Materiały robocze, dowód autorstwa. Pierwsze zapisy intuicyjne z jakich powstawała fizyka informacji ESLN w przeciągu ponad 15 lat i trwa nadal jej rozwój. Jest tu kilka punktów zaczepienia. Niemniej zaczynając naiwnie w działach nauki, postępu, technologii, idąc za głosem intuicji i życiowych cech - po tych wielu latach - widzę jak nasze wydarzenia bieżące są programowane na minimum 10 lat wcześniej. Rynek jest kontrolowany. Część, intuicja i informacja zwrotna "odczytywała", ale spora część prorokowania wynika z wielu dziedzin wiedzy, jako autor nie jestem w stanie sama ogarnąć. Era programowania dojdzie do szczytu. A.I. łącznie z technologiami przejmie kontrolę nad elitami programującymi współczesne wydarzenia. Chiny dochodzą do technologii jaka o prawie 50 lat wyprzedza resztę narodów. Fizyka Informacji ESLN.

sobota, 21 kwietnia 2012

SunnyBanking SOON - ESLN

http://www.youtube.com/watch?v=vlahOC_Autw&feature=list_related&playnext=1&list=SP53FA5825903A2683

Zastanawiam się nieskromnie... że ESLN jest bardzo bystre.. strategie, mimo, że niejawne jeszcze - odpowiadają kodom, widzę i nie wierzę.. to cieszy. Rodzi się zdrowe dziecko, aż można odetchnąć.. Liczę na jedno spotkanie niebawem, a pro po strategii. Żaden komputer nie zastąpi nigdy TALENTU!

http://blogs.reuters.com/unstructuredfinance/2012/02/09/paul-after-pimco/  Proszę kolejny czynnik, który zmieni gospodarkę pieniądza.

http://ivn.us/2012/04/03/peter-schiff-who-predicted-the-financial-crisis-forecasts-the-worst-to-come-around-2013/

piątek, 20 kwietnia 2012

PRZYPOMNIENIE DUGA 3

http://gadzetomania.pl/2012/04/17/niezwykle-konstrukcje-cz-1-oko-moskwy/oko-moskwy/top
http://www.eksel.user.icpnet.pl/opowiadania/4miszmasz/czarnobyl10.php
"Przypomniała" się...
Mój kolega wierzy w to, że dzieją się w okolicy wojskowe tajemne rzeczy, a zdarzenia w Czarnobylu były sfingowane. To niepojęte jak zżera niektórych fantazja i jakaś apokalipsa. A dlaczego nie prościej to wszystko sprawdzić - informacjami, jak to uczy projekt ESLN. To dowodzi jak mało posługujemy się fizyką i wiedzą, a więcej samą wyobraźnią. To pokazuje jak konstruowany jest świat - z głowy!


http://xnewsnow.com/


http://xnewsnow.com/space-life/us-navys-ufo-like-stealth-drone-takes-flight/


this is good..


http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=jNqGyl5SFK4#!

TEMPERATURA - myślenie

TEMPERATURA [ciśnienie] w kodowaniu kwantowym ma ogromne znaczenie, zwłaszcza, że pojazd "hibernujemy" by sprawnie działał. Ale na razie jest to zbyt trudne i oderwane by było od aksjomatu, by o tym teraz pisać.
W zasadzie chodzi bardziej o fizykę i jej istotę, aniżeli sam pojazd antygrawitacyjny. Do tego tematu dojdziemy może w 2013, nie wiem. na pewno temperatura jest czynnikiem "wyłączającym świadomość". Zatem kody wówczas nie pracują lub pracują dla innych systemów, co pozwoliłoby nam na niezłą manipulację nimi. Myślę, że ten czynnik uczestniczy w obróbce materiałów związanych z Polem Magnetycznym, jakieś nowe własności materiałów takie odkopane przez archeologów, bo warstwy przełożeniowe są bardzo różnorodne jak systemy. Dojdziemy do tego.

Temperatura to świadomość jest. Ten określony przedział [patrzymy cały czas na siebie jak na mechanizm] jest samoczynnie działający tylko w określonym przedziale temperatur. Dlatego nasza temperatura ciała spada gdy śpimy, czyli przełączamy się na tryb kodowania. [Tłumaczył to aksjomat, bez wcześniejszych postów ten będzie niezrozumiały, ostrzegam, no niestety by coś wiedzieć trzeba trochę przeżyć lub w tym przypadku poczytać].

To jest jeszcze jeden dowód na to, że istnieje hierarchia i mechanika naszego funkcjonowania. Zapewne będzie to dział nauki badający systemy i ich kolejną hierarchię, pokazującą jak budowała się "świadomość", czyli zdolność mechanizmu do kodowania. Chodzi o to, że temperatura powoduje że przełączamy się na rożne tryby/trybiki konstrukcji systemów [odnośnie myśli]. A te dalej odpowiednio realizują zadania. To też obserwujemy w wielu eksperymentach obecnie, [tych chemicznych].

