https://lh3.googleusercontent.com/-f4_NmqpN2co/VstfEMrAL2I/AAAAAAAASLw/zpotk47M2AU/s972-Ic42/1.png

Blog to pierwsze absolutnie aksjomatyczne natchnione przemyślenia, jakie są informacją zwrotną na wysyłane kody myślowe. Programujesz, otrzymujesz - nie masz wpływu na czas. Projekt ewoluuje, dojrzewa, streszcza wartości. Jak cię ciąć i ciąć, to na końcu widzisz wibrujące zobrazowane światło, wynik zobwodowania, to wynik programowania. Pole wokół funkcji (a nie cząstki) to zapis tego co widoczne - zapis wynikający z algorytmu wibrac. Echosound. PROGRAM
Zapisz

sobota, 28 grudnia 2013

refleksja...ENCODE

Czytam wypowiedzi astrologów o 2014, nieważne co mówią, czytam komentarze ludzi. Krytykujące pt. "mówią o niczym, cały film o niczym, brednie" etc.

Tak jest, gdy rzeczy wyczuwane przez intuicję astrologa [parastrefa] nie znajdują naukowego nazewnictwa, są tak po ludzku wpisywane w tą tajemniczą stronę duchowości człowieka.

Czyli że odbiorcy domagają się konkretów - ja ostrzegam jednak, że konkrety są, ale idą w kierunku cyfrowej kontroli i traktowania ludzi jak produktu systemowego.

Aksjomat wyszedł od takiej właśnie "duchowej naiwności", prostego myślenia, a skończył na technologi programowania. "Duchowość" to mechanizm znajdujący się w pracującym Polu Zapisów, czyli w Polu Magnetycznym, wirtualnej przestrzeni danych jakie można już odczytywać urządzeniami, a zatem i sterować nami, i programować nas. To ruchome pole jest mechaniczne i algorytmiczne! Podlegamy oprogramowaniu - kto jest gotowy poznać swój los w szczegółach, odczytany kodami? Łaskę i niełaskę?

Mamy do czynienia z przestrzenią programującą, mamy instrumenty, mamy wiedzę, a co z tego wyniknie?

Wybierajcie. Dzisiaj to co nazywamy "intuicją" jest informacją zwrotną w polu magnetycznym, podlega mechanizmom i warunkom kodowania.

ENCODE - SAMI SOBIE TO ROBIMY.


Jak dobrze mi pójdzie napiszę ładną książkę, będę wiedziała jak skonstruować to, do czego stopniowo podążam. A zaczynałam od całkowitego zera. Człowiek nawet nie wie jaką jest maszyną.
Wklejam stary post...:
http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2011/08/always-two-systems.html

428. ALWAYS TWO SYSTEMS! - ACHTUNG.

To jest kluczem do kodowania - "panopticon i synopticon".  Człowiek jest zbudowany z wielu przełożeniowych membran, ale odczuwa tylko dwoma: tą która się kontaktuje z otoczeniem czyli skóra i zmysły i daje poprzez umysł wynikowość, umysł to ta druga wirtualna strefa odbiorów.
To jest najważniejsza rzecz w tym projekcie i najważniejsze odkrycie z całej góry odkryć tu poczynionych. Pracujemy zatem nad modelem kodowania światła.

Każda z tych membran przełożeniowych jaka nas tworzy jest kontrolowana i utrzymywana przez pole otoczenia, pole informacji, i między innymi dane tworzące pole magnetyczne - i są to nasze systemy samoobronne. Gdy my się wyłączymy, to nami sterują systemy programowe samoobronne. Dlatego gdy powstaje laboratoryjna modyfikacja, nie wykształcona w polu magnetycznym tworzącym kontrolę "samoobronną", to jest ta modyfikacja słaba, pozbawiona kontroli systemu, zatem nie jest chroniona i narażona jest na atak informacji zewnętrznych nowych jakich nie wyreguluje żaden system. My jako kwanty informacji ludzie, wciąż "samoobronnie" analizujemy ogrom nowych danych - DOSTOSOWUJEMY SIĘ. Dlatego ciało się goi gdy uszkodzone. Doprowadzani jesteśmy zawsze do sprawności. Wciąż działamy,

Ale podobnie jest z "umysłem".  Laboratoryjny niezdolny będzie realizować "Myśli", bo ich nie będzie miał, musi mieć zatem komendy wczytane do zrealizowania. I dlatego jeśli człowiek na planecie zrobił modyfikację, musi się nauczyć ją programować aby była dalszym ewolucyjnym wykonawczym produktem. Każdy produkt laboratoryjny staje się oderwanym od systemów samoobronnych zatem NIESPRAWNY. Musi być programowany.


Nasze zmysły i sposób funkcjonowania są, po to by spisywać, tworzyć, przekazywać informacje, aż wreszcie budować to co odbieramy, na co reagujemy. To mechanizm.

MYŚLI SIĘ MATERIALIZUJĄ - wizualizujemy świat odczuwany, odbierany, zaprogramowany - zaprogramowani jesteśmy na odbiór.

To pokazuje również, że nie możemy działać po za systemem przeznaczenia.


UWAGA!

