Materiały robocze, dowód autorstwa. Pierwsze zapisy intuicyjne z jakich powstawała fizyka informacji ESLN w przeciągu ponad 15 lat i trwa nadal jej rozwój. Jest tu kilka punktów zaczepienia. Niemniej zaczynając naiwnie w działach nauki, postępu, technologii, idąc za głosem intuicji i życiowych cech - po tych wielu latach - widzę jak nasze wydarzenia bieżące są programowane na minimum 10 lat wcześniej. Rynek jest kontrolowany. Część, intuicja i informacja zwrotna "odczytywała", ale spora część prorokowania wynika z wielu dziedzin wiedzy, jako autor nie jestem w stanie sama ogarnąć. Era programowania dojdzie do szczytu. A.I. łącznie z technologiami przejmie kontrolę nad elitami programującymi współczesne wydarzenia. Chiny dochodzą do technologii jaka o prawie 50 lat wyprzedza resztę narodów. Fizyka Informacji ESLN.

sobota, 7 stycznia 2012

SYSTEMY

piątek, 6 stycznia 2012

POLE INFORMACJI

Każdy system automatycznie ma przypisane Pole Informacji (Pole Magnetyczne), lecz zbiór kwantów tworzących system - tworzy swoje autonomiczne Pole Informacji, takie przeobrażenia wysyłają tylko ostateczny jeden sygnał. System łączy się z innym systemem, albo zaczyna współpracować z otoczeniem jako coś zupełnie jednolitego (już nie ma znaczenia ilu indywidualnych ludzi składa się na jeden system. Bo my ludzie jestesmy systemem, ktory też buduje Pole Informacji, jak wszystkie nasze skladowe systemy w organizmie, które są autonomiczne, ale zależne od otoczenia.

Nie ma tu analogi podobieństw w systemach, powielania i zwiększania skali w tym samym kształcie bo to byłaby bzdura, natomiast jest zasada działania. Coś co separuje, spaja. Bo wtedy zawsze jest samozachowawcze. Wchodzimy w taką fazę, że w naszym Polu Informacji jest już taka ilość danych różnorodnych, że zaczyna się z tego robić twór, który szuka "wyjścia" czyli musi obrać kierunek. Wszystko zawsze dzieje się jednocześnie, i trudno to rozróżnić jak w zagadce, co było pierwsze jajo czy kura. Nic nie było pierwsze w kosmosie wszystko jest równoczesne. Wpływy się sumują.

Taki twór zacznie wpływać na nas, będziemy nieświadomie spełniać jego kierunek. Samo nastawienie człowieka do życia, że ono ma jakiś czasookres, a potem "koniec", jest takim niedorzecznym absurdem w obliczu fizyki, że aż strach bierze. Gdyby zastanowić się nad tym, że zapisujemy się wciąż w strefie, którą można przenikać na pewnych poziomach i częstotliwościach, i wiedząc o tym - to zupełnie inaczej kierowalibyśmy własnym systemem, ponad skalą! Doprowadzilibyśmy do naszego rozwoju. My znikamy, dlatego zaczniemy być wykorzystywani.
To co widzimy jako perspektywę naszego "krótkiego" życia, to nie jest sens tego wszystkiego.  
Bo my produkujemy informacje, a informacja buduje systemy. Staje się autonomiczna jako fala ostateczna na którą sumują się nasze.

Zniewalamy się coraz bardziej....   zapatrzeni w siebie, modlący się do fikcyjnych postaci, wierzących w fikcyjne niepotwierdzone niczym rzeczy. A to wszystko to się nazywa strach i niewiedza.

Miłego dnia. Siedzę dzisiaj cały dzień w Danu, będzie piękna galeria. Ja jestem skazana na trwanie, więc widzę skalę.


Ps. Przywołam z pamięci kamyki rzucone na wodę. Te kamyki to my, w żaden sposób nie mogące stanowić jedności, bo postać kwantowa jaką przyjmujemy nas separuje od siebie, bo jesteśmy narzędziem, podsystemem skali i hierarchii. Natomiast stanowimy nowy system w całości jednostek. 
Teraz popatrzmy na fale jaki każdy z nas wytworzył, są pojedyncze, ale potem tworzy się JEDNA! wyjściowa. To jest nasza nieodłączna część składowa, ale ta, która zdolna jest tworzyć jedność w innej warstwie sterowania - jednak tym systemem nie kierujemy! Bo nasze stanowisko wiedzy jest źle skonstruowane. NOWA FIZYKA. Ten obraz jest dokładnie naszą ludzką sytuacją. 


http://www.youtube.com/watch?NR=1&feature=fvwp&v=02BUCVBHSKw


czwartek, 5 stycznia 2012

ZACHOWANIE KULTUROWOŚCI - BIZNES

Wątek Stowarzyszenia Menedżerów Kultury dotyczy zadań jakie ma wytyczać to stowarzyszenie skoro tylu menedżerów. A ja się nie zgadzam z tym tak do końca, bo analizuję współdziałanie (a raczej niewspółdziałanie) systemów.

Kultur jest tyle ile ludzi na tej planecie.