Pamiętajmy, że elektrofala nie istnieje jako elektrofala! Tak nazwaliśmy coś, co tak na prawdę jest warstwą czy płaszczyzną systemu, jest to jeden z podsystemów w hierarchii, który posługuje się informacją by kontrolować kolejne nadsystemy na nim, czy też z niego powstałe. To chyba nie jest trudne do zrozumienia i zbadania. Trzeba tylko inaczej spojrzeć na to co zaszufladkowaliśmy dotychczasowymi nazwami. Pamiętajmy, że im wcześniejsza warstwa systemu jaka powstała, tym większe ma pole działania, zatem sygnały jakie się w tym polu znajdują przyjmują wręcz linie proste, lub o bardzo dużym zakresie promienia, sięgającym wielkości systemu, pierwsze żółte rysunki. Dla porównania, system jakim jest woda, będzie rozprowadzał przypisaną mu falę/informację od jej brzegu do brzegu. I tak samo jeśli chodzi o dźwięk szkła itd. Inny system inne rozchodzenie fali, a mimo to wszystko się jakoś przenika. Informacja też ma postać przemieniania. To jak prąd elektryczny, który jest wtedy gdy go spowodować, a normalnie mamy tylko napięcie.

Odpowiednie jednostki badawcze myślę, że bardzo dokładnie sprecyzują hierarchię systemów - to pierwsze zadania dla nas. W zakres ten na pewno wejdą jako pierwsze po prostu obszary promieniowania, z których też się składamy.

Zwrócę na coś uwagę:
Obecna produkcja i badania zajmują się tym co odkrywaliśmy jako produkt. Natura potworzyła produkty i człowiek od nich rozpoczął badania, i na tym zbudował system przedmiotów i fizykę. Nie znając promieniowania, czy innych systemów. Czyli zaczynaliśmy od końca i idziemy teraz do początku. ESLN zajmuje się fizyką początku, czyli: Co powoduje, że powstaje produkt [kwantyzacja]? A produkt najpierw powstaje z informacji, czyli z myślenia również, być może myślenie jest szczeblem kolejnym, a nie pierwszym inicjującym?? Myślenie jest przypisane zakresom temperatur, zatem i działanie. Jest to mechanika rotacji. Czyli pracy trybików całego urządzenia. Myślenie to jest również hierarchia. Wszystko myśli, nawet drzewa, kamienie, lodowce, wiatr. W Nowej Fizyce nie patrzymy na to jak na te właśnie obiekty fizyczne, ale jak na produkty kolejnych systemów budowanych jeden na drugim i każdy w swojej formie ma specyfikę analizowania sygnałów zbiorowych/wypadkowych - każdy z nich "myśli".
Myślenie jest produktem hierarchii - wypadkowym rożnych części systemów. To te wszystkie rysunki i posty w blogu z płytami CD.

hm...

To jest nowy świat ludzi - konstrukcji która się może zacząć samokontrolować - a nawet jak tego tu dowodzę w tym projekcie - MUSI, by podążać i konstruować przeznaczenie. Sami musimy regulować własną trwałość ot co. System jak każdy poprzedni. Bez porządku, ginie. Jesteśmy osaczeni kodem.

ESLN FUTURE










środa, 18 kwietnia 2012

POLITYCY podobno zadłużają Państwa, POLSKA GOSPODARKA UPADA

Tytuł jest ostry ale taki ma być.

http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=G45d9qzRefg#!
Dzisiaj bardzo dobrze rozpoczęłam poranek. Przedsiębiorcy zacznijcie bojkotować podatki i wszelkie podwyżki, Kiepski coś by wymyślił na to. To z Facebooka wieści wieczorno-poranne.

Ale to jest nie ważne, wiemy o tym.

http://www.chinatechgadget.com/shanghai-hongqiao-transit-hub.html 
Tu jest ważne.
Premier Polski mówi "że Polska coś znaczy w Europie!". Otóż podaje on zakłamane informacje, które nas niszczą. Po socjalizmie udało nam się  sprywatyzować, otworzyć granice etc. Chociaż słowo prywatyzacja jest nadwyrężone, bo gdy kopalnie mogły być doskonale prywatyzowane i był czas że dobrze funkcjonowały, pojawiali się dziwni ludzie niszczący wszystko, bo "im się tak podobało i mięli swoje prywatne powody".
Jednak w tym czasie świat dokonał skoku ku przyszłości. Świat Globalizuje się poprzez infrastrukturę przede wszystkim, a także potrzebne uposażenie. My nie. 


Oto cytat ze świeżego artykułu:
 "Zobaczysz tam ludzi zauroczonych utopią, którzy myślą, że Polska jest już blisko Europy."
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,11714285,Warszawa_prowincja_Europy__I_bez_muzeum_nia_pozostanie.html

Nie mamy dobrych dróg, mimo ciągłych budów, opłat i stałych remontów. Nie mamy kolei, wciąż poruszamy się przestarzałą infrastrukturą. Dziennikarze w radiu śmieją się z jedynego odcinka metra w PL. Nieliczne nowości są jak kropla w morzu. Nie mamy systemu obrony przed dźwigającymi się wodami gruntowymi, w ogóle funkcjonujemy na kapitale Unijnym i w ogóle niewiele mamy, pozbyliśmy się fundamentalnych wartości. No jakoś ciągniemy tym PKB jest koko super. Nie mamy w ogóle strategii rozwojowej, bo nikt nie myśli o zwrotach kosztów inwestycyjnych - a to się nazywa jakość i technologia.
Nie włączamy w projekty programów ekologicznych, sieciowych, infrastrukturalnych nowoczesnych technologii, systemów, które zwracają koszty inwestycyjne - na to nas nie stać i nie myślimy jakościowo.  http://www.marlenawitek-esln.blogspot.com/2012/05/motoryzacja-po-slasku.html

