https://lh3.googleusercontent.com/-f4_NmqpN2co/VstfEMrAL2I/AAAAAAAASLw/zpotk47M2AU/s972-Ic42/1.png

Blog to pierwsze absolutnie aksjomatyczne natchnione przemyślenia, jakie są informacją zwrotną na wysyłane kody myślowe. Programujesz, otrzymujesz - nie masz wpływu na czas. Projekt ewoluuje, dojrzewa, streszcza wartości. Jak cię ciąć i ciąć, to na końcu widzisz wibrujące zobrazowane światło, wynik zobwodowania, to wynik programowania. Pole wokół funkcji (a nie cząstki) to zapis tego co widoczne - zapis wynikający z algorytmu wibrac. Echosound. PROGRAM
Zapisz

sobota, 15 czerwca 2013

LOST IN TRANSLATION

https://www.youtube.com/watch?v=iMuMLshxjBw

Procesy są dobre, to jak medytacja, stan spokoju i wznoszenie się na wyższe poziomy. Najperfekcyjniej jest po prostu coś postanowić i to spokojnie realizować - ale czy zbudowana przez naszą kulturę przestrzeń nam na to pozwala? - NIE. Czasem sami sobie nie pozwalacie. Wpływamy na kody czyli na całą przestrzeń, ale nieświadomi, a to jest każda nasza myśl, elektrofala i energia. TECHNOLOGIA światła i ruchu. To generuje nasze ruchy dosłowne kierowane generalnymi kodami.

CYWILIZACJA ROZWINIĘTA to nie taka, która stara się opanować drugiego człowieka [kwant równy sobie, bo to powiedzmy żałosna sztuka], ale opanować system i otoczenie, wpływać na swoją macierz, czyli manipulować skalą, właśnie to co nam daje nowe produkty - taka umiejętność jest cechą cywilizacji rozwiniętej. Wy na razie jesteście niedorozwojem, bo nawet nie macie podstaw do takiego działania - po za ESLN [prowokacyjnie napisałam].  Stąd potem wynika szereg czynników wyższych, jakich nie sięga żaden kapitalista, co tłumaczyły posty niżej.  Ale znów dualizm mechanizmu powoduje, że aby rozwijała się wyższość, musi istnieć kapitalizm prymitywny, który to sfinansuje. Czynniki się napędzają. To wszystko jest fizyką i wynikiem założeń fizyki informacji. Nie da się zmienić mechaniki światła wszechświata, trzeba ją poznać i używać.
Dopiero dzisiaj nowe technologie wykazują błędne założenia na jakich bazowalismy tyle dziesięcioleci, powstaje mnóstwo dokumentalnych materiałów o barwach, szybkościach, o świetle, są wspaniałe - ale wciąż mają błędy założeniowe!

Nadajmy pieniądzu wyższą wartość zatem. Połączmy pieniądz z Nauką a to tylko jest możliwe na założeniach Fizyki Informacji. Fizyka Informacji jest podstawą wszystkich działań.
http://www.youtube.com/watch?v=7HDFcgvMzk0

PRISM

https://www.facebook.com/eslnbeautystyle/posts/551376568246838?notif_t=like

https://www.facebook.com/eslnbeautystyle/posts/551219988262496?notif_t=like

dwie sprawy moim zdaniem najważniejsze na jakie powinniśmy się ukierunkować. I chodzi wciąż o FIZYKĘ INFORMACJI nowo konstruowaną, jaka stanowi AS w naszym rękawie pod technologię cyferkowej kontroli.
To się przekłada na użytkownika, na jednostkę, no myślcie i trochę powalczcie.

To zdanie uznaję za znamienne: "BEZ WPŁYWU NA POLITYKĘ NIE DA SIE CHRONIĆ PRYWATNEGO KAPITAŁU"

Właśnie o tym marzy Microsoft, ja nie wiem jak te wojny gospodarcze się kształtują i ile jest w tym manipulacji i mnie to gówno obchodzi - ale KTOŚ MA JASNY CEL. I ten cel jest błędny, wbrew prawu informacji - po to powstaje cały projekt ESLN, aby te błędy wykazać i wyeliminować. Bo nie my się mamy nawzajem zjadać. Chcecie raju to się zainteresujcie rajem. 

Gówno się samo produkuje, nie dokładajcie się do tego bezczynnością lub ignorancją. 

Fizyka to my, to jak funkcjonujemy, dokąd zmierza i czym się stajemy. OTO JEST FIZYKA INFORMACJI. Błędy w starych założeniach, na których ktoś chce wznosić władzę, prowadzą do stopniowego wyniszczenia naszego systemu, a ten należy zorganizować na równo przyjętych prawach Nauki i prawach POLA MAGNETYCZNEGO, w którym znajduje się cała nasza wirtualna "duchowość", a którą przejmuje coraz szybciej technologia.




















EWOLUCJA I PRZEMIENIANIE SAMO W SOBIE JEST PROGRAMEM, STARZENIE JEST PROGRAMEM I FUNKCJONOWANIE JEST PROGRAMEM, EKOSYSTEM JEST PROGRAMEM - JAK TO DZIAŁA? 
FIZYKA KODÓW ESLN - Rozwija się dlatego idziemy w kierunkach technologi i programowania to się znajduje w polu zapisów, czyli wirtualnie w polu magnetycznym. TO JEST DO ODCZYTU. TO JEST DO PROGRAMOWANIA. 
https://www.facebook.com/eslnbeautystyle/posts/551543051563523?comment_id=75225616&notif_t=like 

piątek, 14 czerwca 2013

PRZEŁOMOWE ODKRYCIA W FIZYCE NALEŻĄ DO OKREŚLONEJ GRUPY LUDZI ?

Są tu prawidłowości.  Wspaniałe odkrycie!

