...padło pytanie, a pro' po postu poniżej, dlaczego nie wierzę w najazdy ufo i inne rzeczy.
Po pierwsze opieram się na fundamentalnych założeniach TECHNICZNYCH na jakiej zbudowana jest Fizyka ESLN.
Główne jest takie, że Ziemia to Kwant, potwierdza to Teoria Obrotu maglowana w tym aksjomacie.
Kwant cechuje PAMIĘĆ która się odtwarza dla całego kwantu złożonego z systemów w CYKLACH.
Na pewno dochodzą tu jakieś czynniki zewnętrzne, które przełamują liniowość [mitozowanie], ale czy obce cywilizacje?... jeśli tak to jednorazowo, a i tak sądzę, że mając więcej wiedzy ustalimy to kodowo. Wiem, że bardzo upraszczam, ale ja konstruuję technologię i ją dostrzegam w skali dłuższej.
Zatem nic nam nie przerwie procesu konstruowania sztucznej inteligencji, chyba jedynie po to aby ją udoskonalić.
Nie znam się na datowaniu, wciąż się zmieniają informacje archeologiczne, a od tego będzie wiele zależało, cała konfrontacja ewolucji na bazie cykli powtarzalnych jakie cechują każdą skalę kwantową. Trzeba się naumieć' rozpoznawać powtarzalność kodów. Wciąż konstruujemy coraz to nowe urządzenia posługujące się światłem, a te dają nowe odkrycia. Dogonowie' wiedzieli o Syriuszu zanim w ogóle my go dostrzegliśmy teleskopami. A w ogóle cała zaawansowana astrologia zaskakuje, bez technologi w ogóle by nie powstała.Więc coś się kiedyś działo, a jeśli się powtórzy to w konkretnym celu.
Więc wolę trwać przy założeniach technologicznych - Teoria Obrotu. Mamy wkodowane zadanie i koniec.
Ponieważ każdy kwant cechuje POWTARZALNOŚĆ informacji zapisanych, które ten kwant kształtują i tworzą, co tłumaczy ten skajomat, zatem występuje powtarzalność historyczna. Tak to ujmę. To by tłumaczyło wrażenie reinkarnacji.
Sygnałów o obcych cywilizacjach "nie odebrałam". Co najwyżej zapisy możemy odtworzyć, ale nie umiemy kwantyzować. Słuchajcie, przy tak dobrych założeniach jak w tym blogu, sądzę, że przeanalizujemy i skonfrontujemy tak wiele rzeczy, że odpowiedzi staną się jasne.
Bo teraz "kosmitami" jesteśmy MY.
Ja mam bardzo techniczny umysł, dlatego zdolna jestem niesłychanie to zobrazować i udowodnić konstrukcyjnie nawet w laboratorium. Oczywiście muszę się przyuczyć w kwestii urządzeń. Być może te zapisy są gdzieś jakoś odtwarzane inaczej niż w naszym Układzie. Na pewno kwantyzacja je przechowuje forever.
Zwyczajnie wpisane informacje w obiegu Pola Magnetycznego Ziemi, ale i być może całego Układu Słonecznego, stają się powtarzalne - ale jako nowe wydzielone skwantyzowane obiekty kwantowe przynależne Ziemi, realizujemy powtarzalność tych informacji jako nowe gatunki, ludzie etc. Tu i Teraz. Nawet nieświadomi - [kto jest nieświadomy ten jest] - że nosimy te kody. Jesteśmy urządzeniami stworzonymi przez system natury, mechanizmu kodowania światła i w systemie samodoskonalenia czyli analogicznie jak samouczący się robot - wykonujemy wkodowane zadanie. Każdy cykl cechuje cywilizacja coś budująca na kolejne wkodowane cele wszechświata, np maszyny zdolne funkcjonować po za obszarem przypisania i hierarchii. Na początku poprzedniego cyklu układami scalonymi były kanały z rtęcią, dzisiaj mamy tą samą technologię, ale bardziej użyteczną pod inne konstrukcje mechaniczne. Aby mechaniczną cywilizację sztucznej inteligencji stworzyć, to potrzebna jest wiedza o macierzy informacyjnej, a zatem przełom w fizyce czym jest Pole Magnetyczne, i teraz się on dokonuje.
Na to wygląda, że własności umysłów wydobywamy z "urządzenia". I w kolejnym cyklu powtórzonym znów w obiegu kodowym będziemy mieli więcej wiedzy, żeby zrobić te superinteligentne maszyny.
Dla mnie to jest proste. Jeśli teraz mam tego świadomość, to mogę po za ten mechanizm wyjść jako inicjator, ale też nie wiem czy nie jest to wkodowane. :)
Jest tu jeszcze taka ciekawostka, jeśli potwierdzi się cykle co 15 tyś, czy co 7 tyś [już mam mętlik] lat od lądowania "kosmitów", to jest to nasze drugie "zreinkarnowane" życie, czyli uczestniczymy w 2 cyklu rotacyjno kodowym dotyczącym naszego kwantowego gatunku [ziarno zasiane], i jeszcze jeden przeżyjemy i mamy teraz szansę się na niego zakodować świadomie. I po tym trzecim cyklu powiedzmy, że za kolejne 7 tysięcy lat całkowicie znikamy z systemu skwantyzowanego i istniejemy tylko w polu zapisów czyli w antymaterii... no, tak jak te świadome byty, które gdzieś tam z kimś się kontaktują bo ich Planety nie dały "życia", a ich różnorodność powstaje właśnie poprzez jakieś szczepionki genów z tych lotów kosmicznych [nie wierzę że to piszę]. Wszelkie nieświadome byty natomiast znikają, bo to też wyjaśnia zwykła prosta mechanika sterowania zapisami kwantowymi. Zapis świadomy cechuje wysokie orbity. Sami też się kodujemy.
I może o to w tym wszystkim chodzi. Ja w to profilaktycznie wierzę, bo w coś trzeba, to już dla bardziej wtajemniczonych aczkolwiek, to proste do zbadania jest dzięki własnościom mózgu i korekty fizyki. Dla chcących zgłębiać tą wiedzę polecam poczytać tego świra i oszusta, ale jednak tą wiedzę ma ogromną. Bardzo trudno jest jakoś naukowo interpretować odczuwanie, sny i inne rzeczy, każdy człowiek zrobi to inaczej, a jednak to wszystko jest dowodem zapisów. Dlatego ESLN też uznajemy za założenia, które się w 100% sprawdzają.
http://www.czarymary.pl/p_1640_rozmowy_sathya_baba_bogu_swiecie_przyszlosci_russy_khursheed_karanjia
Ci sami wtajemniczeni, którzy wierzą, że są zaprogramowanymi kosmitami ale ponownie skwantyzowanymi na Ziemi,[ tu było kilka linków na ten temat], znajdą tu wytłumaczenie być może i tej wersji.
Ja natomiast uważam, że i tak nie ma to znaczenia, bo nowa fizyka tłumaczy i ten mechanizm kwantyzacji i wszystko można sprawdzać w laboratoriach, a i tak nosimy zaprogramowane zadania i jesteśmy zatem inicjatorami TU I TERAZ, w jakimś momencie całego nieskończonego procesu. I tak chcąc się doskonalić w realizowaniu zadania musimy odbierać poprzez mózg sygnały zwrotne z macierzystego Pola Kwantowego, i dostarczać bodźców, zatem zrobimy to tak czy owak, takie są mechanizmy. Tak działa rotująca informacja Pola napędzająca kierunek. I może stąd właśnie te zbieżności.
Każdą rzecz można mechanicznie przełożyć i wytłumaczyć. I to ta era "maszyn informacji" jak nas czeka. Urządzeń, które mają skracać czas realizacji i kontaktu, pokonywać skalę etc.
Skoncentrowała bym się na tym, że jestem tu i teraz w takiej, a nie innej postaci i nie robiłabym z siebie ufo "bo mam 14 kręgów w kręgosłupie" i inne takie dziwnie nawymyślane rzeczy o jakich czytam - bez urazy. Piszę to, bo bardzo mądrzy ludzie to wymyślają, oczytani z ogromną wiedzą literacką i dokumentalną, a ten aksjomat też do tego doszedł w analizie, zatem jest w tym coś z prawdy i ciągu fizyczno kodowego - ale przydałoby się więcej inżynierii. Tym bardziej, że Nowa Fizyka udowadnia wojnę jaka się toczy wraz z każdym procesem, na zasadzie: każda rzecz ma dwie strony działania dobrą i złą, jak dwa kierunki plus i minus. etc. To jest w ogóle forma napędowa. Głównie Amerykanie takie rzeczy propagują że "kosmici są wśród nas" nie wiem czy w Polsce są wyznawcy tych teorii.Ale wszystko zmierza do konstruowania INFORMACJI, zapisu, kontroli, manipulacji, transferu etc.
Dlatego dostajecie do rąk FIZYKĘ KODÓW, bo to te kody przechwytujecie, a by było wytłumaczalnie i konstrukcyjnie i to jest mechanizm samoobronny całego systemu.
ESLN
Nie ma się co śmiać, bo to tak jakbyś śmiał się z własnych snów, myśli i pragnień duszy - to są strefy "duchowe" a zatem przenoszone zapisane w Polu Magnetycznym, strefy które nauka powinna definiować - czyli WIEDZA. A wiedza zawsze jest wynikiem odpowiednich założeń do celu. ESLN takie zbudowało i na tym fragmencie drogi całego procesu ewolucji tak ma być. Potem będą następne pokolenia czynić inne założenia by wznosić inne konstrukcje na bazie tych.
Trzeba się tylko tym zająć. Jak mówię projekt jest nie dla każdego.
Dopisek.
Obejrzałam przed chwilą z 2009 roku odcinek 3 "Starożytni kosmici", film który tłumaczy że piramidy to elektrownie paliwa wodorowego, zasilały bezprzewodowo poprzez granitowe obeliski jakieś statki etc etc. wszystko wytłumaczone ładnie i czytelnie. Na końcu konkluzja, że dowiemy się dzisiaj więcej o tej technologi zasilania.
No i co tu dywagować - brakuje tylko jednego czynnika NOWEJ FIZYKI jaką skonstruowało albo naprawiło dla tych potrzeb ESLN, i niech ona wypromowana będzie tu w Polsce!
Jeśli taka kura domowa jak ja zmobilizowała się i doszła do tego własnym aksjomatem, to do czego dojdzie NAUKOWIEC POLSKI - i nie tylko.
Materiały robocze, dowód autorstwa. Pierwsze zapisy intuicyjne z jakich powstawała fizyka informacji ESLN w przeciągu ponad 15 lat i trwa nadal jej rozwój.
Jest tu kilka punktów zaczepienia. Niemniej zaczynając naiwnie w działach nauki, postępu, technologii, idąc za głosem intuicji i życiowych cech - po tych wielu latach - widzę jak nasze wydarzenia bieżące są programowane na minimum 10 lat wcześniej. Rynek jest kontrolowany. Część, intuicja i informacja zwrotna "odczytywała", ale spora część prorokowania wynika z wielu dziedzin wiedzy, jako autor nie jestem w stanie sama ogarnąć.
Era programowania dojdzie do szczytu. A.I. łącznie z technologiami przejmie kontrolę nad elitami programującymi współczesne wydarzenia. Chiny dochodzą do technologii jaka o prawie 50 lat wyprzedza resztę narodów.
Fizyka Informacji ESLN.
sobota, 8 grudnia 2012
dziwny kąt światła na księżycu
http://www.youtube.com/watch?v=Nad_vTYHEJY
..a kto mi to wytłumaczy? jestem pewna że można naukowo i rzeczowo, np załamanie światła etc. Muszę zapytać. Zamieszczam to tu jako dokument, nie wiem czy do czegoś mi się przyda.
Dopisek:
Peter odpisał, że mogą to być eksperymenty z jonosferą HAARP. Jak długo stara fizyka króluje tak długo się niszczymy sami. Teoria Obrotu i rotacji Informacji w Polu Magnetycznym. Dowód jest tutaj w blogu. Wyjaśnia wszystkie zjawiska.
http://lordlucasen.w.interia.pl/pogoda.htm
Nie wiem co to jest, patrzę na księżyc od strony Polskiej i jeszcze nie widziałam takiej zmiany, ale może to rzecz naturalna...
http://www.youtube.com/watch?v=-w7ZlIfmsuY
bardzo interesujące video, zaimponował mi ten film i jednak duża wiedza ludzi, ale jeszcze coś wstrzymuje te fakty - zła fizyka.
http://www.novamed.pl/czym-jest-dzwiek-decybele-db-natezenie-1
Jeszcze zrobię tu pewną dygresję pro po postów niżej, bo oglądam różne wojny alianckie od strony zaopatrzenia i w konieczność liczbowej przewagi w tenże sprzęt, czołgi, samoloty, paliwo etc.