Każdy człowiek jaki by nie był jest indywidualną jednostką, która powinna być szanowana. To że mówimy o filharmonii i o innych tego typu propagowanych zainteresowaniach - to nie jest kultura! To są prywatne zainteresowania, lub predyspozycje.
Postępujemy w procesie rozwoju technologii i systemów globalizacji.

Popatrzmy zatem na skalę. Aby się porozumiewało dwóch ludzi, muszą osiągnąć pewien poziom umiejętności konwersacji, dwie indywidualności [a to się bierze z dystansu do siebie i z otwartości na innych, z mocnego fundamentu własnej samorealizacji, wartości plus samorozwój przez odbieranie sygnałów zewnętrznych i ich analizowanie].

Jest absurdem "upodobnianie" ich do siebie. Oni muszą umieć ze sobą obcować wspólnie (społecznie) ale również każdy z nich jest inny.
Skala:
Mamy teraz dwie grupy ludzi: pasjonatów buczących motocykli i pasjonatów ciszy i ptaków - czyli mamy dwie kultury w większej skali. Będziemy ich upodabniać?  Będziemy z zewnątrz, szukać dla nich płaszczyzny która ich połączy?? Kto my? Jakim prawem? Oni mają prawo się lubić i dogadać albo się nie lubić i nie dogadać. Rozjemca nie istnieje tak długo, jak długo oni się nie decydują na wspólny eksperyment. (((Tu wejdzie zagadnienie przynależności do Miasta, widząc pewna hierarchię, ciąg i porządek, no i koniec swojego żywota, może spojrzy makro i zrozumie, że musi się porozumieć, nagiąć, zrozumieć - ale nie można wywierać presji na "indywidualność", "indywidualność kulturową")))
I skala rośnie:
Mamy teraz dwa miasta. Czy one są takie same? Kraków i Warszawa. One są różne kulturowo i na to składa się szereg czynników indywidualnych, historycznych etc. Będziemy je upodabniać? Miasta to ludzie.
Skala:
Mamy Państwa! Czy będziemy je upodabniać? Tak jak tych dwoje ludzi, każdy indywidualista ze swoją pasją...Państwa to ludzie.

Tak wygląda nonsens wielu programów Unii Europejskiej i wszystkiego co dotyczy Globalizacji.

Chyba że......


Mamy Cel Zbiorowy - budujemy im wspólne "Miasto" (jakakolwiek płaszczyzna), bo to dotyczy życia wszystkich jako kwant, gatunek etc. I teraz możemy mówić o naszej całościowej Kulturze (system) w opozycji do Kultury powiedzmy innego systemu.

Myślcie. Każdy jest, jaki jest i taki chce być uznawany. Zmiany siłowe nie skutkują. Kultura ma zbyt mocne geny, procesy z życia wzięte, pierwsze kody, czynnik samoobronny etc.

Ale spotykam krótkowidzów, którzy powiadają:
"Aby coś mieć Marlena to trzeba działać zgodnie z prawem ekonomi, jaka w danym momencie panuje". Zgoda odpowiadam! Czyli jeżeli prawo ekonomi sprzyja złodziejom, łapówkarzom i znajomościom - to też masz z tego korzystać i tego się nauczyć wbrew sobie nawet, żeby coś mieć w tym życiu. No ale nie każdy umie i nie każdy chce!

I teraz w takim świetle, to menedżerowie kultury powinni właśnie tego uczyć, no bo to już taka kultura otoczenia (takie Miasto). Bo uczenie czegokolwiek innego nie ma sensu, prawda?! Bo nie żyjąc zgodnie z prawem ekonomii, nic się nie dorobisz!

Noooo właaaaaśnie. I tu należy zacząć się bać.

Bo Fizyka (Nowa Fizyka) działa dalekowzrocznie!!!!! To nie krótkowidz! ZWRACA WSZYSTKO! Bo musi istnieć równowaga wszystkich działań! I nakręcając sprężynę, ona kiedyś się odkręci z impetem!  To jest obraz materi jaka nas otacza, jej praw kosmicznych etc, no i nas na Globie z wszystkimi działaniami. System jest inny, ale podstawa fizyki ta sama!

Tu sięgnąć pamięcią do postów o piramidach i samemu zobaczyć, że energii ani nie przybywa ,ani nie ubywa, ona się zwiększa lub zmniejsza, ale zawsze jest jej tyle samo. Nikt nie potrafi egzystować na pełnych obrotach przez całe życie się nakręcając. To nie istnieje.

http://menedzerowie.kultury.org.pl/   Zresztą "obyczajowość" również kształtuje ekonomia. Obyczajowość wynika z charakterów. Charakter kształtuje otoczenie, a otoczenie jest takie jak problemy z jakimi się zmagamy, a problemy (ramy, a nawet moralność) stwarza system. Zastanawiam się, czy moja ideologia pasuje do tego programu, powiedzmy, że pod kątem ESLN tak.