...stwierdzam zdecydowanie, że do wielkich odkryć w Fizyce, które to wymagają bacznego obserwowania, zaangażowania w siebie samego, silnej więzi z naturą i z ludźmi, otwartości i pozytywnego wchłaniania informacji, a ta właśnie obserwacja kształtuje fizykę, a dalej  buduje na niej całą gospodarkę [po za religią] - zatem do wielkich odkryć prowadzi tylko szlachetność i wewnętrzna dobroć, głoszenie o prawidłowościach w imię dobrego życia dla wszystkich - oto są prawdziwie postępowi ludzie w dziejach i jest to prawidłowość, natomiast potem może się to w nich odmienić, a stan posiadania dezaktywuje, dezaktywuje umysł również.

Dlatego, aby mózg aktywnie stawał się przełomowy w swoich ideach dla ewolucji funkcjonowania na Ziemi, to należy do tych twórców, których celem nie jest pieniądz, ale wartość ludzka. Albo inaczej, wynika to dokonywanie odkryć z wartości czystych i dobrych, od pewnego rodzaju wrażliwych na otoczenie ludzi. 

Zmierzam do tego, że w każdej kolejnej dziedzinie rozwoju fizyki informacji jakiej początek daje ESLN, napędem, zatem dalszymi odkrywcami będą tylko wrażliwcy i idealiści. Reszta będzie to składać, przetwarzać i ogarniać, ale fizykę informacji trzeba budować! Ludzie wrażliwi nie mający wiele wspólnego charakterologicznie z kapitalistami, są częścią odkrywania mechanizmu tandemowego, inaczej się nie da!  dusza i ciało; myśl i produkt. To już zupełnie inny poziom funkcjonowania człowieka technologicznego. Powiązanego z Polem Zapisów, jakie mogą odczytywać tylko swoim mózgiem wyznaczeni ludzie! Nie każdy zrozumie ten aksjomat! Tak jeszcze będzie wiele pokoleń po mnie. Zanim maszyna stanie się ludzkim mózgiem, wszelkie badania tego wirtualnego świata zapisów będą dokonywać tylko wrażliwcy. 

Zatem domknęła mi się dzięki Einsteinowi [wspaniały umysł!] informacja wyjściowa w zwrotną. Bo aksjomat zaczął od przedstawienia wrażliwców jako naukowców przyszłości, zastanawiałam się co z tego wyniknie - bo sama fizyka informacji to technologia mózgu! [My ją dopiero preparujemy na urządzenia]. A mózgiem jako obserwacyjnym instrumentem najlepiej będą się posługiwać istoty najwrażliwsze. 

Popatrzcie jak pcha nas maszyneria przeznaczenia - TO JEST PROGRAM. My go odczytamy! 

To, że mi się informacja wysłana z mózgu i spisana na początku projektu - teraz domknęła powracając jako odpowiedzi na moje pytania i zajęło to kilka lat [ja to czuję], świadczy o tym, że ten projekt rodzi się sam! My tylko odczytujemy program i się w niego podłączymy. 

To sugeruje, że my mamy posługiwać się sobą w technologiach, nie mamy się tego bać jak w filmie "Raport mniejszości", i przypisywać temu żadnego szaleństwa - ale mamy to dobrze wykorzystać, to są talenty jakich poszukuje człowiek całe życie! To z kolei w gospodarce coraz brutalniejszej ugruntuje zawodową pozycję tych wrażliwych ludzi, niezdolnych dźwigać i konstruować firm.  Bo technologie oparte na zapisach mogą być domeną przedsiębiorstw, działów badań, a te mogą na własną rękę zatrudniać wrażliwców i różnego typu ludzi z predyspozycjami do odbioru pola magnetycznego ze wszystkim co niesie. W programowaniu nie wykluczone, że będziemy wykorzystywać mózgi predysponowane. No fantastycznie! To też znajdziemy w przepowiedniach w rzeczy samej, jeśli ktoś woli tak to interpretować. 

Fizyka klasyczna i kwantowa to stare dziadostwo już do niczego niepotrzebne, a nowa Fizyka Informacji zmienia rzeczywistość. Trzeba to sobie jasno uświadomić.

OK - IDZIEMY W TECHNOLOGICZNĄ GOSPODARKĘ, TECHNOLOGICZNE FUNKCJONOWANIE [z częściami zamiennymi] , ODKRYWAJMY CO PRZED NAMI W KODACH. 


Nawiązanie do postu:
http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2013/06/punkt-wyjscia.html#uds-search-results
Żaden rozwój mózgu do niebywałych fantastycznych wizji nie zmieni tego, że membrana jest membraną, musi być zasilana i musi się opróżniać, jest wstrzymującą wirtualny umysł postacią, po to powstaje ciało, abyśmy się wydzielili jako informacja do zadań specjalnych, mamy wykonać jakąś pracę. To są prawa ciągu. Czyli nasze ciało jest funkcją z góry określoną i trzeba to zaakceptować i to ciało można zmieniać, a mózgiem można się tylko i aż WŁAŚCIWIE POSŁUGIWAĆ. Mózg i wirtualna strefa zapisów się samoczynnie rozwija, jest to przeznaczenie, praca, funkcja, kody nadrzędne i nie trzeba tu nikogo na siłę "leczyć", by "być lepszym człowiekiem". To nie ta skala programowa w ogóle.
[Czy zatem dążenie ciała do modyfikacji i trwałości technologicznej po za przypisaną strefą jego wydzielenia, nie jest sięganiem "ducha" ? Otóż jest, ale trzeba mądrości by to pojąć, i przestać być zwierzęciem hipokryzji, trzeba mieć świadomość nieuniknionych zmian, być Człowiekiem, a nie prymitywem bez samoudoskonalania].



http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2011/04/refleksja.html
http://esln.pl/duch-klawesynu/
Zobaczcie tu była informacja wyjściowa o tym, że idziemy w usprawiedliwionym kierunku technologi, jaka czyni z nas nowych ludzi, udoskonalonych czy ja wiem, - po prostu się mamy zmienić.