Mądrzy ludzie obserwujący nasz rozwój, mówią delikatnie, co ma robić Polskie Ministerstwo, a ono tego nie robi. [Natomiast są miejsca w PL o znaczeniu strategicznym.]
Jedyna rzecz, która nas jak delikatna koronka {na razie, bo to NIEBYWAŁY POTENCJAŁ!!) "przybliża do świata, i wyrównuje pewien poziom - to są Lotniska i sieci lotnicze, wszystko z tym związane aż od produkcji. Jako, że rozwija się rodzima produkcja na potrzeby światowe, mamy w tej branży specjalistów, rozwijamy się i prywatyzujemy, mamy potencjał, i ważne: jest właściwy doświadczony zarząd dla rozmów o tych tematach. Pyrzowice uruchomiło połączenia między krajowe - to nie są banalne informacje jak na Polski Kraj. Podróże między krajowe północ południe samolotami aniżeli pociągami w Polsce?? to prędzej się rozwija, niż kolej. Ja do Poznania uruchamiam własną sieć lotniczą. Kolej...coś czego Polska nie ma, nie może i nigdy mieć nie będzie z powodu zarządów nie samej Kolei.
Patrzmy na otoczenie tej kolei w innych krajach do jakich śmie nas porównywać Premier. Ja już nawet nie wspomnę o inwestycjach  energooszczędnych zasilaniu panelami słonecznymi, kolei, przystanków, designie wdrażanym etc. Dzisiaj nowoczesna infrastruktura to inteligentna, której koszt budowy się szybko zwraca w pół roku nawet i musi, tak to działa na świecie, i można taką nowo budowaną infrastrukturę rozwijać w dodatku, adaptując pod globalne sieci.
Świat już przebudowuje w nowocześniejsze to co ma.

[Koszt budowy 1km drogi ekspresowej w Polsce to 250mln zł, koszt budowy 1km drogi kolejowej to
30mln zł - POLSKA NIE MA TAKICH PIENIĘDZY, a dodatkowo Bumar potrzebuje więcej, zatem i Polski przyszłość jest łatwo umiejscowić i sklasyfikować. Pieniądze są miarką gospodarki, ich charakter i możliwość zwrotu z inwestycji, ale ich nie zbierzemy podatkami od coraz biedniejszych i emigrujących, ceny na prawdę wciąż rosną i rosną, a zarobki stoją.
Pieniądz to produkt, a nie tylko wypłata, dlatego je inwestujemy. Trzeba pamiętać jak blokowane są unijne dotacje wielu projektów - owszem mamy pieniądze na te projekty, ale z ich budowy i z panujących przepisów, nie możemy czerpać korzyści finansowych, jesteśmy tym zablokowani na lata świetlne, które pozwalają innym krajom się rozwijać i zbierać potrzebne dane http://www.euractiv.pl/eurowybory/artykul/pe-zgadza-si-na-porozumienie-z-usa-w-sprawie-danych-pasaerow-lotniczych-003533?newsletter=1690 dla kształtowania odpowiedniego foresightu - my jesteśmy płotką, jak już pisałam kwoty są rozdrabniane, tak, że żadne poważne inwestycje publiczne nie są realizowane i nie starcza na jakość, to co się wydaje świadomością, jest nią ale daleko w tyle]. No inne kraje też popełniają błędy, ale są mocnym społeczeństwem, lepiej uposażonym.

Komunikacja i jakość - jest narzędziem podstawowym, by cokolwiek innego działało i mogło dalej się rozwijać.  Lotnisko w Pyrzowicach stać zaledwie na jeden peron kolejowy.... do 2032 r. 


WIELKIE INWESTYCJE:
http://www.chinatechgadget.com/shanghai-hongqiao-transit-hub.html 
Pod linkiem mamy jeden z tysięcy takich, największych na świecie terminali - 6 poziomów, inwestycja za 10 miliardów dolarów, lotnisko, szybkie linie magnetyczne, autobusy, samochody, interaktywne instalacje. Wszystko wybudowane w rekordowo szybkim tempie z zachowaniem najwyższej jakości, najlepszych technologii robionych na zamówienie. Obiekty w których inwestycja, w sieci zarządzania inteligentnego, ma się zwrócić po 6 latach użytkowania. Shanghai Hongqiao International Airport
Takie obiekty powstają już na świecie w rekordowym tempie 4 lat! Świat rozwinięty buduje, tunele jak mury Chińskie łączące Kraje. Oczywiście ich inwestorzy i pomysłodawcy zakładają ich przyszłościową sprawność i rozbudowę, to profilaktyczne inwestycje, myślenie. Czyli za 10 lat, wokół tych obiektów zostaną wzniesione międzynarodowe szkoły, biura, co tylko można sobie zamarzyć. A my?


O co chodzi w moim patrzeniu - o to, że bez infrastruktury staniemy obok wielkich metropolii,
komunikacja nawet jeśli będzie sieciowa i międzynarodowa to wsiadając na stacji A, gdy nasza jest B - wysiądziemy na stacji C. Bo po co wysiadać na stacji B? Owszem jest grupa, która bardzo chętnie wysiądzie na stacji B, ale to nie jest ten świat jaki widzi Pan Premier, nie ta strona.