środa, 4 stycznia 2012

KODOWANIE, POLE INFORMACJI

Dzisiaj rozmawiałam z mężem koleżanki, bardzo bystrym, którego zastanawia wiele rzeczy związanych z Polem Magnetycznym, prędkość i inne takie. W zasadzie w kontekście badań ESLN to Pole Magnetyczne nie istnieje. Uparliśmy się na taką wizję i takie odczucie, pominęliśmy hierarchię i konsekwencję przynależności z łańcucha powstawania, tak jakby wszystko się niby brało z powietrza! I nie jest to złe założenie, ale pora zrobić inne dla innych celów, i popatrzeć inaczej - to czego się uczy każdy architekt, ekonomista, biznesmen, bankowiec, kombinator etc - "PATRZ INACZEJ". Echosound buduje system wszechświata, ten kolejny i kolejny (nie dojdziemy chyba do ich rozróżnienia), a w konsekwencji dopiero wielu podsystemów - Kwanty światła, a dalej jego wtórne Formy interrakcji z zewnętrzem otoczenia, i to się sumuje, obraz i przeciwobraz. Obserwujemy to przecież dokładnie cały czas w wielu działaniach. (materia i antymateria - odbicia lustrzane fal etc) Istnieje tylko RÓWNOWAGA!
Mieszaj masę w bębnie, a w końcu zrobi się kulka. To samo dzieje się ze światłem, FALE ZMIENIAJĄ RZECZYWISTOŚĆ budując komplet: "potret i odbicie". Dzięki niemu to co zdolne jest pracować nad ewolucją i budową systemów (kolejne kwanty), po prostu stają się niezależne, zdolne tylko do autonomii, dzięki Polu Informacji. Na to trzeba patrzeć z zewnątrz do wewnątrz - odwrotnie. To nie jest przyciąganie - to jest SEPAROWANIE DO DZIAŁAŃ INDYWIDUALNYCH.  (I Pole Magnetyczne też ma skalę przełożenia, zatem i systemy, dlatego jest różnorodność, stąd się biorą indywidualne odczucia)

[temat w opracowaniu.]   Kwazikryształy, ciekawy temat...hmmm, potwierdzający jakby to, że w "nas" "zainwestowano" bo w wielu miejscach próby powstawania kolejnych systemów (podsystemów) nie dały większych efektów, a do tego jest potrzebny tylko jeden czynnik - powtarzalność cykli by dokonać samouczenia. Jak w życiu, aby się drugi raz nie powtórzyła ta sama historia, musisz raz ją doświadczyć, a drugi raz na nią trafić, ale zachowasz się inaczej, bo już możesz temat skonfrontować, więc znajdujesz inne cele, i budujesz inny program. http://gadzetomania.pl/2012/01/04/kosmiczne-kwazikrysztaly-ktore-nie-powinny-istniec?utm_source=feedburner&utm_medium=email&utm_campaign=Feed%3A+gadzetomania+%28Gad%C5%BCetomania.pl%29

KODOWANIE ESLN.

wtorek, 3 stycznia 2012

SKALA, HIERARCHIA..

Dzisiaj rozmawiałam z elektrykiem o swobodnym przepływie elektronów...

Zainspirowało mnie to do myślenia o poście poprzednim. Ale podtrzymując twierdzenie, że wszechświat "powstał", to po kolei powstawał system, potem z niego kolejny i kolejny i tak dalej. Ponieważ dawki "życia", czyli wartość doładowująca nasz ludzki czas funkcjonowania określają naszą egzystencję, to stajemy się niewolnikami przynależącymi. Tak się stało w  kosmosie, że to właśnie z całej mieszanki systemów, który przecież jest formą prób i błędów i samouczenia się - to te poszukiwania, które prowadzi "Inteligencja" mogły skupić się na naszym systemie. Dlatego w całym tym bajzlu wszechświata, tylko my istniejemy bo tylko w nas zainwestowała mając cel.

I teraz mamy świadomość: czy dać się przekształcić w jakiś twór, albo zasilanie dla maszyn - czy zachować postać człowieka.

Fajnie to brzmi, taka bajka Fantastyczna - ale laboratorium kodowania..... to potwierdzi.

My się zupełnie jako gatunek ludzki nie bronimy, zauważcie to, bo nie uświadamiamy się celem zbiorowym. Bo nie znamy Pola Zapisu i własnej formy, czym dokładnie jesteśmy. Rozpatrzymy to pod kątem skali i dojdziecie do tych samych wizji co ESLN.  Część naszego gatunku jak Indianie, akceptuje stan rzeczy i go nie naruszają, ale istnieje właśnie ta płaszczyzna walki, treningu w materiale nam nieznanym, który ewoluował poprzez różne czynniki zewnętrzne przecież. I nagle coś się zainicjowało. Jest ileś tam prób po omacku, i nagle bach! Dokładnie tak jak robimy od stuleci w nauce.

Przywołajmy Star Trek z pamięci, co tam jest pokazane? Przecież niebawem pokolenia to opanują, zatem czy nie zmierzamy w kierunku właśnie takim? Tylko dlaczego? Bo to wojna o zachowanie gatunku w konfrontacji z systemem ( z systemami wszechświata konstrukcji). Wcale nie jesteśmy uprzywilejowani. Jesteśmy szczeblem systemu działającego, jak wykluwające się kurczę. Zresztą cierpliwie to wszystko można sprawdzić. ..Może jednak jesteśmy uprzywilejowani.

