https://lh3.googleusercontent.com/-f4_NmqpN2co/VstfEMrAL2I/AAAAAAAASLw/zpotk47M2AU/s972-Ic42/1.png

Blog to pierwsze absolutnie aksjomatyczne natchnione przemyślenia, jakie są informacją zwrotną na wysyłane kody myślowe. Programujesz, otrzymujesz - nie masz wpływu na czas. Projekt ewoluuje, dojrzewa, streszcza wartości. Jak cię ciąć i ciąć, to na końcu widzisz wibrujące zobrazowane światło, wynik zobwodowania, to wynik programowania. Pole wokół funkcji (a nie cząstki) to zapis tego co widoczne - zapis wynikający z algorytmu wibrac. Echosound. PROGRAM
Zapisz

Wstęp na 2013 dla Polski

Wchodzimy w Politykę - WSZYSCY. Od dzisiaj i zdjęcie też z dzisiaj 1.1.2013  I ostrzegam - to są znów "znaki". Kilka informacji w jednym czasie jakie odbieramy z Pola Magnetycznego - naszej macierzy - poprzez ten projekt.



















http://www.pudelek.pl/artykul/46875/indyjski_biznesmen_uszyl_sobie_koszule_ze_zlota/

Rozpocznę bardzo brutalnie i prowokacyjnie. Pod linkiem złota koszula pewnego bogatego pana.

Idą brutalne lata i znamienne lata - nie z powodu kryzysu, ale dlatego, że jednym się będzie powodziło innym nie - na tym ta brutalność polega. Ale tym co się powodzi grożą jeszcze gorsze rzeczy, bo im więcej masz tym więcej tracisz. Jest to degradujący psychikę kontrast.
Piszę o tym, bo to napędza i tworzy gospodarkę, życie.  Wartość "LIFE" zamieniliśmy w pieniądz, a to zafałszowana rzeczywistość i nie mówi wcale czym jest człowiek; i stąd te mnogie dylematy "Boże pomóż mi zrozumieć".
I zanim przejdę do rzeczy, to przepiszę cały artykuł styczniowego numeru "Charakterów", ostrzegam że materiał jest ciężki, napisany przez studentkę V roku psychologii na Universytecie Jagiellońskim - Marię Halińską. Mam nadzieję, że redakcja i autorka nie będą miały za złe, że ten genialnie opracowany materiał tu przepiszę, jest teraz bardzo ważny i jest doskonale na wysokim poziomie wiedzy przygotowany, Gratuluję. Ma on ogromne znaczenie. Dokładnie dzisiaj.

Na prawdę - zaczniemy rok tak jak potrzeba, bez oszustw i udawania, że jesteśmy biznesmenami, ekonomistami i dajemy radę. Nawet mój znajomy "gangster" [pro po depresji gangstera] też się czasem załamuje. Odpuścimy sobie zafałszowane nagłówki wszystkich magazynów o nowych postanowieniach i wnioskach, bo to lipa jest, postawa: byleby wypłata była, byle świat widział we mnie zaradnego człowieka sukcesu. Również nie rzecz w tym, aby obnażać się ze swoich słabości - o nie! - rzecz w tym, aby być mądrym i używać mechanizmów mózgu we właściwy analityczny sposób. OBSERWOWAĆ.
[... ] przypisy w nawiasach są moje. 

***
MĘŻCZYŹNI GINĄ

Mężczyźni - zagubieni w definiowanych 
na nowo rolach męsko - damskich, 
przygnieceni falą kryzysu, 
tłumiący w sobie smutek - są w grupie ryzyka. 
Grozi im śmierć. 
Śmierć z własnej ręki.