I tak sobie myślę, że ofiarami wojen są zawsze ci niedoinformowani. Niedoinformowani zatem niezaopatrzeni - nie wiedzą co się wokół nich dzieje. Jak i w tym aksjomacie - są tacy których temat nie zaskakuje, bo i net pełen wiadomości, ale są i kompletne ofiary losu, dla których to: cytuję - "kosmos".
A my zaledwie uszczknęliśmy realny poziom zaawansowanych technologi jakie ktoś gdzieś ma. Bo wojny wygrywa się też sprytem, ale do tego potrzebna jest... ta sama wiedza. Nie jakaś tam nanotechnologia, to już stare tematy - teraz mamy broń masową, którą trudno w ogóle wyłapać bo działa poprzez Pole Magnetyczne. Jest taka prawidłowość kodowa, że skoro jest w tym projekcie taki model, to jest on gdzieś w realnym miejscu - bo projekt działa na zasadzie informacji zwrotnych między innymi.
INFORMACJA I FIZYKA INFORMACJI.
I jeszcze jedno sprostowanie, do postów poniżej - żeby komuś nie przyszło do głowy separowanie systemów, bo to nierealne i jest to zaprzeczenie tego do czego dążymy. Nowa technologia będzie działała na i poprzez systemy, ale wszystko jest jedną całością nierozbrajalną. Za to taką, z której można wszystko co nowe skonstruować. Czyli te nasze atomy to po prostu jakiś powyrywane z całości klocuszki, z których budujemy całkiem coś nowego.
I nie jest prawdą, że kiedyś byliśmy głupsi i zmądrzeliśmy, bo nie testujemy' już bomb wodorowych na orbicie. Teraz jesteśmy jeszcze głupsi, bo testujemy i budujemy o wiele bardziej niebezpieczne rzeczy, tyle że wciąż bez wiedzy o konsekwencjach na bazie złej fizyki, np te sonary dźwiękowe.
Ta głupota/niewiedza i brak rozwagi - PRZERAŻA...a znaki się powtarzają i pokazują drogę - co się wydarzy.Mało na tym, różnymi drogami idziemy prosto do jednego celu = proces cyklu się domyka. Aksjomat to tłumaczy.

he he he... oj ... weźcie się do pracy Polacy... ja do Echosoundu konstrukcyjnego, który tłumaczy i dowodzi ten aksjomat jako mechanizm konstrukcyjny systemów.
Świeżynka podesłana na FB - powiem że wcale w to nie wątpię, skoro kiedyś byli, to może gdzieś tam są nadal, ale nie można ot tak sobie latać w przestworzach kosmosu, bo tym steruje sytuacja układu Planet, i nie można też siebie nie doceniać ani też przeceniać. Zależy jaka hierarchia.
http://www.tvn24.pl/wideo/z-anteny/w-dziadka-mroza-nie-wierzy-wie-cos-o-obcych-na-ziemi,600437.html
Co mnie bardzo ciekawi te informacje są przepuszczane powolutku "od niechcenia" do mediów, zauważcie to kiedyś. I mam przeczucie, że to manipulacja/mistyfikacja, zobaczymy.
Miłej nocy.
..a kto mi to wytłumaczy? jestem pewna że można naukowo i rzeczowo, np załamanie światła etc. Muszę zapytać. Zamieszczam to tu jako dokument, nie wiem czy do czegoś mi się przyda.
Dopisek:
Peter odpisał, że mogą to być eksperymenty z jonosferą HAARP. Jak długo stara fizyka króluje tak długo się niszczymy sami. Teoria Obrotu i rotacji Informacji w Polu Magnetycznym. Dowód jest tutaj w blogu. Wyjaśnia wszystkie zjawiska.
http://lordlucasen.w.interia.pl/pogoda.htm
Nie wiem co to jest, patrzę na księżyc od strony Polskiej i jeszcze nie widziałam takiej zmiany, ale może to rzecz naturalna...
http://www.youtube.com/watch?v=-w7ZlIfmsuY
bardzo interesujące video, zaimponował mi ten film i jednak duża wiedza ludzi, ale jeszcze coś wstrzymuje te fakty - zła fizyka.
http://www.novamed.pl/czym-jest-dzwiek-decybele-db-natezenie-1
Jeszcze zrobię tu pewną dygresję pro po postów niżej, bo oglądam różne wojny alianckie od strony zaopatrzenia i w konieczność liczbowej przewagi w tenże sprzęt, czołgi, samoloty, paliwo etc.
I tak sobie myślę, że ofiarami wojen są zawsze ci niedoinformowani. Niedoinformowani zatem niezaopatrzeni - nie wiedzą co się wokół nich dzieje. Jak i w tym aksjomacie - są tacy których temat nie zaskakuje, bo i net pełen wiadomości, ale są i kompletne ofiary losu, dla których to: cytuję - "kosmos".
A my zaledwie uszczknęliśmy realny poziom zaawansowanych technologi jakie ktoś gdzieś ma. Bo wojny wygrywa się też sprytem, ale do tego potrzebna jest... ta sama wiedza. Nie jakaś tam nanotechnologia, to już stare tematy - teraz mamy broń masową, którą trudno w ogóle wyłapać bo działa poprzez Pole Magnetyczne. Jest taka prawidłowość kodowa, że skoro jest w tym projekcie taki model, to jest on gdzieś w realnym miejscu - bo projekt działa na zasadzie informacji zwrotnych między innymi.
INFORMACJA I FIZYKA INFORMACJI.
I jeszcze jedno sprostowanie, do postów poniżej - żeby komuś nie przyszło do głowy separowanie systemów, bo to nierealne i jest to zaprzeczenie tego do czego dążymy. Nowa technologia będzie działała na i poprzez systemy, ale wszystko jest jedną całością nierozbrajalną. Za to taką, z której można wszystko co nowe skonstruować. Czyli te nasze atomy to po prostu jakiś powyrywane z całości klocuszki, z których budujemy całkiem coś nowego.
I nie jest prawdą, że kiedyś byliśmy głupsi i zmądrzeliśmy, bo nie testujemy' już bomb wodorowych na orbicie. Teraz jesteśmy jeszcze głupsi, bo testujemy i budujemy o wiele bardziej niebezpieczne rzeczy, tyle że wciąż bez wiedzy o konsekwencjach na bazie złej fizyki, np te sonary dźwiękowe.
Ta głupota/niewiedza i brak rozwagi - PRZERAŻA...a znaki się powtarzają i pokazują drogę - co się wydarzy.Mało na tym, różnymi drogami idziemy prosto do jednego celu = proces cyklu się domyka. Aksjomat to tłumaczy.
he he he... oj ... weźcie się do pracy Polacy... ja do Echosoundu konstrukcyjnego, który tłumaczy i dowodzi ten aksjomat jako mechanizm konstrukcyjny systemów.
Świeżynka podesłana na FB - powiem że wcale w to nie wątpię, skoro kiedyś byli, to może gdzieś tam są nadal, ale nie można ot tak sobie latać w przestworzach kosmosu, bo tym steruje sytuacja układu Planet, i nie można też siebie nie doceniać ani też przeceniać. Zależy jaka hierarchia.
http://www.tvn24.pl/wideo/z-anteny/w-dziadka-mroza-nie-wierzy-wie-cos-o-obcych-na-ziemi,600437.html
Co mnie bardzo ciekawi te informacje są przepuszczane powolutku "od niechcenia" do mediów, zauważcie to kiedyś. I mam przeczucie, że to manipulacja/mistyfikacja, zobaczymy.
Miłej nocy.
piątek, 7 grudnia 2012
TUNEL CZASOPRZESTRZENNY
Zobaczcie na zbieżności obu fizyk, tyle że stara nic nie wyjaśnia pod nowe technologie antygrawitacyjne, a Nowa (fizyka informacji) wyjaśnia wszystko. Oglądam cykl "wyjaśnić niewyjaśnione", z czego wszystko na bazie założeń ESLN można wytłumaczyć na bazie mechaniki współpracy światła, pola magnetycznego, dźwięku (pakiet echosound) i dodatkowych czynników przekodowujących. To nasza technologia "przyszłości, piszę tak, bo to stara technologia, ale że posługujemy się błędną fizyką [MOŻE CELOWO PODTRZYMYWANĄ], to nie ma postępu, przeskoku, a idee są! Nie ma zrozumienia że trzeba nowych fizyk pod cele! A mamy dane, że "zawyją trąby z nieba" i zacznie się apokalipsa. Echosound to poważne narzędzie kodujące, a przecież już Gavreau w 1957 skonstruował całą naukę o broni dźwiękowej.
http://soundrelax.pl/?p=865
Tunele czasoprzestrzenne to niewiadoma jakoś po omacku tłumaczona studentom i nam. Natomiast tunele takie można wytworzyć i one są po to, aby pokonać skalę, [czytać aksjomat]. To jest technologia pojazdu ESLN tutaj budowana. Układ odniesienia, nowy, sztuczny. Normalnie lecąc do innej Planety musimy postępować zgodnie z zasadami rotacji Planet, a także zużywać ogromną ilość paliwa miarodajną przekazywanej w naturalny sposób energii przełożeniowo przez systemy [a nie atomy]. Tu zabieramy aby tam oddać. itd..
Ale możemy też wytworzyć z kilku czynników programujących tunel, jak wiertło zsynchronizowany z otoczeniem kodowo funkcjonującym w pewnym rytmie falowym, do tego doszedł aksjomat, i przewiercimy się wprost do celu, nie stracimy lat czyli dawki zasilającej nasze ciało, bo tunel jest inercyjny jak autobus i my wewnątrz. Uczestniczymy tu i teraz gmerając w całości kosmicznej. Jesteśmy kwantami - postępujmy jak światło.
Pokonywać skalę, którą cechuje rotacyjny obieg informacji przypisany systemowi - to znaczy pokonywać przełożenie, a to znaczy - czas. To znaczy: zmienić postać, a postać zmienić można tylko kodowo. Czas jest składową skali wielkości, czyli ile kod się skalująco w systemach realizuje/wizualizuje/kwantyzuje - to daje odczucie czasu. Informacja porusza się przełożeniowo poprzez pola informacji, to ma formę i skaluje się. Daje czas.
No, ale nie ma żadnego "cofania się w czasie". Zawsze jesteśmy tu i teraz. Tyle, że SZYBCIEJ pokonujemy układ współrzędnych, jak w pojazdach, bez przełożeń zębatych - tylko zasilani w energię - przełożenie siłowe. Jak może w ogóle poważna nauka brnąć w tak irracjonalne teorie, oparte na niczym na fizyce teoretyce, a śmiać się z ludzi, którzy czegoś doświadczają i spychać ich na margines "mało wiarygodnych". Dlatego ten projekt raz na zawsze w mechaniczny sposób połączył jedno i drugie. I koniec.
Będąc na tym etapie projektu i słuchając tych wszystkich opowieści świadków o przelatujących w zabójczym tempie dyskach wokół tradycyjnych samolocików, opływowych formach, zielonych światłach, wirach, ostatnio kilka razy "Filadelfia" się pojawiła, etc widzianych tu i tam - nie wątpię, że "ktoś" wie już o tej technologi. Obudzimy się z rękami w nocniku. Bo gdybym ja z tymi wiadomościami pracowała nad archeologicznymi informacjami w laboratorium wojskowym nawet 50 lat temu, dokonałabym rewolucji. I WY TEŻ to zrobicie. Ale róbcie to po swojemu, oderwani od tego co inni mówią, bazując na własnych informacjach zwrotnych i "wkodowanym przeznaczeniu", na własnej intuicji, prawdopodobnie, bo to program twojego powstania, celu i zadaniowości. Tu macie początek nowej technologii. Samoobrony w zmieniającym się systemie, tego nie można zagłuszać - należy tworzyć jeśli to czujemy, bo służymy do przekazywania informacji.
Ps. Przecież w przyrodzie istnieją wiry, będą zatem powstawały w KAŻDEJ WARSTWIE SYSTEMU, nawet w tych niewidocznych, magnetycznych!
