https://lh3.googleusercontent.com/-f4_NmqpN2co/VstfEMrAL2I/AAAAAAAASLw/zpotk47M2AU/s972-Ic42/1.png


Zapisz

niedziela, 30 marca 2014

ESLN - PREKURSOR [TO JEST NOWA FIZYKA,- NOWA PLATFORMA NAUKOWA POD KOLEJNE TECHNOLOGIE

http://esln.pl/

Mój rozmówca nie może zaakceptować, czy uwierzyć w pogląd: że jest jako człowiek KWANTEM I FUNKCJĄ.  Dlatego jest czym jest, bo jest funkcją, zobwodowanym algorytmem matematycznym, dalej mechanicznym, a dalej funkcją zadaniową, działającą przełożeniowo, skalującą, zobrazowaną w taką postać jaką jesteśmy i dalej... replikujemy się.

To proste.

Dlatego trzeba przejść ten projekt, by wiele nowych rzeczy zrozumieć i przyswoić. Nauka obecna mami nas błędami jak z dziecinnych książek: atom. "Zbudowani jesteśmy z atomów, świat jest z atomów". Jeśli te klocki atomowe wykorzystuje się do tworzenia z nich nowych obiektów, to wszystko gra. Ale jeśli tłumaczy się, że my jesteśmy zbudowani z takich klocków, to jest bardzo źle.  Po pierwsze takie klocki nie istnieją w naturze jaka nas konstruuje, ale zostały wyodrębnione technologicznie.  Jak ktoś sobie w ogóle wyobraża, że jest "żywy" będąc z budowanym z takich klocków? Przecież to ogromna dziura w nauce, która próbuje zapchać ją Higgsem. Jak Higgs nie da wyjaśnienia, bo nie dał, to będzie jakiś kolejny cwaniak, albo matoł bez wyobraźni inżynieryjnej o nazwisku Kloc, założy że w takim razie musi istnieć "cudowna cząstka" z jakiej zbudowany jest Higgs, cały świat będzie jej zatem szukał kolejnej porcji, a nazwiemy ją KLOC!... rozłupywać można w nieskończoność, tylko trzeba coraz potężniejszych urządzeń.

To wy z waszą wiarą...

Hm.. na dobrą sprawę, można wyciąć sobie kawałeczek, sześcianik, skóry i się z niego na nowo zbudować. Przecież w jego skład wchodzą atomy, a jak się to dzieje, że "żywiejemy" ?  Jak działa ten ich program, który to spaja, łączy, skaluje, tworzy różnorodność, żył, kośćca, połączenie Słońca, fotosyntezy, glukozy.... Kto to wie?

Eh..

Gdyby atom nigdy nie istniał, nie powstał z ciekawości rozdrabniania funkcji [materii], a wiemy, że wziął się z małpiego rozumu rozłupywania, wyrywania fragmentów całości - to widzielibyśmy całość powiązaną, nierozerwalną w jakiej jesteśmy wynikiem zadaniowym. Dlatego jesteśmy funkcją ZOBWODOWANĄ. Całość jest funkcjonująca. Ta funkcja to "życie". Hierarchia i program jaki nas czynią ruchomymi wraz z otoczeniem, po za nim nie jesteśmy ruchomi i nas nie ma. Podlegamy prawu stosunku funkcji do otoczenia.

Dlaczego to wszystko działa? Bo się skaluje, bo po za obrazem funkcji, elementów funkcji - jest POLE ZAPISU, jakie to wiąże, skalujące się, separowane poprzez kwantyzację, elementy, ale to nie pole magnetyczne - to POLE ZAPISU, wyodrębniania.  Wszystko jest ciągiem, obwodem, PROGRAMEM.


Czy widzicie teraz tragiczny błąd starej wiedzy i fizyki, który omamił umysły do tego stopnia, że nie uaktywniliście otrzeźwienia?

Jedyne ESLN zdolne było wykryć te wszystkie błędy, mnóstwo błędów. Oczywiście, zaczynał projekt tak jak wy w swoim nie-przebudzeniu, od tych samych błędów, z których nie dało się nic wyjaśnić i skonstruować. Ale krok po kroku, wytrwale ukazywały nam się powiązania, zatem funkcje i skalowanie, mamy odpowiedzi na wszystko - trzeba je wnieść do laboratoriów.