MUSIC

http://www.esln.pl/?page_id=2282

Na razie mam wielki bałagan na tej stronie, ale z czasem to się zmieni. Jeszcze go potrzebuję.

czwartek, 13 czerwca 2013

PODŁĄCZENI

http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2013/06/sytuacja-globalna-i-strategiczna-fizyka.html

"W linkach facebookowych poruszyłam pewien istotny temat, warto poczytać, tam pal licho wymianę zdań, ale baczni obserwatorzy po za mną samą, widzą co się dzieje. http://www.visegradliterature.net/works/pl/Chwin,_Stefan-1949/Tyrania_optymizmu  Choćby ten post, mrozi krew w żyłach, choć jest bardzo zachowawczy. Jak wiele potrafimy prze-o-czyć, by sobie wmawiać "sukces" w opinii autora; zamiast powiedzieć sobie: jestem jaki jestem, prozaiczny i zwyczajny, ale nie - ja gonię jakiś program. [Który nie jest mój!]." Pchany z jednej strony instynktem, kodem urodzenia, z drugiej kulturowym wymuszeniem społecznej przynależności.

[Cytat z dwóch postów poniżej].

To bardzo ważne, znów. W ciągu tego aksjomatu dowiedzieliśmy się o cyklach powtarzalnych każdego Kwantu.
Samobudujący mechanizm wszystkiego, co we wszechświecie, w każdej skali, polega na sondowaniu. Tak jak budowa pola magnetycznego - ROTACJA DANYCH. Kwanty ewoluują wysyłając informacje, badając teren w myśl Teorii Obrotu, następnie informacja powraca, i następuje kolejny cykl rozwoju kwantu.
Na danych zapisywanych powstają ruchy Kwantowe, i kolejne dane służą pokonywaniu i ewolucji. Informacja wyjściowa zawsze się domyka jako powracająca. To jest prawem!

I właśnie w momencie tego powrotu informacji - mamy domykanie się cyklu. To matematyczne wynikowanie. Tak to tu nazwaliśmy. Czyli w momencie kolejnego cyklu mamy całościową wiedzę zawsze o sytuacji w otoczeniu, a także naszej. To jest proste, nie trzeba wielkiej głowy by to pojąć. To się przekłada na świat dowolnej skali, na nasz Ziemski również. Ruszamy się i chodzimy bo najpierw jest sondowane otoczenie. Nie odczuwamy tego wyprzedzenia! (Są o tym badania naukowe).

Na takiej samej zasadzie możemy posługiwać się mózgiem każdego dnia, każdej sekundy, nie chodzi wcale o wielkie zmiany, ale o przewidywalność zaprogramowaną, informację zwrotną. O mechanizm jaki można używac świadomie z "wiarą". Myśli wysyłane mają mieć formę sondy; "zaufaj podświadomości", znaczy tyle co czekaj na odpowiedzi zwrotne transmitowane drogą magnetyczną, umysł zadziała mechanicznie na nie. Obieg informacji ma kształt, organizm je (jako kody zwrotne) zwyczajnie odbiera i reaguje, następuje produkcja/reakcja na bazie odbieranych sygnałów... i nagle odkrywamy, że jesteśmy niesamowici, coś się dzieje, coś działa!..
[Uwaga - trzeba odróżnić to co się chce, od tego co niesie informacja zwrotna, aksjomat to tłumaczył. To, co się chce nie zawsze jest dobrym wyjściem, a informacja zwrotna i w ogóle eksperymenty z nią, niestety uczą rozwagi, spokoju i wcale nie decyzji jakich chcemy "na teraz". Można powiedzieć "Bóg wie lepiej". (To dlatego, że istniejemy w roli nadanej i w oprogramowaniu, ale też nie mamy wpływu na czas, bo czas to skala kodowania, wynik kwantyzacji).

Dlatego tak się dzieje z informacją odgórną do nas powracającą na każdy kod wysyłany, bo każdy z nas jest wydzielonym kwantem energii lub zwyczajnie "kwantem informacji" [zależy jaką skalą się posługiwać patrzenia i zastosowania] i działa na takiej samej zasadzie jak wszystko: istniejemy jak kuleczki kwantowe w otoczeniu macierzystym i to otoczenie stanowi o wypadkowej naszych działań. Jesteśmy w zbiorze danych!
Im kwant słabszy tym bardziej podatny na wypadkowe, im mocniejszy tym bardziej staje się inicjatorem i wpływa na innych - lub mamy zakodowane odgórnie, wcześniej, przedurodzeniowo. Bo wszystko jest w kodach! Światło i kosmiczny mechanizm jego formowania.
Dlatego tak łatwo wchłaniamy informacje otoczenia, jednak również jesteśmy też odgórnym programem analizującym, i to są systemy samoobronne - ISTNIEJĄCE PROGRAMY. Nic innego, i to będziemy jeszcze rozwijać w trakcie badań. Dlatego nadrzędny program najlepiej wie jak nas "prowadzić". Poczujecie to jako technologiczny wynik was samych. Zero "człowieczeństwa" - dane do obróbki.
Dlatego tak, bo wciąż w nas mało świadomości jak funkcjonujemy, czym jesteśmy - MECHANIZMEM/KWANTEM i tego, że autonomicznie możemy współpracować z Polem Informacji, ale na JEGO PRAWACH wynikających ze SKALI.