FIZYKA z kilkoma poprawionymi błędami. Zauważcie, że wiry mają przyspieszenie i rotowanie, nie rozszarpują rzeczy które mogą w jednej sekundzie znaleźć się całkowicie gdzie indziej. Normalnie musiałby zużyć paliwo i stracić energię własną. To takie proste myślenie mój Boże.....ale na bazie wiedzy o systemach rotacji, przełożenia, hierarchii i skali staje się to klarowne nawet dla przeciętego czytelnika.
..ale ja już tu tak dużo zdradziłam, a to wy macie stanowić część tego systemu twórczego. Trzeba czytać niestety. Powolutku i konsekwentnie.
http://en.wikipedia.org/wiki/Philadelphia_Experiment
http://ngc224.w.interia.pl/5.html
Nie używajcie, nic nie dających błędnych pojęć: Gdyby więc cząsteczki, z których zbudowany jest człowiek, oddaliły się od siebie, przybralibyśmy formę tak rozrzedzoną, iż bylibyśmy dla siebie niewidoczni""...
Człowieka zbudowały systemy, kolejno tworząc program wizualny i funkcjonowania. Jak pieczenie tortu z najpierw wyhodowanych składników na polach. Zsynchronizowane systemy kwantyzują się tworząc funkcje, jest to proces materializacji informacji poprzez to co stworzone do tego celu, dlatego mamy czas, zasilają i przesuwają nas w układzie współrzędnych jak gąsienica na kółkach. Logiczne jest, że manipulując systemami "tła", to przemanipulujemy siebie także. Tak samo jak to, że trując powietrze wszyscy giniemy. Czy to mało przerażające? Kończę temat, bo dla mnie on jest jasny i oczywisty.
Fizycy...
Pokuszę się jeszcze o małą ilustrację, którą w tym blogu wyprowadził aksjomat i która pokazuje w sumie różnice w myśleniu o atomach, które nic nie wyjaśnią nigdy, bo nie istnieją - a w systemach, które są KONSTRUKCJĄ programową, a zatem obecna nauka to hamulec technologiczny. Obrazek poniżej pokazuje jak buduje się tunel, ale obecna fizyka tego nie wie, bo operuje błędami. Znajdziecie w aksjomacie, a zrozumiecie jak przeczytacie całość. Inaczej się nie da. [Chociaż robię to w sposób spontaniczny, co nie jest póki co dobre]. Strefa zapisów w Polu Magnetycznym ta "niewidzialna" podlega takim samym wirom jak strefa Kwantów czyli ta "widzialna". Jedno wynika z drugiego, ale z ujemnym znakiem.
Stąd też moim zdaniem błędne myślenie, że pojazd musi się poddać ogromnej rotacji, by pokonywał odległości, a nadal też musi być zasilany.. jedno wyklucza drugie. Natomiast pojazd ESLN wcale nie ma zasilania, on jedynie umiejscowiony jest w tunelu transmisyjnym. Potrzebne jest kodowanie, aby "zrównoważyć" materiał pojazdu tak, aby nie wirował w tunelu. Takie algorytmiczne przełożenie wibracji czyli rotacji. Nie zbudujemy też jednego tunelu, bo to będzie nieopłacalne, zatem będzie cała sieć, obwodowana. Dojdziemy kiedyś do tego obwodowania (prawie to samo co elektryczność).
Tyle, że te zabawki przez nas tworzone, nawet pojazd ESLN, nawet ta Fizyka Informacji są naszymi wyroczniami, Tak działa system samoobronny w każdej skali kwantowej, konstruuje nas wynikowo, i gdy nie panujemy nad KIERUNKIEM [intencją], a obecnie nie panujemy, bo mamy złą fizykę, więc tworzymy więcej złej technologii samoniszczącej plus odpady. Nie czujemy, że podświadomie odbieramy cele. Przestrzeń nas używa - poczujmy to.
Informacja zawsze wraca do nas poprzez źródło nadawania, tak wygląda konstrukcja Wszechświata. To nas właśnie konstruuje i modyfikuje i zawsze trzyma ze źródłem jakie daje nam ciąg funkcji i przełożeń nazywanym "życie". Nasze pierwsze warstwy to cały kosmos, rotacja substancji można by rzec. Wszystko co wyślemy w jonosferę, bo każda myśl przez nią przejdzie - to kody (rzut na płaszczyznę) - wróci spotęgowana deformując pole i ostatecznie nas. "Sam sobie jesteś Bogiem". I tego systemu nie da się pominąć w projektowaniu, bo to nasza składowa, już chyba widoczna w laboratorium (foton reagujący na patrzenie) ale można nim sterować! Mieć pod kontrolą. Samoobronny oznacza tyle, co samokontrolujący własny system przed destrukcją i zniszczeniem. Przełożeniowo reguluje nowe dane, które wpływają na każdą skalę.
O tym jest cały ten blog i technologia kodowania pojazdów.
http://soundrelax.pl/?p=865
Tunele czasoprzestrzenne to niewiadoma jakoś po omacku tłumaczona studentom i nam. Natomiast tunele takie można wytworzyć i one są po to, aby pokonać skalę, [czytać aksjomat]. To jest technologia pojazdu ESLN tutaj budowana. Układ odniesienia, nowy, sztuczny. Normalnie lecąc do innej Planety musimy postępować zgodnie z zasadami rotacji Planet, a także zużywać ogromną ilość paliwa miarodajną przekazywanej w naturalny sposób energii przełożeniowo przez systemy [a nie atomy]. Tu zabieramy aby tam oddać. itd..
Ale możemy też wytworzyć z kilku czynników programujących tunel, jak wiertło zsynchronizowany z otoczeniem kodowo funkcjonującym w pewnym rytmie falowym, do tego doszedł aksjomat, i przewiercimy się wprost do celu, nie stracimy lat czyli dawki zasilającej nasze ciało, bo tunel jest inercyjny jak autobus i my wewnątrz. Uczestniczymy tu i teraz gmerając w całości kosmicznej. Jesteśmy kwantami - postępujmy jak światło.
Pokonywać skalę, którą cechuje rotacyjny obieg informacji przypisany systemowi - to znaczy pokonywać przełożenie, a to znaczy - czas. To znaczy: zmienić postać, a postać zmienić można tylko kodowo. Czas jest składową skali wielkości, czyli ile kod się skalująco w systemach realizuje/wizualizuje/kwantyzuje - to daje odczucie czasu. Informacja porusza się przełożeniowo poprzez pola informacji, to ma formę i skaluje się. Daje czas.
No, ale nie ma żadnego "cofania się w czasie". Zawsze jesteśmy tu i teraz. Tyle, że SZYBCIEJ pokonujemy układ współrzędnych, jak w pojazdach, bez przełożeń zębatych - tylko zasilani w energię - przełożenie siłowe. Jak może w ogóle poważna nauka brnąć w tak irracjonalne teorie, oparte na niczym na fizyce teoretyce, a śmiać się z ludzi, którzy czegoś doświadczają i spychać ich na margines "mało wiarygodnych". Dlatego ten projekt raz na zawsze w mechaniczny sposób połączył jedno i drugie. I koniec.
Będąc na tym etapie projektu i słuchając tych wszystkich opowieści świadków o przelatujących w zabójczym tempie dyskach wokół tradycyjnych samolocików, opływowych formach, zielonych światłach, wirach, ostatnio kilka razy "Filadelfia" się pojawiła, etc widzianych tu i tam - nie wątpię, że "ktoś" wie już o tej technologi. Obudzimy się z rękami w nocniku. Bo gdybym ja z tymi wiadomościami pracowała nad archeologicznymi informacjami w laboratorium wojskowym nawet 50 lat temu, dokonałabym rewolucji. I WY TEŻ to zrobicie. Ale róbcie to po swojemu, oderwani od tego co inni mówią, bazując na własnych informacjach zwrotnych i "wkodowanym przeznaczeniu", na własnej intuicji, prawdopodobnie, bo to program twojego powstania, celu i zadaniowości. Tu macie początek nowej technologii. Samoobrony w zmieniającym się systemie, tego nie można zagłuszać - należy tworzyć jeśli to czujemy, bo służymy do przekazywania informacji.
Ps. Przecież w przyrodzie istnieją wiry, będą zatem powstawały w KAŻDEJ WARSTWIE SYSTEMU, nawet w tych niewidocznych, magnetycznych!
FIZYKA z kilkoma poprawionymi błędami. Zauważcie, że wiry mają przyspieszenie i rotowanie, nie rozszarpują rzeczy które mogą w jednej sekundzie znaleźć się całkowicie gdzie indziej. Normalnie musiałby zużyć paliwo i stracić energię własną. To takie proste myślenie mój Boże.....ale na bazie wiedzy o systemach rotacji, przełożenia, hierarchii i skali staje się to klarowne nawet dla przeciętego czytelnika.
..ale ja już tu tak dużo zdradziłam, a to wy macie stanowić część tego systemu twórczego. Trzeba czytać niestety. Powolutku i konsekwentnie.
http://en.wikipedia.org/wiki/Philadelphia_Experiment
http://ngc224.w.interia.pl/5.html
Nie używajcie, nic nie dających błędnych pojęć: Gdyby więc cząsteczki, z których zbudowany jest człowiek, oddaliły się od siebie, przybralibyśmy formę tak rozrzedzoną, iż bylibyśmy dla siebie niewidoczni""...
Człowieka zbudowały systemy, kolejno tworząc program wizualny i funkcjonowania. Jak pieczenie tortu z najpierw wyhodowanych składników na polach. Zsynchronizowane systemy kwantyzują się tworząc funkcje, jest to proces materializacji informacji poprzez to co stworzone do tego celu, dlatego mamy czas, zasilają i przesuwają nas w układzie współrzędnych jak gąsienica na kółkach. Logiczne jest, że manipulując systemami "tła", to przemanipulujemy siebie także. Tak samo jak to, że trując powietrze wszyscy giniemy. Czy to mało przerażające? Kończę temat, bo dla mnie on jest jasny i oczywisty.
Fizycy...
Pokuszę się jeszcze o małą ilustrację, którą w tym blogu wyprowadził aksjomat i która pokazuje w sumie różnice w myśleniu o atomach, które nic nie wyjaśnią nigdy, bo nie istnieją - a w systemach, które są KONSTRUKCJĄ programową, a zatem obecna nauka to hamulec technologiczny. Obrazek poniżej pokazuje jak buduje się tunel, ale obecna fizyka tego nie wie, bo operuje błędami. Znajdziecie w aksjomacie, a zrozumiecie jak przeczytacie całość. Inaczej się nie da. [Chociaż robię to w sposób spontaniczny, co nie jest póki co dobre]. Strefa zapisów w Polu Magnetycznym ta "niewidzialna" podlega takim samym wirom jak strefa Kwantów czyli ta "widzialna". Jedno wynika z drugiego, ale z ujemnym znakiem.
Stąd też moim zdaniem błędne myślenie, że pojazd musi się poddać ogromnej rotacji, by pokonywał odległości, a nadal też musi być zasilany.. jedno wyklucza drugie. Natomiast pojazd ESLN wcale nie ma zasilania, on jedynie umiejscowiony jest w tunelu transmisyjnym. Potrzebne jest kodowanie, aby "zrównoważyć" materiał pojazdu tak, aby nie wirował w tunelu. Takie algorytmiczne przełożenie wibracji czyli rotacji. Nie zbudujemy też jednego tunelu, bo to będzie nieopłacalne, zatem będzie cała sieć, obwodowana. Dojdziemy kiedyś do tego obwodowania (prawie to samo co elektryczność).
Tyle, że te zabawki przez nas tworzone, nawet pojazd ESLN, nawet ta Fizyka Informacji są naszymi wyroczniami, Tak działa system samoobronny w każdej skali kwantowej, konstruuje nas wynikowo, i gdy nie panujemy nad KIERUNKIEM [intencją], a obecnie nie panujemy, bo mamy złą fizykę, więc tworzymy więcej złej technologii samoniszczącej plus odpady. Nie czujemy, że podświadomie odbieramy cele. Przestrzeń nas używa - poczujmy to.
