https://lh3.googleusercontent.com/-f4_NmqpN2co/VstfEMrAL2I/AAAAAAAASLw/zpotk47M2AU/s972-Ic42/1.png


Zapisz

niedziela, 19 maja 2013

poprawki: ENTROPIA - CHMURY IBM

..znów coś z "entropią".. dzisiaj mi się śniła. To okropność...

Generalnie w fizyce kodów nie istnieje takie zjawisko - bo cechuje objętość czyli matematyczny ład. Jeśli zaobserwowano zjawisko rozproszenia, będzie ono zawsze wracało do macierzy czyli tego podstawowego ładu. Zatem entropia dotyczy zaobserwowanego jakiegoś skalowego systemu, działania w tym systemie zbudowanym hierarchicznie.

Mi się śniło dzisiaj, że powrót cząsteczek "upchanych" do uporządkowania po prostu je rozlokowuje symetrycznie w przestrzeni, jak powrót kuleczki do przestrzeni siatki, coś jak na obrazku niżej., mechanika i utworzona hierarchia np pierwiastków - to wymusza, podobnie jak wznoszenie się kierunkowe elektronów na wyższe orbity powierzchniowe, naskórkowość. Jest taki mechanizm, działa i już. Ale to system już w systemie, hmm... mój mózg wykonuje stałą pracę.




Myślę sobie, że współczesna fizyka to taka pomylona wiedza bez fundamentów, ktoś coś zaobserwuje i dorabia do tego siłowe teorie których na logikę się nie da zupełnie przełożyć. Ratunku! A wyjaśnienia wynikają tylko z założeń, to jedyna droga budowania wyjaśnień - zatem musi mieć również cel.
Bez obrazy, ale zobaczyliśmy obecnie więcej, era cyfrowa pokazała wirtualne funkcje wokół nas, pokazała światło jako programowanie, nasz wyraźny składnik systemowy - każdy kto ma trochę rozumu, wie że "widzieć więcej" to zmieniać poprzednie założenia na na nowych celach!!!, a nie trwać przy błędach na siłę, z dumy, czy z innych ego'.
Przecież tu w ESLN zawsze mamy bazę, zawsze jest jeden fundament, konstrukcja nośna dla wszystkich kolejnych systemowych budowli, postaci, form, funkcji etc. JEST ŁAD. Celem jest kodowanie światła. Może nie wszystko udaje mi się lekko i przyjemnie przekazać, nie wszystko jest też dla wszystkich, ale każdy ma inny umysł, a wiedza jest jedna, robię to zatem w szerokim paśmie.. ehh

No, ale głowa mi pęka gdy utykam na absurdach.  Przecież się o tym uczyłam kiedyś w podstawówce, ale to do niczego nie prowadziło, nie planowałam być chemikiem...

Czytam definicję: Gdzie "const" jest jakąś stałą. "W" natomiast jest definiowane jako liczba mikrostanów nieodróżnialnych od naszego makrostanu. Z tego wynika np. że wazon ma małą entropię (nieuporządkowanie), natomiast rozbite odłamki dużą (jest wiele możliwych realizacji rozbitego wazonu). 

Czy to jest mądre?  Jeżeli ktoś kto czyta ten aksjomat nie umie sobie wyobrazić uproszczenia wszechświata jako np. sześcian: a w nim rozproszone równomiernie światło na wzór obrazka wyżej, potem to światło zaczyna ewoluować pod wpływem np. echosound - buduje się kolejny potrzebny system [nadsystem] właśnie na tym uporządkowanym pierwszym i ktoś nazywa go "pyłem", no niech mu będzie, że uprościmy, - światło ewoluuje - KWANTYZUJE SIĘ, jakiś program tym zarządza, powstają kolejne jakby materialne już formy "pyłków, potem pierwiastków, które stają się autonomicznymi cegiełkami, na bazie których powstaje coraz bardziej złożone funkcjonowanie form światła, jakie musi się umiejscowić zatem, skumulować punktowo w tym obszarze.
"Informacja - światło" twór wypadkowy jak "antymateria" niech wam będzie, wypełnia te miejsca, które pozostają  [wszystko zakładamy, że jest postacią światła w systemach jakich nie znamy]. Bo ono się kumuluje gdzie indziej. Nam takie założenia wystarczą. Kolejno hierarchicznie, powiązane struktury autonomiczne [rządzi tym reguła samonauczania, zapisu, wniosków i kolejnych wynikowych, w związku z rotacją, z mechaniką rotacji plus i minus; tu jest szereg czynników, aksjomat wyprowadzał je jak umiałam]. WYPROWADZAŁ!!!! KONSTRUKCYJNIE, a nie wymyślał!  Jest jeden bazowy fundament, jakaś linia ciągła: "Teoria Obrotu". Idziemy jak po drabinie, w ten sposób widzimy całość i eliminujemy błędy, dodajemy czynniki zewnętrzne jeszcze inne jakie musiałyby powstać by wciąż zmieniały się i dostosowywały "ciała".

