https://lh3.googleusercontent.com/-f4_NmqpN2co/VstfEMrAL2I/AAAAAAAASLw/zpotk47M2AU/s972-Ic42/1.png

Blog to pierwsze absolutnie aksjomatyczne natchnione przemyślenia, jakie są informacją zwrotną na wysyłane kody myślowe. Programujesz, otrzymujesz - nie masz wpływu na czas. Projekt ewoluuje, dojrzewa, streszcza wartości. Jak cię ciąć i ciąć, to na końcu widzisz wibrujące zobrazowane światło, wynik zobwodowania, to wynik programowania. Pole wokół funkcji (a nie cząstki) to zapis tego co widoczne - zapis wynikający z algorytmu wibrac. Echosound. PROGRAM
Zapisz

wtorek, 31 grudnia 2013

2014

















Wyszło tak, że kolejny rok będzie musiał być pod znakiem... pieniędzy... Wszystkiego Dobrego!

Pół świata gnije w biedzie na śmieciach pochodzących od nas: wspaniałych i cywilizowanych, oczywiście nie chodzi o winę, ale o konsekwencje, wpływ informacji z rozkładu na zmianę pola informacji, które z kolei wpływa na nas, [prgramowo wytwarzana przez kwant Ziemię informacje w obiegu pola magnetycznego - kodowanie], ten mechanizm przemodelowuje nasze wspólne pole informacji, które tworzy programowo nas. Dotąd był systemem samoobronnym, ale manipulacja nim niesie samozniszczenie, brak odporności na zmiany. Czyli funkcje światła są przeprogramowane na naszą niekorzyść, proces postępuje w wielkiej niewiedzy tych powiązań programowego światła.
Nie ma hierarchicznego bilansu w biznesie globalnym, jest rywalizacja, a życie się nie kończy. Otóż to - kwanty ewoluują w swym zapisie! Są przechowywane.
Jakby brakło piątej klepki z powodu giełdy i fikcyjnych transakcji, jakby możliwości mieściły się tylko w grach finansowych bez wartości własnego życia... żałosne. Źle definiowane pojęcie: "ryzyko".

Co dalej będzie bez planu naukowego?

Źle inwestujemy od lat. Nieprawdopodobne? A jednak.Idziemy ku ruinie.

Warto wiedzieć, że z Fizyką Informacji ESLN inwestowanie w zanieczyszczenia, w badania światła na założeniach pracy pola magnetycznego w obiegu - to będzie najlepsza strategia na kolejne dziesięciolecia! Siebie jako "świadomość" po śmierci można zapisać dosłownie na nośnikach, a to szokuje. Tempo i adrenalina będą wzrastać. Bo Fizyka Informacji daje zwrot, to odblokowanie rynku, jaki wstrzymały naukowe inwestycje bezzwrotne w złe założenia. Jedna potwierdzona informacja da kolejną i kolejną potwierdzoną. Cała układanka się nam objawi jak otwarty wachlarz. To wszystko można stwierdzić poprzez zachowanie się światła i zapisów w skali najmniejszej i przeskalować mechanizm - bo mamy dobre nowe założenia. Informacja nadawana jest zwrotną, zawsze wracają do nas kody nadawane i kwantyzują światło, taki to program - cali jesteśmy konstrukcyjnym SELF CREATED.

Już na to pora.

Technologia, którą już można operować to zarządzanie czyimś umysłem dosłownie, właśnie poprzez znajomość skalującego się złożonego mechanizmu rotacji magnetycznego pola informacji i kodowania - to ten sam mechanizm nas chroniący przed chorobami i uszkodzeniami, systemy samoobronne zarządzane polem zapisu i obrazowania: programowania. Tak można się dostać do "podświadomości", do skarbców, dolarów, tajemnic, do "duszy" - mechanicznie, urządzeniami. Wyobrażacie sobie, że dzisiejsza np. rozgrywka wirtualna bitcoinowa, jest zastąpiona programowaniem umysłów. Przecież o tym jest już tak wiele filmowych produkcji, coraz więcej tematów nie fikcyjnych.

I bez platformy Nowej Nauki w tym kierunku czeka nas...

...tu jest potrzebne nowe prawo jakiego nie ma w tej chwili.  Kodowanie jonosfery [w uproszczeniu] to także naruszanie naszego pola informacji, programu.

Wszystko tkwi w wibracjach, algorytmach i powtarzalnych cyklach. 

poniedziałek, 30 grudnia 2013

BITCOIN "JAK ODZYSKAĆ STRACONE"...