Gospodarcza mafia. Polska się nie zmieni, piszę ten post by przemyśleć własne cele. Poziom medycyny od 12 lat stoi w miejscu, specjaliści doją społeczeństwo nie lecząc go, zatem chorych więcej i więcej. Lekarz specjalista neurochirurg w moim mieście bierze 200zł za nic!, 90 tyś za operację, a chorych nie wyleczył od 10 lat, pytałam wszystkich z notesem w poczekalni potem zwiałam. Dlaczego to trwa? Jak to się przekłada na gospodarkę i sprawność Państwa? On generuje własnym zyskiem państwową szkodę w skali makro, niech zatem płaci większy podatek. Ludzie głupi są wierzą i płacą. Pewne tematy gospodarcze są już po za strategiami, pogarszają sytuację i będą jeszcze gorsze.


[Tylko szkoda nic po sobie nie pozostawić wartościowego, gdy się miało narzędzia. A może jednak Rząd Polski ich nie ma i mieć nie będzie? Bo jak się tłumaczyć z braku jakości. Mając tą świadomość bogaci w Polsce podobnie jak Rosjanie, wysyłają pociechy na zagraniczne studia, nie dlatego że są lepsze od innych i muszą mierzyć wyżej - ale patrzą realnie na ich fajną' przyszłość - jej tu nie ma. Jak ja się mam w futrze pokazać w Katowicach wśród straganowej biedy.]

Tylko dlatego następuje rozwój przestrzeni gdziekolwiek, następuje wzrost - bo infrastruktura tam jest doskonała. Polska oczywiście zawsze ma szanse, bo jak mawia "polski szczur" w razie ucieczki zawsze jedyne wyjście zna szczurek. Szczurkowi wiele do życia nie trzeba.

Tak długo jak w Polsce nie zaistnieje infrastruktura i to ta najnowocześniejsza - spadamy gdy reszta inwestuje. Nie łudźmy się, że Chińczycy u nas zainwestują, bo jak pamiętamy opuścili budowę drogi A2 i inne. Powodem był fakt, że W POLSCE INWESTYCJE SIĘ NIE ZWRACAJĄ.  Mentalność wielu, nie dochodzi do punktu, żeby wiedzieć że 100% jakość wyrobu dopiero zagwarantuje jego okres użytkowania tak długi, że nastąpi zwrot z inwestycji i będzie można w nią nadal inwestować, rozwijać się. 
 http://www.wnp.pl/wiadomosci/168116.html I wszystko jest pakietem standardowym, niewypłacalność, długi, sądy etc. 

To kraj bez perspektyw dla chcących podnosić swoje kwalifikacje, by równać się z Europą - ok ale nie kłammy, że jest inaczej ludziom nie w temacie technologi z małych miasteczek. Co oznaczają zdania Pana premiera, które wstyd tu cytować - nie wiem. To szansa dla obcych krajów pozyskiwać ambitnych Polaków, którzy mając motywację dają z siebie milion procent. Tu jest kraj wielu szans, ale nadal nie ma jakości.

Trwam przy swoim założeniu - KOMUNIKACJA JEST celem samym w sobie.


Zaczepił mnie facet w samochodzie dostawczym, chciał podwieźć blondynkę w mini i mówić o głupotach ;), ale trafił na kobietę, która go zaraz wypytała o wszystko, o co mogła w tak krótkim czasie. Okazało się, że jest z Kielc i zachwyt go bierze nad nową infrastrukturą Jaworzna, to nic, że nadal nie ma atrakcyjnej pracy w mieście, że miasto dyktuje za wysokie ceny dzierżaw, wynajmu etc, działalności po roku padają jak martwe ryby, że działalność w Jaworznie to rzecz baaardzo ciężka dla początkujących, brak rozrywek na poziomie - ale drogi i komunikacja dla Pana z Kielc są w Jaworznie fantastyczne! [To się Prezydent ucieszy]. Kierowca uważa, że jest wydajniejszym pracownikiem jako kierowca, gdy ma po czym jeździć, w ogóle to rzutuje na jego lepsze samopoczucie, no tak mi chłop powiedział. Kiedyś się ta inwestycja zwróci, pod warunkiem, że drogi zostały dobrze jakościowo wybudowane. 

W Polsce są dylematy, że gdy nie zainwestujemy w drobnicę, to się zawali gospodarka - już się zawaliła w perspektywie, kolejny to poszukiwania pieniędzy wśród ludu, zabieranie emerytur, ulg etc - czy to świadczy o wzroście gospodarki Polskiej? Natomiast brak pojęcia w co w ogóle zainwestować i w ogóle, brak pojęcia, że w coś naczelnego trzeba zainwestować wśród ludzi, nawet młodych - jest alarmem.
I TO Z PIERWSZĄ JAKOŚCIĄ INWESTYCJE MAMY WZNOSIĆ, nie mówimy i łatach.  http://www.portalsamorzadowy.pl/fundusze-europejskie/100-klastrow-czeka-na-pieniadze,28267_1.html  Tutaj również ciekawy wywiad, mądry.

W Polsce przedsiębiorca sobie radzi nad podziw, oddając łupy Państwu, walcząc z ogromnymi czynszami, lub podatkami - a przecież są odważni, którzy sami wyręczą Państwo w budowaniu wzrostu, tylko Ministerstwo ma im otwierać wszystkie drzwi. Za dużo rozmów w polskim parlamencie o "małpkach" i innych pierdołach, a brak profesjonalizmu. Po prostu go nie ma. Nie ma Firmy. 

