https://lh3.googleusercontent.com/-f4_NmqpN2co/VstfEMrAL2I/AAAAAAAASLw/zpotk47M2AU/s972-Ic42/1.png

Blog to pierwsze absolutnie aksjomatyczne natchnione przemyślenia, jakie są informacją zwrotną na wysyłane kody myślowe. Programujesz, otrzymujesz - nie masz wpływu na czas. Projekt ewoluuje, dojrzewa, streszcza wartości. Jak cię ciąć i ciąć, to na końcu widzisz wibrujące zobrazowane światło, wynik zobwodowania, to wynik programowania. Pole wokół funkcji (a nie cząstki) to zapis tego co widoczne - zapis wynikający z algorytmu wibrac. Echosound. PROGRAM
Zapisz

piątek, 21 października 2011

497. ZAPISY - radioaktywność, delete,

Kolejny słoneczny dzień, chociaż zimny, pozdrawiam.


Wczoraj nie mogłam zasnąć, mnostwo sie dzialo w polu informacji, czyli w otoczeniu. To że odczuwamy zmiany w podswiadomosci, nie oznacza, że one się dzieją natychmiast, efekty działań kodowych będą potem. Najpierw odbieramy informacje, potem mamy ich realizację, albo reagujemy na nie. Na to samo wyjdzie. To jakby podświadomość znając naszą przyszłość dokonywało poboru energii na potem. Ale skoro ma to miejsce - jest to mechaniką. Leży u podstaw warstw [jak się dowiemy programowo przełożeniowych] z jakich się składamy, każda z nich działa w czasowym przełożeniu, jesteśmy wynikiem. Kody jakie nas tworzą z naszym światem, także funkcjami ruchu powiązanymi z ruchem przecież Ziemi, muszą "wiedzieć wcześniej", muszą nas chronić poprzez coś co nazwaliśmy podświadomość, intuicja i szereg innych odczuć obronnych. To należy wyjaśnić i to zrobimy!

Często bywa tak, że będąc gdzieś w nowym miejscu, które nas niepokoi, albo jest nową zmianą, emanuje z nas dawka dziwnej energii, czujemy przypływ mocy czy czegoś takiego i nieznajomość praw fizyki obrotu, kodowania, mylnie nas uświadamia, ze to jakaś oznaka "wielkich zmian", mówimy: "czuję przypływ energii". Podczas, gdy jest to dawka energii, która "już wie" z wyprzedzeniem, że "nie będzie wcale dobrze w nowych okolicznościach", i jest ona zawczasu skumulowana, by nas chronić, jest to pobór energii by ja oddać. Ochrona jest nam przypisana, jako ewolucja, postęp, trwanie, pomnażanie.

To jak z energiąa z eksperymentu piramid, daje i zaraz odbiera, równowaga jest zachowana w mechanice. Siedząc pod piramidką odczujemy przypływ skumulowania energii, potem odczujemy słabość, odbiór energii i powrót do równowagi. To mechanizm. Nie doświadczamy go tylko pod piramidą, ale dzieje się nam to w życiu, tylko że nie umiemy tego interpretować. Często jakaś niespodziewana zmiana w stanie energii może właśnie być takim sposobem, pola informacji by nami dobrze rozporzadzać, bo wciąż jesteśmy produktem natury jaki musi przetrwać.

Takie kumulacje to: rownowaga w naturze, podlegamy jej nieświadomi mechanizmu, każdego dnia. Można poważnie założyć, że gdy gdzieś zdarzy nam się odczuć nadmiar/pobór mocy, nie w działaniu, ale w odczuciu, to odzyskamy/wydalimy ją na pewno w czasie późniejszym. No tak to jest. I jest to odczucie proporcjonalne do wielkości stresującej nagłej sytuacji.

NAMI INFORMACJA NADRZĘDNA, KTÓRA NAMI ZARZĄDZA, ale też sami możemy nią rozporządzać na pewnym szczeblu własnej świadomości. To jest wyższa szkoła jazdy - doświadczenia i obserwacja, tak po prawdzie, aby móc w fizyce posługiwać się aż takim odczuwaniem jako technologią własną [?].
To wszystko trzeba przełożyć na laboratorium materiałów. Nanoskala nam w tym pomaga, reaguje wprost na odczucia.

