kurcze... jestem w kropce od kilku tygodni badamy czyli symulujemy pewne zjawiska, chodzi o to co dzieje się z "inteligencją zapisaną" w Polu Magnetycznym, po zużyciu membran. Czyli co się dzieje z "ludzką świadomością" czyli z
kwantowym zapisem. Wiadomo, że zapis pracuje na kwant czyli
niewidzialne ścieżki powodują, że kształtuje się
widzialny kwant w wyniku procesu, i to jest bardzo ważne -
procesu promieniotwórczego - wzrostowego [co ten aksjomat wyjaśniał], który w przełożeniu nas produkuje, zasila i nazywamy to słowem: "żyjemy". Ta reakcja łańcuchowa w systemach oparta na Teorii Obrotu daje działanie mechanizmu. Zapis mu towarzyszy. Gdy jednak dawka zasilająca wygasa, czyli umieramy, czyli membrana się zużywa - to zapis nie jest już generowany. Pozostaje jako echo w świecie "zmarłych" czyli w macierzystym Polu Magnetycznym, zbiorze. To tłumaczy dlaczego w tych wszystkich ludzkich opowieściach i doświadczeniach, powtarzają się sekwencyjnie zachowania duchów. Nooo tak to muszę tu przedstawić, choć wolę postać tej informacji w laboratorium widzieć i badać, aniżeli o duchach rozprawiać - bo to po prostu nasze zapisy kwantowe są.
Zatem jeśli się za "życia", czyli FUNKCJONOWANIA nie zakodujemy na "reinkarnację" czy coś w tym stylu, to pozostaniemy uwięzieni w polu magnetycznym jako kod nieaktywny. Byś może, skoro hindusi wiedza więcej, bo w transach przechwytują informacje, a my to potocznie nazywamy "kontaktem z duchami", to właśnie tak to postrzegają. Aby reinkarnacja przebiegała prawidłowo czyli nazywając to fizycznie: nasz świadomy kod się mógł na nowo realizować, nie może natrafiać na wyniszczające informacje, zatrzymujące jego realizację, to z kolei wyjaśni teoretycznie spinotronika, [bo ja wiem, tak sądzę]. Bo istnieje uzasadnienie dla orbit i fal długich i krótkich, a zatem cykli i pewnego miejsca zapisu danych i ich późniejszej pracy "w terenie".
Kodowanie to dział ogromny, na wiele stuleci.
No temat jest brutalny i bezwzględny. Fakty są jasne, choć to tylko opowieści i doświadczenia jako podłoże badań, tak długo jak nie powstanie laboratorium kodów, - innych nie ma. Membrana wygasa i stopniowo wygasa każdy kolejny system powiązany. Czyli po śmierci jeszcze mamy wiadomość, ale ona ulega powoli wyłączeniu, tak to wynika teoretycznie, układając w całość ludzkie obserwacje i doświadczenia.
Nie czytać tego posta wybiórczo! Bo utracicie sens aksjomatu na rzecz jednej dywagacji nie popartej ciągłością wniosków namacalnych kwantowych.Warto się w to wgłębić, nie jest to aż takie trudne jak się idzie po kolei.
Kodowanie jest najważniejszym czynnikiem przemieniania, technologia powoli mówi nam jak mamy trwać w stanie kontrolowanym, nie chodzi o replikację i prokreację naturalną w przyszłości, bo takiej nie będzie, taka jest tylko tu na Ziemi w procesie naturalnym, i to tłumaczyłam nie raz;- bo okaże się, że ona za 1000 lat będzie nierealna w świecie po za Kwantem Ziemskim, który zbudował te systemy, dające nam rozrodczość, a Pole Magnetyczne dało zapis, strukturę budującą, zatem musimy mieć wiedzę jak przechowywać dane o sobie, dane o kwantach do zadań specjalnych jakimi jesteśmy.
Nawet gdyby rozważania ESLN były błędne musimy zbadać jak proces prokreacji wpływa na nas po za Ziemią. A to wyjaśni tylko Nauka o Kodowaniu! To się właśnie dzieje, kody nas popychają ku światom zakodowanym, a nie mamy tej świadomości i
kontroli nad tym.
..wracam do prasowania....