Informacja zawsze wraca do nas poprzez źródło nadawania, tak wygląda konstrukcja Wszechświata. To nas właśnie konstruuje i modyfikuje i zawsze trzyma ze źródłem jakie daje nam ciąg funkcji i przełożeń nazywanym "życie". Nasze pierwsze warstwy to cały kosmos, rotacja substancji można by rzec. Wszystko co wyślemy w jonosferę, bo każda myśl przez nią przejdzie - to kody (rzut na płaszczyznę) - wróci spotęgowana deformując pole i ostatecznie nas. "Sam sobie jesteś Bogiem". I tego systemu nie da się pominąć w projektowaniu, bo to nasza składowa, już chyba widoczna w laboratorium (foton reagujący na patrzenie) ale można nim sterować! Mieć pod kontrolą. Samoobronny oznacza tyle, co samokontrolujący własny system przed destrukcją i zniszczeniem. Przełożeniowo reguluje nowe dane, które wpływają na każdą skalę.
O tym jest cały ten blog i technologia kodowania pojazdów.
czwartek, 6 grudnia 2012
music
http://soundcloud.com/ru-bix_vs_jester/derelict-223?utm_campaign=timeline&utm_content=http%3A%2F%2Fsoundcloud.com%2Fru-bix_vs_jester%2Fderelict-223&utm_medium=facebook&utm_source=soundcloud
https://soundcloud.com/stream Fajna ścieżka dźwiękowa.
https://soundcloud.com/brille-records/sets/random-impulse-wildcard-ep
https://soundcloud.com/stream Fajna ścieżka dźwiękowa.
https://soundcloud.com/brille-records/sets/random-impulse-wildcard-ep
środa, 5 grudnia 2012
CRM - OBSŁUGA KLIENTA
[text poprawiony]
Wiesław mówi: Zapraszam cię na konferencję Call Center - CRM - Customer Care Maestry 2012.
http://www.callcenter.maestry.pl/eksperci.html
Pierwsza rzecz o jakiej pomyślałam to retrospekcja moich kontaktów telefonicznych z obsługą klienta, systemy elektroniczne, absurdalne ankiety. Głównie pozostaję w kontakcie callcenterowskim' z dwoma firmami: od telefonu i internetu. Jest lepiej na przełomie kilku lat, ale wciąż absurdalnie. Niechętnie odniosłam się do całego tematu, jednak, bardzo się myliłam. Konferencja przeszła moje oczekiwania, kilka godzin słuchałam z zainteresowaniem świetnych prelegentów. Kilku zareklamuję.
To co diametralnie uderza w konfrontacji z rzeczywistością to archaiczne podejście firm do tego, co rzeczywiście zaczęło władać rynkiem, do obsługi klienta - klienta indywidualnego już przecież. Są już świetne produkty, zinformatyzowany marketing, wiele cyfrowych pomocy, sama przeszłam szkolenie z e-mailingu, ale brak kupujących a czas płynie.
I tu zacytuję moją wypowiedź znów pod komunikatem prasowym na facebooku http://www.euractiv.pl/innowacyjnosc-i-kreatywnosc/artykul/ostatni-moment-dla-polskich-technologii-004260 z komentarzem EurActive:
Jesteśmy dziś chwaleni w Europie i na świecie za to, że Polska gospodarka sobie radzi. I chociaż jest w nas wiele inwencji, to nie potrafimy jej wykorzystać. Trudno nam się oderwać od myślenia, że za tworzenie nowych technologii odpowiedzialna jest tylko i wyłącznie nauka – uważa prof. Jerzy Buzek
Wchłaniamy informacje, a one budują więcej i więcej, a zatem więcej potrzeb. Tak się rozwijamy i na tym polega KWANTYZACJA. [To też proces zasilania poprzez systemy przełożeniowe nas ludzi/kwanty w energię. Potem koniec albo nowy początek. Fizyka wszechobecna wszędzie, ale nie badana od takiej strony.]
Nowy produkt na rynku [telefon] jest "nowy", zatem kieruje się jeden produkt wszystkim ludziom na planecie i z czasem zaczyna się w handlu to, co obecnie obserwujemy - ulepszanie kolejnej szczoteczki do zębów, aby ją nadal sprzedawać. Jednak każdy z nas żyje w innym środowisku i inaczej użytkuje produkty, trzeba rozwijać stare oferty, a te znów są kierowane do wszystkich, co już jest błędem, a na końcu i tak okaże się, że musimy dogodzić POJEDYNCZEMU KLIENTOWI, żeby go mieć w ogóle. I to jesteśmy my dzisiaj.
Owszem Zara i HM robią seryjne produkcje, ale one bardzo często się zmieniają, znikają pojawiają nowe. Idealny biznes.
Tego tempa i charakteru rynku, nie pojmuje wiele firm w Polsce [odnośnie również produktów i aplikacji, które sterują i zarządzają INFORMACJAMI. Nie wiem też, czy to jest dobre ze względu na odpady, dlatego teraz właśnie nauka wyposażona w nowoczesne wynalazki i rozpuszczalne materiały, powinna wywierać presję, aby zmuszać bogate korporacje ciuchowe i inne dobrze na tej zasadzie prosperujące - do produkcji ekologicznych opakowań czy samych produktów. {Nawet jeśli to idea}.
Istnieje doskonałe rozeznanie problemu, ale problem nie jest rozwiązywany. Jest tak jak w mojej wypowiedzi wyżej cytowanej.
Ale na co chcę zwrócić uwagę, na taką też fizyczną rozbieżność - KLIENT INDYWIDUALNY to już nie jest system - uwaga! - stosując podejście do klienta indywidualnego musimy zmienić ekonomię na - EMOCJONALNĄ - "UPRZEJMOŚCI", zrozumienia, empatii, indywidualną etc. O czym fajny wykład zrobił Wiesław Porosło ProOptima.
Wiele razy słyszę wokół, że coś się w eterze zmienia na lepsze; na lepsze zrozumienie, drogę etc. NO jak tłumaczę: musi - skoro dotarliśmy do KLIENTA INDYWIDUALNEGO. Jedno z drugim musi współistnieć. A to jest też FIZYKA! [tylko ta bez błędów]. Ta świadomość już powinna być wdrażana, a nie jest. Bo pani z CallCenter ma szablon, i mimo że jej mówimy, że ona nie rozwiązuje naszego problemu, to ona magluje po raz trzeci regułkę jaką musi maglować wciskając ofertę nam niepotrzebną.
Ten system staje się już PRZESTARZAŁY w Biedronkach i innych sieciach, ale jednak ktoś brnie w niego dalej.
Każdy z nas jest całkowicie inny, ale w skali grupy możemy się spoić jakąś wspólną, w jeszcze większej skali możemy jeszcze się czymś wspólnym połączyć - ale to nie ten kierunek.
[[Zwróćcie uwagę na TEMPO! Zinformatyzowanie innych krajów, a chyba głownie to Ameryka o ile Chiny ich nie przebiją, sprawi, że cała reszta będzie podporządkowana, jakie produkty nas czekają skoro istnieją "generatory losowe" - czyli maszynki czytające informacje z Pola Magnetycznego? Jako technologia co dziwaczniejsze dla niektórych, a dla mnie zwyczajne. To są rzeczy których nie widać, a się dzieją. Sieć informacyjna ma wpływy oddziaływające, a nie istnieje jako namacalne. Sieć bez kablowa, to jaka to sieć? Nad taką się teraz pracuje w USA. Jak ona zmieni gospodarkę i w ogóle nas? A ESLN to tłumaczy - to jest tunelowość. ]]
Już nie robią na nas wrażenia regułki sklepowe - my wymagamy UWAGI, bo ileś nowych informacji zwyczajnie fizyczno mechanicznie przyswoiliśmy, a maglowanie ich jest niereprodukcyjne ANTYMECHANICZNE - WYNISZCZAJĄCE. To jest zwyczajny charakter natury jakiej podlegamy: mechaniki fizyki ROTACJI. WZROST I KIERUNEK. Charakterystyczne wszystkiego!
Ale z jakiegoś powodu utrzymujemy spowalniające, a wcale nie przodujące, myślenie o "usprawnianiu" regułek. A już na pewno nie myślimy jak zsynchronizować całość.
A teraz z innej strony i to jest ciekawe szanowni Państwo. Systemy "sprzedaży bezpośredniej" tej najbardziej manipulacyjnej nadal cieszą się ogromnym sukcesem ale są, co straszniejsze, przenoszone do Obsługi Klienta albo nawet pracownika! Modyfikuje się je na produkty informatyczne i zarządzania! Tak - to te wszystkie metody manipulacji zepterowskiej, materacy, łóżek, łyżek, noży i inne, na jakie się prostymi metodami naciąga staruszków, pokolenia niezdolne pojąć zmiany. [Przepraszam nie pasujących do tego modelu]. I wyobraźcie sobie, że główny sponsor konferencji Wojciech Glapa Gallup Arteria Management, również przedstawiał produkt na bazie usprawnienia obsługi klienta i inne takie, ubrane w nowoczesne narzędzia, ale wciąż oparte na tej manipulacyjnej sprzedaży bezpośredniej. Mówił do mnie. To smutne jak nisko jestem oceniana nawet jako anonim, skoro tą machinę kieruje do mnie. Sprzedał nam na bardzo ładnej prezentacji "bajkę" o nowoczesnym systemie nagradzania za efektywną pracę - podczas gdy było to wprowadzenie do własnej firmy systemu - AKORDU, ile wyrobisz tyle zarobisz. Zwykłego akordu pracowniczego. To jeszcze jest nic. Sponsor reklamował wprowadzenie swojego produktu do dużej firmy nie powiem jakiej, ale wielu ludzi w niej znam i mogę powiedzieć, że takie firmy z dziada pradziada są już prawie rodzinne i sensacji nie ma z takiego wdrożenia, bo i bez niego firma przetrwa wszystko. Mało na tym, sponsor ten, przygotował "bonusy" - paczki dla "aktywnych uczestników" - czyli jak w zepterze: jak pani/pan odpowie dokładnie to, co ja chcę usłyszeć pod moją "bajkę" dostaje bonus i wszyscy się cieszą. Sama się udzielałam póki nie załapałam o co chodzi :) - dobra robota.
Gdy usłyszałam tajemnicze słowo pasujące do bajki: "zysk" jako motywacja firmy i jej szczęśliwy rozwój - dzwony biły na alarm. Jeszcze zrobiłam test zaprzeczający metodom "sprzedać wszystko manipulacjami". Burzy to powyższy schemat biznesu, prelegent to przemilczał brnął dalej w swojej misji. Nie pasowało mu chyba...
A przecież o to walczymy, o jakość i sens. Ludzki wymiar biznesu.
Nie "zysk" jako motywator sprawia, że w okolicznościach tsunami, trzęsień i powodzi pracownicy walczą i pomagają za darmo odbudować firmę. Ale gwarancja, że tam zarobią bezpiecznie na chleb. To ich fundament. A to jest relacja emocjonalna szef-pracownik. Tego dowodzą też podsumowania tv "szef jak szpieg", główny czynnik zawsze jest ten sam - "nie interesują się nami, lub co będzie z nami". http://www.thetimes.co.uk/tto/environment/article3623154.ece#commentsStart
Prezes jest dumnym obrazem sukcesu, jest doskonały w tym co zrobił na prelekcji i zapewne w tym co robi na co dzień. U mnie jednak uruchomił systemy samoobronne, ale też czy wyłamując się z jego systemu gry handlowej dobrze uczynię/uczynicie? Niektórzy się tylko do tego nadają, aby zarabiać na innych. "Ludziska są różne", a pracować każdy musi.
Firmy są zadowolone z jego usług z tego co usłyszałam, niemałe. Tacy sprytni i zdolni ludzie skonstruowali całą obecną ekonomię rynku. Ale firmy rodzinne też istnieją i nie trzeba zawoalowanego szantażu finansowego, aby mieć oddanego pracownika.
Z jednej strony systemowość tego typu piramid daje konkretne zyski, ten przelicznik na którym wszystkim zależy, ale będąc anty systemowym raczej należymy do tych, co rzadko i mało zarabiają, a na pewno nie piramidę zysku. Artysta zarobi, ale gdy już jest ich 100 cena spada. [Tak jest też z ochroną zwierząt, gdy zbyt wiele to zabijamy, ale gdy z tych wielu zostanie jedno - ochraniamy]. [Wartość kształtuje pewnego rodzaju kontrola, a taką kontrolę można sztucznie stymulować, by generować zyski, a to tu a to tam]. Długo trwa budowa imperium. Po to jest ta manipulacja w fizyce, aby kwantami też sterować. Pisałam o tym. To jest. O wszystkim decyduje skala, jej rozeznanie czyli fizyka w ekonomii. Tak mogę tu bez końca...