Pewnie w życiu mało kto to stosuje, buddyści, i inni tego rodzaju wiary, ale NAM to jest potrzebne do wiedzy o technologii informacji w Polu.
--------------------------------------------------------------

Dalej, i cóż złowieszczego mamy w linku, w artykule: Autor pisze:

"Młodych ludzi należy mobilizować do nauki, jak się da, a każda opowieść o sukcesie z pewnością podnosi poziom adrenaliny we krwi, co niewątpliwie sprzyja efektywnemu działaniu. Tyle tylko, że w każdej klasie na dwudziestu pięciu uczniów sukces odniesie dwóch, albo trzech. Nie ma rady: resztę czeka w najlepszym razie umiarkowanie pomyślna wegetacja." 

"Zmusza się do ciągłego udawania człowieka sukcesu, zmusza do wstydu z życia niespełnionego. Rodzimy się po to, by odnieść sukces. Kto nie ma udanego życia, powinien ten fakt ukryć. Należy udawać przed znajomymi i światem, że wszystko jest okay, bo brak sukcesu kompromituje. To właśnie dlatego szkoła, każda szkoła – nawet ta najbardziej bezstresowa i przyjazna młodym ludziom – jest znienawidzona przez uczniów. Oni od pierwszych chwil wiedzą, że jest to miejsce, gdzie odbywa się pierwsza selekcja: oddzielenie tych, którzy mają szansę na sukces, od tych, którzy najprawdopodobniej tej szansy nie mają. Każdy bardziej doświadczony nauczyciel potrafi bezbłędnie odróżnić jednych od drugich i choćby nawet miał jak najlepszą wolę, by sukces zapewnić wszystkim, sam w głębi serca dobrze wie, że sporej części z nich nie będzie umiał pomóc w żaden sposób. To właśnie w szkolnej klasie następuje pierwsze rozwarstwienie, które rodzi frustrację. Szkoła, jawnie oceniając “postępy i uzdolnienia uczniów”, w istocie uświadamia każdemu z nich, ile jest naprawdę wart, to znaczy, jakie drogi są przed nim zamknięte, kto wie, może na zawsze."

I to jest Proszę Was rzeczywistość niezakłamana. 'Sukces' to posiadanie i materializm. Tak posługujemy sę tym pojęciem wadliwie.
Uznanie w oczach innych? Presja otoczenia? A im więcej pieniędzy przecież,  to tym większe ryzyko bycia nikim, gdy ich braknie.

Obecnie tworzy się nam władza hierarchiczna globalna, nasza wieś się podporządkowała. Wielu uważa, że dzieciom "komunistom" [komunia święta] należy kupić tablet, bo będzie upokorzone go nie posiadając (co gorsza nie kierują się wyznacznikiem globalizacji, wiedzy i edukacji, ale presją "a co ludzie powiedzą". Ludzie masowo brną w technologiczną pułapkę na złych założeniach, ale narzekają na wszystko wokół i coraz gorszą rzeczywistość. 

Co za hipokryzja, a może - mamy taki potężny bałagan bo na złej fizyce zbudowany? Kultura oparta na starej i już niestosownej fizyce, jaką nalezy podmienić na nową...

Nie ma, zauważcie, bezwzględnej akceptacji typu: JESTEM JAKI JESTEM, kocham siebie, kocham świat, otoczenie na mnie nie wpływa, mam swoje ja, ale i ja współżyję z otoczeniem. Jestem ponad to, co mnie otacza i co się dzieje. Jestem autonomiczny.

Ale już dzisiaj w 2013 nie możemy tak nawet powiedzieć...
Bo my już funkcjonujemy podłączeni do technologicznych sieci wirtualnego sterowania.

Czy da się funkcjonować w kolejnych latach bez maili, czy da się ominąć cyfryzację - NIE.  Banki opracowują produkty zmuszające do korzystania mobilnego ze swoich usług, klientem jest następna generacja, stare się już nie liczy.  Już nie jesteś jaki jesteś, bo musisz się stać systemowy taki właśnie, aby pasować, posiadać i uczestniczyć w życiu. Jeszcze można się w 2013 roku tego wyprzeć, uprzeć że da się być nietechnologicznym, zwłaszcza my w PL jeszcze dziki kraj jesteśmy, co też dowodzi dlaczego z nas 4 district.
Dlaczego skoro mamy taki potencjał? Stare zepsute umiera nowe powstaje, więc myślcie. 
Staliśmy się podłączeni do SIECI. Wręcz bezpośrednio. Kolejne pokolenia czekają chipy. Nasze internetowe wędrówki są odnotowane, wchodzimy na porno, potem na strony o dzieciach i ktoś ustawia nasz profil osobowościowy. Mamy czarne teczki - gdzie i czemu służą?


I teraz niech wam zmrozi krew w żyłach - skąd znacie pojęcie "jestem który jestem"?  Które mówi o byciu niezależnym, potężnym  http://www.chrzastowice.opole.opoka.org.pl/jestem.htm
Być ponad wszystko całym sobą.. a nawet ponad systemem?

JHWE - oznacza imię "Boga", oznacza to, że nie ma on nad sobą żadnej hierarchii sterującej nim, nie istnieje w macierzy. Jestem jaki jestem; Jestem który jestem; JESTEM TYM, KTÓRY JEST; ehjeh 'aszer 'ehjeh.

To oznacza pozycję - WYPOZYCJONOWANIE - będzie nam to potrzebne w rozumieniu hierarchii programowania. Czy to jest w ogóle realne fizycznie nie mieć macierzy?  Jej brak, to brak funkcjonowania. Moim zdaniem nie jest to realne nawet w założeniach. Tego się w fizyce jakiejkolwiek jakiej byśmy nie układali - nie da skonstruować.