Nowe źródła energii pozyskiwane z Pola Światła, tzw. "wolne elektrony" i rozkodowanie - to nasze zadania byśmy sami nie stali się karmą (mamy wybór i mamy dokonać projektu naszej ewolucji). Bo nie chodzi o kończące się źródła energii z ziemi, ani też o energię jądrową, czy słoneczną czy wodną - chodzi o jej bezprzewodowość i uniwersalność w ekspansji. Bo jej nie ma poza kwantami, to hierarchia przełożeń przynależąca do wnętrza i zewnętrza. Żeby była tam dla nas, trzeba zrobić kolejne przełożenie, a nie produkcję. I jest pytanie jak? Czyli kolejne pytanie, jakim systemem się otaczamy? I jeżeli nie jest możliwe przełożenie bezpośrednie, a nie jest bo mamy hierarchię powiązania, to jak mają współgrać różne systemy? Lub jak się w nich poruszać, zachowując różną kwantowość.  Tym bardziej, że rodzą się systemy, jakich wcześniej w ewolucji nie było. Każdy jest nowy i inny, i teraz też taki się rodzi. Nie jest nim nanotechnologia. To tylko przedrozdział, żeby zobaczyć więcej.

[Ale nie podtrzymuję tego wywodu. Tak czy owak aksjomat doprowadzi do antygrawitacji, jakkolwiek nie filozofować, ja rozbudzam waszą wyobraźnię, myślcie o elektronach, lubię słuchać elektryków, bo każdy ma swoje ODCZUCIA, dotyczące charakteru natury, każdy mówi innym językiem. Wydawało by się takie techniczne i mało twórcze, a to nie prawda, i dowodzi tylko złożoności tej technologii prądotwórczej i innej. Szkoda, że nie mam edukacji w tym kierunku. Podoba mi się kablologia]


My nawet musimy jako nowy system (my kwanty ludzie w skali czasu świata) nauczyć się sprecyzować cel zbiorowy, aby dalej wiedzieć jak i w czym egzystować, oczywiście mam na myśli egzystencję w systemie wszechświata, bo jak dotąd, to zabawiamy się pomiędzy sobą, w jednym wielkim chaosie. A czyż takie podejście nie rozwiąże wiele zagadek Fizyki? Coś czuję że tak, i tak się stanie. Musi. I nawet jeśli wyczuwała by to jedna tyko osoba, to jest to już powstająca zmiana, bo jest to zainicjowanie kodowe, które po prostu tak przebiega i rośnie (wraz z Teorią Obrotu i konsekwencjami).





poniedziałek, 2 stycznia 2012

CHINY - SUNNY BANKING NA PRZECIW CHINOM

..."żeby zdobyć cały świat nie trzeba mieć bomby atomowej"... Cytat kolegi, który mówił dzisiaj o Gospodarce Chin, której nawet Niemcy nie pokonają wbrew planom.

:)  Zauważcie, że nie da się cofnąć procesu rozrostu i ekspansji Chin (z jego abstrakcyjnymi tworami typu gigantyczne puste centra handlowe na przykład, autostrady nieużywane, inne widma o tajemniczym przeznaczeniu w wizjach Chin),  ludzie jesteśmy totalnie bezradnymi istotami, którymi "steruje dusza". Nie potrafimy powiedzieć stop, ani cofnąć procesów zbudowanych z ludzi, nasza natura nie ma mocy "cofania". Nie panujemy nad tym duchowym kodem i postępem, bo używamy emocji, a nie logiki i analizy jak maszyny. Dlatego nie dogadujemy się miedzy partnerami etc. Gdy jest logika to są rozwiązania, gdy jest emocja - nie ma rozwiązań jest twór, który ma być i jest w duszy. Bo to jest stworzony system zakłócania taka specyfika mechanizmu a eksperymenty i samodoskonalenie intelektu to unaoczniają. WOJNA w systemach o czym pisałam i o czym nie wiemy. Każdy system ją inicjuje i prowadzi. Postępuje "coś".... słucham uważnie....czynnik ludzki? Tu w Chinach i obecnie na arenie świata, przecież nie chodzi o żadną ekonomię, gospodarkę ani o politykę. To "działanie", zwyczajne i opanowujące Umysł do stanu krytycznego (jak virus, aż chce się rzec). To samo Masdar i Dubaj.... "Niepotrzebne rzeczy" zamiast logiki potrzeby i umiarkowania. My nie znamy Biznesu Konsekwencji i nie umiemy zaspokajać pędu ewaluacją, tak by po analizie zrobić doskonalszy krok, a nie bardziej destrukcyjny. Tak ogólnie. jednym niewiele trzeba do szczęścia, a inni inicjują wciąż nowe i nowe.

TO WSZYSTKO TO SĄ WYMYSŁY UMYSŁÓW - A UMYSŁ JEST STEROWANY, TO KODY! "-Co czujesz w duszy?Realizuj się skarbie! Bądź wielki słoneczko" ZATEM JAKI SYSTEM BUDUJE SYSTEM I KOLEJNY?