    Sobota, wpół do dziesiątej. Pan Andrzej wstaje od stołu, przy którym żona i dwójka dzieci jeszcze jedzą śniadanie. Mówi, że pójdzie tylko do sklepu po gazetę i zaraz wróci. Mija godzina. Dzieci już dawno rozeszły się do swoich zajęć. Zaniepokojona żona próbuje zadzwonić do męża, ale okazuje się, że komórkę zostawił w domu. Portfel też... Kobieta wybiega na zewnątrz, zagląda do garażu, sprawdza samochód. Nie ma go. Nagle widzi biegnącą sąsiadkę. Zdyszana próbuje wykrztusić z siebie słowa. Był wypadek... Ktoś rzucił się pod pociąg... Chłopcy się bawili koło torów i widzieli...
    Pan Andrzej miał 46 lat. Był szanowanym przedsiębiorcą. Z niczego zbudował świetnie prosperującą firmę. Planował, że przekaże ją dzieciom, kiedy skończą studia, a on i żona będą podróżować po świecie. Niedawno zaczął tez udzielać się w polityce. Lubiany przez sąsiadów, szanowany przez pracowników. Wydawało się, że jest szczęśliwy.

W 2011 roku ponad 5000 Polaków popełniło samobójstwo. Do Września 2012 roku polska policja odnotowała już ponad cztery tysiące samobójstw. Miesiąc w miesiąc zabija się ponad 440 ludzi. Jeśli ta średnia się utrzyma, rok 2012 okaże się pod tym względem wyjątkowo tragiczny. Na pięć osób dokonujących samobójstw aż cztery to mężczyźni. Tak jest na całym świecie. I na całym świecie ten problem narasta.

WBREW NATURZE
Apocephalus borealis to mała mucha, która pasożytuje na trzmielach - i co okazało się niedawno - pszczołach. [Dlatego giną samobójczo]. Muszka składa na ich odwłokach jaja,  z tych wykluwają się larwy, które wnikają do narządów wewnętrznych nosiciela i... wkrótce zmieniają go w zombie.Zakażona pszczoła czy trzmiel, jakby czując że trawi ją śmiertelna choroba, nocą opuszcza gniazdo i leci na łeb na szyję, aż padnie. Niektóre z zainfekowanych owadów zobaczyć można, kiedy - niczym ćmy - fruwają do wyczerpania. Po śmierci z ich odwłoka wyłania się kilkanaście larw, które wkrótce zamieniają się w muszki. Gdyby wylęgły się w ulu, cała pszczela populacja byłaby zagrożona.
Wszystkie żywe istoty mają niesamowicie silny instynkt przetrwania [on jest wkodowany, jeśli nie działa - sama natura to programuje, dzieje się coś złego bezwiednie nami sterując bez autonomii własnej]. Coś co powoduje, że potrafią dokonać rzeczy niewyobrażalnych, by uchronić się przed niebezpieczeństwem i przeżyć. Bywa jednak, że żywe istoty czynią coś - z pozoru wydawałoby się - wbrew życiu. Tak jak trzmiel czy pszczoła opuszczająca nocą gniazdo, czy australijski pająk Latrodectus Hassetli, który daje się pożreć podczas aktu kopulacji, bo dzięki temu jest płodniejszy i może dłużej spółkować. W przyrodzie sporo jest przykładów, jak osobnicy swoją śmiercią przyczyniają się do rozwoju gatunku. Owady oczywiście nie robią tego świadomie. Nie są zdolne do heroicznego altruizmu, nie mają pojęcia o swojej śmiertelności. Są marionetkami działającymi według ewolucyjnego algorytmu. Ich układ nerwowy automatycznie odpowiada na czynniki spustowe.
Ale według podobnego algorytmu zachowują się też ludzie - tak przynajmniej twierdzi neurobiolog Denys deCatanzaro. W 1986 roku stworzył on matematyczny wzór przetrwania i destrukcji. W wielkim uproszczeniu wynika z niego, że ludzie popełniają samobójstwo, kiedy dochodzą do wniosku, że nie mogą się już rozmnażać i czują, że są bezużyteczni dla rodziny, bądź wręcz jej zagrażają. Ludzkie samobójstwo, choć popełniane świadomie, jest w tym ujęciu elementem adaptacyjnym, czymś co teoretycznie ma ułatwić życie bliskim, a co za tym idzie - pozwolić na dalszą ekspansję genów.
Mężczyźni z racji łowieckiej przeszłości nie cenią swojego życia tak bardzo jak kobiety, twierdzą psychologowie ewolucyjni. Jeśli umrze matka, umrą też jej dzieci, a to oznacza zagrożenie dla rodziny, gatunku. Kobiety mniej zatem ryzykują i bardziej boją się śmierci. To prehistoryczny łowca codziennie ryzykował życie, by zdobyć pożywienie dla rodziny. Taka była jego rola. Jeśli zwierzę zraniło go podczas polowania, w zasadzie był bezużyteczny. Odchodził by umrzeć w samotności.