Napiszę swoimi słowami, bo jak każdy mam i ja swoje przemyślenia, dlatego zamieszczam tu podsumowanie.

Pieniądz jest towarem, bo to pieniądz tworzy gospodarkę, 

...układy, politykę, międzynarodowość, ludzi, a nie odwrotnie. Kto się miał dorobić ten się dorobił i istnieje - koniec, te drzwi się zamknęły dawno temu, każde kolejne złudzenie bogacenia się wynika z manipulacji i tworzy wojny, ale na wysokim szczeblu. Pieniądz już nigdy nie wypracuje się w zewnętrznym układzie. On już jest czyjąś własnością najcenniejszą na Ziemi. Nawet sławny aktor jest na planszy gry. [Jeszcze hazard, sport, pomaga się wzbogacić].

I rozpoczyna się kolejny krok tej wojny "bogów", używający nas maluczkich w swoich strategiach.
Walka Bitcoina z Rządami, z programem, polega na tym kroku dokładnie. Ludzie poniżej w hierarchii wypełniają tylko grę dwojga elementów jakie walczą ze sobą. To plansza i podległe działania sterowane głównymi graczami. Nic dla nas maluczkich bitcoin nie znaczy. Polityka bitcoina to prymitywna podstawa: "ja ci daję obietnicę, ty mi daj samochód", ale na skalę globalną. 


Ponieważ jeden z tych walczących elementów w kryzysie po 2008 roku "stracił", pobudziło to w nim nowe możliwości odzyskania straty, ale są to te same dobrze znające się podmioty na szczycie. Nic w tej grze nie dotyczy zwykłych użytkowników. Nic nie istnieje po za GRĄ.

Bitcoin nie jest walutą, pieniądzem, niczym takim - jest wymyślonym narzędziem gry wielkich albo obeznanych, w której pieniądze są tasowane ponad głowami, ale jak zawsze w scenariuszu, dla nas są nieosiągalne. Kto stracił podczas kryzysu? Jesteśmy narzędziem wypracowywania czynników, które komuś dadzą zysk finansowy, ale nie nam.  My mamy "zabawę w zaufanie". ale nie w systemie centralnym, ale po z anim, zatem to ruletka, hazard? 


http://esln.pl/upraszczanie-i-pakowanie-ludzi/


Dzisiaj dla nowej kontroli cyfrowej, użytecznej i ekonomicznie sprawnej, dla dobrego funkcjonowania komputerów w służbie ludzi - trzeba przewartościować pieniądz, a nie bawić się bitcoinami. Bo za chwilę zamienimy krew i kończyny za coś fikcyjnego. Ta wartość musi być realna i zawsze wyniknie na zwrotnicy nauki i przemian, ewolucji. 

I jest, okazało się, że jest - Nowa Nauka i Fizyka Informacji, wyjście z pułapki jaka pogrąża zadłużonych, którzy zaczynają swój żer.


Podejmujemy nieświadomie wielkie ryzyko naiwności, masowo - jako "user".  

Grafika tylko posłużyła mi bohaterami, ale bardziej chodzi o hierarchię i konotacje jakie posłużą u jednych w monitorowaniu bitcoina... a nawet i o to nie chodzi, bo to nie film ładnie poukładany. Być może bitcoin jest wspólną grą na szczycie, tego nie można wykluczyć, gdy kryzys jednych spowodował dyslokację pieniądza, który trzeba sprytnie "wydostać".  Rząd i Kapitaliści. Ale fantazjuję teraz i tak mam za mało danych jeszcze, z ogólnej pozycji możemy tylko fantazjować. Hierarchia już istnieje...
Ciekawe jest zachowanie Chin, które nie idą w manipulację, płynącą z zewnątrz, kontrolują "obce wpływy" są autonomiczni, to fascynujące. Fantastyczna gra globalna, w której "plankton" jest nader użyteczny.
http://waluty.onet.pl/bitcoin-otwiera-droge-do-cyfryzacji-pieniadza,18893,5589699,prasa-detal
Podobno na 10 tyś maszyn można wygenerować... 5 tyś zł miesięcznie [?] ale ja się na takim kombinatorstwie nie znam, nie ma dla mnie znaczenia algorytm tego procederu, nie jestem matematyczką - mnie interesuje skala i hierarchia. Za to zauważam nowy news, skoro nagle pojawiły się duże liczby, to zasadne było pojawienie się bankomatów [?] i mamy: bankomaty bitcoinowe do wypłat, tylko jakich i komu skoro plankton nie ma co wypłacać... no.. jedno wielkie nieporozumienie i może brak wyobraźni, ale to moje zdanie. Zabawa to nigdy nie była, to nadal jest strategia. Nie chcę pseudo-monet, które mają umowną wartość. Bitcoin w automatu nadal jest umowną walutą, nie ma wokół niego prawa centralnego. Może zniknąć tak szybko jak się pojawił. Prawdziwy pieniądz musi mieć pokrycie w złocie.