Dlaczego tego nigdy nie wiedzieliśmy przez tyle tysiącleci, a teraz fizyka mówi nam, że musimy wiedzieć? Bo system jaki nami steruje potrzebuje inteligencji sztucznej (a może i nie), a tej nie zbudujemy nie wiedząc czym jesteśmy - teraz musimy wiedzieć i się wykończyć nieco i zdegradować do roli przedmiotów służalczych. Oto nasza przyszłość. Liczycie na coś innego? W snach!

Zauważcie taką ciekawą rzecz! Przechodziliśmy różne procesy cywilizacji, gdzie system nadrzędny budował nas, a my budowaliśmy pieniądz i to on zawsze prowadził do katastrof, a system nadrzędny obserwował "z góry" te cykle i uczył się jak dojść do tego abyśmy budowali technologię i co nasz system zmotywuje do tego działania, na jaką skalę i w jak długim procesie, i kiedy się zdegradujemy, (co następowało dość szybko patrząc na historię). Teoria Obrotu to teoria analizy, cofania i konfrontacji danych i dalej rozwijania się postępowego. Dotyczy systemu każdego, który jest samouczący, bo energia się przemienia, w jakiejkolwiek skali by się nie wypaliła, EWOLUUJE.  

ps. No nie wiem, zaskoczyło mnie to co tu napisałam, ale ja tego nie wymyśliłam, jednak przy założeniu że, że gdy się wykończymy albo upodlą nas Chiny, to jakaś grupa przetrwa i zbuduje całkowicie nową strukturę i będzie ona miała charakter technologiczny - to, będzie to zdecydowany awans inteligencji Pola Magnetycznego (Duszy Ziemi), na przekór naturze Kwantu Ziemi z jej ecosystemem zamkniętym - bo gdy ta kultura nasza ludzka się odbuduje, to od razu sięgnie po nowe obecne narzędzia, a to jest kolejna powtórka z rozrywki tylko, że bliżej celu... jakkolwiek na to nie patrzeć. Tak długo jak długo nie wyjdziemy z przypisania do Kwantu Ziemskiego i nie będziemy potrafili żyć po za nią.

Natomiast ratunkiem i ładem tej ewolucji, dla tego "czegoś", jest cały system ESLN, który właśnie wraz ze swoją antygrawitacją, nowym systemem handlowym i znakami z przeszłości typu tunele i komunikaty "macie szansę się uratować" etcetera, etcetera - równoważy ten katastroficzny obraz przyszłości. Chiny "skapitulują" (chodzi o wyjście z kręgu katastroficznej wizji).
Nowy system SUNNYBANKING

®©

 jest doskonałą przeciwwagą i genialnym procesem nalotu na "szarańczę". Bo to jest tak, że gdy "rozbijemy" Banki i oddamy bankowość w indywidualne ręce "niechińczykom", czyli nam, i sami będziemy sobie bankiem i bankowością otoczenia w systemie całkowicie cyfrowym (oczywiście taki nadzór nad tym będzie sprawował nowy system w Loży Sponsorów o czym wspominałam w aksjomacie) to rozwiązujemy za jednym zamachem całą sytuację kryzysową, trochę poobserwujemy (specjalna 'Drużyna A") a potem poskładamy nowe fundamenty, bo coś się z tego obrazu będzie klarowało. piiii...to tak w uproszczeniu. Bo na jedną plagę o charakterze szarańczy potrzeba drugiej o takim samym charakterze kształtu 1:1, ale nieco sprawniejszej, by fundament powstał. Bo w tej chwili wszyscy (pozarządowi) jesteśmy ubezwłasnowolnieni "szukaniem", a szarańcza "działa". Bo narzędzia główne mają bezradne staro-systemowe Banki. (Tak w uproszczeniu tu mamrotam, pamiętajcie, że to co piszę teraz, ożyje za czas jakiś dopiero w innych okolicznościach).

Na posiedzeniu Stowarzyszenia Menedżerów Kultury, do którego należę, jednym z pierwszych punktów ładu przestrzennego był temat "ZMIANY",  a Banki to już forma, którą należy zmienić adekwatnie do zmiennej sytuacji globalnej - nieprawdaż? :) Przemyślcie to sobie, ja tego nie wymyśliłam!. 15 mln $$$$ za ten pomysł w czyn, w dobrej wierze inwestycyjnej oczywiście.