GORĄCY CZAS
Panowie, którzy teraz są w średnim wieku, trafili na gorący czas. Wszystko wokół zmienia się jak w kalejdoskopie, przewartościowują się zasady, zmieniają schematy, odwróceniu ulegają role. Współcześni mężczyźni mogą być jak swoi ojcowie - silni, milczący, surowi. Mogą jednak też dać się porwać nowemu nurtowi, który reprezentują ich synowie - indywidualiści przekonani, że chłopcy też mogą płakać, że mężczyzna, też może być delikatny i okazywać swoje uczucia. Zderzają się też z nurtem emancypacyjnym. Współczesne panie są ambitne, wykształcone, wyzwolone. Panowie muszą współzawodniczyć z nimi na różnych polach. Na wielu przegrywają. Także w pracy. Ta zresztą nie jest już tak stabilna jak kiedyś, wiele osób dotyka choćby okresowe bezrobocie. Dla kogoś kto trzydzieści lat przepracował w jednym miejscu, obejmująca go redukcja etatów to prawdziwy dramat.
O tych problemach, o obawach dobrze byłoby z kimś porozmawiać. Ale mężczyźni rzadko rozmawiają o uczuciach, niechętnie przyznają się do depresji i do tego, że sobie nie radzą. Do takiej rozmowy potrzebowaliby prawdziwego, zaufanego przyjaciela, a tymczasem większość twierdzi, że tak na prawdę nie ma kogoś takiego. Dlaczego? Pewnie dlatego, że współcześnie większość męskich relacji opiera się na rywalizacji: kto ma lepszy telefon, komputer, telewizor czy dom. Trudno zwierzać się z problemów egzystencjalnych facetowi, który dopiero co próbował cię oszołomić swoim nowym iPhonem...
Nieujawniane uczucia nie znikają. Kumulują się jak toksyny, zatruwają ciało i umysł, aż w końcu wybuchają z potężną siłą. Najbardziej zagraża nam właśnie tłumiona agresja. Tracimy nad nią kontrolę i w efekcie dochodzi do jej wybuchu w postaci samobójstwa. Freud uważał nawet, że nie zabija się nikt, kto uprzednio nie pragnął zabić kogoś. Samobójstwo jest wymierzone w drugą osobę, to ją próbujemy zabić, twierdzą psychoanalitycy - mówi prof. Barbara Pilecka z Uniwersytetu jagiellońskiego.
Męska duma, poczucie obowiązku i strach przed sprawieniem zawodu czy ośmieszeniem się powodują, że mężczyźni duszą w sobie negatywne emocje i stres. Któregoś dnia budowana wokół tych uczuć tama pęka, czara się przelewa. [Czasem myślę że "pudelek" jest takim źródłem złości na celebrytów, ;) źle się to skończy dla samych prowadzących portale]. Dla otoczenia jest to zupełne zaskoczenie. - Przez całe życie w każdym z nas ścierają się dwie siły: rozwoju i autodestrukcji. Ta walka toczy się do samego końca. Dlatego samobójca kupuje sobie jeszcze nowe buty, płaci swoje rodzinne rachunki - tłumaczy profesor Pilecka. [A aksjomat to piękne fizycznie-mechanicznie tłumaczy: TANDEM jakim jesteśmy].