To z jednej strony jest bardzo proste, naiwne wręcz. Jesteśmy stanem i funkcją kwantową, która jest zdolna przetwarzać kosmiczne kody i programy. Kwant będzie przetwarzał to co przekażemy umysłowi. Ale od naszego stanu będzie zależało to jak sprawne się coś zwizualizuje poprzez świat nas otaczający. Nieumiejętne przetwarzanie kodów to brak realizacji myśli. Brak koncentracji i wiedzy na ten temat to ogłupienie. Kwant ludzki współistnieje jako produkt z systemami tworzącymi i jego i otoczenie, w jakiejś części mamy te same wibracje. Im lepiej siebie poznamy tym lepszą maszyną się staniemy dla systemu otoczenia. Zatem i dla siebie.
Kwant, który jest nieumiejętnym transmiterem danych z umysłu po kończyny wykonawcze, zaczyna się psuć.  Cel duchowy jaki realizujemy daje nam zatem większe zdrowie i sprawność działania. Hierarchia kodowych celów rządzi mechanizmami czyli kwantami. Dlatego ludźmi [kwantami] można sterować tylko manipulując polem informacji, polem magnetycznym. Sami siebie przeprogramujemy mając niewiedzę o zanieczyszczeniach, ilości promieniowania, i wielu wielu innych jakie w tym projekcie. Nowe pokolenia rodzą się już inne, zmodyfikowane.

To jest całkowicie nowa nauka, nowa wiedza. Poznamy te systemy stopniowo w laboratorium kodowania. Z drugiej strony czeka nas wiele nowej interesujące bo wydajnej nauki badawczej, ale ukierunkowanej na konkretne cele i finansowe, i efektywne. Ekologia znaczy tyle co nowe informacje w polu przekodowujące naturalne programy, z naszych produktów. te informacje dzisiaj można zmierzyć. 

Wszystko o systemach w założeniach wyprowadził ten projekt spisany w kolejnych postach, i to co się z nimi wiąże. To ogólny proces, bez laboratorium kodowania nie przejdziemy w szczegóły. Te dane trzeba przenieść w świat skali próbek, echosond, promieniowania etc. zacząć obserwować na nowych założeniach.

Ps. Systemy to kolejne stany materii ze światła, jakie w hierarchii powstawania nas tworzyły, skalują się. Jest to światło wykonujące funkcję programową, są to programy działania, kolejno się skalujące, tworzące algorytmy, zatem złożone rzeczy świata materii. Ich praca, obwodowanie, zasada mechaniki etc etc. stanowią o końcowym produkcie, czyli człowieku funkcjonującym w polu informacji, zasila nas ten właśnie program tymczasowy. Człowiek to tylko wynik, a sterowany jest całym kosmosem.

Ponieważ programy z jakich powstajemy są upraszczane i przechowywane na nośnikach zapisów "tymczasowych" jak planety wokół nas, to możemy i my odtwarzać i przechowywać części zapisów i tworzyć. Musimy poznać te mechanizmy przechowywania danych.

Najcudowniejsze jest to że Teoria Obrotu, jaka dała te odpowiedzi, dotyczy każdego systemu. I badając najmniejsze, będziemy znać wynik dotyczący nas. Stąd ewolucyjnie idziemy w kierunku pomniejszania i badania najmniejszych elementów, dzisiaj także świata wirtualnych danych, aby poznać Planety  ich rolę, wpływ na nas. One nie wiszą nad nami, one tworzą algorytm przestrzeni jakich jesteśmy wynikiem. To inna skala patrzenia i rozumowania informacyjnego w nauce dla pokoleń. Zbadamy wszystko na bazie spinotroniki, skali, łukowego zachowania/wędrówki cząstek w danych przestrzeniach informacyjnych i wrócimy do prawidłowego rozumienia "fali" [waves] jako skalujących się kodów. Wszystko w formie wyjściowej jest w tym blogu.

Wszystko jest jak układanka. ESLN - wszystko przed nami, bo dopiero odpakowaliśmy kanapkę. Nie wznosimy na starych błędnych dzisiaj danych, nie na atomach i nie na dwóch fizykach, bo fizyk jet tyle ile odniesienia do skali systemów, tworzących dane wrażenia. Mamy do czynienia ze skwantyzowaną [zwizualizowaną do funkcji] informacją i kodami jakie sprawiają, że coś odbieramy jako "namacalne". ŚWIATŁO PROGRAMOWE I MECHANIZMY KODOWANIA. [Skalę i hierarchię]

piątek, 27 grudnia 2013

ewaluacja projektu, zaktualizowanie postu.

"Ta informacja zwrotna, otwarcie się na nią przekodowuje nas dosłownie, jak nowe dane w komputerze - dosłownie w inny gatunek, inny poziom kosmiczny wręcz, zmieniamy się jako produkt, i w ten sposób ewoluujemy, a obecnie samo-programujemy. I paradoksalnie!! to powoduje, że lepiej planujemy przyziemne sprawy, bardziej społecznie i odpowiedzialnie, ale też jesteśmy bardziej techniczni zamiast emocjonalni. Emocjonalność bierze się ze złej pracy systemu "tarcia", braku czytelnego celu, "tak" i "nie". To jest technologia komputerów zera i jedynki, a my jako ludzie chcący żyć w raju, musimy opanować ten system. Uprościć siebie.
To tak jakby komputery jakie zrealizowaliśmy nas wyprzedziły, nasze myśli o lepszej rzeczywistości, sprawniejszej, czytelnej, prostszej, niektórych "prośba do Boga" [generowane kody] o większe bezpieczeństwo, dała w rezultacie coś, co daje operowanie jedynie w zakresie dwóch kierunków. Zresztą dojdziemy dokładnie dlaczego takie uproszczenie się pojawia - jakich rozwiązań można oczekiwać..." 

http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2011/08/doskonalenie.html 
http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2011/08/memory-of-quantums.html 