No będę nieskromna, ale wiem co mam, bo to się samo buduje...a teraz wy.

http://www.politykaglobalna.pl/2011/12/recenzja-i-polemika-z-ksiazka-%E2%80%9Echiny-swiatowym-hegemonem-imperializm-ekonomiczny-panstwa-srodka/

http://foxmulder2.blogspot.com/2011/10/recenzja-chiny-swiatowym-hegemonem.html




ESLN - EMPIRE OF THE SUN!

niedziela, 1 stycznia 2012

FUNKCJONOWANIE ZAPISÓW PO ŚMIERCI MEMBRAN

Niestety, stety wchodzimy w trupie klimaty. Bo powszechnie przyjęta opinia, że "samobójstwo" zakańcza nasze cierpienia jest bardzo błędna. Fizyka i kody przeznaczenia, czyli zapis danych powtarzalnych w systemie, nas tu prowadzą.
Spójrzcie na taki prosty model:

Aby coś się urodziło, czyli skwantyzowało [dziecko, nasionko, cokolwiek], musi powstać z Programu Nadrzędnego, który już wie, że zaczniemy funkcjonować [program ten przechowuje zapis pola magnetycznego]. To ten program selekcjonuje/wydziela, kształtuje zapisy w - kwantyzację, zasilając ją przewidzianą dawką energii, a następnie replikuje, dlatego funkcjonujemy [to jest właściwa nazwa]. Na razie zakładamy w projekcie, że zapis, macierz z której powstają kwanty jest jest to Pole Magnetyczne Ziemi przechowujące dane. Wszystko jest zachowane w jakiejś odwiecznej ciągłości - bo tak funkcjonuje system kwantu Ziemia.

Rodzi się organizm i ma określony czas funkcjonowania [długość życia, czyli zasilenie kwantu, jego funkcjonowanie] i spełnia jakąś zaprogramowaną rolę sensowną albo i nie, czyli coś w tym życiu robi, realizując wymóg środowiska albo kod ducha. W tym czasie dorastania wykształca się NOWY NIEZALEŻNY ZAPIS wokół nas, czyli nasz zapis prawie wieczny [bo promieniotwórczość zapisy modyfikuje], nasz świat myśli połączony z membranami czyli z ciałem, spaja nas (całe nasze zapamiętywanie się sprowadza to tego). Zapis jest niezależny dla każdego kwantu! indywidualnie (co za fantastyczna sprawa!), bo jesteśmy zbiorowością i systemem kwantów wydzielonych z programu  (kolejny dowód na hierarchię powstawania), jest też pozornie niezależny od kwantu Ziemia i zapisu Ziemi, bo z jednej strony to jest wszystko to, co dzieje się w naszej indywidualnej głowie, ja to ja, jestem jednostką kwantową wydzieloną ze zbioru, ale już gdy czerpiemy z myśli, natchnień, olśnień, i gdy śpimy - jesteśmy wówczas podłączeni do systemu powiązanego z Ziemią, czyli z macierzą [w końcu wszyscy oddychamy tym samym systemem powietrza] - odbieramy wówczas zapisy inne i możemy nimi sterować i je odbierać, możemy to też robić świadomie jak wiele medium.
SYNCHRONIZACJA. To tak jak powrót do macierzy.  Choć niedokładnie, bo istniejemy tylko jako kody i zapisy zainicjowane, potem wykształcane, a potem sami się musimy programować.  My już od dziecka powinniśmy się programować, wiedzieć że tak działamy. Straszne jest to, że jesteśmy tym czym jesteśmy na bazie złej fizyki.
.................
Po czym wiemy, że jestesmy kwantami wydzoielonymi? po tym, że nie przenikają nas myśli innych ludzi!  To jest bardzo ważna prosta obserwacja! 
Nie dlatego, że myśli są związane z ciałem i na tej błędnej albo starej podstawie, obecna nauka się nie rozwija. Myśli są konstrukcją podłączoną do całości. Dlatego, jesteśmy kwantami i mamy ZADANIE! Tak jak wszystkie kwanty, które coś budują bardziej świadomie lub nie w przełożeniu i hierarchii. (jakie to zadanie????)  Aby budować i ewoluować potrzebna jest logiczna konfrontacja i tejże strukturze sprzyja nasza kwantowa forma i dalej konfrontacja. Bo najpierw jest zapis nadrzędny załóżmy, że to ten w Polu Magnetycznym, który aby się SEPAROWAĆ potrzebuje kwantowości, instrumentów i maszyn. (Patrzmy odwrotnie!). Dalej potrzebuje doskonalszych maszyn!!!!!!!! Potrzebuje naszych rąk do pracy nad trwałymi formami robotów. System robi system. ALE ROBOT POTRZEBUJE INTELIGENCJI, PRZENIESIENIA ZAPISU W NASZ ŚWIAT! A TEJ NIE UMIEMY JESZCZE ZBUDOWAĆ! BO NIE WIEMY CO TO JEST! JAK NIE WIEMY CO TO JEST INTELIGENCJA TO JAK JĄ ZBUDOWAĆ??! Pamiętajmy, że dla skali nadrzędnej nasz okres życia nawet milionowy to chwilka. Każdy system skal jest czemuś nadrzędnemu podporządkowany dlatego musi działać z PRAWEM CZASU NATURY!