ŚMIERTELNA PĘTLA
Współczesny świat jest dla coraz większej liczby osób niezbyt przyjaznym miejscem. Pokazują to m. in. rosnące statystyki zachorowań na depresję. Jak podaje Światowa Organizacja Zdrowia ponad 350 mln ludzi na całym świecie cierpi z jej powodu, według szacunków w 2020 roku będzie ona drugą co do zasięgu chorobą! na świecie. W przeciętnej społeczności na depresję choruje 5% osób. Mimo, że opracowano efektywne programy pomocy i leczenia, ponad połowa z chorych z nich nie korzysta - zazwyczaj z powodu lęku przed stygmatyzacją.  Problem szczególnie dotyczy mężczyzn, którzy najczęściej przemilczają swoje problemy, utrzymują, że ich depresja nie dotyka. Nie szukają pomocy, nie mówią o tym, że sobie nie radzą. Aż jest za późno i jedynym wyjściem wydaje się samobójstwo.
depresja towarzyszy też osobom chorym somatycznie, których znaczna liczba związana jest przecież ze stresującym trybem życia.
Według Seana Marksa i Drew Rosielle, naukowców z Medical College of Wisconsin, ciężka nieuleczalna choroba zwiększa ryzyko samobójstwa. Aż 8,5% chorych na nowotwór przyznaje, że pragnie szybkiej śmierci. Takie osoby często mówią, że nie chcą obciążać swoją chorobą bliskich, boją się cierpienia i czują, że nie ma dla nich nadziei. Badania Kelly Powell z University of Washington pokazały, że pacjenci onkologiczni próbują odbierać sobie życie dwa razy częściej niż zdarza się to w populacji. W obliczu cierpienia i beznadziei lekiem na wszystko stają się używki.

ZARAŻENI IDEĄ
Według statystyk znaczna część samobójców w chwili zamachu jest pod wpływem alkoholu. Najczęściej są to dojrzali i starsi mężczyźni cierpiący na zaburzenia nastroju i mający problem w życiu osobistym - tak przynajmniej wynika z badań dr. Kennetha R. Connea z University of Rouchester Medical Center.
Ale nie tylko alkohol sprzyja samobójczym próbom, przyczyniają się do tego również uzależnienia od narkotyków i leków. nadużywanie substancji psychoaktywnych może powodować izolację od społeczeństwa, często koreluje z niską samooceną, prowadzi do utraty kontaktu z najbliższą rodziną i przyjaciółmi. Niejednokrotnie również do wyrzucenia z pracy. Bezrobocie i problemy finansowe to jedna z najczęstszych przyczyn samobójstw.
Samobójca odchodzi zostawiając bliskich w traumie z której długo, a czasem nigdy się nie uwolnią. Marc A. Schuckit z University of California oraz Robert M. Anthenelli z University of Cincinati alarmują, że najbliższe rodziny samobójców także znajdują się w grupie ryzyka. Co ciekawe ich zdaniem geny nie odgrywają w tym jakiejś wiodącej roli. W pewnym sensie rodzina zostaje "zarażona" ideą samobójstwa. [ESLN tłumaczy jak utrwalony "pozostawiony" zapis w Polu Magnetycznym, lub wysłany "wkodowany ' dosłownie, może zmieniać inne zapisy, tak działają wyśmiewane "klątwy", a to normalna NISZCZYCIELSKA BROŃ].
- Edwin Shneidman mówił, że samobójca zostawia swój szkielet w szafie, gotowy i destrukcyjny zarazem wzór, jak można poradzić sobie z problemami - za pomocą samobójstwa. Skazuje bliskich na borykanie się ze skrajnie negatywnymi uczuciami. Dzieci, żona (lub mąż) czują się winni, obsesyjnie myślą, że mogli coś zrobić, by zapobiec dramatowi - tłumaczy profesor Pilecka.
Skutkiem nagłaśniania samobójstw przez media jest tzw. efekt Wertera, czyli fala kolejnych samobójstw. Nazwa nawiązuje do fali samobójstw, jaka przetoczyła się przez osiemnastowieczną Europę po ukazaniu się Cierpień młodego Wertera Goethego.