Polskie Ministerstwo hamuje Polską Gospodarkę. Niszczy ludzi. I to się nie zmieni, gdy priorytetem jest własna kieszeń kosztem współpracy i kooperacji. Oto różnice pokoleniowe w refleksji Wiesława Bełza na temat
https://www.facebook.com/notes/wies%C5%82aw-be%C5%82z/czapi%C5%84ski-20-latkowie-nie-pasuj%C4%85-dzi%C5%9B-do-polskiwywiad-jacka-%C5%BCakowskiego-w-polity/427453713946484?notif_t=close_friend_activity

Popatrzmy na zdjęcie poniżej - uświadommy sobie, że w kraju bez takiej infrastruktury {ba mniejszej} nikt nie będzie inwestował, Niemieckie firmy się polikwidowały 2 lata temu, Polska stanie się sypialnią dla biednych emigracji, ewentualnie drobnego handlu bublem, ludzi bez emerytur, biedoty. Znam ludzi co mają milionowe długi, nie spłacą ich. Ci którym się standard po socjalizmie podniósł, na nowo obniżą swoją stopę życia, a w kontraście do otoczenia pewnie się wyniosą. Tak myśli większość osób na stanowiskach zarządzających jak i przedsiębiorcy, którzy staczają walkę o byt, a nie starcza na walkę o jakość: cytuję co słyszę: "pieprzę was i wszystko też, zarabiam i się stąd wynoszę, dzieci już wysłałem", ciekawe kto w swoim życiu choć raz tak pomyślał? Pewnie niejeden Polski Polityk, a przecież on nie realizuje własnego projektu, ale społeczny, podjął się tego dla społeczeństwa...a może coś się komuś myli? Niech realizuje projekt "Państwa Firmy".


To pokazuje sytuację realną jaka jest w Państwie Polskim. 
Kolejne powodzie spotęgują stan pogarszający się. Należy policzyć ilość studentów bez pracy i tych którzy wyjechali za granicę, tych którym rodzic nie pomoże. Gdy ja wracałam w grudniu z Włoch, na lotnisku starsze ode mnie pokolenia, wracały do Polski po 20 latach pracy opiekuńczej i sprzątaczej tam. Nie przesadzam. 
Jeszcze mogę tak pisać przez 3 godziny, ale zakończę.  Mówimy o skali. To że jest, kilka firm, którym się powodzi nie jest dowodem dobrobytu i dobrej sytuacji, one tu w nic nie zainwestują po za tym co jest i tym na czym się da byle jak zarobić. To, że ktoś umiał wykorzystać unijne pieniądze i Polska usiała się grzybami pomysłów - nie mówi o zmianie naszej pozycji, a jedynie o jakimś wykorzystaniu środków - bo naszą pozycją jest INFRASTRUKTURA I KOMUNIKACJA, a jej nie ma - po za dzielnie walczącymi lotniskami i środowiskami, choć i tu łapówkarstwo na potęgę.  W wielu wywiadach aktywiści mówią, jest super na razie, bo mamy pieniądze, ale nie mamy ich na dalsze lata inwestycji i rozwoju, a praca którą rozpoczęliśmy dopiero pokazuje ile jeszcze czeka nas nowej i finansowanej. . 

1!  

Pierwsze zadanie dla Polskiego Rządu - obniżenie podatków dla lotnisk i wszelkich inicjatyw z tym związanych, ułatwienia i otwarcie wszystkich możliwych drzwi do bezwzględnego działania tych podmiotów. Mało mnie interesuje czy to jest realne czy nie - to musi zaistnieć. Zmiana wszystkich prywatno-publicznych pomysłów przeliczanych na czas! Czas to pieniądze! Nie znam się na tym dokładnie, ale pewnie jest wiele innych przepisów i ludzi blokujących rozwój.
Uruchomioną w ten sposób przepustowość kierunkową, to sobie trzeba wyobrazić jak atak szerszeni na obce gniazda, bo nas już atakuje globalne działanie sieciowe, a my się nie mamy jak podłączyć, bloki energetyczne nie zostaną dokończone. http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2012/04/politycy.html
Lotnicze środowiska - to są środowiska doskonale rozumiejące "przestrzeń' - dosłownie wręcz :) 

Oglądam codziennie rano uśmiechnięte twarze polskich Polityków i zastanawiam się czy rozumieją kim są i że oni jedyni mają narzędzia. 

Proszę to traktować jak proroctwo...
A już nawet nie wspomnę/wspomnę, że mam projekt antygrawitacyjnej komunikacji, oparty na Nowej Fizyce Informacji...która zmieni świat. Bez żartów. To straszna i ogromna wiedza. Nasz Kraj zaprzepaści technologię antygrawitacyjną, nie wykorzysta potencjału - dlatego go też tu nie ulokuję. Nic nie znaczymy w Europie. Premier, który zapisze się na kartach historii jako osoba niekompetentna, nie dostrzegająca realiów świata jednoczących się gospodarek, za to dom w Sopocie ma, tak słyszałam - najdroższe miejsca w PL. Zresztą cały sztab ludzi bezużytecznych, starych, blokujących stanowiska, uprawnienia i wiele innych w Polsce "rozwijającej się", nie może stanowić zapory, a nią jest. Nie promuje się tak jak należy tego, że zmienia się struktura społeczna i zawodowa, i giną bezpowrotnie inne zawody, a myślenie społeczne jest oszukiwane przez Premiera. Nie mamy na to pieniędzy, to nie zabierajmy ich jeszcze więcej, rozpłyną się. Zostawmy ludziom coś w kieszeniach, chociaż ci co wiele maja trwonią to bezużytecznie udając amerykanów - widzę, i Rząd też. Niech wyjadą, nie ma co....