Bądźcie inteligentni: kawałek wyciętej skóry przestaje czuć - bo czują, czujniki porządku! Systemy, lub kolejne funkcje obrazujące się w skalujące elementy naszej budowy, warstwy jakie nas tworzą, informacyjne światło, które się formowało w hierarchii, tworząc systemy funkcji, warstwy, etc, nazwy dopiero będziemy precyzować w pracy zespołowej, naukowej, wspólnej!  - systemy są zsynchronizowane tak, by nas tworzyły, by funkcja działała prawidłowo. Sygnały bólu i inne odczucia są 'samoobronne" i sygnalizują, że funkcja jest "uszkodzona". To zespół systemów. Prawidłowa praca i synchronizacja, przepływ informacji poprzez membrany jakie tworzą. Skalując się tworzą jakieś elementy odczuwalne "widzialne". To powiązanie i hierarchia synchronizacji, pracy, tego co nas tworzy jest "czuciem". Powiązanie jest ciągłością tej maszynerii, aksjomat to opisywał, wyprowadzał tak by naukowcy mogli to badać w laboratoriach i za pomocą urządzeń.

[Nie będziemy na razie wiedzieć więcej o całym kosmosie i jego funkcji, niż możemy skonstruować. Wiedza i poznanie wymagają czasu i procesów. To również należy pojąć, bo realizujemy cele jako kwanty zadaniowe i funkcjonujące, mamy kody.]

Jeśli coś odetniemy z tego obwodowania, to nas już nie dotyczy... nie czuje. [GMO nie ma sensu, bo nie wiąże funkcji, natomiast skutki przemodelowywania kantowego znajdują się na powrót w całym zbiorze informacji, zbiorze jaki nas replikuje na Ziemi]. Czas to realizowanie się kodów, przemienianie.

Nie wiem jeszcze na ile sposobów będę musiała ten punkt patrzenia na nas samych technologicznych, modyfikowanych - tłumaczyć. Funkcje istnieją, bo są zobwodowane za pomocą skalujących się "urządzeń kosmicznych" [planet, struktur, stanów, elementów]. Dlatego budując z atomów nowe elementy są one, plastikiem, masą, elementami - ale nie są "żywe".

Istnieje hierarchia funkcji zadaniowych, a my jesteśmy na jej końcu [na szczycie]. Nie istnieją żadne cywilizacje, bo istnieją obliczalne funkcje. Natomiast każda z funkcji pozostawia zapis, te zapisy są ważne, są również jak "żywe". Ale nie wytyczają rozwoju, to przeszłość. Ale to nie na ten post., projekt to wiele razy opisywał.

Te funkcje podlegają samo-analizie, samo-kodowaniu, ewolucji poprzez samoanalizę, wynikowość i kierunek, rozrost, hierarchiczny model budowy, wynikowego samonapędzania. Czysta technologia informatyczna. Możemy wtargnąć w ten świat jako PROGRAMIŚCI. Informatycy, filozofowie, technicy, matematycy, inzynierowie, etc etc. To jest: świadomość funkcji. Nie metodami, prób i błędów, ale konkretnymi kodami.


ESLN ®ⓒ  PHYSICS OF INFORMATIONS

Dopisuję jeszcze jeden błąd postrzegania tworzący jakieś założenia i prowadzący dalej do błędów z błędów, [założeniowego przecież].  Nazywamy to co ruchome "ożywionym", a to co nieruchome jak kamień: "nieożywionym". Pojawił się problem czym jest woda? Składamy się z wody, ale przecież woda nie "chodzi tak jak my". Zatem mamy dzisiaj dwa pojęcia: martwa woda i żywa woda. I szanowni brniemy w takie popaprana błędy. Fizyka obecna w to brnie. Zatem Ziemia, która się kręci, przesuwa kontynenty, porusza swoimi elementami, jest żywa? Martwa? W taki sposób na średniowiecznych' założeniach będziemy wymyślać kolejne abstrakcje.
W ESLN mamy funkcjonujące obrazy informacji [my]. Jest to ściśle powiązana hierarchia funkcji. Skalowana. Funkcja rozwija się, dlatego my się przemienimy. Ziemia to kwant, który tą funkcję generuje. To o wiele prostsza podkładka do badań i technologii, niż nazywanie rzeczywistości łopatologicznie. Postrzeganie nasze ograniczone jest do odbioru rzeczywistości poprzez funkcję jaką my jesteśmy. Każda inna, ma inną rzeczywistość odniesienia, ale Kwant jest jeden. Dlatego traktując rzeczywistość jak świat informacji, która się tworzyła stopniowo, hierarchicznie, służąc powstawaniu coraz bardziej zaawansowanej funkcji [wspomaganie produktami pobocznymi], - wszystko staje się bardzo łatwe do zrozumienia. Różnorodność może być dowolna, ale zasada budowania jest jedna.




...no zobaczymy co to z was będzie. Zmienia się fizyka - to zmienia się wszystko. My mamy dzisiaj wiedzę czym jesteśmy dzięki ESLN, bo musimy podjąć kolejne kroki globalizacyjne. To nie są żarty, to się dzieje ale nie każdy umie to odczytać. Zmiany będą ogromne, zaczynamy żyć "pod kloszem". Hierarchia się buduje.

 Tunele... story.