A wszystko dlatego, że pieniądz jest realnym produktem i coś' płatniczego w zastępstwie pieniądza jak wirtualny bitcoin - będzie nielegalny [?]. To wszystko jest NIEPEWNE. 
W bitcoinie system komputerowego algorytmu zarabiania jest stratą czasu, powie to każdy haker o jakim przeczytacie w necie, bitcoin wymusza zatem wymianę handlową jaka polega na tym, że nasze rzeczywiste dobra [samochód, dom, obligacje,] są zamieniane na "wirtualny pieniądz", "zaufanie", czyli płacone niczym, wirtualnym symbolem, który może w każdej chwili zniknąć, nie dźwiga on nic z realnego obrazu świata, ktoś cwany za to otrzymuje dobra jak daninę, nie wysila się przy tym kompletnie, wypracowuje się 'wartość' z rynku jaki dotychczas nie istniał - a wszystko księgują prawidłowe systemy [to jest jak hazard, który wciąga graczy][...]. http://biznes.newsweek.pl/bitcoin--tajny-pieniadz-internetu,78896,1,1.html

Wszystko opiera się na zaufaniu, czy to powietrze' nam na powrót zmaterializują?
Ale tu nie ma odpowiedzialnych fizycznie, nie ma autorów, nie ma prawa, norm - wolność! Jakby się uprzeć i dodać osobną bajkę do tej historii bitcoina, to można powiedzieć, że wszystkim zarządza sztuczna inteligencja, więc jej ufajcie, ją budujcie i kontrolujcie jakimś systemem powiązanym, póki co możemy ją kontrolować nową nauką o Fizyce Informacji - my, ucząc się nowych sensacyjnych informacji.

http://korwin-mikke.pl/wazne/zobacz/rzad_zaczyna_bac_sie_bitcoina/86541 
http://korwin-mikke.pl/szukaj/tag/Bitcoin 
http://wyborcza.biz/Waluty/1,111132,14537515,Bitcoiny_w_bankomacie__Juz_niedlugo_w_USA.html 
http://korwin-mikke.pl/forum/read.php?5,18972   pt: "Niech się stanie 100% złota. Pieniądz, banki, rząd." [Bo link może nie wyświetlić posta, więc go poszukajcie, ciekawostki Korwina Mikke]

Jak czytam, złoto było uczciwe, bo jak ty miałeś 10 sztabek z dziesięciu, to ja nie miałem nic. A wirtualna matematyka uczyniła cuda, prawdziwe cuda!

Opodatkowanie bitcoinowych transakcji, sprawi ich legalność i zwolnienie z winy tych, którzy na tym zarobią w jakiś sposób, tak to można rozumieć. Ależ to frajerstwo, a jakie to cwaniactwo z drugiej strony!  Ale wciąż podatek będzie należał do frajera, gracza, planktonu... i wszystkie sprzęga przeciwko rządowi, który "tylko" stara się porządkować sytuację; to jest "mistrzostwo świata" i typowa matnia jaka od zarania dziejów stymuluje działania wojenne, ale ze słabym punktem. Chyba, że to rząd opracował, albo ktoś sprytniejszy... Dziwne to jest.

Jeśli nie zadowoli "odrobienie strat" i linia zostanie przekroczona, to każdy kolejny kryzys będzie większy i będzie go doświadczać coraz więcej ludzi, tych na szczycie również. Chaos rodzi chaos. Gospodarka piramidy właśnie otwiera drogi takim kolejnym widmo-produktom, jak dostać coś z niczego, czyli po za modelem gospodarki norm i praw.