Ale można uczynić "błędne założenie"!
Że macierz do której istnieją hierarchicznie podłączone podsystemy, kwanty, cokolwiek ze światła posiadające pole magnetyczne czyli czytnicze, myślące - może być tą ostatnią największą jaka nas spaja, i w niej są macierze mniejsze. To błędne założenie, ale ktoś bardzo mądry, to kiedyś uczynił! Spisał w Biblii, a ta książka jest fizyką tego, co nas otacza, działania INFORMACJI w polu, ta informacja działa na nas i można nią sterować. To byli bardzo mądrzy obserwatorzy, nie tyle w obserwacji ale w tym, że wykorzystali to do manipulacji, dobrej czy złej ale manipulacji. Nauczmy się na bazie porównań technologii i eksperymentów myślowych obecnych, uznawać podobieństwa Biblijne i Fizyki Informacji, aby to czuć trzeba eksperymentować. Proste obserwacje dają czytelne widzenie mechanizmu kodowego. Aksjomat opisuje metody eksperymentów w jego trakcie.


Takie zwyczajne prawo zachowania się człowieka w polu informacji opisuje Biblia i przerabia kulturowo w legendy, ale u podstaw jest MECHANIZM PRACY DZIAŁANIA INFORMACJI. 
Zresztą dla rozwijającego się człowieka, który zaczyna siebie samego doskonalić, rozwijać, szanuje otoczenie, ma dobre intencje, jest otwarty i ciekawy, ma czyste sumienie - Biblia stanowić będzie ludzkie opowieści o ludziach i o lekceważonych mądrościach: "zło jako zło powraca", a tu znajdziemy technologiczne potwierdzenia w magnetyczno-informacyjnym mechanizmie tego działania, w naszym funkcjonowaniu. I fru do laboratorium.

Również i dzisiaj Bogiem będzie każdy, kto za pomocą technologii opanuje ludzi i będzie nimi sterował, każdy kto wmówi powyższe "błędne założenie" ludziom nieoczytanym będzie nimi zarządzał już za pomocą technologii. Obecnie są to jeszcze media, jakieś wpływy poprzez przestrzeń odbioru, ale za chwilę będą to dosłowne strumienie sygnałów jak żyły, jak układ nerwowy i krwionośny. Tu stracimy kontakt z Polem Informacji Boskim, na rzecz sztucznie kontrolowanego i kodowanego.
 Postawi siebie człowiek na szczycie hierarchii sterowania za pomocą sieci technologicznej. Projekty jak "pamięć zbiorowa", "generatory losowe" do tego prowadzą. A ponieważ cykl Ziemski się domyka, to tak się stanie. KODY się powtarzają, informacje wyjściowe i zwrotne robią styk poprzez skalowana hierarchię wszystkich systemów, [to jak baubszka, lalka w lalce, każda kolejno się przekodowuje, ale jest całością]. Obwód się domknie i rozpocznie nowy cykl Kwantowy. Być może dotyczy to nie tylko Kwantu Ziemskiego, ale łącznie z cyklem Układu Słonecznego, dlatego odczujemy dramat zagłady. Nie badam akurat takiej skali, bo dla założeń wystarczy nam jakikolwiek kwant dowolnej wielkości, dlatego można to badać w laboratorium. Nie jestem prorokiem, ale zajmuję się tylko kodowaniem i poznawaniem tego mechanizmu, a ten daje wyniki.

Dlatego mamy cały ten obszerny aksjomat, choć można go streścić, blog w którym posty należy czytać od najstarszych kolejno - aby właśnie przejść ze świata niewiedzy w świat sterowania. Każdy z was jest inny, a my tu mamy wielopłaszczyznowość tematu docelowego. Służy to temu, aby coś co czytacie pierwszy raz trafiając na tego posta i uznając za fantazję - okazało się prozą skorelowanego działania mechaniki skali, pracy i rotacji kwantów, czyli nieba, wody, roślin, ludzi, Planet, elektronów, dowolnych porcji światła, wszystkiego co nas zbudowało, jest naszym składnikiem i nas otacza. Określamy się świadomie w układzie współrzędnych i dokonujemy właściwego autonomicznego działania, lub przygotowania się na przetrwanie, aby nowa cywilizacja się odrodziła w pełnej świadomości. Pole magnetyczne jest kolebką zbioru nowych danych, z czego urodzi się nowe kolejne pokolenie. To obserwujemy archeologicznie od milionów lat.  [opieram wnioski na edukacji i na prasie, dlatego archeologia przejdzie odrodzenie].

Oczywiście jako czytelnik robimy to jako nastawienie, duchowe przebudzenie powiedzmy, samodoskonalenie wewnętrzne. Ale w laboratorium to dopiero badamy! Przenosimy na próbki i produkty. Manipulujemy światłem i indukcją świadomie.

--------------------------------------------------------------------

Czytam w dalszym ciągu książkę "Myślenie jest głupie", - dowodzi ona jedynie tego, że właśnie działamy jak zapisująca się płyta. Na zapisach opieramy kolejne wyjściowe nasze działania, począwszy od myślenia najpierw. Np. jest równanie [nie mogę podać, bo autor zastrzegł, że nie można z książki nic cytować] z zapałek, zmień jedną aby równanie stało się prawidłowe. Autor udowadnia, że jeżeli pierwsze równanie rozwiązujemy kluczem myślowym, to każde kolejno polecimy szablonowo, i nie rozwiążemy problemu, czyli że mózg nie uwzględnia już innych wariantów.
I brak Fizyki Informacji i założeń ESLN, powoduje że na bazie złej fizyki obecnej klasycznej i kwantowej - ta cała książkowa konstrukcja, niczego nie wyjaśnia, za to buduje mnóstwo nowych pojęć.  Reszta dla mnie nie ma podstaw analitycznych.