Numeruję i poprawiam nadal. Czytam ten tekst z rana i całkiem inaczej chciałam ująć to o czym myślałam, ale opisywanie tego jest dla mnie trudne. 
Może inaczej - [oczywiście trzeba przeczytać post z linku najpierw] - ludzkie myślenie jest tym lepiej przekładane [czyli to jak realizują się kody na naszą korzyść] gdy umiemy dokonywać wyborów, umiemy zdefiniować komunikat. Ludzie miotający się między wpływami, a swoimi duchowymi potrzebami, nieumiejętnie definiujący swoje decyzje, analizujący zbyt wiele - nie są sami dla siebie skuteczni. Kodowanie skuteczne jest proste jak bistabilne przełączniki. Mamy tylko decyzje do podjęcia, nie istnieje "nie wiem". Aby coś prawidłowo działało musi to być w całym systemie przekaźnikowym pola magnetycznego właściwe przełączenie, dlatego najprościej zaczynać 'od końca". Kody się wtedy samorealizują. Tego można się nauczyć. 
Taka postawa sprawia, że komputery okażą się bardzo pomocne w podejmowaniu trudnych decyzji, jeśli zaczniemy użytkować cyber rzeczywistość.  To proste, na przykład komputer na sali operacyjnej po obliczeniu wskaźników pacjenta zadecyduje za lekarza czy "przeżyje" czy nie. To oczywista bzdura gdy ten komputer nie będzie miał całych danych z obszaru macierzy pola informacji z jakim człowiek jest podłączony a to tworzy INTUICJĘ, czyli komunikaty zwrotne. Dlatego człowiek może przeczuwać, a maszyna nie. Dlatego człowiek może podejmować słuszne decyzje poprzez kontakt z własnym polem informacji, z podświadomością jak to wciąż po ludzku nazywamy, a maszyna nie dokona rozeznania prawidłowo. Bo o naszym funkcjonowaniu decyduje nie ciało, a pole informacji programowej, ciało to tylko wynik tego co dzieje się w niewidzialnej sieci  obwodowania. 

Dokonujemy przełomu wiedzowego. To może być dobre i niedobre jednocześnie. Zresztą człowiek to najdoskonalsza maszyna do odbioru informacji, więc do czego maja te maszyny służyć? - mają być dowodem słuszności naszych decyzji tam gdzie ludzie mają mnóstwo atakujących argumentów tak nie, nie wiem, może, gdyby, a co jakby etc etc. To jest przydatne w wojskowości jak zwykle. Dużo by pisać.

czwartek, 26 grudnia 2013

WIZJA PRZYSZŁOŚCI

http://deser.pl/deser/1,111858,15101852,Genialny_3_latek_rzuca_do_kosza_i_poznaje_gwiazdy.html

"Cudowne dziecko" - a właściwie byłoby nazwać ten mały programowy kwant [chłopczyk] jako dobrze sterowany program.

Człowiek funkcjonuje, bo jest programem hierarchicznie tworzonym z algorytmów,  z zapisów, z przenoszonych i wczytywanych kodów, jest światłem programowym, główną przyczyną tej konstrukcji jest zespół czynników "echosound", lokowanie sygnałów jak harmonijna układanka w układzie współrzędnych, przetrzymywanie i zapis danych.To tu aksjomat wyjaśniał powoli kolejno w krokach, a będziemy to dalej rozwijać [po ewaluacji projektu].

Kodowanie -  kwant się wykształca i jest pod opieką systemu, otoczenia, pola informacji jakie nas tworzy, dopiero z wiekiem tracimy to powiązanie stając się autonomiczni i do zadań specjalnych, więcej myślimy co powoduje mniejsze działanie paradoksalnie. Odbywa się to stopniowaniem, przełożeniowo. Ta hierarchia sprawia, że z czasem nabywamy świadomości wypracowanej i odczepiamy się od sterowności jaka zarządza tym dzieckiem. Za dziecko myśli system, algorytmy i program jaki nas konstruuje, nazwiemy to z czasem bardziej precyzyjnie. To wszystko czym jest dorosła podświadomość' to utracona za dziecka sterowność nami, system samoobronny. ESLN.
Wkodowane "mam trafić" i system steruje ciałem. Genialne nie jest dziecko, bo to produkt systemu - genialny jest system kodowania.

Gdy golfista uczy celnych strzałów mówi - "wyobraź sobie samo trafienie do dołka", bo wtedy jego ciałem zarządzać będzie program celu - wkodowana informacja, poprzez jego ciało się zmaterializuje, uwidoczni, zrealizuje. On nie ma na to wpływu, zrobi coś intuicyjnie czy jakkolwiek to nazwać. Można ćwiczyć aby to opanować. Powtarzalność, [na tym polega kodowanie światła]. 

I takie właśnie rozszyfrowanie pracy programu poprzez systemy przełożeniowe, skalujące się, stopniowane, hierarchiczne - będzie nam służyło do tworzenia nowych modyfikacji, czy to komórek, czy organizmów. Proszę państwa, to się rozwija, czy ja to tu napiszę, czy sami to stworzycie, czy laboratoria do tego dojdą, nie ma to znaczenia - jesteśmy ewoluującą kwantową postacią, podążamy za kodami. Tworzymy autonomiczny system myślowo-programujący. To się stopniuje, to tworzy autonomię kolejnych systemów. To wychodzi z tego aksjomatu w ciągu tych kilku lat analizowania i konstruowania wniosków z założeń.

Dlatego mylnie uznajemy materię za nieożywiona i ożywioną - wszystko funkcjonuje, ale na rożnych szczeblach zarządzania programowego, poprzez systemy uformowane ze światła, czyli są to jakby zobrazowane kolejne programy przełożeniowe. 

MY jesteśmy nie w ciele, ale w przestrzeni programowej. Ta przestrzeń jest materiałem twórczym, inżynieryjnie rozbrajalna, ale za pomocą innych nowych narzędzi. Pływamy w niej jak w galarecie porządku programowego, jest to gęstwina poruszająca się pierwszymi systemami jakie nas tworzą wspólnie z nami, dlatego Ziemia się też kręci, wszystko wiruje, aby ten ruch w ogóle istniał. Przełożeniowo. To nie jest ruch, ale programy. W innej skali inaczej postrzegamy rzeczywistość. Uwaga na to.