Kraj rozwijający się, musi polikwidować zapory. Tam gdzie są zapory, kraj nie ma struktury rozwijającego się. 




http://www.euractiv.pl/gospodarka/artykul/mazowiecki-w-swoje-85-urodziny-nie-wolno-zmarnowa-tego-co-si-udao-w-polsce-zrobi-003527?newsletter=1690   Przepaść dzieli motywacje starego pokolenia od nowego, a to koło nierozwojowe jest ....  nie musimy się lubić, wywalmy to słowo z polskiego słownika - ale wiedzmy jakie są kierunki skutecznego działania i zwyczajnie bądźmy profesjonalni.

Synchronized Walking   http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=E7cQtbMtODk#!
Ha ha ha zakończę nieco abstrakcyjnie, bo to Blog naukowy bardziej niż gospodarczy - pod linkiem oto poziom jaki musimy osiągnąć.  Profesjonalizm, SYNCHRONIZACJA.

Teraz pokażę dokąd zmierza Europa i Świat i jeśli żywioły w tym nie przeszkodzą, spełnią się wizje wielu krajów i projektantów. I słowa naszego premiera, że jesteśmy krajem o wielkim znaczeniu w Europie i teoria jakoby Europejski Kongres Gospodarczy miał wielki sens dla naszego kraju, będzie miało sens gdy pojmiemy, że teraz nic nie znaczymy. Przez szacunek dla nas, jeszcze nas uznają za kontrahenta, dobre przesiedlisko dla Chin, ale wyprzedza nas innowacja i technologia pędem świetlnym, a my niedomagamy. Dlatego powinniśmy z całych sił uderzyć w lidera, specjalistów lotniczych. Bo ludzie mają świeży potencjał! Wierzę w cuda gdzieś tam w środku i w informację, dlatego ja trwam motywacyjnie, jakoś sobie jeszcze radzę.
http://www.priestmangoode.com/
http://www.thecoolhunter.net/design










wtorek, 17 kwietnia 2012

NANONET na konferencji.

http://www.nanonet.pl/index.php/aktualnoci/newsy/2892-fundacja-nanone-w-dolinie-krzemowej
http://www.globaltechsymposium.com/

alt
http://www.youtube.com/watch?v=lm4wkh6SsjU&feature=related  ważne.
Zachęcam firmy, uczelnie w Polsce i nie tylko, do współpracy z Nanonetem.



GENERATOR LOSOWY , collective consciousness, - MEME GENERATOR OF MINDS

collective consciousness


Na kanale Discovery Science leci odcinek  Morganem Freemanem o "meme generator" o pamięci zbiorowej. Sezon drugi.

Jeżeli w Polsce się tym ktoś zajmuje, to w tym projekcie ma dosłownie wszystkie informacje i rozwiązania na ten temat, oczywiście jest to pierwsza faza projektu. Ale to ciekawe, bo ja nie znałam tej gałęzi nauki pod taką nazwą. :)))  ESLN już tego używa i koduje, a nawet już wie jak tym sposobem uzyskać zasilanie. To jest przyszłość {INFORMACJA}, która obsługuje przeszłość w tej chwili.

Pisałam, że projekt rozwali wszystkie systemy Nauki dotychczas zbudowane... Rozwali' bo połączy wszystko w jedną hierarchiczną i mechaniczną całość usuwając wszystkie "brudy".

Jest zbyt wielka ilość błędów naukowych, które będą/muszą być zutylizowane, bo stajemy się jednym systemem i zostaniemy z jednym kierunkiem informacyjnym - BO TAKIE SĄ KODY!
Jeśli każdy z was pojmie to najwcześniej, to zakoduje własną autonomię. Każdy kolejny staje się podporządkowany nadrzędnemu.

 Oczywiście to teoria, którą trzeba sprawdzić.

Oczywiście nie muszę mówić jaka to będzie OGROMNA OSZCZĘDNOŚĆ PIENIĘDZY, które w tej chwili inwestowane są w - studnię bez dna, badania przeróżne, które okażą się założeniowym fiaskiem. To te pieniądze zgarnie ESLN. Stanie się to naturalną inwestycją, bez obaw. Nikt nie straci, bo to co obecne ma po prostu niewłaściwy fundament, jakby to rzec... siedemnastowieczny, a nawet starogrecki, bo siedemnasty wiek oparty jest na greckich filozofach.


To banalnie proste w podsumowaniu. Trudniejsze natomiast, by to dowieść naukowo, dlatego ten blog jest długi i trzeba go długo przetrawiać, by rozumieć dlaczego tak to funkcjonuje, przebyć szczeble własnej struktury myślowej. W kolejnych latach będziemy to wszystko precyzować jeszcze bardziej. Będziemy dzięki temu odgadywać najstraszniejsze tajemnice przeszłości. Będziemy wiedziec dokładnie jaka jest długość naszego życia i gdzie się rodzić, by uzyskać dany efekt. Bo o tym wszystkim decyduje HIERARCHIA I ZAPISY.

Ale potrzebujemy PODWODNEGO LABORATORIUM KODOWANIA by wiedzieć namacalnie. To temat bardzo poważny, może poważniejszy niż cokolwiek innego co się na świecie dzieje... moim zdaniem.