Mało na tym, brak tego zapisu, zapisywania pierwszych kodów, informacji, problemu, sygnałów - na naszej mózgowej płycie [czyli dosłownie informacja się kwantyzuje poprzez skalę i ładunki w kolejnych systemach] - w ogóle nie powodowałby kolejnego naszego działania. U dzieci autystycznych zapis jest wręcz wieczny nie można go zmieniać, u zdrowych może być zmieniany, a u jeszcze innych chorych wręcz ewoluuje bez kontroli. Oczywiście to wszystko gdzieś znajduje dysfunkcję w hierarchii organizmu, nie można wrzucać autyzmu do jednego wora. Dlatego ESLN uczy o systemowym patrzeniu na siebie, bo tak jesteśmy skonstruowani. Każdy system to działanie przełożeniowe. Jest się zdrowym do pewnego systemu, potem złe przełożenie na ciało i ostateczne zachowania, powoduje ono zaburzenia i u podstaw każdego będzie zawsze ZAPIS DANYCH I ich złe przetwarzanie z jakichś powodów zewnętrznych zawsze.

Wszechświat najpierw zbudował pierwszy system, potem powstawały kolejne. Nie jest to proces liniowy niestety, dlatego rodzi to trudność rozpoznawczą.

Badacze wysnuli wniosek, że zamiast w kolejnych zadaniach szukać innowacyjnych rozwiązań, to stosujemy metody jakie "mamy pod ręką". No i dalej reasumując wnioski: Oczywiście "człowiek jest ograniczony".

Jest i nie jest.

Śmieszy mnie to. Powodem jest stale błędna fizyka klasyczna i kwantowa, na jakich opiera się wszystko dosłownie! To mnie straszy. Żadne praktyczne wnioski z tych fizyk już do nas nie docierają, nie pasują do niczego co w technologii IT, wszystko stało się miniaturyzacją fizyki naszej skali do nano? I nagle świat nauki i fizyki zgłupiał - nano zachowuje się inaczej - dlaczego? Co to? Jak to?

Stąd nowe poszukiwania i granty dla badaczy Fizyki Informacji, pooglądajcie internet.

Bo jest to świat innej skali. Inna fizyka. Fizyka danej skali i tyle. Ale to, co steruje fizyką każdej skali to MECHANIZM DZIAŁANIA INFORMACJI, i udało się to w założeniach na bazie TEORII OBROTU właśnie w tym twórczym i eksperymentalnym projekcie ESLN.  Ta informacja znajduje się w pracującym polu i poprzez pole, i wszystko wokół jest połączone, sondowane, funkcjonuje, bo informacja nadawana staje się zwrotną, to stanowi napęd i rozwój. Z tym, że ta zwrotna informacja, która zawsze do nas trafia - niesie ze sobą "niespodzianki", co myślimy to się nam dzieje. Wszechświat działa wzrostowo "wydalająco" w ten właśnie sposób i produkuje! "Chcesz zmienić świat to zmień siebie", ileż w tym racji i naukowego faktu.

Mamy również w książce konkluzję Dietrich Dorner: że ćwiczenia i doświadczenia czynią nas głupimi, a nie mądrymi.  Bardzo błędny wniosek, tym bardziej, że uczymy się tu o działaniu mechanizmu rozwojowego. A każdy człowiek jest inny i przechodzi procesy samodoskonalenia.

Człowiek funkcjonujący na zapisach w Polu Magnetycznym jest przez nie sterowany, rośnie, dojrzewa i ewoluuje. Siłą rzeczy musi być oparty na pionie zapisów konstruujących go, stąd niedorozwój dzieci odciętych od świata zewnętrznego, albo przejmowanie do swojego organizmu zapisów stanowiących wygląd jego otoczenia. Stąd karcer, lub izolatka więzienna stanowi destrukcję człowieka. A człowiek poprzez nieszablonowe działanie, staje się autonomiczny, zaczyna się wyodrębniać i być indywidualny, ale do zmiany potrzebuje zmiany. Dlatego powinno dziecko "iść w świat". Dlatego z błędów powinno się wyciągać wnioski, ale na złej fizyce trudno w ogóle być mądrym. Dlatego gdy wiele doświadczamy, ryzykujemy, adrenalinujemy się', chcemy więcej i więcej. Stąd nałogi.
Gdy wiemy, że KODY konstruują się na bazie starych, to konieczne staje się opuszczenie miejsca "złej energii", albo podczas depresji dobrze jest się wybrać w góry. Nie leczy nas zmiana otoczenia, ale mechanizm kodujący. Który nas przemienia - i możemy się na to zaprogramować. Dlaczego powrót z gór do miejsca tragedii znów nas dołuje? Bo wracamy w przemiał starych kodów, kody są wieczne w polu informacji, tak długo jak długo nie umiemy nimi się posługiwać. Popatrzcie na Pole Magnetyczne. Tak maglowane są informacje, raz po raz przechodzą przez was. Mechanizm czytniczy permanentny stały magnetyczny, a kody są przerzucane za jego pomocą, skalują i kwantyzują. To tylko mechanizm, nośnik kodów, hierarchia natomiast i obwodowanie zamyka je co jakiś czas. Nadawane informacje powracają do źródła. Informacja jednak inicjuje nowe kody, są one od powstawania wszechświata jak i nowe teraz produkowane. To zaawansowany temat mający związek z produkcją, z utrwalaniem programów, fiu, na tym etapie nie będziemy tego robić, rozgałęziać. To megatony wiedzy. Kiedyś zrobimy z tego jakiś uproszczony schemat, ale jak więcej czytelników się tym zainteresuje.
http://phys.org/news/2013-06-simple-theory-dark.html

Nasz rozwój w życiu opiera się stale na zapisach, przybierają one pewną siłę wręcz objętość hierarchiczną, dlatego w podobny sposób reagujemy na dowolne perspektywy wyobrażeniowe, lękiem, smutkiem, załamaniem, przewidywalnością ograniczoną. Stereotypowe zachowanie stąd wnika, że też wchłaniamy kody otoczenia. Laik i niefizyk może powiedzieć, że przenika go Pole Magnetyczne, ale w tym projekcie posługujemy się pojęciem KODÓW. Bo zmierzamy do programowania, to technologii nowych materiałów, które trzeba zrobić instrumentami.