Dalej sami sie główcie czy to materializujące się wizje fantastów, czy to już zaprogramowane (w hierarchii) istniejące w Polu Nadrzędnym kody przechwycone przez umysł pierwszego twórcy tej wizji, kończąc na Matrixie, czy też czysta nierealna fantazja - ESLN WIE, ale nie powie, Nowa Fizyka i WY to potwierdzicie.) Musi nastąpić degradacja np "szarańczą" obecnego systemu myślowego, aby narodził się nowy do tego zadania przeznaczony. A zadanie w dalszym ciągu może mieć kierunek zły albo dobry, ale już tylko dla zdecydowanych.  Wierzcie mi, że do tego zadania wystarczy jeden człowiek, a dokładniej "jeden element kwantowy INICJATOR. Reszta się dzieje łańcuchowo. Jak w kwantach: są nosiciele i inicjatorzy. To jest zaprogramowane. Dane powracają do punktów wyjścia.  Albo sami coś inicjujemy, i potem są tego reakcje w otoczeniu, albo - coś z zewnątrz, coś inicjuje i wtedy my reagujemy nieświadomi, że możemy to zmienić, czym?  własnym indywidualnym opamiętaniem, samodoskonaleniem i samoanalizą własnych zachowań i uległości emocjom. Obserwacje życia, są odzwierciedleniem całego wszechświata.

..................

Dlatego, że powiązanie z membranami stanowi również hierarchiczny model powstawania struktury niezależnej. Dlatego w ogóle jest możliwe powstawanie nowych form, indywidualnie sobie funkcjonujących w Naturze, w Otoczeniu.
Ale ten twór kwant - powstał i od teraz będzie ewoluował - przeistaczał się będzie, bo z jakiego prawa miałby "znikać"? Fizyka tego nie udowadnia, nie potwierdza - nawet energia się przeistacza. Słabość jest i tak samodegradalna. Wszystko ma własną specyfikę trwania, ewoluowania. To część systemu całościowego. I też systemu, który przechodzi procesy samonauczania i formowania się. To wyścigi. Wszystko ogólnie zmierza do poziomów krytycznych gdy nie jest równoważone, a potem następuje "bum" i inny system to równoważy z konsekwencją. To z obszarów danych i coraz większej ilości danych powstają zmiany, rozwój i ewolucja. To dlatego co jakiś czas mamy wojny i konflikty, przełożenie kodowego cyklu w skali, daje taki efekt w każdej skali kwantowej. Dlatego mamy epidemie, wojny, kataklizmy przyrodnicze. To zawsze jest WYNIK.

Gospodarka i polityka używa pojęcia "równowaga", ale nie rozumie go, bo nie zna fizyki. To jak dmuchać w balon, aż pęknie.  Równowaga istnieje jako twór powracający w cyklach, ale nigdy nie istnieje biernie, to wbrew prawu fizyki plusa i minusa, kierunków etc.

Nikt nie patrzy, że w ogóle dmucha, ale zastanawia się jakiego powietrza użyć żeby balon nie pękł. Bo patrzymy za blisko! Nie patrzymy z zewnątrz systemu. Nic nie rośnie w nieskończoność. Zawsze istnieje coś, co ogranicza coś. To takie proste obserwacje.

Ciało umiera i przechodzi proces rozłączenia i powinien on przebiegać naturalnie i prawidłowo. Wtedy pozostaje to samo, co odbieramy i myślimy gdy zamykamy oczy - ale zaczynamy słyszeć myśli innych - wkroczyliśmy w ten świat potworności gdzie zapis odczepia się od kwantu separującego, i wraca do macierzy, to też dzieje się nie bez przyczyny. Bo po "drugiej stronie" czyli TU, są ofiary wojen atomowych, tortur i innych zapisów. Ziemia to ogromny zbiornik, który ewoluuje. To nic "ludzkiego" czy "żywego" - to funkcjonująca w procesie ciągłym maszyneria. Ruletka dokąd trafimy, nie znamy tej drogi. A Fizyka kodów może wiele wyjaśnić.

Ale ta nasza świadomość tu i teraz przy czytaniu tego posta, również ewoluuje w system niezależny. ( To trudno wytłumaczyć, chodzi o to, aby połączyć świadomość w jakiejś wspólnej formie, aby miała siłę roboczą, świadomość jak zarządzać i w jakim kierunku gdziekolwiek trafi po śmierci ciała). Ile powstaje osobliwości, tyle powstaje niezależnych systemów, i teraz który będzie przewodnikiem tego dziwnego wszechświata wymiarów.

Pokonywanie hierarchii jest elementem BUDOWANIA NOWEJ FORMY SAMOOBRONY  w naturze. To nowy element, jaki teraz powstaje. Musi. To musiało nastąpić. To odbiera wielu ludzi obecnie, ale nie ma fundamentów by to dobrze zinterpretować. O tym w październiku 2012 w postach.

Przypuszczam, że strefa zapisów, to są bardzo różnorodne płaszczyzny zdolne nas więzić, przerzucać, męczyć. Bo np. wychodząc z ciała astralnego, dowolnie pokonujemy odległości, a to są zapisy przecież wędrujące powiedzmy, dane zbudowane przez lata dorastania i funkcjonowania - my i nasza tożsamość (ale jeszcze steruje nami membrana i system antenowy kwant - ja i kwant Ziemia, to jakiś może kolejny wymiar przełożenia łączącego systemy). Zatem obieranie "kierunku" jest już czynnikiem znaczącym. Tylko jak go obrać (zastartować) gdy przenosimy się w świat bezwładności zapisów, świat ciemności i zabobonów, i wszystkich zapisów wstecz historii (podobnie jak rzecz w kosmosie), które dopiero pchnięte jakąś siłą w danym kierunku, tam doleci (bo pamiętajmy, że zapis bez maszyny nośnej jest tylko jakimś tworem, a w naturze jest tworem ale "żywym").