Ponadto wczoraj uswiadomilam sobie, ze specyfika odbierania wibracji, wylapywania innych stanów, wymiarów czy, zapisów [doprecyzujemy to jak to nazywać i co to jest] - nie tyle jest błędem i niedoskonałością uczącej się natury, ale pokazuje, że jednak jesteśmy tym samym światłem, jednolitością w jakiś sposób powiązaną ze sobą. [Dopisek ewaluacyjny 2014: dokładnie nam to wyszło, że jesteśmy kwantami replikującymi ze zbioru macierzystych informacji, wykształcanych również zbierając informacje z otoczenia, dosłownie zaplatamy się ze wszystkiego co napotykamy, tak samo wspólne dziecko jest mieszanką rodziców, genów, czyli informacji sumarycznych.] Pamiętajcie, że schizofrenik, posiada jedynie błąd czynnościowy kodowania, ma wadę odczytu jego wirtualny umysł, jaki się błędnie zaczął konstruować. A jak go leczy obecna medycyna? Truje tabletkami seryjnymi, a mamy do czynienia z indywidualnymi "uszkodzeniami".

I a pro po "zapisywania się" w Polu Magnetycznym, (po za membranami) - gdyby tak nie bylo, gdyby zapisy nie istniały, nie odradzałaby sie Ziemia, przyroda i nie rodziły by się kolejne gatunki. Zapis prowadzi ewolucję, plus do tego analiza danych. Dokładnie to, co robi przewód pokarmowy, mózg i białka, analiza danych na bazie zapisów gdzieś utrwalanych jako wzory. (O tym jest w aksjomacie, chyba w archiwum).  

Tylko dawka promieniowania, albo radioaktywności czyści te zapisy, dojdziemy do tego, bo to zbytnie uproszczenie... a dodam, że taka sama dla każdej skali... i to jest ciekawe i niebezpieczne i świadczy chyba o wieku, czyli o skali. (Lecz na razie tylko wchodzę w temat, wiec daję sobie prawo do późniejszej korekty, myślę na głos hasłami).

To nie jest genetyka! Weszliśmy w dział nadrzędny, wcześniej niż genetyka, musimy teraz usytuować się we właściwym przedziale. Samoanaliza materiału twórczego, że się tak wyrażę górnolotnie, musi wskazywać, że nasze rodzenie się [replikowanie] ma program i nie zawiera się on w genach, ale jest kontrolowanym stanem mechanizmu jaki nas wszystkich podłącza do tego samego powietrza, jaki słabych uśmierca, silnych czyni dominującymi, w wspólnie wykonujemy jakiś plan twórczy. No przecież to kolejny naiwny błąd w postrzeganiu nas, jako tworu natury. Ta nowa wiedza nie jest dla każdego, ja to wiem. Zobaczymy co z tego wyjdzie.

[Dopisek 2014, ale gdyby nas mutować to stawalibyśmy się słabsi, kazirodztwo nas osłabia, psuje. genetyczne modyfikacje skracają życie, osłabiają, zaprzeczają naturalnemu wzorowi rozrodczości - tu mamy istotną rzecz o nas samych, geny to zabawa, ale nie jest wzorem naszego funkcjonowania, modelu istnienia czy powstawania, to dopiero zbadamy] 

Ciao.

Ah! jeszcze dodam, aby już całkiem potwierdzić, możliwości kodowania, - zobaczcie ile potrafiliśmy zrealizować obrazow naszej wyobraźni, w całym życiu, budując odpowiednie narzędzia, mechanizmy aby móc urzeczywistniać obrazy wirtualnego umysłu (a teraz mechanizmy budują mechanizmy), wszystko! Powtarzam wszystko realizujemy, ale kody muszą się mieć czas zrealizować torując drogę naszym spełnieniom - ona nie ma granic, jedyna jaka jest, to fizyka hierarchii skali, i kodów pierwotnych, jakie stworzyły nasze oprogramowanie, wirtualna papka jaka nam się śni nocami, przenika nas i z pokolenia na pokolenie kwantowe mamy te same kosy w umysłach - produkcja czego?

Nadrzędne mechanizmy, które dla nas pracują, nami sterują i my mamy je teraz poznać - to dokładnie ten czas, bo sztuczna inteligencja musi również być programowana na wzór rzeczywistej inteligencji.






496. KULTUROWOŚĆ

Tu we Włoszech ludzie są tak rożni kulturowo od polaków czy Niemów, ze wyobrażanie sobie wspólnego szczytu i globalizacyjnych negocjacji zakrawa o absurd zjawiskowy....? Nawet programy w telewizji, a przecież się to przekłada na społeczeństwo, mają inną mentalność, czy w ogóle sa odmienne.