Dużą rolę odgrywa w tym już, w przełożeniu skalowym - KULTURA. To dlatego zauważamy, że po podróżach poznając inne kultury, poznając innych ludzi, zmieniamy się i zazwyczaj stajemy się silniejsi, optymistyczni bardziej. Coś jest nie tak z tym naszym Państwem Polskim skoro więcej narzekamy, a tubylcy chwalą... ;-)

W książce mamy jeszcze jedno zdanie, że mózg wypełnia luki. Bzdura. Wybaczcie stanowczość, ale to już jest kompletny chaos, błędy z błędów i kompletnie nie do przełożenia na laboratoryjne stoły, na technologię, więc w co amerykanie wydają miliardy dolarów - w błoto. Ale jeśli zaczną je wydawać mądrze w konkrety...

Mamy ogromne możliwości, ale trzeba naczytać się... no cóż ja mogę... mam górę prasowania na dzisiaj... czytajcie.

Mamy wiek technologii, filmów daleko wykraczających po za rzeczywistość i wiek ludzi, dla których wszystko jest możliwe. Wirtualny świat przekładający się na nasze reakcje niezwiązane z rzeczywistością. Trzeba mieć tylko doskonałe podstawy, by w tym dobrze zacząć funkcjonować. 


środa, 12 czerwca 2013

JESTEŚMY WIECZNI W ZAPISACH

w Krakowie - atrakcja...

SYTUACJA GLOBALNA I STRATEGICZNA. - FIZYKA INFORMACJI



https://www.facebook.com/eslnbeautystyle/posts/549864321731396?notif_t=like

INWIGILACJA PERSONALNA JEST BEZ SENSU. NIE DAJE ANI RADOŚCI ANI WOLNOŚCI, ANI TEŻ WŁADZY. CZY "BÓG" INWIGILUJE? Nie - ON MA SYSTEM. POLE MAGNETYCZNE NOŚNIK DANYCH JAKO MACIERZ INFORMACJI.


W linkach facebookowych poruszyłam pewien istotny temat, warto poczytać, tam pal licho wymianę zdań, ale baczni obserwatorzy po za mną samą, widzą co się dzieje. http://www.visegradliterature.net/works/pl/Chwin,_Stefan-1949/Tyrania_optymizmu  Choćby ten post, mrozi krew w żyłach, choć jest bardzo zachowawczy. Jak wiele potrafimy prze-o-czyć, by sobie wmawiać "sukces", zamiast powiedzieć sobie: jestem jaki jestem, prozaiczny i zwyczajny, ale gonię jakiś program. [Który nie jest mój!].

Zawężamy terytorium do "Polaka", lecz w takiej samej sytuacji jak nasza jest wiele rejonów Państw nam towarzyszących. Buduje się jakaś gigantyczna giełdowa hierarchia władców i decydentów kierunkowo-rozwojowych. Narzucili nam CO2, narzucili Sieci, Narzucili energię odnawialną, a my temu się podporządkowaliśmy mimo, że te strategie to ideologiczne pranie mózgu, a w rzeczywistości to jest "parcelacja nieba", czyli fikcja. Nieprzeliczalna na ekosystem, nieubezpieczona, bo nie istnieje żadne oprogramowanie, żadne liczby, a nawet fizyka, która mierzy korelację stanu materii do człowieka, i tak dalej kolejno. To są "silni". Można powiedzieć "stworzono drugi kościół który podporządkował masy grając nam na sumieniu", ale to może zbyt mocne.

Ale Proszę Państwa - "życie wieczne" mamy wszyscy po śmierci membran takie same, patrząc na działanie mechanizmu kwantyzacji, jakie kody generujemy my sami, takie na nas czyhają w procesie powrotu informacji kwantowej wystarczy popatrzeć na budowę Pola Magnetycznego, kody to "wielka tajemnica śmierci". Nie ma zmiłuj się dla nikogo w procesach pracy kwantu ziemskiego. Obecnie możemy to już badać laboratoryjnie, bo tak miało być. Biblia to wszystko przekazuje technologicznie. Można tą samą wiedzę podać dwojako - efekt będzie taki sam. To jest prosty banał przyczyny i skutku, a to jest technologia kodowania i programowania czyli wszystko wokół nas i my sami.

To co ważnego jest w moim dialogu to ostatnie długie zdanie:

Teraz aby uświadomić sobie, że jest się częścią systemu gospodarczego globalnie, aniżeli jednostką i człowiekiem - wbrew pranemu mózgowi - musimy budować platformy i współdziałać zespołowo [liczby]. Każdy ma sen o bogactwie i o szczęściu, ale nie da go wcale rynek gospodarczy, bo Polska uzależniona dyrektywami powiedzmy, stanowi hierarchię ściśle określoną i wykonawczą, także zadaniową, tu nowych milionerów nie ma i nie będzie. No, bandyctwo zawsze daje taką drogę. Ale nie mówimy o takiej drodze, bo taka wiadomo że doprowadzi do katastrof na wszystkich. Talent też już nie toruje żadnych dróg do kariery, jak to było jeszcze 40 - 10 lat temu, za to innowacyjność przeliczana na kasę dla gigantycznej giełdowej hierarchii władców i decydentów, bo w takim programie gospodarczym funkcjonujemy - to są te produkty oczekiwane i mogące dać zarobić; zarabianie hierarchiczne nie tylko na naszym małym poletku, bo produkt rynkowy wygenerowała globalna potrzeba - w takim wirze jesteśmy teraz!