Prosto i obrazowo to opisuję mam nadzieję...  


Ps. Dzisiaj wujek opowiadał o programie "wyjaśnić niewyjaśnione". Części z rozbitego samolotu zainstalowano w innych samolotach [czy to dopuszczalne?] i stewardessy miały wizje we wszystkich tych samolotach. Wytłumaczono to tym, że pozostał utrwalony zapis wydarzenia, kodów, programów w tych elementach. Podobno potem odinstalowane te elementy z tych samolotów. 

Podsumuję to tak - weźmy się za fizykę informacji ESLN, za rzeczowe analizy, w oparciu o nowe punkty wyjściowe i nowe założenia, wtedy nie będzie nie-wyjaśnień, a ludzie przestaną się miotać w złych kodach, pomiędzy kościołem, a fizyką, to nigdy nie oczyści pola zapisu i to zawsze istnieje po odłączeniu membran, kalecząc zapis.  Po prostu popatrzcie na siebie jak na produkt MECHANICZNY, resztę czyli wiarę' odrzućcie w badaniach, [potem sobie wrócicie do czego chcecie], ale tu jest inżynieria założeniowa, konsekwencja celu. Czytając te wywiady jak poniżej, smutek mnie ogarnia jak bardzo ludzie są zagubieni pomiędzy naukową stroną życia, a kościelnym praniem mózgu, miotają się bez żadnych wniosków. 
Bo okaże się, że można zapisać swój "umysł" i wczytać w maszynę, zapisy jakimi jesteśmy otrzymają nowe nośniki. [Aeon Flux, może to również proroctwo?]
http://dorzeczy.pl/w-niebie-nie-ma-demokracji/ 

Po prostu nowe założenia, do tego aby poznać siebie i swoje funkcjonowanie, zapisy etc, i aby coś nowego i fajnego stworzyć, skoro możemy programować - "mamy wolną wolę istnienia".

I tak doświadczyliśmy tu w projekcie powiązania ścisłego dwóch dokumentów, tego nowego projektu ESLN z faktami zapisanymi w starej Biblii, sami wszystko możecie i macie sprawdzać. Ktoś bystry i cwany spisał tą samą wiedzę o informacjach w obiegu jakie na nas wpływają i na jakie my mamy wpływ swoim zachowaniem - tylko innym sposobem, językiem adaptującym się do dawnych czasów i ówczesnych umysłów. Dzisiaj nasze umysły są całkowicie inne, użytkujemy inne dane. Replikujemy z nowych danych jako nowe całkiem odmienne kwanty - gdyby nie maglowanie starych dokumentów, w starej bezpośredniej naiwnej i nierozumnej formie, kompletnie nie adaptującej się dzisiaj w naszej postaci do życia i do nas, chyba więcej byłoby inżynierów i mędrców, twórców, może byłaby już obok ta druga Planeta Ziemia ;) jak to nanotechnologia głosiła dawno temu.

Nie idziemy w utopię, ale stajemy się twórcami i konstruktorami, bo do tego jesteśmy stworzeni mając oczy, nosy, ręce, uszy, sprawność, zdolność myślenia, etc etc - narzędzia do budowy kolejnego systemu. Stare detelte, nowe start.

Kto już jest na tym starcie? 




Gospodarkę buduje się z wiedzy, z tego co z niej tworzymy. Gospodarka dała pieniądz. Jeśli istnieje niewiedza wszechobecna, to staje się ona "wartością" pieniądza. Na niewiedzy się zarabia, stąd oszustwa na skalę globalną. Wiedza przewartościowuje wartość pieniądza. Czy na lepsze? Tego się dowiemy. Ale ta wartość się zmieni.
Jeśli pół świata produkuje materiał i filmy o tematyce zagadki, to znaczy że te pół świata można dowolnie wykorzystać. Ludzie sami zdecydują gdzie są ustawieni w hierarchii maszyn sterujących nami.
Maszyny i komputery są inteligentne i zliczające, oparte na rzeczowych wzorach i algorytmach - w maszynach "X" stanowi problem. Jak sobie wyobrażacie sprawną gospodarkę cyfrową jeśli człowiek nie wie czym jest, nie otwiera się na nową fizykę informacja jaka to tłumaczy i daje wszystkie fundamentalne założenia, eliminuje "X". Maszyna też eliminuje "X"... tak jak człowiek to jej wczytał, na błędach starej fizyki, która nie służy erze komputerów.  

środa, 25 grudnia 2013

ewaluacja projektu..

http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2011/08/link_10.html

taki - jeden ze starszych -post przypominam, na nim na razie kończę ewaluację.



SYSTEMY SAMOOBRONNE [dopisany link ewaluacja]

http://technologie.gazeta.pl/internet/1,104530,15182501,Dziennik_telewizyjny_sprzed_25_lat_zdumiewajaco_trafnie.html

Obejrzyjcie link. Nie chodzi o to: czy zwiększa, czy zmniejsza bezpieczeństwo obecna era komputerów - chodzi o to, że SIĘ ZMIENIAMY. Jeśli nie dogonimy zmiany, nie zaakceptujemy jej i nie wpłyniemy na przyszłe normy logiką i wiedzą [bo protesty to nie ta strategia jaka być powinna], to sami sobie nie dajemy bezpieczeństwa. Dlaczego ludzie zakładają, że ktoś rządzi i można się jedynie buntować? Od razu ustawili sobie poprzeczkę.