Tu znaczenie ma skala i.... FIZYKA w rozpoznawaniu modelu zachowawczego.
Być może wzrastające tempo, wiedza i nauka, sprawią, że znajdziemy złoty środek, aby nie stać się na powrót manipulowanymi pod przykrywką obsługa klienta indywidualnego i rzeczywiście spełnią się nasze oczekiwania jak w sloganach, ale tylko wtedy gdy celem nie będzie pieniądz i ekonomia, [to nigdy nie da rozwiązań, to matnia bez kierunku "celu generalnego" wynikającego ze skali i z fizyki, tłumaczyłam w blogu. Działamy tylko na czas życia tu, ale co w strefie wiecznego zapisu i kodowania, gdzie wiedza o tym, czym jesteśmy jest podstawą bytu - to udowodnione tutaj, niebawem potwierdzą laboratoria na całym świecie o ile już nie potwierdziły, te działy ewoluuja, bo były zduszone wiele dziesięcioleci, a nanotechnologia otwiera wielkie drzwi, 5o lat wiedzy hamowanej złą fizyką z błędami - mamy wkodowaną tą zmianę]. Warto się nad tym zastanowić. Asekurujemy się polisami, a może warto się też zaasekurować w strefie zapisów? To łatwo sprawdzić w laboratoriach.
A inny "Cel zbiorowy" ma tylko ESLN. Bo daje go tylko NOWA FIZYKA. I to jest ten "dobry" cel czyli kierunek w mechanice, informacja zwrotna. I wy wszyscy ją weryfikujecie w tej chwili.
Myślcie. Nie zawsze systemy są złe, zależy jaka skala, przełożenie i cele generalne. Co na tym chcemy zbudować.

Opiszę jeszcze jednego najbardziej dla mnie ciekawego prelegenta konferencji, przedstawiciela firmy Altar Sp. Z o.o. Wkleję logo, bo warto zapamiętać.
Firma wdraża produkt [opiszę to swoimi słowami], który bezpośrednio łączy nas z obsługą i gdy np wypełniamy formularz, albo mamy kłopot z rozszyfrowaniem rubryczki - to poprzez aplikację w naszym telefonie, od razu łączy nas z obsługą [tu kod synchronizujący] i call center widzi to, co my na monitorze, jest to bezpieczny zrzut HTML i osoba koryguje "markerem" to co mamy poprawić, widzimy to i naprawiamy błąd. Powiem wam, że dla mnie to jest rewolucyjne, jakbym teraz miała taką możliwość z ORANGE! to cieszyłabym się z zaoszczędzanego czasu wielominutowego wtajemniczania obsługi w mój problem. Chociaż jak mówię, standard obsługi zdecydowanie ulega poprawie.
http://www.altar.com.pl/aktualnosci
Brzmi to wszystko tajemniczo, ale jest fantastycznym produktem i ja takie rzeczy wspieram, nie jest to manipulacja, jest to produkt przyszłości - POLSKI! który usprawnia połączenia między instytucjami, a nami; być może i naszą rodziną (moja wersja w przyszłości ;) nie musiałabym wujkowi staruszkowi godzinami teoretyzować jak ma wgrać zdjęcie). Wszystko poprzez małe mobilne aplikacje w telefonie, bezpiecznie nie oddając majątku w cudze posiadanie.
Warto.
Doskonałe wrażenie zrobił na mnie jeszcze jeden Pan - Marek Paszkowski "Heuthes", jak ja to mówię, "człowiek z ludu dla ludu" i też takie produkty oferuje w myśl tej naszej "ekonomii uprzejmości".
http://www.heuthes.pl/ Bardzo ładna strona, skojarzyła mi się ze... świętami. :)
http://siz.pap.pl/palio/html.run?_Instance=cms_siz.pap.pl&_PageID=1058&depID=38834&_CheckSum=-656661094
grec. heuristics thesaurus oznacza skarbiec wiedzy o niealgorytmicznych technikach rozwiązania problemów
Bardzo ciekawe tematy, polecam.
Wiesław mówi: Zapraszam cię na konferencję Call Center - CRM - Customer Care Maestry 2012.
http://www.callcenter.maestry.pl/eksperci.html
Pierwsza rzecz o jakiej pomyślałam to retrospekcja moich kontaktów telefonicznych z obsługą klienta, systemy elektroniczne, absurdalne ankiety. Głównie pozostaję w kontakcie callcenterowskim' z dwoma firmami: od telefonu i internetu. Jest lepiej na przełomie kilku lat, ale wciąż absurdalnie. Niechętnie odniosłam się do całego tematu, jednak, bardzo się myliłam. Konferencja przeszła moje oczekiwania, kilka godzin słuchałam z zainteresowaniem świetnych prelegentów. Kilku zareklamuję.
To co diametralnie uderza w konfrontacji z rzeczywistością to archaiczne podejście firm do tego, co rzeczywiście zaczęło władać rynkiem, do obsługi klienta - klienta indywidualnego już przecież. Są już świetne produkty, zinformatyzowany marketing, wiele cyfrowych pomocy, sama przeszłam szkolenie z e-mailingu, ale brak kupujących a czas płynie.
I tu zacytuję moją wypowiedź znów pod komunikatem prasowym na facebooku http://www.euractiv.pl/innowacyjnosc-i-kreatywnosc/artykul/ostatni-moment-dla-polskich-technologii-004260 z komentarzem EurActive:
Jesteśmy dziś chwaleni w Europie i na świecie za to, że Polska gospodarka sobie radzi. I chociaż jest w nas wiele inwencji, to nie potrafimy jej wykorzystać. Trudno nam się oderwać od myślenia, że za tworzenie nowych technologii odpowiedzialna jest tylko i wyłącznie nauka – uważa prof. Jerzy Buzek
Wchłaniamy informacje, a one budują więcej i więcej, a zatem więcej potrzeb. Tak się rozwijamy i na tym polega KWANTYZACJA. [To też proces zasilania poprzez systemy przełożeniowe nas ludzi/kwanty w energię. Potem koniec albo nowy początek. Fizyka wszechobecna wszędzie, ale nie badana od takiej strony.]
Nowy produkt na rynku [telefon] jest "nowy", zatem kieruje się jeden produkt wszystkim ludziom na planecie i z czasem zaczyna się w handlu to, co obecnie obserwujemy - ulepszanie kolejnej szczoteczki do zębów, aby ją nadal sprzedawać. Jednak każdy z nas żyje w innym środowisku i inaczej użytkuje produkty, trzeba rozwijać stare oferty, a te znów są kierowane do wszystkich, co już jest błędem, a na końcu i tak okaże się, że musimy dogodzić POJEDYNCZEMU KLIENTOWI, żeby go mieć w ogóle. I to jesteśmy my dzisiaj.
Owszem Zara i HM robią seryjne produkcje, ale one bardzo często się zmieniają, znikają pojawiają nowe. Idealny biznes.
Tego tempa i charakteru rynku, nie pojmuje wiele firm w Polsce [odnośnie również produktów i aplikacji, które sterują i zarządzają INFORMACJAMI. Nie wiem też, czy to jest dobre ze względu na odpady, dlatego teraz właśnie nauka wyposażona w nowoczesne wynalazki i rozpuszczalne materiały, powinna wywierać presję, aby zmuszać bogate korporacje ciuchowe i inne dobrze na tej zasadzie prosperujące - do produkcji ekologicznych opakowań czy samych produktów. {Nawet jeśli to idea}.
Istnieje doskonałe rozeznanie problemu, ale problem nie jest rozwiązywany. Jest tak jak w mojej wypowiedzi wyżej cytowanej.
Ale na co chcę zwrócić uwagę, na taką też fizyczną rozbieżność - KLIENT INDYWIDUALNY to już nie jest system - uwaga! - stosując podejście do klienta indywidualnego musimy zmienić ekonomię na - EMOCJONALNĄ - "UPRZEJMOŚCI", zrozumienia, empatii, indywidualną etc. O czym fajny wykład zrobił Wiesław Porosło ProOptima.
Wiele razy słyszę wokół, że coś się w eterze zmienia na lepsze; na lepsze zrozumienie, drogę etc. NO jak tłumaczę: musi - skoro dotarliśmy do KLIENTA INDYWIDUALNEGO. Jedno z drugim musi współistnieć. A to jest też FIZYKA! [tylko ta bez błędów]. Ta świadomość już powinna być wdrażana, a nie jest. Bo pani z CallCenter ma szablon, i mimo że jej mówimy, że ona nie rozwiązuje naszego problemu, to ona magluje po raz trzeci regułkę jaką musi maglować wciskając ofertę nam niepotrzebną.
Ten system staje się już PRZESTARZAŁY w Biedronkach i innych sieciach, ale jednak ktoś brnie w niego dalej.
Każdy z nas jest całkowicie inny, ale w skali grupy możemy się spoić jakąś wspólną, w jeszcze większej skali możemy jeszcze się czymś wspólnym połączyć - ale to nie ten kierunek.
[[Zwróćcie uwagę na TEMPO! Zinformatyzowanie innych krajów, a chyba głownie to Ameryka o ile Chiny ich nie przebiją, sprawi, że cała reszta będzie podporządkowana, jakie produkty nas czekają skoro istnieją "generatory losowe" - czyli maszynki czytające informacje z Pola Magnetycznego? Jako technologia co dziwaczniejsze dla niektórych, a dla mnie zwyczajne. To są rzeczy których nie widać, a się dzieją. Sieć informacyjna ma wpływy oddziaływające, a nie istnieje jako namacalne. Sieć bez kablowa, to jaka to sieć? Nad taką się teraz pracuje w USA. Jak ona zmieni gospodarkę i w ogóle nas? A ESLN to tłumaczy - to jest tunelowość. ]]
Już nie robią na nas wrażenia regułki sklepowe - my wymagamy UWAGI, bo ileś nowych informacji zwyczajnie fizyczno mechanicznie przyswoiliśmy, a maglowanie ich jest niereprodukcyjne ANTYMECHANICZNE - WYNISZCZAJĄCE. To jest zwyczajny charakter natury jakiej podlegamy: mechaniki fizyki ROTACJI. WZROST I KIERUNEK. Charakterystyczne wszystkiego!
Ale z jakiegoś powodu utrzymujemy spowalniające, a wcale nie przodujące, myślenie o "usprawnianiu" regułek. A już na pewno nie myślimy jak zsynchronizować całość.
A teraz z innej strony i to jest ciekawe szanowni Państwo. Systemy "sprzedaży bezpośredniej" tej najbardziej manipulacyjnej nadal cieszą się ogromnym sukcesem ale są, co straszniejsze, przenoszone do Obsługi Klienta albo nawet pracownika! Modyfikuje się je na produkty informatyczne i zarządzania! Tak - to te wszystkie metody manipulacji zepterowskiej, materacy, łóżek, łyżek, noży i inne, na jakie się prostymi metodami naciąga staruszków, pokolenia niezdolne pojąć zmiany. [Przepraszam nie pasujących do tego modelu]. I wyobraźcie sobie, że główny sponsor konferencji Wojciech Glapa Gallup Arteria Management, również przedstawiał produkt na bazie usprawnienia obsługi klienta i inne takie, ubrane w nowoczesne narzędzia, ale wciąż oparte na tej manipulacyjnej sprzedaży bezpośredniej. Mówił do mnie. To smutne jak nisko jestem oceniana nawet jako anonim, skoro tą machinę kieruje do mnie. Sprzedał nam na bardzo ładnej prezentacji "bajkę" o nowoczesnym systemie nagradzania za efektywną pracę - podczas gdy było to wprowadzenie do własnej firmy systemu - AKORDU, ile wyrobisz tyle zarobisz. Zwykłego akordu pracowniczego. To jeszcze jest nic. Sponsor reklamował wprowadzenie swojego produktu do dużej firmy nie powiem jakiej, ale wielu ludzi w niej znam i mogę powiedzieć, że takie firmy z dziada pradziada są już prawie rodzinne i sensacji nie ma z takiego wdrożenia, bo i bez niego firma przetrwa wszystko. Mało na tym, sponsor ten, przygotował "bonusy" - paczki dla "aktywnych uczestników" - czyli jak w zepterze: jak pani/pan odpowie dokładnie to, co ja chcę usłyszeć pod moją "bajkę" dostaje bonus i wszyscy się cieszą. Sama się udzielałam póki nie załapałam o co chodzi :) - dobra robota.