Zmienia się poprzez technologie cyfrowe funkcja człowieka, a także rynek pracy. Rozłam jest przegigantyczny. Wymagana Innowacyjność buduje łańcuch pokarmowy dla potentatów. Część już leci w kosmos i na Marsa, wydaje miliony dziennie, a część ciuła na chleb, inni zalewają i uzależniają ludzi jednym własnym produktem i jest to IT, drobna technologia w postaci ofert np. telekomunikacyjnych daje namiastkę utechnologicznienia, ale tak nie jest - to jest sterowanie hierarchiczne bez prawa głosu, takie oddolne wyciągane rączki, by poczuć trochę luksusu[?]. Pułapka - zamykamy się w pułapce, a mamy dobrą platformę FIZYKĘ INFORMACJI, na tym bazuje cały świat IT. I jeszcze tego nie skonstruował. To mamy tylko w ESLN. To jedyna szansa dla Polski. 


[ ja nie chcę snuć teorii o grupach rządzących, bo przecież sami giełdowi potentaci są jawni, pieniądz ma hierarchię, człowiek jak matołek goni za gadżetami, ale zastanawiam się czy ogarniamy to co się dzieje, to się przełoży na Państwo, rząd i konkretnych ludzi też. Powstające "clouds" jak przeczytamy w magazynie Manager, rozwijają się szybciej niż technologia IT. Kryzys sprzyja temu systemowi, natomiast sterowanie nim już będzie błahostką' i taniochą. Projekty jak "generator zdarzeń losowych" i "pamięć zbiorowa" są już jawne i włączone będą też jawnie w chmurowy biznes - to są eksperymenty STEROWANIA, które będą ewoluować jak popęd ludzki, a w tym projekcie pokazujemy narzędzie macierzyste dla informacji]

 

Jedyna szansa. I trzeba to dobrze zrobić.


_____________________________________________________________



https://www.facebook.com/eslnbeautystyle/posts/549959788388516?notif_t=like

 A pro po Atlantydy, bardzo podoba mi się analogia; książka jeśli ktoś jeszcze nie czytał, jest bardzo współczesna i zrobię streszczenie: - członek plemienia wyspy znajdującej się obok Atlantydy, dostał misję zbadania podejrzanej kultury "czarowników" Atlantydy. Przebywając i doświadczając wielu lęków w zetknięciu swojego zaściankowego postrzegania z rozwiniętą, kulturalną cywilizacją nam współczesną, w niezrozumiały i bojaźliwy sposób interpretuje wszystko z czym się zetknął, bohater opisuje np. rafinerię jak wielkie węże i w podobny sposób opisuje nowoczesną infrastrukturę. Współczesne nazwy zupełnie nie padają w treści książki, widz musi uruchomić wyobraźnię i jest to świetne. Niestety ta nowoczesna, inteligentna i dobra cywilizacja, która od samego początku o nim wie i która obserwuje go, i kontroluje nie robiąc mu żadnej krzywdy - w ostateczności ginie w ogniu i lawie wulkanicznej, tonie. Tubylec w końcu zrozumie swój okrutny prymitywizm, ale jest szczęśliwy, że wraca do swojego plemienia i paradoksalnie jest szczęśliwy z zagłady wyspy - jest tu biologiczny czynnik przetrwania jednostki - bo w innym przypadku już świadomy różnic, nie miałby sumienia na wyspę napaść, a zatem zawiódł by swoje plemię i wyszedł na szpiega. 

Daje mi to ogromną refleksję, tym bardziej, że wiele fajnych SF książek, ale tak nie do końca SF, raczej bym powiedziała zawoalowanego proroctwa jest autorstwa architektów. I morałem książki jest jednak fakt przetrwania prymitywizmu, bo niedoścignione są starożytne wysoko rozwinięte kultury w swych tajemnicach do dziś nieodgadniętych. W każdym razie ja tak to interpretuję. 

Jest tu taka zależność biologiczna od kwantu Ziemskiego i tego, że jednak my jesteśmy do niego przypisani, jesteśmy ziemskim produktem i zawsze będziemy wydeletowani' próbując czegoś, co nie jest zgodne z prawami ziemskiej równowagi. I taki koniec się już ponownie zbliża. Chcąc być nowiuteńką cywilizacją, odżywiającą się modyfikowanymi produktami, posiadającymi zamienne części ciała, nową produkcją, a to wszystko w oczywisty i jasny sposób zaprzecza modelowi równowagi ziemskiego kwantu [to wszystko widać w kodach na bazie teorii rotacji informacji bardzo wyraźnie, dlatego ESLN nad tym pracuje], bo Ziemia sama likwiduje słabych, a zostawia silnych; zbudowała naturalny łańcuch pokarmowy jaki zaburzyliśmy, i tak dalej - oczywiste staje się dążenie człowieka do dalekiej ekspansji na nowo zbudowanym i przygotowanym ekosystemowo do nowej funkcjonalności obiekcie. Dzisiaj wujek mi powiedział, że najlepsze będą bazy kosmiczne. Wcale nie żadna inna Planeta, chyba że dobrze poznamy oprogramowanie. Nie wiem, ta wiedza dopiero przed nami.



FIZYKA KODÓW ESLN
cd..
http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2013/06/podaczeni.html 


wtorek, 11 czerwca 2013

errors errors errors!

http://phys.org/news/2013-06-bell-test-loophole-photons.html


Not "entangled" photons [still errors in physics!] but scalling systems! ENCODING SYSTEMS.

ESLN.