Istnieje coś takiego dla całej przyrody, jak prawo silniejszego. PRAWO. Będzie ono tak długo jak długo istnieć będzie Ziemia.  Przy czym "silny" oznacza "wolny umysł" jaki zdolny jest zapanować nad słabszymi. Stąd wynika zła postawa społeczna, która uważa, że podlega "czyjejś opiece", a to nie prawda. Natomiast silny istnieje dzięki strukturze hierarchicznej i nie chodzi tu o przemoc, ale o ład i pozycjonowanie.

Wczoraj na wigilii towarzyszyła nam [tam gdzie spędzałam wigilię] starsza pani, 95 lat. Po pobycie w szpitalu, gdzie nafaszerowali ją tramalem, zaczęła mieć zwidy.  Zdrowa kobieta na umyśle, zmęczona, schorowana, akceptująca to, że są to obrazy chemiczne w jej mózgu, ale przeżywająca koszmar na jawie. Co chwilę widziała kogoś siedzącego obok mnie, ludzi tańczących, dziwne postacie. Nie śpi po nocach, bo jej dom wypełniają tłumy ludzi, których widzi jak żywych. Podobno to już drugi raz po tramalu tak jej się dzieje.

Jak to rozumieć?

Niczym era komputerów i maszyn inteligentnych, nie różni się od obecnego świata medycyny, czy lekarstw. W Polsce lekarze przepisują bądź co, bez badań specjalistycznych i ludzie faszerują się lekami. Większość z tych lekarstw jest niestosowna do choroby. Bardzo łatwo zatem zmanipulować ludność, że dnia tego i tego będzie toksyczne zapylenie środowiska i każdy ma zażyć lek chroniący, a taki lek wcale nim być nie musi, może być bronią chemiczną. Czy się sprzeciwimy? No nie, bo skoro coś przechodzi odgórnie, to ludzie się stosują do zaleceń. Oszołomieni, zdezorientowani, wystraszeni...

A systemy samoobronne są tylko w nas. INFORMACYJNE w pierwszej kolejności.

ESLN je opisywało. Można samemu zadecydować, czy coś jest zagrożeniem, czy też nim nie jest - czyli dostaniemy odpowiedź [informację zwrotną] która powie nam czym dokładnie jesteś i jak się zachować, co ci zaszkodzi a co nie, co jest oszustwem, a co jest prawdziwe, bo systemy samoobronne o nas dbają - często się to objawia intuicyjnie. Ogólnie ulegamy ustrojom władzy, czyli władzy innych ludzi, ale istnieje władza programowa najpierw, przypisana kwantowi ziemskiemu i to jej podlegamy.
Niestety tylko wtedy, gdy nie faszerujemy się niewłaściwymi środkami, [zachowujemy trzeźwość], które zaburzają pracę systemów samoobronnych, programu jaki nas konstruuje. A ponieważ nas się nie faszeruje odgórnie chemią, to znaczy, że robimy to z własnej woli i nie można mówić, że ktoś nam zagraża, bo każdy ma prawo głosić co sobie tam chce - i taką samą analogią jest era komputerów! Po za obecnymi szczepionkami, które zapewne są jak chipy monitorujące.

Jeśli ktoś się da zniewolić, uczyni to na własne życzenie, sam sobie z niczyjej winy, albo z własnej bo ma słabą edukację techniczną jaką dzisiaj musi mieć każdy, by wiedział jak strategicznie postępować.

Dlatego samo-poznawanie, fizyka informacji, nowa edukacja jakiej wyjściową jest ten projekt - dostarcza zrozumienia procesu jaki teraz przechodzimy, powie jak się zachowywać. Dążymy do budowy systemu zliczającego nas dosłownie i zarządzającego liczbami dosłownie, wszystko będzie wyliczane. To jest konieczne, gdy nasza planeta ulega przesileniu z każdej strony, gdy ratujemy "słabe życie", gdy zaprzeczamy naturze która bilansuje, gdy żremy mięso bez opamiętania. Aby umieć rozwiązywać problemy, konstruuje się nowe punkty odniesienia. Jednym z nich jest właśnie sztuczna inteligencja.

Należy się edukować, a nie histeryzować.

Tym bardziej, że ostatnio rozwijały się cudowne zawody: coaching, wykładowcy wolnej ręki', szkolenia z samorozwoju - wszystko jest na wyciągnięcie ręki dzisiaj - to raj. Jeśli ktoś da się zniewolić, uczyni to z własnej winy i lenistwa, jeśli nie podejmie wysiłku edukacyjnego. Jeszcze oczywiście jest karmiczność czyli kody w jakich przychodzimy na świat i jakim podlegamy, ale pominę to w tym poście, bo skomplikowałoby wywód.

http://www.dailymail.co.uk/news/article-2528894/60-year-old-Chinese-woman-gives-birth-twins-following-IVF-treatment.html
...jest kraj w którym liczy się ludzi od dawna i stąd jego ustawodawstwo. To co jednych przeraża u innych jest od dawna.