Gdy usłyszałam tajemnicze słowo pasujące do bajki: "zysk" jako motywacja firmy i jej szczęśliwy rozwój - dzwony biły na alarm. Jeszcze zrobiłam test zaprzeczający metodom "sprzedać wszystko manipulacjami". Burzy to powyższy schemat biznesu, prelegent to przemilczał brnął dalej w swojej misji. Nie pasowało mu chyba...
A przecież o to walczymy, o jakość i sens. Ludzki wymiar biznesu.
Nie "zysk" jako motywator sprawia, że w okolicznościach tsunami, trzęsień i powodzi pracownicy walczą i pomagają za darmo odbudować firmę. Ale gwarancja, że tam zarobią bezpiecznie na chleb. To ich fundament. A to jest relacja emocjonalna szef-pracownik. Tego dowodzą też podsumowania tv "szef jak szpieg", główny czynnik zawsze jest ten sam - "nie interesują się nami, lub co będzie z nami". http://www.thetimes.co.uk/tto/environment/article3623154.ece#commentsStart
Prezes jest dumnym obrazem sukcesu, jest doskonały w tym co zrobił na prelekcji i zapewne w tym co robi na co dzień. U mnie jednak uruchomił systemy samoobronne, ale też czy wyłamując się z jego systemu gry handlowej dobrze uczynię/uczynicie? Niektórzy się tylko do tego nadają, aby zarabiać na innych. "Ludziska są różne", a pracować każdy musi.
Firmy są zadowolone z jego usług z tego co usłyszałam, niemałe. Tacy sprytni i zdolni ludzie skonstruowali całą obecną ekonomię rynku. Ale firmy rodzinne też istnieją i nie trzeba zawoalowanego szantażu finansowego, aby mieć oddanego pracownika.
Z jednej strony systemowość tego typu piramid daje konkretne zyski, ten przelicznik na którym wszystkim zależy, ale będąc anty systemowym raczej należymy do tych, co rzadko i mało zarabiają, a na pewno nie piramidę zysku. Artysta zarobi, ale gdy już jest ich 100 cena spada. [Tak jest też z ochroną zwierząt, gdy zbyt wiele to zabijamy, ale gdy z tych wielu zostanie jedno - ochraniamy]. [Wartość kształtuje pewnego rodzaju kontrola, a taką kontrolę można sztucznie stymulować, by generować zyski, a to tu a to tam]. Długo trwa budowa imperium. Po to jest ta manipulacja w fizyce, aby kwantami też sterować. Pisałam o tym. To jest. O wszystkim decyduje skala, jej rozeznanie czyli fizyka w ekonomii. Tak mogę tu bez końca...
Tu znaczenie ma skala i.... FIZYKA w rozpoznawaniu modelu zachowawczego.
Być może wzrastające tempo, wiedza i nauka, sprawią, że znajdziemy złoty środek, aby nie stać się na powrót manipulowanymi pod przykrywką obsługa klienta indywidualnego i rzeczywiście spełnią się nasze oczekiwania jak w sloganach, ale tylko wtedy gdy celem nie będzie pieniądz i ekonomia, [to nigdy nie da rozwiązań, to matnia bez kierunku "celu generalnego" wynikającego ze skali i z fizyki, tłumaczyłam w blogu. Działamy tylko na czas życia tu, ale co w strefie wiecznego zapisu i kodowania, gdzie wiedza o tym, czym jesteśmy jest podstawą bytu - to udowodnione tutaj, niebawem potwierdzą laboratoria na całym świecie o ile już nie potwierdziły, te działy ewoluuja, bo były zduszone wiele dziesięcioleci, a nanotechnologia otwiera wielkie drzwi, 5o lat wiedzy hamowanej złą fizyką z błędami - mamy wkodowaną tą zmianę]. Warto się nad tym zastanowić. Asekurujemy się polisami, a może warto się też zaasekurować w strefie zapisów? To łatwo sprawdzić w laboratoriach.
A inny "Cel zbiorowy" ma tylko ESLN. Bo daje go tylko NOWA FIZYKA. I to jest ten "dobry" cel czyli kierunek w mechanice, informacja zwrotna. I wy wszyscy ją weryfikujecie w tej chwili.
Myślcie. Nie zawsze systemy są złe, zależy jaka skala, przełożenie i cele generalne. Co na tym chcemy zbudować.

Opiszę jeszcze jednego najbardziej dla mnie ciekawego prelegenta konferencji, przedstawiciela firmy Altar Sp. Z o.o. Wkleję logo, bo warto zapamiętać.
Firma wdraża produkt [opiszę to swoimi słowami], który bezpośrednio łączy nas z obsługą i gdy np wypełniamy formularz, albo mamy kłopot z rozszyfrowaniem rubryczki - to poprzez aplikację w naszym telefonie, od razu łączy nas z obsługą [tu kod synchronizujący] i call center widzi to, co my na monitorze, jest to bezpieczny zrzut HTML i osoba koryguje "markerem" to co mamy poprawić, widzimy to i naprawiamy błąd. Powiem wam, że dla mnie to jest rewolucyjne, jakbym teraz miała taką możliwość z ORANGE! to cieszyłabym się z zaoszczędzanego czasu wielominutowego wtajemniczania obsługi w mój problem. Chociaż jak mówię, standard obsługi zdecydowanie ulega poprawie.
http://www.altar.com.pl/aktualnosci
Brzmi to wszystko tajemniczo, ale jest fantastycznym produktem i ja takie rzeczy wspieram, nie jest to manipulacja, jest to produkt przyszłości - POLSKI! który usprawnia połączenia między instytucjami, a nami; być może i naszą rodziną (moja wersja w przyszłości ;) nie musiałabym wujkowi staruszkowi godzinami teoretyzować jak ma wgrać zdjęcie). Wszystko poprzez małe mobilne aplikacje w telefonie, bezpiecznie nie oddając majątku w cudze posiadanie.
Warto.
Doskonałe wrażenie zrobił na mnie jeszcze jeden Pan - Marek Paszkowski "Heuthes", jak ja to mówię, "człowiek z ludu dla ludu" i też takie produkty oferuje w myśl tej naszej "ekonomii uprzejmości".
http://www.heuthes.pl/ Bardzo ładna strona, skojarzyła mi się ze... świętami. :)
http://siz.pap.pl/palio/html.run?_Instance=cms_siz.pap.pl&_PageID=1058&depID=38834&_CheckSum=-656661094
grec. heuristics thesaurus oznacza skarbiec wiedzy o niealgorytmicznych technikach rozwiązania problemów
Bardzo ciekawe tematy, polecam.
Etykiety:
Altar,
CallCenter,
CRM,
heuristics thesaurus,
Lean Manufacturing,
Obsługa Klienta,
tunelowość,
WSiP
wtorek, 4 grudnia 2012
12 12 12
http://krystal28.wordpress.com/2012/12/01/otwarcie-sie-na-kontrakty-przedurodzeniowe-przed-portalem-12-12-12/
Oczywiście kody nie zawodzą, dzisiaj znów dostałam linka, czytam i.... widzę PROGRAM. Ten program JEST.
Jest FIZYKA KODÓW. Obserwujmy, na razie tylko tyle możemy. Każdy go jakoś poprzez samego siebie interpretuje albo nadinterpretuje ale on jest. Bo na przykład ja go "przechwyciłam" dosłownie przypadkiem, otwierając się na nowe dane. Nigdy nie zajmowałam się tymi rzeczami. Chciałam skonstruować pojazd no i nadal mam ten sam cel :)
Szczególnie mnie zainteresował fragment: To otworzy możliwość tej świętej bliskości dla każdego z nas. Nadejdzie nowe zrozumienie, nowa wiedza – choć to właściwie nic nowego, gdyż otrzymamy wiedzę i starożytne nauki, które są częścią prawdy i integralności.
...niesamowite..... czyż nie to pisałam niżej w aksjomacie, że "tajne zostanie odtajnione" - bo obieg informacji zwyczajnie powraca w systemie rotacji i spłyną do nas wszystkie zapisane rzeczy w Polu Magnetycznym przetwarzane w cyklach. Zwykły zapis danych. Niesamowite, że pokrywa się to właśnie teraz z wieloma źródłami, to moje ESLN jest tylko jednym z wielu, teraz się uaktywniającym. To jak wielki zaprogramowany komputer.
Ale ESLN mówi tylko o mechanice tego działania, to tylko jedna z gałęzi rozumienia tego zjawiska jako mechanizmu i przełożenia na technologię programowania dla nowych materiałów i urządzeń - tunelowych przede wszystkim.
...ktoś kto nie przerobił tego bloga, który tłumaczy mechanikę działania naszego otoczenia, rotacji, pola magnetycznego, układu planet, nawet nie pojmie o czym jest tak na prawdę ten tekst. A wielu ludzi już bada spinotronikę. Podlegamy kodowaniu, to kodowanie steruje nami jako kwantami światła, od dawien dawna.... I to jest nowa technologia jak sądzę. Na razie na to wygląda. Moim zdaniem nie są to "cuda", ale zaprogramowane procesy zmian, kodowania w odpowiednich tranzytach mechanicznie funkcjonujących, dane są przechowywane w polu magnetycznym i napędzają machinę. Stąd tyle archaicznych zegarów, wiedzieli o tym w przeszłości tak jak i my o tym będziemy wiedzieć, potem to zaniknie w procesie cywilizacyjnym i za kolejne 7000 lat się proces kodowy powtórzy ale doskonalej, [choć dzisiaj ktoś mi powiedział, że to jest 12 -15 tyś lat, więc trzeba to zbadać - zwyczajnie, ewentualnie poprawić błąd, zobaczymy].
Popatrzcie jacy wy jesteście mądralińscy. :)))) miłej nocy.
Oczywiście kody nie zawodzą, dzisiaj znów dostałam linka, czytam i.... widzę PROGRAM. Ten program JEST.
Jest FIZYKA KODÓW. Obserwujmy, na razie tylko tyle możemy. Każdy go jakoś poprzez samego siebie interpretuje albo nadinterpretuje ale on jest. Bo na przykład ja go "przechwyciłam" dosłownie przypadkiem, otwierając się na nowe dane. Nigdy nie zajmowałam się tymi rzeczami. Chciałam skonstruować pojazd no i nadal mam ten sam cel :)
Szczególnie mnie zainteresował fragment: To otworzy możliwość tej świętej bliskości dla każdego z nas. Nadejdzie nowe zrozumienie, nowa wiedza – choć to właściwie nic nowego, gdyż otrzymamy wiedzę i starożytne nauki, które są częścią prawdy i integralności.
...niesamowite..... czyż nie to pisałam niżej w aksjomacie, że "tajne zostanie odtajnione" - bo obieg informacji zwyczajnie powraca w systemie rotacji i spłyną do nas wszystkie zapisane rzeczy w Polu Magnetycznym przetwarzane w cyklach. Zwykły zapis danych. Niesamowite, że pokrywa się to właśnie teraz z wieloma źródłami, to moje ESLN jest tylko jednym z wielu, teraz się uaktywniającym. To jak wielki zaprogramowany komputer.
Ale ESLN mówi tylko o mechanice tego działania, to tylko jedna z gałęzi rozumienia tego zjawiska jako mechanizmu i przełożenia na technologię programowania dla nowych materiałów i urządzeń - tunelowych przede wszystkim.
...ktoś kto nie przerobił tego bloga, który tłumaczy mechanikę działania naszego otoczenia, rotacji, pola magnetycznego, układu planet, nawet nie pojmie o czym jest tak na prawdę ten tekst. A wielu ludzi już bada spinotronikę. Podlegamy kodowaniu, to kodowanie steruje nami jako kwantami światła, od dawien dawna.... I to jest nowa technologia jak sądzę. Na razie na to wygląda. Moim zdaniem nie są to "cuda", ale zaprogramowane procesy zmian, kodowania w odpowiednich tranzytach mechanicznie funkcjonujących, dane są przechowywane w polu magnetycznym i napędzają machinę. Stąd tyle archaicznych zegarów, wiedzieli o tym w przeszłości tak jak i my o tym będziemy wiedzieć, potem to zaniknie w procesie cywilizacyjnym i za kolejne 7000 lat się proces kodowy powtórzy ale doskonalej, [choć dzisiaj ktoś mi powiedział, że to jest 12 -15 tyś lat, więc trzeba to zbadać - zwyczajnie, ewentualnie poprawić błąd, zobaczymy].