Bo gdy stawkę się podnosi, to traci się więcej.  Tym sposobem, ludzie nie mają good future na planecie jako pionki gry planszowej. I bitcoin będzie kolejnym inicjatorem kryzysu, na którym stracą ci wyżej na szczycie, od tych co stracili poprzednio, nieco niżej, więc krzywda będzie od góry w dół jakby większa... [Dobrze mówię? Muszę to przemyśleć, choć w pokera jestem słaba jako nie-matematyczka, lepiej mi wychodzi w bierki].

Ps. To, co wyżej napisałam bazuje na założeniach i obserwacjach, dyskusjach, nie na stanie faktycznym i z perspektywy Polski. Proszę tego nie cytować.


Możliwe, że bitcoin upadnie. Może to tylko pierwsza generacja. Może Tysiące ludzi zostanie ograbionych z wirtualnych oszczędności już przy pierwszej okazji. Ale czy nadchodzi cyfryzacja pieniędzy? Oczywiście. Czy znajdą się jacyś sceptycy? Oczywiście. Jednak w tym przypadku nie mają władzy. Rynek będzie robił to, co robi, budując przyszłość, czy się z tym zgadzamy lub rozumiemy to w pełni, czy nie. Przyszłość się nie zatrzyma.

Jeffrey A. Tucker, Instytut Misesa



"Żadna nowa waluta nie jest początkowo używana przez wszystkich. Na początku korzystają z niej tylko „najbardziej wnikliwe, zdolne i oszczędne jednostki”. Ich pomyślne działanie jest następnie naśladowane przez innych.

teoretyk monetarny Carl Menger




 http://bitcoinet.pl/2014/01/14/ostrzezenie-przed-walutami-rzadowymi/
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Dla mnie to sygnał by zamknąć temat Bitcoina, wolna gospodarka, wolna amerykanka, - liczy się dzisiaj fach informatyczny, programowanie, wiedza i inteligencja, aby nie dać się rolować, - reszta przestaje istnieć w systemie i będzie przez niego bezwzględnie używana. Kształćcie dzieci we właściwych kierunkach. Jak ktoś ma czas na zabawę, to czemu nie, ale niech wymieni stare buty i brudne majtki zamiast domu i samochodu.  Bezpieczeństwem są konkretne fundamenty, a nie nowiki tymczasowości.


Ps. Dopisek 2014 czerwiec. BITCOIN to amerykański produkt Rządowy.
Pozbawiony "centrali", jest sam w sobie wolnym i niezobowiązującym. To kolejny "wynalazek po złotych monetach, na których się nie dało manipulować, potem "pieniądzu papierowym" łatwym do tworzenia "fikcyjnych transakcji umownych". Ta ideologia bazuje na podstawowej wiedzy amerykańskich ekonomistów naśladujących "mądrość" Adama Smitha, bo to podstawa ich edukacji - który to "przewidział" czarny scenariusz WOLNEJ GOSPODARKI jako manipulatora liczb, a teraz mamy Bitcoin i co? - TTIP czyli projekt WOLNEJ GOSPODARKI MIĘDZY UE, a USA. To po prostu musiało zaistnieć.
Projekt "Rządu Globalnego" [oficjalnie prezentowany] jest realizowany drogą MANIPULACJI. Przyczyniają się do niego wszyscy użytkownicy Bitcoina - i jest qool dla obu stron sterującej i user. 

Paradoksalnie ten system zabezpiecza przed kryzysem [kogoś]... bo trwamy w ciągu fikcyjnych "obietnic" finansowych. Ta piramida musi trwać, chyba że przemodeluje ją Fizyka Informacji.

"Elegancko".

PROCES INFORMACYJNY [MANIPULACJA]

http://zalukaj.tv/zalukaj-film/18618/czlowiek_ze_stali_man_of_steel_2013_.html

Bardzo ciekawy film jaki się ukazał teraz, akurat mi spasował do ciągu programowego postów [tych poniżej zwłaszcza] tu zamieszczanych. Zapis, kontrola, dane, etc. Mimo, że jest to fajna, sprytnie uwspółczesniona bajka o Supermenie, zawiera wiele nowych elementów informacyjnych. Genialne. Polecam film.
To są jaja...hm.. cytat: - "jesteś słaby synu człowieka, niepewny siebie, to, że masz poczucie moralności, a my nie, daje nam ewolucyjną przewagę, a historia dowiodła, że ewolucja zawsze wygrywa"...
Nie igrajcie z podświadomością, traktujcie ją jako nośnik, mechanizm kierunkowy jaki nami steruje, to manipulacja zbiorowa, pewne rzeczy dzisiaj niezrozumiałe nabiorą nowego znaczenia dla pokoleń, a czy sami to sobie zaprojektowaliśmy, czy zaprojektowali to inicjatorzy jako "zbiorowy umysł"? Nie wiem. Wizje i pragnienia kwantów ziemskich są realizowane odkąd znamy swoje istnienie, realizujemy programy wczytywane, teraz będziemy je świadomie wczytywać i świadomie odczytywać. O ile opanujemy laboratoryjnie zasady poznawania.