Mniej paranoi, a więcej logiki. Nie ma Bogów na Ziemi i zawsze dowolny kwant może stać się strategicznym, dowiódł to Jobs i jemu podobni.  Tym steruje system programowy wokół jaki nas replikuje na planecie, a nie kwanty ludzie. Ciekawostka polega na tym, że jako system kwantów ludzkich idziemy w kierunku kontroli i ogarnięcia rzeczywistej natury, poznania i zrozumienia całego systemu światła programowego jaki nas tworzy, jako funkcje. To jest w przyszłości zapisane. Aby to poznać, nie możemy się degradować nawzajem. Taka jest zależność. Musimy współpracować.

http://www.filmweb.pl/film/Ile+wa%C5%BCy+ten+budynek,+Panie+Foster-2010-563356
http://chomikujfilmy.tv/ogladaj-film/Ile-Wazy-Ten-Budynek-Panie-Foster-Mr.-Foster-%282010%29-Lektor-PL/serialei/bez-limitu.html
I jeszcze jeden program w którym Foster, słynny architekt, mówi dokładnie o powyższym - "czy w  porę zorientujemy się co jest grane, jak ewoluujemy i od czego to zależy?".  Mówi, że bez kooperacji państwa i gospodarki twórczej, nigdy nie zrozumiemy takich zmian. Mówi o tym, jak zwyciężają ci, którzy zawsze w każdej chwili życia odczuwają "początek".{Kodowanie, to dokładnie ta mechanika}.

Dlaczego ktoś, kto tego nie docenia, nie dostrzega i nie podejmuje wysiłku, miałby być "pod opieką"...
My odgórnie mamy ufać systemowi, który nas stwarza. To rozwiąże resztę "tajemnic". Tylko miarodajne wspólne oczujnikowanie' sieciowe Globu, da rozeznanie o mechanizmach rotacji informacji pola magnetycznego jako nośnika. Tylko tak poznamy mechanizm kwantu ziemskiego i to jak, w jakiej skali przetwarza kody i jak je bilansuje. Tylko wtedy będziemy wiedzieć jak programować. A wiedzieć to musimy, aby przetrwać i zarządzać masą krytyczną, skoro to "nasza" świadomość ma przejąć kontrolę nad nami. 



Ps. http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2011/08/children-of-future.html
Zobaczcie, kolejny post w mojej ewaluacji, czyli ponownej analizie projektu, wespół w zespół z tym co teraz tu opisuję. Wszystko zakleszcza się samo, nic na siłę robić nie mogę, to niesamowite i precyzyjne. Czekam, aż odczuję Ciąg, coś co będzie się działo bez mojego udziału. Idźcie numerami kolejno, aby to zrozumieć jako wynikowość.

poniedziałek, 23 grudnia 2013

ZWIERCIADŁA KOZYRIEWA

http://treborok.wordpress.com/nauka/mikolaj-kozyriew/mikolaj-kozyriew-3/

Dogoniliśmy świat'. Leśne ludki' coś co nie jest lobby. Sprawdzone, potwierdzone, niezależne badania, przerosły wszystkich.

Wszystko w tym blogu ESLN kolejno tłumaczy budowę i mechanizm działania informacji zwrotnej - algorytmów [te trzeba dopiero konstruować i precyzować w laboratorium] jakie dostarczają odpowiedzi, przestrzeń jaka nas otacza jest to maszyna programująca Nas: kodowanie, kształty, rezonans, częstotliwości, echosound, rotacja, etc. Tu jest wszystko, film nie jest żadną zagadką, za to potwierdza to czym jesteśmy i co będziemy robić jako ludzkość, trafiłam na ten film dopiero dzisiaj, dlaczego tak późno?

Nie atomy, a systemy przełożeniowe.  http://esln.pl/wyprzedzicczas/

Szok, Rosja to potęga tylko w jakim celu? Specjalizujcie się zatem. Teoria Obrotu to rozwiązała. Hierarchia i skalowanie systemów światła, jakie tworzą kolejne przestrzenie programowe, które mogą dostarczać określonych zjawisk. Programowanie precyzyjne umysłów, już w teorii jest. Pole magnetyczne jest złożonym warstwowym mechanizmem hierarchicznie przechowywanych informacji - co ten aksjomat wyprowadził z założenia Teorii Rotacji - jest nie do podważenia.

Kody znajdują się w hierarchicznie ustawionych systemach dających wynik po zrealizowaniu kodów - jest to czas -  zanim człowiek wypowie zdanie, sieć kodowa [mechanizm przełożeniowy, jako program i funkcje] już dawno wygenerowała to zdarzenie, wyjaśnione jest to w tym projekcie. Tego brakło starej fizyce. I dlatego można odczytać wynik wcześniej niż eksperyment jaki dopiero planujemy. Aksjomat i to wyjaśnił, kompletnie nie znając tego materiału filmowego, pracując niezależnie!

Czytać kolejno postami. Pędzimy, to wyścig.  [Szok].
Jeśli fizycy twierdzący o "pseudonaukach" się za to nie wezmą, to będą zdegradowani doszczętnie.












Ps. To, co mnie szokuje osobiście, to to, co usłyszymy pod koniec tego filmu, że Nostradamus zamykał się w owalnej kopule zbudowanej z warstw, {wierzyć, nie wierzyć kto ma te pierwsze dokumenty?] odbierał wtedy różne informacje [przyszłe, przeszłe] a ja gdzieś w połowie tego projektu, opisuję urządzenie do kodowania, coś jak kula w kuli, jajko w jajku... i skąd ja to wiedziałam, jeszcze tak wcześnie przed kolejnymi wynikami? Bo to jest, odbieramy umysłem to, co jest programem. Stopniowo dostajemy informacje zwrotne i je przetwarzamy.
Kody są zapisane, cykle są powtarzalne, fluktuacje deformują pole. 

My jeśli się otworzymy na podświadomość, czyli na sygnały zwrotne płynące z machinerii programującej jaka jest polem magnetycznym, zaczniemy się synchronizować zbiorowo, jesteśmy kwantami informacji. Jesteśmy sterowani. Zmierzamy do przekształcenia. Pora przejąc kontrolę, i będzie ona przejęta świadomie.