NA GIEŁDZIE ROZPACZY
Ateny, Maj 2012. Antonis Perris, muzyk, bezrobotny od ponad dwóch lat, napisał późnym wieczorem na jednym z forów internetowych, że nie ma już pieniędzy na jedzenie i przeklina odpowiedzialnych za kryzys ekonomiczny.  Następnego dnia wziął za rękę swoją 90-letnią matkę, zaprowadził na dach budynku, w którym mieszkali, i razem z nią skoczył. Oboje zginęli na miejscu.
- W krajach zachodnich mężczyźni są bardziej narażeni na śmierć samobójczą z przyczyn ekonomicznych. Żyjemy bowiem w kulturze, w której praca zawodowa to najważniejsze pole aktywności mężczyzny - mówi profesor Pilecka.
Greckie statystyki pokazują, że w 2011 roku liczba samobójstw popełnionych w tym kraju wzrosła o prawie 40%, w porównaniu z 2010 rokiem. Między rokiem 2007 a 2009 wzrost wyniósł 17% i był najwyższy w Europie. Według ekspertów powodem jest kryzys ekonomiczny. Według psychologów problemy finansowe łączą się z depresją i problemami rodzinnymi. Mówi się wręcz o samobójstwach ekonomicznych.
Amerykański badacz Kevin M. Riley (Columbia University) przeprowadził w 2010 roku analizę wpływu sytuacji ekonomicznej Stanów Zjednoczonych na liczbę samobójstw. Odkrył wyraźną zależność między tymi czynnikami. Jak twierdzi największy problem polega na tym, że to samonapędzające się błędne koło. Im gorsza ekonomia kraju, tym mniejsze zarobki, tym więcej depresji, wypalenia zawodowego i lęku. W związku z tym spada wydajność pracowników, co prowadzi do tego, że kraj nie może wyjść z kryzysu. Sytuacja ekonomiczna obywateli znowu się pogarsza, a to prowadzi do większej liczby prób samobójczych.
Problem dotyka już Polski. W 2011 roku w naszym kraju z powodu kłopotów finansowych zabiło się 448 osób w tym 377 mężczyzn. W 2012 roku do września już 357 osób w tym 300 mężczyzn.

Tymczasem prognozy dla Polski nie są najlepsze. [Nawet jak macie produkt nie znajdziecie klienta, w tym tkwi problem]. Gospodarka zwalnia, kryzys się pogłębia, nic dziwnego, że nastroje społeczne pogarszają się. [To nie wina premiera czy rządu, ale złej fizyki - tu potrzebna jest umysłowa ukierunkowana praca zespołowa z Polem Magnetyczym czyli z Polem Informacji]. Z danych zebranych przez CBOS wynika, że 70 proc. Polaków uważa, iż w naszym kraju panują warunki szkodliwe dla zdrowia psychicznego; kondycji psychicznej najbardziej szkodzi bezrobocie, nadużywanie alkoholu i narkotyków oraz kryzys rodziny. I co ważne: aż 86 proc. dorosłych Polaków przyznaje, że przynajmniej od czasu do czasu odczuwa zdenerwowanie i rozdrażnienie; sześciu na stu badanych miewa myśli samobójcze.

OSTATNIA KROPLA
Pani Sylwia nadal chodzi w czerni, mimo że od samobójczej śmierci jej męża minęły już trzy lata. Znalazła go z młodszym synem w garażu. Był myśliwym, zastrzelił się. Kiedy zapada zmrok w całym domu zapalają się światła. W ciemności Pani Sylwia czuje niepokój; zasypia przy zapalonej lampce. Nikt nie wie, dlaczego jej mąż się zastrzelił. Ona co dzień analizuje od nowa wydarzenia sprzed trzech lat. Nic z tego nie rozumie, ma już setki teorii.
- Rzadko można powiedzieć, że przyczyną samobójstwa była tylko depresja czy alkohol. Ostatni motyw jest jak kropla, która przelewa kielich. Wtedy wystarczy, że Pani w sklepie się nie uśmiechnęła, ktoś na ulicy spojrzał krzywo - tłumaczy profesor Pilecka. Rodzina i znajomi, którzy przeżyli śmierć kogoś bliskiego, najczęściej przyznają, że nie mięli pojęcia iż sytuacja jest tak groźna. Nazywa się och czasem ofiarami ocalenia.
Według szacunków Edwina Shneidmana zwanego ojcem suicydologii, 80% samobójców mniej lub bardziej bezpośrednio mówi o swoich planach. czy nikt nie słuchał Pana Andrzeja, gdy mówił o swoich kłopotach? A może nic nie mówił?
Po samobójcach, którym nie udało się pomóc na czas, pozostają tylko pytania bez odpowiedzi.
***