Co moim zdaniem jest spójnym uproszczonym obrazkiem - to jak można zrozumieć wyrywkowo układaną starą fizykę na obserwacjach, ale bez założeń? Błędy to są! Dodawanie z każdym pokoleniem swoich nowych błędów bez założeń. Bez konkretnego celu zbiorowego! Cel zbiorowy generuje czytelną informacje zwrotną czyli odpowiedzi - dla wszystkich jedną.

Musicie czytać całość, nie ujmę w jednym krótkim tekście całości. Nie mądrzcie się bez czytania wszystkiego po kolei. Ostrzegam! 

Takie mamy twórcze założenia. Sprawdzają się w teorii, mówię jak to w laboratorium zbadać. Kiedyś takie badania robiło jedno radzieckie i może amerykańskie laboratorium uniwersyteckie, ale dzisiaj mamy internet i zbiorową konfrontację - badania może czynić każdy - czytelnik tego bloga również, po to służy ten aksjomat. 

Teraz mamy dwie skale zawsze: Zawsze cokolwiek rozpatrując naukowo i badawczo musimy patrzeć na system ale w otoczeniu! Bo sam system jest autonomiczny, to człowiek na przykład [też jest już systemem], ale kontroluje go z podzespołami - otoczenie! Dlatego jesteśmy srającymi biologicznymi tworami, ale też mamy "dusze" czyli kody ewolucyjne pola macierzystego - to jest cały nasz wszechświat w nas. TANDEM.
Pole Informacji macierzyste!  Ja to w skrócie nazywam patrzeniem od wewnątrz i do zewnątrz...  Nasze Pole macierzyste, to Pole Magnetyczne [a czy wszechświat, to dopiero dojdziemy do tego], jesteśmy wszyscy przypisani kwantowi Ziemskiemu, istniejemy tylko tu fizycznie i biologicznie, ale umysł mamy wirtualny, niefizyczny i tworzący nieziemskie wizje - SKALA!, - to uproszczone założenia oczywiście. [Bo Polem Magnetycznym i Ziemią zarządza też organizm jej nadrzędny, jej otoczenie, to się skaluje]. Z czasem lecąca po za ziemią kometa, wniesie w całą strukturę jakieś kody, właśnie z otoczenia, to wszystko jest oprogramowaniem spójno-wynikowym, zależnościowym. Czas [czas realizacji kodów] jest składową skali wielkości przepływu kodów].

Gdybyśmy się teraz rozsypali, będziemy tym czym obrazek na górze.

Proste? Piękne i się ładnie składa. Można każdą skalę rozpatrywać założeniami na bazie porządku. 

Ja nie wyniosłam z podstawówki, aż po dziś dzień żadnych lepszych fundamentów, aby mi było łatwiej rozumieć to, co dzieje się ze mną samą, jak i w świecie wokół mnie. W dodatku masakra mojego umysłu wiedzą o entropii jako "uogólnione przemieszczenie" [miałam fizę na maturze] - jest śmiechu warte.  Wybaczcie mi, ale czego się to ma trzymać i jaka skala hierarchiczna od jakiego systemu kolejnego, jaki jest punkt wyjścia i czemu ma służyć - ?
Kolejność, kolejność, gdzie jest porządek naukowy, ciągniemy naukę od Arystotelesa, Euklidesa, albo jeszcze Chińskich innych mędrców, i co? Mamy zlepki chaosu i8 tworzymy kolejne zlepki, czuciowo, być może słusznie, ale bez podstaw, zatem nie mogą być wiarygodne, i nie dają wniosków do PRZEWIDYWANIA, zatem programowania. 

Wybaczcie moją pewność siebie, ale w ESLN jest wszystko. Wszystkie założenia i odpowiedzi jakich obecnie potrzebujemy dla samoobrony, dla poukładania wiedzy by wejść w erę programowania. To dopiero początek pod nowe badania, budowę gospodarki porządkującą i potwierdzającą te dane. Aby być programistami.