Moja rola jest tu jaka jest, eksperyment myślowy się domyka, Rosja - USA, dwa mocarstwa mają ten sam kierunek badań, będą teraz nad tym pracować informatycy, matematycy i inżynierowie fizyki, bo to całkiem coś innego od fizyki szkolnej i obecnej w laboratoriach - błędnej. Ja zmierzam do komunikacji tunelowej, budowy pojazdu ESLN ale jak widać potrzebuję ścisłej wiedzy jakiej nie mam, zmierzam do ładu ekonomicznego, biznesu koła i hierarchii porządkowej - dlatego zbudowałam fizykę informacji, mechanizm wynikowy. To proces jaki trwać będzie długo. Bądźcie zatem pierwszymi specjalistami. Ja więcej przekazać nie umiem niż to co tu w kolejnych postach. Dostaliście wszystko, pracujcie. Więcej przekażę, gdy sama dowiem się więcej z wyników badań, bo w poczekalni jest jeszcze ogrom materiału.

Projekt tworzy się sam, ja mam do niego wielki dystans, mnóstwo danych trzeba sprawdzać. Nie da się wszystkiego spisywać. To nowa rzeczywistość nas otacza i tworzy, wypełniamy pole informacji dosłownie sygnałami radiowymi jakich nie było w naturze. Pole magnetyczne spełnia funkcję wiążącą, poprzez to pole można uczynić wiele zarówno dobrego jak i złego.

STUDNIE - HOUSE OF CARDS

Miałam nie pisać, ale znów znaki, znaki, rozmowy, znaki i rozmowy, więc napiszę...

Eh..

Po kolei. Pierwsza rzecz to obejrzałam pierwszy sezon "House of Cards". Zastanawiam się ile ludzi zrozumie o czym ten serial jest.. dziwne... jego powstanie to chyba jakiś szyfr... wojna o pozycjonowanie... z Afryką, czy czymś tam w tle, ...złoża, ropa, potentaci, władza... [?]  nie znam się na tym szczególnie, nawet nie wiem czy kiedyś ropę widziałam na oczy, benzynę owszem haha... i te zanieczyszczenia z jakimi walczą święci' ekologowie. Dzięki Bogu za fundacje i stowarzyszenia, a także wolontariaty... wszystko ładnie funkcjonuje. [...].  http://www.nytimes.com/2013/12/21/world/nsa-dragnet-included-allies-aid-groups-and-business-elite.html

Kolejna rzecz to - zastanawiam się, po co mi ta prezesura w Stowarzyszeniu Menedżerów Kultury, czy ktoś, kto to stowarzyszenie zakładał [ja przejęłam rolę po byłym prezesie] ma pojęcie o czasach w jakich żyjemy, my już nie PRL, ale kapitaliści i globaliści.. bo otóż szanowni istnienie fundacji i stowarzyszeń, nawet wolontariaty, to układ powiedziałabym finezyjny. A to stowarzyszenie... to żadna finezja. Kultura [poprzez ludzi jakich zrzeszamy] nie idzie w kierunku rozwojowym. To są straty. Nikt z tego nie zrobi biznesu.

Ale wrócę do filmu, bo dzisiaj po spotkaniu z przyjacielem rozmawialiśmy o serialu "House of cards" i pewnej niedopowiedzianej tam procedurze. Mianowicie żona kongresmena prowadzi fundację, która buduje studnie w Afryce. Nie jest to żaden szczytny cel w realu, ale powiedzmy że odwierty badające złoża, reszta to ładny obrazek i finezja.

I czytam dzisiaj często linkowany artykuł na facebooku: http://alexjones.pl/pl/aj/aj-inne/aj-ciekawostki/item/8924-kamil-cebulski-najm%C5%82odszy-milioner-w-polsce-urz%C4%99dnicy-w-polsce-nie-pozwalaj%C4%85-%C5%BCeby-cz%C5%82owiek-za-d%C5%82ugo-mia%C5%82-pieni%C4%85dze
I znów mamy tematykę fundacji i studni, o! co za okoliczności, cytuję, a polityka Polski zaczyna promować Afrykę, czy będziemy ich edukować? Co my mamy do Afryki w ogóle? Skąd się wziął ten abstrakcyjny wątek naszej gospodarki?:  

"Czyli nie chodzi jedynie o inwestycję, ale i o pomoc dzieciakom. Wrażliwość pomaga w biznesie?
Ale jaka wrażliwość? To biznes jest pomocą. Afryka cierpi ze względu na ludzką wrażliwość! Najbiedniejszym krajem w Afryce 40 lat temu była Botswana. Mniej więcej wtedy wpisała w konstytucję zakaz przyjmowania pomocy charytatywnej z zagranicy i dzięki temu jest dzisiaj najbogatszym krajem czarnej Afryki. Ludności pomaga tworzenie biznesu, a nie jałmużna. W austriackiej szkole ekonomii istnieje takie pojęcie jak zysk komparatywny. Polega na tym, że jeżeli idę do sklepu i kupuję chleb za 14 zł, to znaczy, że dla mnie ten chleb jest warty więcej. Wolę chleb niż 14 zł. Dla piekarza jest odwrotnie. Piekarz woli 14 zł niż chleb, dlatego go sprzedaje. Gdybym nie mógł kupić u tego piekarza, to moją jedyną alternatywą byłoby kupienie go w innym sklepie, który jest kilometr dalej. Tam też chleb jest po 14 zł, ale spacer 1 km zająłby mi 15 minut. Zysk komparatywny jest różnicą miedzy tym, co osiągnąłem w transakcji, a najbardziej prawdopodobną alternatywną, w tym przypadku moim zyskiem jest 15 minut.
Czy piekarz otwiera biznes pod moim domem z wrażliwości dla moich nóg? Oczywiście, że nie. Czy my otwieramy szkoły w Afryce z wrażliwości i chęci pomocy? Oczywiście, że nie. Nie zmienia to faktu, że nie pomagamy. Każdy biznes pomaga ludziom, bo tworzy dla klienta alternatywę. Naszym produktem jest edukacja na najwyższym poziomie. W Afryce nasza szkoła przyjmuje się bardzo dobrze, bo jest bardzo duża przepaść i jakości i ceny w porównaniu do tego, co jest dostępne na rynku. Stąd też na pewno będziemy inwestować więcej w Afryce.