ESLN Database 2027



EUROPES SEMICONDUCTOR CONFERENCE

http://www.semiconductor2k.com/

header

niedziela, 15 kwietnia 2012

KOOPERACJA

Rzadko się poważnie kłócę i nie z każdym, dobra krótka kłótnia jest potrzebna w zacieśnianiu relacji przyjacielskich (taka kontrolowana), chociaż kłócić się nie lubię, ale gdy ścierają się dwie silne jednostki, to jest dopiero wyzwanie i wszelkie emocje tylko wówczas są dozwolone, a i tematy sporów zawsze poważne!
I miałam taką, dotyczy bardzo poważnego problemu logistycznego, który wpływa na zachowania społeczne, to buduje szerszy stały problem, to daje jakieś wyniki w przypadku jego próby rozwiązywania, no i najczęściej dalsze spory - pamiętajmy, że każda drobna rzecz przekłada się na skalę, na ilość takich błędów.

Na facebooku dużo rozmawialiśmy o mentalności, która jest u większości Polaków fatalna. Oglądaliśmy burmistrza Londynu Borisa Johnsona, jak porusza się na rowerze po mieście, tak dojeżdża do pracy. Super gość, super autopromocja, a i przez to promocja miasta. Komentarze były dziwne co najmniej, z  punktu widzenia czytelników, po czym rozmowa zeszła na opłacalność w stosunku do PKB.. niesamowite mamy problemy...

Kłótnia rozpoczęła się od tego, że kolega miał fatalny dzień. Jako hazardzista, wie czym grożą długi, więc sobie dorabia na te wydatki konieczne, choć nie musi w... urzędzie skarbowym. Pracuje w nim jako ochrona". Przy budynku miejsca są tylko dla urzędników, natomiast dla petentów oddających swój majątek urzędowi, parking znajduje się po drugiej stronie ulicy, dodam że niewygodnie.
Podjeżdża kiedyś boss drogim samochodem i parkuje na pustym miejscu, kierownik rozkazuje ochronie pilnować, aby te miejsca zawsze były wolne, [codziennie taka walka], ochrona bosa zatem wyprasza, bo akurat to miejsce należy do kierownika, boss zajmuje inne miejsce i okazuje się, że też należy do ważnego urzędnika. Wreszcie boss wjeżdża na wolne 3 miejsce i prawie zahacza o samochód ważnej urzędniczki urzędowej. Bossowi puściły nerwy, urzędniczka ochrzania ochroniarza, [który ma też i inne obowiązki, którym się poświęca robiąc ostatecznie kilka rzeczy na raz]. Na to ochrona, że dopilnował wszelkich procedur. - "Mógł pan znaleźć złoty środek!!!"
Okazało się, że boss zostawia sporą ilość gotówki co miesiąc w tym urzędzie, jest osobą która prowadzi ogromny biznes, chce być odpowiednio potraktowany [dodajmy że 2 razy grzecznie usuwał się z podjazdów], czas jest na wagę złota i nie rozumie dlaczego nie ma dla niego miejsca, by parkować przed urzędem.
Stanowisko kolegi:  mówi, że boss mógł spokojnie parkować tam gdzie jest parking dla petentów i nie byłoby problemu. Parking jest oznaczony.
I tu ja się nie zgadzam. Balcerowicz mówi, że mamy więcej pracować i być wydajni, chyba nikt nie dźwiga na swoich barkach więcej stresów, niż prezes dużej korporacji, do tego aktywny, on daje miejsca pracy, szanujmy go. Dlaczego załatwiając comiesięczne formalności, nie ma dla niego miejsca przy budynku, a 8 godzin stoją tam samochody ważnych urzędników, lub co gorsza puste blokowane miejsca. Musi on nadrabiać czynności, wjazdu na towarzyszący parking, szukać miejsca, czekać aż przejdzie przez ulicę itd.

"ważny boss i ważna urzędniczka, chyba główna księgowa, i mamy problem".

Już u mnie na studiach temat miejsc parkingowych maglowany był przy każdym projekcie, potem w pracy również temat poważny i złożony. Każdego dnia są problemy dotyczące parkingów, każdy pragnie mieć miejsce na własność kosztem wszystkiego. Nie istnieje logistyka, która sprawnie regulowałaby te problemy, czyli ograniczonej przestrzeni w stosunku do "traffic", nie przebudowujemy starych urzędów dodając parkingi podziemne. Moim zdaniem, samochód urzędniczki, który ma stać 8 godzin, powinien być tak zaparkowany, aby ułatwiał w całym otoczeniu tzw "traffic" dla petentów o większej częstotliwości ruchu. Kolega na to: a ty gdybyś była urzędniczką chciałabyś parkować jak najbliżej. Aha, czyli parking dla petentów jest na tyle uciążliwy, że ciężko urzędniczce tam parkować samochód przez 8h, a petent ma sprawnie funkcjonować w systemie i "więcej pracować". Czegoś nie rozumiem. Co to znaczy więcej pracować i być wydajnym? Mówimy o stanowiskach i przywilejach, czy też chcemy rozwiązywać problemy komunikacyjne zapchanych miast. Jako architekt który nie raz obsługiwał bogacza uprzywilejowanego, przez którego bufonowatość były ogromne straty czasu i pieniędzy- straty pracy to są!