I potem w tej starej fizyce, powstają jakieś pierwsze, drugie i trzecie zasady, które trzeba wkuwać na pamięć, bo są zbyt trudne, i ok rozumiem, - ale bez wizji i założeń całościowych nie sposób nimi sprawnie operować. Ja nie umiem, mnie "niewiadome H" czy inne, nic nie powiedzą, bo zostały wymyślone dla głupich dziur jakie są wynikiem błędów naukowych, a w ESLN mogę te dziury wyjaśnić wiadomymi - bo jest mechanizm funkcjonowania od podstaw, który błędów nie czyni, b mechanizm ten konstruuje coś pod cel. Każda skala w otoczeniu to inna fizyka! Ile skal systemowych tyle fizyk! Tyle specyficznych zachować kolejnych nowych form. Coś do czegoś co ma różnicę skalową, będzie innym prawom fizyki podlegało - spaja je tylko zasada, pracy informacji światła w obiegu samowynikowym.

I teraz dochodzimy znów do tego, na ile matematyczna jest przestrzeń w jakiej funkcjonują wszystkie systemy. I mamy jasność - jest zbiór, zawsze będzie zbiorem macierzystym wszystkiego [on ewoluuje***]: różnorodności; ale mechanika konstruowania się z danych w zbiorze [kwantyzowania światła] dowolnych form zespolonych programowo, bo przecież nie są to bezpostaciowe formy - jest mechaniką, jest matematycznym wzorem zadaniowym! Służy każdemu kolejnemu nadsystemowi i wynika z tego co dzieje się naokoło wszechświata! To jak betoniarka, która zrobi nam beton pod budowlę, ale dosypywać trzeba trochę piachu co jakiś czas, i wapna, to zewnętrzna istota panuje nad wnętrzem. Miesza i miesza [rotacja] i w końcu mamy potrzebny autonomiczny produkt. PROGRAM DZIAŁA. To jest właśnie INTELIGENCJA. Trzeba mieć wszystkie dane, aby uzyskać produkt, a ponieważ dane się zmieniają z otoczenia, zależą od pogody, temperatury, a także z oprogramowania [nasza receptura], musi istnieć zatem powolny PROCES samonauczania z coraz to nowo pojawiających się danych na jakie nie mamy wpływu.

SZTUCZNA INTELIGENCJA NA TYM BAZOWAĆ MUSI. [Może IBM bazuje na chmurach, po to powstają, ale czy Polska o tym wie?]

Jeżeli na zewnątrz jest upał, to do betoniarki "na wyczucie" będziemy dodatkowo dodawali wody, aby beton zawsze miał pożądaną konsystencję, dostosowaną do zmieniających się warunków atmosferycznych/otoczenia zewnętrznego, mającego wpływ na wynik. Program [mózg] musi analizować wciąż w każdej nanosekundzie zmieniające się dane z otoczenia, a one płyną ze wszystkiego wokół, [tlen, wilgoć, temperatura]
Ta sama zasada cechuje zmysł równowagi, zmysł intuicyjny i wiele innych. Nie uczymy się tego, a to o wiele ważniejsza wiedza, niż "entropia". [która śni mi się po nocach]...

Ps. białka, priony tak funkcjonują, reagują dopiero na informacje z otoczenia, i tworzą równowagę naszego ciała do otoczenia po za ciałem, aksjomat pisał o tym.  Pole Informacji dostarcza danych.

Uruchomcie wyobraźnię, poukładajcie systemy [o ile to możliwe, bo jest ich nieskończoność]. Tu te poziomy Szypowa, być może są pewnym uproszczeniem, ale tylko do pewnego zakresu badan.Twórzcie algorytmy!



...to taki blog entropijny. ;-)  z kawałeczków pojedynczych postów, po przejściu całości otrzymamy.... - FIZYKĘ INFORMACJI.


*** teraz pytanie: 1 - Ewoluuje, bo istnieje obwód, czyli oprogramowanie rozumiane jako nasze przeznaczenie zaprogramowane, lub wczytane i realizujące się; 2 - Czy proces samonauczania wzbogaca pole informacji, któe wcześniej nie istniało, czyli zbiór?...Ewoluuje bo jest zamknięte z zmieniającej się formie? Czy mamy nieskończoność? To są pytania na razie bez odpowiedzi, niepotrzebne nauce zupełnie.