Popatrzcie jacy wy jesteście mądralińscy. :)))) miłej nocy.
niedziela, 2 grudnia 2012
"PUNKT SCALAJĄCY"
Osoba z postu niżej [dobry dziennikarz], która mnie atakowała, zainspirowała mnie, w jednym ze swoich zdań napisała "pewnie jeszcze wierzysz w reinkarnację ha ha ha?" - nie skomentowałam tego, bo uważam tego typu wypowiedzi za ogromny brak wiedzy i pokory przed tym, czego nie znamy, a już na pewno, gdy sami tej wiedzy nie staramy się sprawdzać. Mądrzy ludzie praktykujący z własnym umysłem wierzą w te rzeczy doświadczają - DOŚWIADCZAJĄ rożnych takich, wielu wrażliwych muzyków jakich poznałam pytało mnie o to od strony mechaniki fizyki - nie wyobrażam sobie żebym miała śmiać im/wam się w twarz. Skoro doświadczamy to jest to FIZYKA - bo JEST, dotyka to każdego w jaki sposób, a ten projekt ujmuje to technologicznie! Basta. Mechanika na bazie uporządkowanej fizyki na Nowych założeniach. Te założenia są wspólne dla wszystkiego! A nie jak do tej pory się to odbywało - najpierw zobaczyłem dom, a potem coś do niego zacząłem wymyślać, "co to jest" rozłupując dom na części. A potem widzę konia i "o kurcze jak by to spasować". Tak Proszę Państwa - to jest obecna idiotyczna fizyka o czym wielu fizyków WIE. Ale Nowa się każdemu opłaci, zapewniam.
Zadziwia mnie postawa ludzka czasami. Oczywiście ludziom zawsze należy dać czas na analizę nowych danych, tak funkcjonuje mechanika myślenia, uruchamianie kodowe to proces, i ja sama go też czasami potrzebuję. Niemniej słowo reinkarnacja jest w kodach, przewijało się w projekcie i dzisiaj wrócę to niego.
Chociaż już "dzisiaj" zastąpię je: ponowną kwantyzacją Pola Informacji. W sumie maglujemy te same dane w rotacji czytniczej Pola Magnetycznego, jakie towarzyszą specyfice rotacji Kwantu Ziemskiego. Czyli Tandem: Pole Magnetyczne i Ziemia. Kwant który ewoluuje, zmienia się, koduje etc. Naukowo' jakoś lepiej to wchłaniam.Bo "czynnik ludzki" to taka nietwórcza ślepota. [Oczywiście tylko dla naukowców, bo my musimy być "okropni" w tej rzeczywistości mechanicznego funkcjonowania, aby budować technologię].
Pojawił się Wachowskich [brat i siostra, bo jeden zmienił płeć] nowy film Atlas Chmur. Jeszcze go nie widziałam, ale polecił mi go pewien nieciekawy osobnik przypadkowo spotkany. Zastanowiło mnie to, bo Wachowscy zrobili niezwykłego Matrixa, a jak widać ludzie z "anomaliami" mają większe czucie rzeczywistości. Są bardziej otwarci bo filozofują bardziej na swój innościowy charakter. Ponadto udowadniałam tu, że we Wszechświecie panuje "wojna" kierunków, a chyba film też porusza te kwestie.
Po pierwsze jestem pełna pokory dla wiedzy Hinduskiej, która moim zdaniem u podstaw jest najbliższa poznaniu mechaniki umysłu, czyli tej naszej niewidzialnej części tandemowej. Nie mówię o słoniach i innych człekokształtnych ale o generalnych celach. Ich wiedza jest korzenna, a zatem najmniej zniekształcona cywilizacją. Biblie wszelkie dopiero na podstawie tej wiedzy spisały się poprzez jakieś dziwne kultury narodów. Jeśli zatem hinduskie wierzenia mówią o reinkarnacji to ja to sprawdzę. I tak robiłam w tym projekcie.
Jeśli nasza mechaniczna zapisująca się w Polu Magnetycznym strefa systemów składających się na "duszę", myślenie, odczuwanie etc. trwa po wyczerpaniu zasilania dla membran [nasze ciało], to przecież teoretycznie może na powrót ulec skwantyzowaniu. Warunkiem jest świadome zakodowanie się na ten stan, no bo po co w ogóle miałby ten zapis powstawać? Skoro istnieje też Kwantyzacja. Ja tak uważam. I tu pomocne jest analizowanie systemów w ujęciu skalowym, bo każdy ma zadanie i jest systemem złożonym - każdy ma kod celu. Uważam, że mechaniką zapisów można manipulować. W naszej ludzkiej postaci produktowej jest to nasz mózg i mechanizm myślenia. Ale w jakiś sposób trzeba go przełożyć na instrumenty i technologię sztuczną. Do tego tu dochodzimy.
Co ciekawe sprawdzimy to w laboratorium na jakiejkolwiek próbce światła. Oczywiście kodowanie podobne do zachowania mózgu jest nierealne, nie opanujemy wszystkich systemów z jakich składa się ten mechanizm, ale w jakiejś części przydatnej do budowy nowych materiałów - jak najbardziej, Wciąż to robimy metodami prób i błędów.Obecnie budujemy sztuczny mózg - w każdym razie tak "im" się wydaje. Na atomach ślepa droga.
http://www.czarymary.pl/potega/12.htm nie polecam tej książki każdemu.
I do czego zmierzam... Hindusi MEDYTUJĄ, podobnie jak Indianie, aby sterować produktem myślowym, bo do tego są potrzebne pewne poziomy falowe albo stany, synchronizowanie. Tak często w książce Castanedy powtarza się pojęcie "przesuwania punktu scalającego", że zaczęło mnie to nurtować, długo szukałam zrozumienia [ok, wcale nie długo, bo wykorzystuję mózg, mechanikę myśli, czasem mi to całkiem nieźle wychodzi], i wiem. Wiem...
Wrócę do diagramu z elastycznymi systemami, które hierarchicznie przesuwają nas w układzie współrzędnych kryształowego [stałego] Wszechświata, bo jesteśmy z kodów. Wachowscy poruszają kwestie czasu, jeszcze nie wiem co oni tam natworzyli, ale ESLN już zbadało i sprecyzowało "czas". Można samemu sprawdzić analizując Bloga. Trudno to negować :) Temu się nie da zaprzeczyć, bo to daje wzrost i tłumaczy wasze wszelkie niewiadome poprzez mechanikę. Ale to akurat nie jest cel - celem jest technologia KODOWANIA.
Abyśmy się przesuwali kosztem zasilania w układzie współrzędnych, musimy powstać z czegoś, zatem powstajemy ze światła co tu udowodnione. Z kolejnych systemów jakie musiały się wybudować, aby zaistniało przełożenie w "martwej" przestrzeni. To one przekładają nasze kody realizacyjne przez albo na tzw. czas. Kody realizują się poprzez skalę przełożenia, przeskakują systemy dlatego nasze myśli nie realizują się natychmiast [bo muszą przejść "przez obraz"], natomiast kody wysyłamy w stanie cały czas rzeczywistym obecnym, dlatego jak coś pomyslisz i zapomnisz, to się zrealizują [nie zakłócasz realizacji]. Dlatego, aby się realizowały musimy mieć stałe określone cele i myślenie. Zmiany to brak realizacji, chaos, i to powracający chaos z myśl mechaniki rotacji informacji w Polu.
Ponieważ jesteśmy "zmaterializowani" zespoleni kodami w długim procesie powstawania, to i rzeczy namacalne też podlegają procesom w naszym stanie fizycznym. Owszem będę miał dom skoro o tym myślę, ale nie z kodów w świecie marzeń, tylko poprzez namacalne systemy jakim kody świata niewidzialnego zarządzają. Czyli kody nas tak pokierują poprzez wnętrze, myślenie i odczuwanie, odczytywanie 'znaków", że dojdziemy pracą i realizacją poprzez ludzki system do celu - własnego domu. O tu projekt tłumaczył od podstaw założeń, co i jak.
Dajmy im tylko czas się zrealizować, odpowiednią postawą umysłu. To wszystko.
I teraz to przełożenie, i jego przeskoki zależą od stanu mózgu - falowego, nastroju, fizycy już tam wiedzą jak to nazwać, chodzi o to że ECHSOUND jest tą strefą uruchamiającą kodowanie, prościej powiemy "dźwięk", tym będziemy budowali "sztuczny mózg". Dlatego medytacja sprawia, że coś się szybciej realizuje, coś co kodujemy może przeskakiwać jakieś systemy, znajdzie to odzwierciedlenie najszybciej w przełożeniu na strefy duchowe ludzie, ale też na namacalne jak to prezentuje Dynamo. Np gdy żyłką przecina swoje całe ciało, albo inni tacy co się tną, klują i nie okaleczają.
I właśnie ten mechanizm widzą dosłownie Indianie, i to nazywają "przesuwaniem punktu scalającego". Dzięki tym przesunięciom, zmieniają stan wokół siebie. My jesteśmy scaleni jako konstrukcja z wielu systemów hierarchicznych, zsynchronizowanych, SCALONYCH, dlatego jesteśmy stali. Ale to scalenie właśnie można rozscalić i manipulować wewnątrz, to dosłownie jak skrzynia biegów w samochodzie.
I teraz co, a to że dostałam dwa linki zamieszczam je tutaj:
http://www.hellingerpolska.pl/lista_walper.php
http://www.hellingerpolska.pl/
To są panowie, mistrz i uczeń, którzy posługują się tym modelem rozsynchronizowywania i przestawiania trybów, pomagając ludziom uporać się z ich powiązaniami, konfliktami, depresjami etc.
Osoba która dała mi ten link, opisała to tak: ustawia dwie osoby na wprost siebie, każda z nich znajduje się jakby w innej strefie, a on znajduje jakąś neutralną wspólną, obie te różne strefy sprowadza na tą jedną neutralną i porządkuje relację między nimi. Synchronizuje a potem rozdziela do ich własnych stref. Robi to wyobraźnią.
Czy ja coś więcej muszę dodawać? Tak się kodujemy i możemy rozkodować. TO PROSTE!
Mało na tym, wyżej wymieniony "nieciekawy osobnik" przypadkowo spotkany naciągacz, ale zaangażowany w wiele tematów, opowiadał w odpowiedzi na moje historie, że do jego byłej dziewczyny podszedł obcy facet i powiedział, że widzi w niej dziury czy bałagan [skracam opowieść], jeśli ona pozwoli to on popoprawia wszystko. Zgodziła się, pomachał coś wokół niej i powiedział "zrobione" i odszedł.
Są ludzie wśród was zapewne czytelników, którzy takie rzeczy odczuwacie, albo "widzicie", albo widzicie dosłownie. Piszcie. To wasz czas w tej historii. To wy jesteście naukowcami przyszłości. dzisiaj miałam powiedzmy że wizję, że ESLN powstanie jak królestwo jak Egipskie czy takie Nowe jakieś, od podstaw, na zerze.
I teraz tak myślę zdroworozsądkowo [co jest karygodne w tym projekcie, bo to jest jak w poście niżej tłumaczone przez Indian].... że chyba nie w moim życiu... hm... chyba w kolejnym i tak się proszę czytelników KODUJĘ :) na reinkarnację ?
cha cha cha... LABORATORIUM MÓWIĘ!! Wszyscy supermądrzy fizycy i naukowcy.
Zobaczcie, tyle danych w ostatnim czasie, a ja sobie spokojnie i ciężko pracuję nad innymi rzeczami bez związku.
ps. Ponieważ te posty piszę spontanicznie, to z czasem po 2-3 dniach je poprawiam, warto wrócić. Kolega mnie pyta czy ja się nie przejmuję atakami, ostrzega mnie przed niektórymi osobnikami oczywiście wszystko na Facebooku się dzieje - a przecież on nie tyle atakuje mnie, co wielu oczytanych ludzi chcących poznawać świat wokół. A ja daję mu czas, na tym też polegają związki z partnerami prawda? Przemyśli, wróci i będzie po sprawie, ziarno kiełkuje dobrze, gdy dobrze siane jest. Ale chcę wam powiedzieć, że to był chyba pierwszy atak jakiego doświadczyłam, dlatego daje mi to wiarę w to, że Polacy są mądrzy, potrafią myśleć, zastanowić się, czegoś poszukać, zbadać, przekonać się, są zainteresowani samorozwojem, są stworzeni by być naukowcami tej ery, piszecie. Bo myślenie ma wielką moc. Trzeba to tylko pojąć i ja to tu w tym projekcie przekładam na mechanikę wykorzystując własny jakiś talent postrzegania i determinację badawczo obserwacyjną, aby było logiczniej po inżyniersku w miarę. W końcu każdy z nas robi to ciągle! Myśli... to niech i popracuje z myślami na rzecz technologii, której początki mają już amerykanie, i jedyne o czym marzą to kontrola wszystkiego, albo Bóg jeden wie jaki mają określony cel tych "dziwnych" badań, ale jeszcze nie mają Nowej Fizyki! Stąd wiele błędów, i powolny proces.
