zadaniem projektu ESLN jest uzmysłowienie, że stanowisz dokładny szczebelek hierarchiczny wynikowej konstrukcji i nim trzeba się zajmować, porządkując nawet samą naukę na szczeblach hierarchii. Jesteśmy kwantowym chaosem informacyjnym. System w systemie - pieniądz - zbudował sztuczną hierarchię i pokomplikował naturalną celem jaki nie może być kierunkowym, staje się auto-destrukcyjnym. Jednak nie zmieniamy się w cywilizację światłą ani trochę. Ludzie którzy piszą i myślą, że właśnie do tego dochodzimy i technologia temu służy się bardzo mylą. Technologia posłuży naszemu przetrwaniu, naszemu zobrazowaniu w systemie cyfrowym. Będziemy bilansowanym zasobem, przestrzeń wartościowa do życia osiąga dzisiaj najwyższe ceny. "Światła cywilizacja" może co najwyżej osaczać idealne funkcjonowanie, a takie musi podlegać bilansowanej skali hierarchii i celowi zbiorowemu.

My idziemy w kierunku mrowiska bez żadnej samo-świadomości i dążymy do tej dokładnie formy wynikowej funkcjonowania kwantowego. Zarządzanie zasobem ludzkim poprzez technologię. Warto zatem nadzorować wzorami wynikowymi budowę takiej sieci programowej.  Rozwija się sieciowość. Ten aksjomat udowadnia, że istnieją już narzędzia kontrolujące wszystko. Wszystko dookoła w każdej skali jest dualistyczne, ale to hierarchia informacji wynikowej całości - kierunku - zarządza hierarchią systemową, podzespołami, częściami maszyny.  Tak samo kwant ziemski zarządza nami zbiorowo. Mrowisko jest w stanie przetrwać zagrożenie, bo istnieje w zsynchronizowane oprogramowanie. Dążymy do tego samego, zmniejszając awatarowo Ziemię, na ile jest to proces regularny, nie wiem.

Aksjomat tłumaczy wszystkie te pojęcia po kolei. "Raju" nie ma, bo jesteście faszystami. Każdy kto choć odrobinę w życiu poczuł coś takiego jak "zazdrość", albo "żal", popatrzył dookoła i zapragnął coś mieć, bo inni też to mają, już wie że jest biologiczną mrówką, zwyczajnym powielaczem danych, przypisaną ziemi i kodom przetrwania i rywalizacji, walki o byt. Nie jest "istotą wyższą", tak mu się tylko wydaje, bo zasila go informacja wyższa z jednej strony - ale bez nowej nauki i wiedzy o fizyce informacji, tego nigdy nie wykorzysta. Ten trafia do raju, który ma wiedzę o tym, a wraz z wiedzą o tym człowiek staje się baaaardzo wyluzowany wobec otoczenia, bo zaczyna z nim współpracować, a  nie przeciw ludziom. Istoty wyższe nie mają emocji, są wspaniałomyślne i nie emocjonuje ich otoczenie. Nawet gangster jest istotą wyższą.

Abstrakcyjne? Trzeba pojąć zasady, dlatego tak a nie inaczej rządzi się podwórkiem, państwem, zasobem, a teraz światem.

;) Fizyka jest jaka jest.

Ps, aby zrozumieć ten post, jego wynik, tandem, dualizm, konfrontację - to trzeba czytać ciągłość. Nawet ja jako autorka czytając wyrywkowo, nie uznaję treści za sensowną. To proces wynikowy, stwierdzenia wynikają z kolejnych wniosków.


Usiądź teraz na krześle przed oknem i powiedz sobie "jestem istotą wyższą" - dasz radę?
Zaleje cię myślowo mnóstwo problemów tego świata - nie jesteś. Pierdzisz w stołek. Czym jesteś bez przedmiotów jaki cię otaczają. "Hitler się mylił".
Hitler nie mógł patrzeć na brzydotę, na choroby sam będąc chorym. A im bardziej generujesz przyczyny kodowe, tym bardziej pojawiają się ich skutki. Każdy z nas ma w sobie ten sam instynkt, zaprzeczanie mu jest hipokryzją, Wyobraźmy sobie ludzi o zdeformowanych buziach jako naszych wszystkich znajomych. Kto ma w sobie tyle sił,  aby na co dzień otaczać się zdeformowanymi?  Są tacy, którzy nie mają, udoskonalają swoją urodę chemią, botoksem, operacjami, wydłużają nogi. I technologia, która służy im, po kryjomu powstaje również genetycznie. Faszyzm jest składnikiem natury, zatem nauki. Być może to ostre stwierdzenie, ale sumarycznie prowadzi do takich pojęć jak "żołnierz doskonały, modelka, aktorka, rynek". Każdy chce widzieć świat ładniej i lepiej, i gospodarka technologia zrodziła się z takiej potrzeby.  Zrównoważony rozwój to utopia, bo rozwój to rywalizacja. Wiele rzeczy jakie robimy, to potrzeba której priorytetem wcale nie jest zdrowie psychiczne. Jednak to robimy i nie można ludziom zarzucać złych intencji skoro są instynktownymi wczytywanymi programami. Trzeba poznać system, który to właśnie sprawia - on jest określony KODOWANIEM i go PRZEPROGRAMWAĆ.