Zachowanie i szacunek do kulturowosci, a budowanie globalnej wioski to cel prowadzacy na manowce, bez ujednoliconej komunikacji o charakterze wspolnotowym. Tak uwazam ja i mam racje. I ten projekt to tłumaczy, wskazuje gdzie w technologiach są i luki, ale i nadzieje [?]. Nowe rzeczy jak technologia, muszą być wspólne, natomiast starych nie zmieniamy. To jakby rożne koraliki na jednym wspólnym sznurku technologii.

Tak samo jest z informacjami w skalującym się obiegu. Na to, co już zostało zakodowane i obejmuje skalę ekosystemową, nie mamy już wpływu, kody mają hierarchię, bo utrzymują stan w równowadze, [to sugeruje, że i my możemy mieć przeznaczenie wkodowane jako część stanu, zbadamy to] natomiast mamy wplyw na nowe, na to jak je przerabiamy my sami, jest to dokladnie ten proces, który gwarantuje nam największe prawdopodobieństwo trwania w świadomym zapisie, czyli programowania świadomego, teraz i w innym "wymiarze mechanicznym", bo jeszcze nie umiemy nazwać stanu po śmierci. 
Samobójcy uważają, że sobie odbiorą życie i koszmar się zakończy, "w tej chwili jest koszmarnie", - to tak się zaprogramują po wsze czasy zapisu magnetycznego, jak umierasz takim zostajesz zapisem, zatem koszmarem musi być to, co sobie "uświadamiają" potem, tu system jest bezlitosny. Natura słabych eliminuje, to siła ma wynosić kwanty ponad inne. To kwant ma świadomie się rozwijać by przetrwać nawet w systemie jaki go stwarza.

Każda nanosekunda waszego świadomego życia jest kodem jestestwa, programowym wykładnikiem zdarzeń. TO JEST FIZYKA, SWIATŁA I RUCHU WIROWEGO. SPINOTRONIKA powiedzmy. Wszystko jestescie zdolni zbadać na sobie tu i teraz, ten mechanizm sprawia, że funkcjonujemy, wszystkie nasze części są skoordynowane i na bieżąco analizowana jest ich funkcja. Wierzcie mi że to nie wymaga wysiłku, ale mądrości jedynie i aż.  Znów to co mówią Indianie najlepiej znający mechanizm: "Nie sposób tą moc poruszyć i użyć, ale można ją poruszyć i użyć z taką łatwością". Już tłumaczę - ten mechanizm nie przynosi dobrych efektów siłą, bo to hierarchia na stworzy, a nie my ją.

Ja na razie uczę się o promieniowaniu radioaktywnym, coś tam czytam, bo nazwać to co wiem, jest mi bardzo ciężko w sposób fizykomechaniczny, i spisać tutaj to wielki wyczyn wart niejednego doktoratu. To wasza rola, by rozwinąć te założenia poprzez wasz fach i talenty. 

czwartek, 20 października 2011

495. Pszczoły, zmiany w polu informacji.

http://www.sfora.biz/UE-bije-na-alarm-Zabraknie-jedzenia-w-Europie-a36989

Rzeczywiście środowisko zanieczyszczane coraz bardziej powoduje wymieranie pszczół i gatunków odpowiedzialnych za zapylanie, zanieczyszczona woda i niestety coraz mniej dzikich miejsc. Jedzenie staje się czymś normalnie dostępnym poprzez supermarkety, natomiast one niszczą rodzimy niezależny biznes, jesteśmy sterowani tylko garścią jednostek, które prowadzą między sobie znanymi rywalami konkurencję, posługując się ludnościami. Znów słowa Kissingera mają pokrycie "poprzez żywność steruje się społeczeństwem".
Pcha mnie projekt w tym kierunku.
TO NIE JEST PROCES KTÓRY ZAHAMUJEMY, NIECH SIĘ TAK NIKOMU NIE WYDAJE, BO KODOWANIE MA SWOJE CIĄGI CZASOWE, A MNÓSTWO ODPADÓW NA CAŁYM ŚWIECIE SIĘ PRZYCZYNIA DO TEGO PROCESU, CORAZ WIĘKSZA ILOŚĆ SAMOCHODOW I TOKSYN.

Boże, ile my masakrycznych informacji produkujemy w nasze pole informacji... straszne.