Jest to kwestia mentalności, kultury i rozumienia problemów, poszanowania siebie, jeśli chcemy aby wiele rzeczy działo poprawnie dla nas, to urzędniczka sama powinna mieć świadomość tego, że stawiając samochód dalej, uwalnia w ten sposób wygodne miejsce dla petenta, jej auto stoi w miejscu 8h, podczas gdy w tym czasie z miejsca tego korzystałoby setki aut, przecież to by znacznie napędzało gospodarczo w ostatecznym rozrachunku. Urzędy są oblegane przez petentów. Oczywiście to problemy urbanistyczne. Ale codziennie rano ktoś "omyłkowo" zajmuje miejsca urzędników. Codziennie niezadowolenie z powodu niewygodnego parkingu. Jeżeli wszyscy będą narzekać, nikt sobie nie ustąpi miejsca, kierownik nie użyczy wolnego pola, to tracimy czas na  nerwy i bałagan. Wniosek z tego jest taki, że skończyło się na moich nerwach. Dlatego przekazuję dalej ta opowieść.

Tu mówimy o wzajemnej społecznej kooperacji. Chcemy by wszędzie coś sprawnie funkcjonowało, ale na ile sami jesteśmy w stanie się poświęcić, tak sami z siebie coś dobrze pojmować - to się nazywa "mieć klasę" tak pro po. Każda nasza reakcja znajduje słuchaczy i obserwatorów, np. ile ja już wiem o tej pani! To się przelicza wbrew pozorom. Świetnym tego przykładem jest też przebudowa skrzyżowania w moich okolicach, przez to zostało ono przesunięte dalej i znacznie skomplikowane obustronnymi wjazdami ciężarówek na tereny budowy, objazdem dla ciężarówek, przystankiem autobusowym z objazdem i drogą przelotową, do tego wszystkiego jest zjazd pod urząd, za przystankiem, więc ruch niebywały, sporo oznakowań budowlanych. Na poprzednim skrzyżowaniu raz w tygodniu był wypadek, gdy nie działały światła nie dało się przejść przez pasy. Ponieważ nowe tymczasowe skrzyżowanie jest bardzo niebezpieczne, wszyscy kierowcy zachowują się rozumnie. Nigdy nie czekam długo by przejść na drugą stronę ulicy, ciężki sprzęt bez problemu przecina skrzyżowanie, mimo że nie ma tam pierwszeństwa, mało kiedy widzę by ciężarówka stała i czekała. Jest wspaniale! Nie ma wypadków, kraks, nikt nie trąbi. W każdym razie nie widziałam nigdy.

Prawda, że ciekawy problem wielu mentalności i sytuacji? Ale najgorsze są tego typu: "ten pan zajął moje miejsce parkingowe, proszę go wyrzucić". Nie ma znaczenia, że miejsce stoi puste i że zajęte zostanie zaledwie na 10 minut przez petenta. Kooperacja słowno-wywiadowcza --> zabrakło jej, pozostały jedynie rozkazy.

Pod koniec dniówki kolega zaczepia urzedniczkę urzędową i pyta: "Może mi pani wytłumaczyć na przyszłość jaki to miałby być ten "złoty środek", bo ja tu tylko mały żuczek w hierarchii jestem, aż takiej wielkiej głowy, to ja nie mam do takich problemów". -"A daj mi Pan już święty spokój".


PS.. Mówimy, że dla bezpieczeństwa potrzebne są pieniądze i nowa infrastruktura - a to nie koniecznie jest prawda. Zrozumienie sprawdza się tu o wiele lepiej, kooperacja uczuciowa wręcz. ;)


PS. W Polsce mamy jeszcze inną mentalność niespójną z kapitalistycznym myśleniem pochodzącym z innych rozwiniętych państw. Ludzie uważają że zawsze coś im się należy od innych. Stąd wiele jadu i złości. Dwie śliczne dziewczyny przyszły kiedyś na spotkanie Menedżerów Kultury, po wszystkim zaczepiły mnie: - A po co my tu przyszłyśmy? Co mamy robić?" [Chyba ten przykład już przytaczałam]. Mówię do nich - A po co wy tu przyszłyście?...

Takie podejście niemrawe moim zdaniem do życia i jego kreacji ma swój ciąg w wychowaniu rodzinnym, w podejściu rodziców do dzieci jak do przedmiotów sprzątających i usługujących jak przed wojną. Nie ma korelacji współpracy, rodzice nie posiadają umiejętności konfrontacji życia z dzieckiem. Zrób to zrób tamto... i oto efekty. To często widać w pracy zatrudniając młodych. Nie mają w swoim myśleniu podejścia by coś samemu organizować w biurze, czekają na komendy. Boją się być samodzielne w myśleniu. Oczywiście w parze z tym idzie pyskatość, co widać u młodego pokolenia gimnazjalnego z kolei. To są sprzężenia. I dalej mamy konsekwencje takie jakie mamy, czysto w granicach ogródka, ale już dalej brudno, nikt nie rozumie, że czystość to jego własna postawa społeczna. Polak ma taką naturę by rozkazywać. Nawet babuleńka potrafi skopać psa, bo jej nie słucha.

Przykre.  Trzeba to wiedzieć by umiejętnie zarządzać. Ludźmi należy sterować, ludzie nie są wolni od systemu, zagrażają sami sobie nie rozumiejąc zmian, zatem system musi być odrobinę totalitarny. W każdym razie na przykładzie Polaków.



Peter Diamandis: Dostatek to nasza przyszłość

http://www.ted.com/talks/lang/pl/peter_diamandis_abundance_is_our_future.html