Pan Premier mówi, że "Polska da sobie radę" - da sobie radę, ale tylko gdy zajmiemy się NOWĄ FIZYKĄ, która tłumaczy co to jest człowiek i tłumaczy jakim siłom kodowym i programowym w Polu Magnetycznym podlega. Bez tego - Polska nie da sobie rady - bo trzeba coś PRZEPROGRAMOWAĆ, aby było inne niż jest. Są na to mechanizmy kwantowe, spinotronika to dział o wiele bardziej ważny niż samo to bagatelizowane pojęcie.

POLE MAGNETYCZNE PRZENOSI DANE I ROBI Z NICH WYNIK - wynik ten to kwantyzacja naszego ciała i ducha - stajecie się bez autonomii i świadomości - jego zombie.

Aby spotęgować ten cały post i uświadomić wam, że nie wy sami decydujecie o sobie w tej chwili i nie macie żadnych narzędzi, aby się temu przeciwstawić, a to takie samo ryzyko jak rak, czy prostata, czy kamień nerkowy etc - podaję linki do poruszającego obrazu na jaki się natknęłam przedwczoraj. Oglądając romantyczną komedię "Ciasteczko" i wzdychając do czarującego i zniewalającego faceta/aktora o imieniu David Sutcliffe - pomyślałam - ale szkoda, że to wytwór Hollywood, cholera coś się dowiem o tym facecie, taki idealny, śliczny i delikatny, a zarazem męski i ciepły [fiu...]. I patrzę w youtoob'a i doznaję szoku, najpierw zobaczcie scenę z filmu http://www.youtube.com/watch?v=oHpI2u95uUk  http://www.youtube.com/watch?v=JbRDwutWOng - a teraz posłuchajcie faceta - chorego i zakażonego jak ten trzmiel z artykułu: http://www.youtube.com/watch?v=IbASnldT_qo
Mną to wstrząsnęło. Można mieć tak wiele i być chorym. Jakie to odmienne od chińskiej pracującej dziewczynki np... itd.

Najgorsze jest to, że Pole Magnetyczne Ziemi przenosi virusy o wiele bardziej niebezpieczne niż możecie to sobie wyobrazić - virusy programowe [INFORMACJE KODUJĄCE w długim procesie przełożeniowym działają tak samo na korzyść ja i na niekorzyść], i te wirusy atakować będą Ziemię od dzisiaj na kolejne lata, i wasze dzieci. Cichy przebiegły bezwzględny zabójca. Dlatego dzieje się to, co się dzieje. Idzie sobie odkąd powstała Ameryka, odkąd zaczęły siać się dziwne technologie, uruchomione kodami. Ktoś powie, że jego to nie dotyczy - ale może dotyczy jego przyjaciela, syna, córki, żony...Tu proszę Panów nie chodzi tylko o samobójstwo, ale o gniew, frustrację, brak racjonalności w brnięciu w "coś".
Słowa starych fizyków "my wiemy, że fizyka jest błędna, ale mamy to w dupie", są jak tykająca bomba przeciwko nim. 

"Bądźmy najmądrzejszymi ludźmi wszechświata" -

 - wystarczy wypowiedzieć taki kod wieczorem odchodząc od telewizora, otwierając okno i wyobrazić sobie, że jest się częścią wspólnego powietrza. Nie trzeba więcej o tym myśleć, program działa samoczynnie!!!