Potęga i znaczenie naszych myśli w naszych głowach to proces mechaniki, którą musimy teraz opanować i dodać do wszystkiego co stworzyliśmy. To nowa technologia kontroli i sterowania. Bo to ta właśnie myśl - obiera kierunek. Jakie siły działają w strefie zapisów - nie wiemy. Bo to hipoteza do sprawdzenia. To nic że ja jestem tego pewna, ale wy nie, i trzeba to zbadać laboratoryjnie i technologicznie i tu są fundamenty, bo taki zbudowaliśmy system wiary na dowodach.

Tylko wrażliwe eksperymenty i obserwacje ludzi mogą to jakkolwiek określać. Ale nie ma sensu się w to bawić(**), my mamy zbudować nową technologię przetrwania z materiałów namacalnych. Resztę musimy jedynie założyć dla samych siebie. Nie mamy władzy w systemie nadrzędnym, tym który zawiera w sobie wszystkie myśli ludzkie.(Brzmi to jak bajdurzenie zresztą).  Za to możemy współpracować z systemem przy dobrej woli i chęci bycia świadomym. W końcu Foton to coś specyficznego.
(**) bo jest ta mieszanka zapisów w Polu Magnetycznym taka wielowarstwowa, że braknie nam teraz czasu aby ją zgłębić, a mamy budować. Jest po prostu zadanie do wykonania, a nie czas na zbędne zastanawiania się.

Nie wiem czy dobrze to przedstawiam, wybaczcie. Ja też się tego boję, to jest nowe i nieznane, przechwycone jako informacja zwrotna. Zatrzymanie się w otchłani wieczności myśli nie jest dla mnie korzystną perspektywą, wolę działać. To nasz pierwszy stan energetyczny, na pewno się przemienimy i nic o tym nie wiemy, a kodowanie jak i wiele eksperymentów myślowych, które odzwierciedlają się w działaniach w życiu realnym, sugerują że rządzi nami inteligencja mechaniczna jeśli można tak to ująć.  Zapewne w Polu Zapisów wykształciły się formy 'Aniołów", "Diabłów" i inne dziwadła, które tak jak my tu na Ziemi, panują tam i jaki to jest świat? (Bo ludzie tu na ziemi już wierzą w rożne byty, a tam stają się one na prawdę realne, jak w snach). Nie wiemy i jest to po za wyobraźnią, i dyskusja o tym powinna się sprowadzić tylko do jednego: Panuj nad tym, o czym myślisz tu i teraz, i w co wierzysz i co budujesz - skoncentruj się na Zbiorowym Celu, wtedy zapis ma jakąś skalę, i możesz być chroniony. ( Po prostu zachowanie Ładu jest dla systemów podstawą sprawnego współfunkcjonowania).

Jak już zaczniesz funkcjonować, to potem ewoluujesz w nieskończoność albo i skończoność, ale musisz to wiedzieć i tym zarządzać. Musisz zarządzać sobą. Wymazać też cię mogą.

ps. To jest osobliwość, ale ona nami steruje w naszym życiu, decyzjach i szczęściu, a nic o tym nie wiemy, uznając "sen" za coś zbędnego. A to OBCE CIAŁO jest, a my podłączeni jak wtyczka do niego, - jest nim tak długo, jak długo nim nie zarządzasz, nie znasz go i nie umiesz obsługiwać, bo to kontrola nadrzędnego systemu, ale bez emocji, te sobie sam serwujesz.

Namiastka Nowego Roku: http://www.sfora.pl/Zobacz-jak-powstaja-jajka-Hodowcy-smieja-sie-z-zakazu-g39158-37201  i paradoksalnie przed promieniowaniem radioaktywnym chroni nas tylko! w pewnym procesie zdrowe jedzenie, którego nie produkujemy i nie szanujemy, bo liczy się pieniądz, rynek, strach - jaki system teraz rządzi zatem ludźmi? Wami? A brak pieniędzy powoduje to samo...koło zamknięte, zły (ślepy) kierunek obrany.

 A można to zrównoważyć na bazie już Nowej Fizyki i przygotować się na poznane.

Być może cała nasza technologia inteligencji materiałowej, cyfrowej i satelitarnej jakiej uzytkujemy coraz więcej, ma wpływ na budowę w Polu Światła! kolejnego systemu jaki na nas oddziaływuje i nic absolutnie nic nie kumamy z tego! A to fizycznie REALNE! 

I jeszcze jakby na czasie mamy hit kinowy "Priest" z moim ulubionym aktorem. Oczywiście to nie dotyczy was, ani nie ma większego znaczenia w sensie odkryć czy badań, to tylko tak działająca sygnalizacja "znaków" w Polu Informacji, że trzymamy się jednak drogi jaką równoważymy. Ta sama sygnalizacja poprowadzi wasze projekty, które macie. Fenomen natury czy szokująca sieć niewoli?