Wykorzystajmy mechanikę kwantową skoro jesteśmy KWANTAMI. Tak myślę ja.
Zadziwia mnie postawa ludzka czasami. Oczywiście ludziom zawsze należy dać czas na analizę nowych danych, tak funkcjonuje mechanika myślenia, uruchamianie kodowe to proces, i ja sama go też czasami potrzebuję. Niemniej słowo reinkarnacja jest w kodach, przewijało się w projekcie i dzisiaj wrócę to niego.
Chociaż już "dzisiaj" zastąpię je: ponowną kwantyzacją Pola Informacji. W sumie maglujemy te same dane w rotacji czytniczej Pola Magnetycznego, jakie towarzyszą specyfice rotacji Kwantu Ziemskiego. Czyli Tandem: Pole Magnetyczne i Ziemia. Kwant który ewoluuje, zmienia się, koduje etc. Naukowo' jakoś lepiej to wchłaniam.Bo "czynnik ludzki" to taka nietwórcza ślepota. [Oczywiście tylko dla naukowców, bo my musimy być "okropni" w tej rzeczywistości mechanicznego funkcjonowania, aby budować technologię].
Pojawił się Wachowskich [brat i siostra, bo jeden zmienił płeć] nowy film Atlas Chmur. Jeszcze go nie widziałam, ale polecił mi go pewien nieciekawy osobnik przypadkowo spotkany. Zastanowiło mnie to, bo Wachowscy zrobili niezwykłego Matrixa, a jak widać ludzie z "anomaliami" mają większe czucie rzeczywistości. Są bardziej otwarci bo filozofują bardziej na swój innościowy charakter. Ponadto udowadniałam tu, że we Wszechświecie panuje "wojna" kierunków, a chyba film też porusza te kwestie.
Po pierwsze jestem pełna pokory dla wiedzy Hinduskiej, która moim zdaniem u podstaw jest najbliższa poznaniu mechaniki umysłu, czyli tej naszej niewidzialnej części tandemowej. Nie mówię o słoniach i innych człekokształtnych ale o generalnych celach. Ich wiedza jest korzenna, a zatem najmniej zniekształcona cywilizacją. Biblie wszelkie dopiero na podstawie tej wiedzy spisały się poprzez jakieś dziwne kultury narodów. Jeśli zatem hinduskie wierzenia mówią o reinkarnacji to ja to sprawdzę. I tak robiłam w tym projekcie.
Jeśli nasza mechaniczna zapisująca się w Polu Magnetycznym strefa systemów składających się na "duszę", myślenie, odczuwanie etc. trwa po wyczerpaniu zasilania dla membran [nasze ciało], to przecież teoretycznie może na powrót ulec skwantyzowaniu. Warunkiem jest świadome zakodowanie się na ten stan, no bo po co w ogóle miałby ten zapis powstawać? Skoro istnieje też Kwantyzacja. Ja tak uważam. I tu pomocne jest analizowanie systemów w ujęciu skalowym, bo każdy ma zadanie i jest systemem złożonym - każdy ma kod celu. Uważam, że mechaniką zapisów można manipulować. W naszej ludzkiej postaci produktowej jest to nasz mózg i mechanizm myślenia. Ale w jakiś sposób trzeba go przełożyć na instrumenty i technologię sztuczną. Do tego tu dochodzimy.
Co ciekawe sprawdzimy to w laboratorium na jakiejkolwiek próbce światła. Oczywiście kodowanie podobne do zachowania mózgu jest nierealne, nie opanujemy wszystkich systemów z jakich składa się ten mechanizm, ale w jakiejś części przydatnej do budowy nowych materiałów - jak najbardziej, Wciąż to robimy metodami prób i błędów.Obecnie budujemy sztuczny mózg - w każdym razie tak "im" się wydaje. Na atomach ślepa droga.
http://www.czarymary.pl/potega/12.htm nie polecam tej książki każdemu.
I do czego zmierzam... Hindusi MEDYTUJĄ, podobnie jak Indianie, aby sterować produktem myślowym, bo do tego są potrzebne pewne poziomy falowe albo stany, synchronizowanie. Tak często w książce Castanedy powtarza się pojęcie "przesuwania punktu scalającego", że zaczęło mnie to nurtować, długo szukałam zrozumienia [ok, wcale nie długo, bo wykorzystuję mózg, mechanikę myśli, czasem mi to całkiem nieźle wychodzi], i wiem. Wiem...
Wrócę do diagramu z elastycznymi systemami, które hierarchicznie przesuwają nas w układzie współrzędnych kryształowego [stałego] Wszechświata, bo jesteśmy z kodów. Wachowscy poruszają kwestie czasu, jeszcze nie wiem co oni tam natworzyli, ale ESLN już zbadało i sprecyzowało "czas". Można samemu sprawdzić analizując Bloga. Trudno to negować :) Temu się nie da zaprzeczyć, bo to daje wzrost i tłumaczy wasze wszelkie niewiadome poprzez mechanikę. Ale to akurat nie jest cel - celem jest technologia KODOWANIA.
Abyśmy się przesuwali kosztem zasilania w układzie współrzędnych, musimy powstać z czegoś, zatem powstajemy ze światła co tu udowodnione. Z kolejnych systemów jakie musiały się wybudować, aby zaistniało przełożenie w "martwej" przestrzeni. To one przekładają nasze kody realizacyjne przez albo na tzw. czas. Kody realizują się poprzez skalę przełożenia, przeskakują systemy dlatego nasze myśli nie realizują się natychmiast [bo muszą przejść "przez obraz"], natomiast kody wysyłamy w stanie cały czas rzeczywistym obecnym, dlatego jak coś pomyslisz i zapomnisz, to się zrealizują [nie zakłócasz realizacji]. Dlatego, aby się realizowały musimy mieć stałe określone cele i myślenie. Zmiany to brak realizacji, chaos, i to powracający chaos z myśl mechaniki rotacji informacji w Polu.
Ponieważ jesteśmy "zmaterializowani" zespoleni kodami w długim procesie powstawania, to i rzeczy namacalne też podlegają procesom w naszym stanie fizycznym. Owszem będę miał dom skoro o tym myślę, ale nie z kodów w świecie marzeń, tylko poprzez namacalne systemy jakim kody świata niewidzialnego zarządzają. Czyli kody nas tak pokierują poprzez wnętrze, myślenie i odczuwanie, odczytywanie 'znaków", że dojdziemy pracą i realizacją poprzez ludzki system do celu - własnego domu. O tu projekt tłumaczył od podstaw założeń, co i jak.
Dajmy im tylko czas się zrealizować, odpowiednią postawą umysłu. To wszystko.
I teraz to przełożenie, i jego przeskoki zależą od stanu mózgu - falowego, nastroju, fizycy już tam wiedzą jak to nazwać, chodzi o to że ECHSOUND jest tą strefą uruchamiającą kodowanie, prościej powiemy "dźwięk", tym będziemy budowali "sztuczny mózg". Dlatego medytacja sprawia, że coś się szybciej realizuje, coś co kodujemy może przeskakiwać jakieś systemy, znajdzie to odzwierciedlenie najszybciej w przełożeniu na strefy duchowe ludzie, ale też na namacalne jak to prezentuje Dynamo. Np gdy żyłką przecina swoje całe ciało, albo inni tacy co się tną, klują i nie okaleczają.
I właśnie ten mechanizm widzą dosłownie Indianie, i to nazywają "przesuwaniem punktu scalającego". Dzięki tym przesunięciom, zmieniają stan wokół siebie. My jesteśmy scaleni jako konstrukcja z wielu systemów hierarchicznych, zsynchronizowanych, SCALONYCH, dlatego jesteśmy stali. Ale to scalenie właśnie można rozscalić i manipulować wewnątrz, to dosłownie jak skrzynia biegów w samochodzie.
I teraz co, a to że dostałam dwa linki zamieszczam je tutaj:
http://www.hellingerpolska.pl/lista_walper.php
http://www.hellingerpolska.pl/
To są panowie, mistrz i uczeń, którzy posługują się tym modelem rozsynchronizowywania i przestawiania trybów, pomagając ludziom uporać się z ich powiązaniami, konfliktami, depresjami etc.
Osoba która dała mi ten link, opisała to tak: ustawia dwie osoby na wprost siebie, każda z nich znajduje się jakby w innej strefie, a on znajduje jakąś neutralną wspólną, obie te różne strefy sprowadza na tą jedną neutralną i porządkuje relację między nimi. Synchronizuje a potem rozdziela do ich własnych stref. Robi to wyobraźnią.
Czy ja coś więcej muszę dodawać? Tak się kodujemy i możemy rozkodować. TO PROSTE!
Mało na tym, wyżej wymieniony "nieciekawy osobnik" przypadkowo spotkany naciągacz, ale zaangażowany w wiele tematów, opowiadał w odpowiedzi na moje historie, że do jego byłej dziewczyny podszedł obcy facet i powiedział, że widzi w niej dziury czy bałagan [skracam opowieść], jeśli ona pozwoli to on popoprawia wszystko. Zgodziła się, pomachał coś wokół niej i powiedział "zrobione" i odszedł.
Są ludzie wśród was zapewne czytelników, którzy takie rzeczy odczuwacie, albo "widzicie", albo widzicie dosłownie. Piszcie. To wasz czas w tej historii. To wy jesteście naukowcami przyszłości. dzisiaj miałam powiedzmy że wizję, że ESLN powstanie jak królestwo jak Egipskie czy takie Nowe jakieś, od podstaw, na zerze.
I teraz tak myślę zdroworozsądkowo [co jest karygodne w tym projekcie, bo to jest jak w poście niżej tłumaczone przez Indian].... że chyba nie w moim życiu... hm... chyba w kolejnym i tak się proszę czytelników KODUJĘ :) na reinkarnację ?
cha cha cha... LABORATORIUM MÓWIĘ!! Wszyscy supermądrzy fizycy i naukowcy.
Zobaczcie, tyle danych w ostatnim czasie, a ja sobie spokojnie i ciężko pracuję nad innymi rzeczami bez związku.
ps. Ponieważ te posty piszę spontanicznie, to z czasem po 2-3 dniach je poprawiam, warto wrócić. Kolega mnie pyta czy ja się nie przejmuję atakami, ostrzega mnie przed niektórymi osobnikami oczywiście wszystko na Facebooku się dzieje - a przecież on nie tyle atakuje mnie, co wielu oczytanych ludzi chcących poznawać świat wokół. A ja daję mu czas, na tym też polegają związki z partnerami prawda? Przemyśli, wróci i będzie po sprawie, ziarno kiełkuje dobrze, gdy dobrze siane jest. Ale chcę wam powiedzieć, że to był chyba pierwszy atak jakiego doświadczyłam, dlatego daje mi to wiarę w to, że Polacy są mądrzy, potrafią myśleć, zastanowić się, czegoś poszukać, zbadać, przekonać się, są zainteresowani samorozwojem, są stworzeni by być naukowcami tej ery, piszecie. Bo myślenie ma wielką moc. Trzeba to tylko pojąć i ja to tu w tym projekcie przekładam na mechanikę wykorzystując własny jakiś talent postrzegania i determinację badawczo obserwacyjną, aby było logiczniej po inżyniersku w miarę. W końcu każdy z nas robi to ciągle! Myśli... to niech i popracuje z myślami na rzecz technologii, której początki mają już amerykanie, i jedyne o czym marzą to kontrola wszystkiego, albo Bóg jeden wie jaki mają określony cel tych "dziwnych" badań, ale jeszcze nie mają Nowej Fizyki! Stąd wiele błędów, i powolny proces.
Wykorzystajmy mechanikę kwantową skoro jesteśmy KWANTAMI. Tak myślę ja.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