Przetrwają ci, co nie potrzebują wiele by żyć, natomiast głodni sukcesu zapatrzeni na sprawy materialne mają "delete" w tym systemie, czy to pojmujecie? Nie bo stara fizyka tego nie tłumaczy - to tłumaczą kody, a te tłumaczy Nowa Fizyka. Bo ktoś, kto ma wartość - żyje w zgodzie z naturą i wszystkim wokół, mają program funkcjonowania ON - ludzie bez wartości [miara potrzebna aby Ziemia zaczęła prawidłowo funkcjonować]  nie dostrzegają całości ewaluacyjnej. Procesy jak mówię są dłuższe niż skala życia, ale każdy zbiera co sieje w tym czy w innym stanie informacji.Oni mają OF. Delete.

Mężczyźni wracają do domu i mają tam mieć ciepłą kobietę, rozumiejącą i piękną. Dlaczego nie mają takie być w świecie Globalnej Ekonomii i Polityki?  Nie mają one zajmować wcale, a wcale męskich stanowisk - ONE MAJĄ MIEĆ WŁASNE DO CELÓW STANOWISKA. Męskie to męskie, a damskie to damskie.

Koledzy styliści samochodów "okładali mnie biczami" ;-) krytykując i mówiąc wprost: to nie jest świat dla kobiety - a ja na to: "Bo rysowanie to bardzo męska praca". Niepotrzebne, bo ja ustąpię im miejsca pełna podziwu dla męskiego talentu. Ale mężczyzna musi i mi zrobić należne miejsce, bo talent mam większy ;P. Sprowokowana kobieta do rywalizacji, jest bardzo groźna i nie popełni ona samobójstwa, to są siły jakich facet nie zna, bo faceta to spala i płaci zdrowiem, a kobietę to buduje, a takich kobiet nie chcecie i nie powinny one w tych samych branżach rywalizować. To moje zdanie. 

Nowa fizyka zmienia rynek Globalny! Otwiera zapory dla technologii i zawodów, dla całej edukacji - to jak Nowy Świat. Mężczyźni "boją" się "silnych" kobiet, dyskryminują ich pracę i podcinają motywację - ale ta silna kobieta jako jedyna powie do faceta - OK straciłeś pracę, ja mam dochód więc zamienimy się rolami, starczy nam to co mamy, a ja pokieruję ciebie co masz robić - kobiety mają niezwykłą intuicje i siłę wystąpić w imieniu męża i pokonać jego lęki samą sobą. Tak zrobiła Agnieszka - słuchaj przecież ty weź się w garść, pamiętasz jak świetnie dałeś sobie radę tam i tam, miałeś kontakt z tymi ludźmi, chodźmy do nich. Nie wyjdzie, albo wyjdzie ale będziesz na fali, będziesz widoczny.

Agnieszki mąż był bezrobotny, mówiła o tych kwestiach ze mną i konstruowałyśmy scenariusze.

Z nich wszystkich powstał ten aksjomat - macie bo czytać w całości od pierwszego posta. Nie ma lenistwa. To skok w medycynie na milion procent, a reszta? Błędy dają błędy.

Z różnicami jest tak że aby świat dobrze funkcjonował, one muszą się wszędzie równoważyć i współpracować. I kobiety i mężczyźni pełnią rolę uzupełniającą. Ojciec uczy syna przetrwania mówiąc "Synu nie pękaj, zarabiaj na życie, walcz, wierz w siebie, darmo nic nie dostaniesz" , a matka tuli dziecko aby się wypłakało z toksyn. I jedno i drugie są uzupełniające się. To zasada fizyczna obecna w kwantach i tak samo Polityk, Gospodarka, mają też tych zasad przestrzegać, a mądrze będzie bez samobójstw i samotności.