To brzmi trochę tak, jakby wszystkie akcje budowania studni i sierocińców były trochę bez znaczenia.
Wiele fundacji zbiera pieniądze i buduje studnie w Afryce. Na własne oczy widziałem wiele takich rozwiązań. Problem polega na tym, że za 10 tys. dolarów takie organizacje budują studnię, która chodzi trzy godziny dziennie. W Zambii ludzie muszą płacić za tę wodę 1 dolara za metr sześcienny i nosić ją do domów, najczęściej za pomocą wielkich beczek. Jak ktoś mieszka niżej to beczka ważąca tonę sama się sturla, jak ktoś mieszka wyżej od studni to ma pecha i turla beczkę pod górę nawet i 500 metrów. My za te same pieniądze zbudowaliśmy nie jedną studnię, a dwie, oraz za pomocą węża ogrodowego zbudowaliśmy rurociągi do kilkudziesięciu domów w Lindzie, 17-tysięcznym miasteczku w Zambii. Dostarczamy wodę 24h/dobę też za 1 dolara za metr sześcienny, bezpośrednio do kranu w domu. Jeszcze na tym zarabiamy. Każdy, ale to każdy biznes oparty na dobrowolnej wymianie pomaga ludziom."

 http://3dno.pl/studnie-bez-dna/
"Owszem, zestawienie otyłego Amerykanina i konającego z głodu murzyńskiego dziecka jest efektowne, ale nawet gdyby cały budżet wojskowy USA przeznaczyć na pomoc Afryce, skala cierpienia ludzkiego w długim okresie czasu jedynie by się powiększyła. Paradoksalnie."

Zatem dlaczego generowana jest ta działalność? - coś za coś, house of cards szanowny czytelniku. Finezja..
Patrząc na rzeczywistość jaką należy modyfikować, aby była sprawnie działająca i zabezpieczała nas, trzeba pamiętać i pogodzić się z tym, że najważniejszy jest pieniądz, potem człowiek. Władza jak i pieniądz bazuje na warstwach najniżej pracujących. Pieniądz generuje zjawiska i "pokonuje czas", i to ten system należy przewartościować, inna odwrotność jest błędna. A temu potrzebni są ludzie polityki. I jest tylko jedna metoda, aby zrobić to dobrze. Fizyka Informacji oparta na ESLN.System logistyki, po to aby się nawzajem nie wykończyć, a zadbać o warstwy społeczne.


Ps. Mistrzowska scena w tym serialu dla mnie, to chyba przedostatni odcinek, jak Underwood odwiedza Raymonda Tuska. Ten gra dziada i pitoli' coś o ptaszkach, a stawka tej gry polega na tym, aby zrobić z Underwooda dłużnika'. Piękne podsumowanie. Rekin serialowy trafia w sieci silniejszego rekina i to nas czeka w kolejnej serii, mam nadzieję.
Nie inaczej jest w Polsce. Pan Cebulski z linkowanego wywiadu wybrał tylko wyższy szczebel tej samej gry.

Powodzenia. Czekamy zatem na kolejną serię serialową z ogromną niecierpliwością. Bo skąd wiedzielibyśmy o tej machinie... Uczmy się tej ekonomii z seriali, bo powstaje wiele nowych produktów cyfrowych. 




ESLN. Kody nas prowadzą, nie musimy nic szczególnie wiedzieć i nic robić. Co jest w sieciach pola magnetycznego, to można odczytywać. Uprzedzam tylko. CELE. SKALA. HIERARCHIA. [link w poście niżej]


Ps. Dopisek. Druga seria jest o wiele lepsza od pierwszej, ale zbyt inteligentna... obnażająca. To nie jest zwyczajny serial, tak sobie myślę. Każdy ustawiony na swoim miejscu nie według scenariusza, ale zboczonych charakterów, i ich wyborów: władza lub pieniądze, przewaga jednych nad drugimi. Hierarchia i to kim są, i co mogą na prawdę, realizują cele duchowe, więc są stworzeni do tego co chcą osiągnąć. Jak siebie sytuujesz - wobec bliźniego, czy wobec świata. Wszystko można tym usprawiedliwić.

Wbrew pozorom - to SZCZEROŚĆ.

Ps. Lecz nie-kierunkowa, z krótkotrwałymi korzyściami. To nazywam kiepską władzą i kiepskim pieniądzem. Głupotą nawet masońską i tym podobną, z braku posiadanej wiedzy o podstawach:  "czym jest człowiek technologiczny". Zatem serial był i się zbył.

Nowe, plus programowanie nowego, przez kolejne ludzkie kwanty. Umieraj patrz na to bezużytecznie - lecz w obliczu najmniejszego światełka programowania człowieka technologicznego, traci ta krótkowzroczność sens. Taką mam refleksję i jednam intensywne odczucie. Inaczej CHI i Yoga a nawet okultyzm - nie działałyby...
.... a przecież działają, bo informacje nie umierają nigdy... są w obiegu i można nimi sterować, ale tylko "za życia". [Ale to dopisuję w kontekście tego projektu].

Fizyka Informacji. ESLN.
---------------------------------------------------------------------------------
Serial polecam, inspirujący, daje do myślenia, zaniża poziom... ale tej drugiej strony.