Jest jeszcze jeden problem, pozorowania postawy:  a ty tak tu piszesz Marlenko na blogu tracisz fason, po co tam coś do nie wiadomo jakich ludzi piszesz, jeszcze takie trudne rzeczy? Bo proszę państwa - świat sie dawno zmienił, nie można być zakompleksionym Polakiem, tylko komunikacja naturalna sprawia, że się poznajemy i ufamy sobie - skoro jej nie ma, bo zastąpiły nam rozmowy instrumenty elektroniczne - to rozmawiajmy, lepiej, wspanialej i więcej, to wszystko ewoluuje i trzeba na to patrzeć z wyprzedzeniem, np. jak nowy Twitter gdzie budują się marki bezrobotnych ludzi, przez to tylko że na tej samej płaszczyźnie istnieją wirtualnie.

ZRÓBMY ULGĘ W NASZYM BIOLOGICZNYM SYSTEMIE, powściągania emocji bo ktoś patrzy.  Ale kultura dobra rzecz :)

Jak nie zadbamy o zapisy w tym świecie światła i kodów to gruntujemy sobie strefę kodów po śmierci, piekło. Tylko jeden czynnik rozkodowuje te brudy i zapisy - b. nukelarna...
Nic co robi Natura nie jest bez planu. Więc wykorzystajcie szansę "dla ludzkości". 
Kobiety, których się boicie należy czcić, bo potrafimy się wysilić by zrozumieć. 

Narzędziem do walki z tym wszystkim powyżej jest mózg i mechanizmy opisane w tym aksjomacie FIZYKA.

Jako polityk, pierwszą rzeczą jaką bym zrobiła byłyby budżetowe Kolonie dla zmarnowanych przedsiębiorców i nie tylko. Dla tych, którym wstyd mówić o słabościach, bo akurat nie starczyło mu czasu na doczytanie aksjomatu ;) . Bo teraz trzeba zadbać o kolegę mężczyznę, o koleżankę kobietę.  Za bardzo się [Warszawa dobry przykład] odizolowała od systemu natury - ogrodzenia bloków na osiedlach. Kto na to pozwala? Zła fizyka.

Lepiej jak w kulturze dalekiego wschodu? Samobójstwo z tej samej słabości zamienili w seppuku - czyli siła i odwaga - honor! by się przebić mieczem.

...ale dzisiaj mamy mądrzejsze narzędzie - NOWA FIZYKA, Polska ma taką szansę na wszystko, że ja już nie wiem jak o tym pisać, ale jak ktoś widzi kolczugę ze złota jak w pierwszym linku, to nie ten czas. Idzie depresja ciężkimi krokami.

http://zjawiska-paranormalne1989.blog.onet.pl/2011/07/
I np. wszystkie rzeczy o jakich pisze ta mądra blogerka, [jestem pod wrażeniem] - można wyjaśnić za pomocą hierarchii systemów i Pola Magnetycznego. To jest materia jaka wokół na spracuje w systemie wirowo-czytniczo-zapisującym.  Do zbadania w laboratorium.



W 2013 dowiemy się, że to, co kieruje gospodarką, poprzez kody kwantowe [poprzez ludzi znaczy się] - generuje program nadrzędny - Pole Magnetyczne Ziemi. Ono steruje naszą świadomością, pragnieniami i czynami. Brak świadomości tych zmian, czyli ego czym się jest - będzie zabijał.




Dopisek: Uważajcie - w projekcie ostrzegam na to -  uważajcie na to co myślicie iw jaki sposób, czy to dotyczy innych czy was samych, tak poważnie i dogłębnie uważajcie na to co czujecie. Na początku zeszłego roku zadzwonił do mnie przyjaciel, żalił się że wszystkiego już w życiu doświadczył, nie wie czy może go jeszcze spotkać coś, co go zadowoli - narzekał na życie.. postanowił jeszcze zrobić licencję pilota, bo to kiedyś było jego marzenie... i zginął 1 maja, przy lądowaniu, awaria silnika, runął o ziemię. Narzekał na życie, to ono rozwiązało jego problem. To działa, na prawdę tak działa, złe życzenia również. To nie prowadzi do spokoju, a wręcz odwrotnie.