Dlatego era komputerów stoi nad nami hierarchicznie i tworzy nas już teraz od wewnątrz dosłownie. Fantazja staje się realnym faktem, ciągnie nas do tego, nikt nagle nie przestanie używać sieci i komputerów. Zatem twórzmy siebie świadomie.



KODY EWOLUUJĄ, nabierają rozmiarów poprzez transfer i wizualizację. Niesamowity film, o większym znaczeniu niż się wydaje, niektóre dialogi są znamienite i znajdują rzeczywiste poparcie. Kwanty, ziemskie produkty - ludzie, będą teraz przenikane przez nowe informacje znajdujące i ewoluujące w polu magnetycznym. Scenariusz to informacje z umysłu, poprzez czasy uwspółcześniane. Ewoluują kody.
Zresztą wiele razy to pisałam, niezwykle fascynujące jest to, że człowiek stanowi część systemu, jest jego ogniwem i wszystko co MYŚLIMY jest współpracą z tym systemem, maszynerią, mechaniką. Dosłownie! Dzisiaj zmienia się to, że możemy skonstruować urządzenia, które dadzą prostszy odczyt, szybszy, kodów z Pola Informacji. Wpływamy na siebie samych w procesie kontroli i programowania tego, co sami tworzymy dla siebie samych. Nie jakieś bzdury dla kasy. To już jest projektowanie świadomości bo trwamy w nieskończoność w strefie zapis od momentu replikacji. 

Hollywood jest jednym z takich kwantowych tworów wynikłych na Planecie, przekazujących informacje w sposób uproszczony, jest narzędziem pomiędzy. Potęga umysłu i wizualizacji pragnień jest najmocniejszym wizualizacyjnym kodem sterującym, lub manipulującym. Nic w naszych głowach co płynie z "duszy" nie jest bzdurą. Jest programem, procesem kodującym. Pewne rzeczy na Ziemi to "nośniki" i "przetworniki" kodów.  Chciałabym napisać mądrzej, ale to wszystko na co mnie teraz stać.

sobota, 28 grudnia 2013

refleksja...ENCODE

Czytam wypowiedzi astrologów o 2014, nieważne co mówią, czytam komentarze ludzi. Krytykujące pt. "mówią o niczym, cały film o niczym, brednie" etc.

Tak jest, gdy rzeczy wyczuwane przez intuicję astrologa [parastrefa] nie znajdują naukowego nazewnictwa, są tak po ludzku wpisywane w tą tajemniczą stronę duchowości człowieka.

Czyli że odbiorcy domagają się konkretów - ja ostrzegam jednak, że konkrety są, ale idą w kierunku cyfrowej kontroli i traktowania ludzi jak produktu systemowego.

Aksjomat wyszedł od takiej właśnie "duchowej naiwności", prostego myślenia, a skończył na technologi programowania. "Duchowość" to mechanizm znajdujący się w pracującym Polu Zapisów, czyli w Polu Magnetycznym, wirtualnej przestrzeni danych jakie można już odczytywać urządzeniami, a zatem i sterować nami, i programować nas. To ruchome pole jest mechaniczne i algorytmiczne! Podlegamy oprogramowaniu - kto jest gotowy poznać swój los w szczegółach, odczytany kodami? Łaskę i niełaskę?

Mamy do czynienia z przestrzenią programującą, mamy instrumenty, mamy wiedzę, a co z tego wyniknie?

Wybierajcie. Dzisiaj to co nazywamy "intuicją" jest informacją zwrotną w polu magnetycznym, podlega mechanizmom i warunkom kodowania.

ENCODE - SAMI SOBIE TO ROBIMY.


Jak dobrze mi pójdzie napiszę ładną książkę, będę wiedziała jak skonstruować to, do czego stopniowo podążam. A zaczynałam od całkowitego zera. Człowiek nawet nie wie jaką jest maszyną.
Wklejam stary post...:
http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2011/08/always-two-systems.html

428. ALWAYS TWO SYSTEMS! - ACHTUNG.

To jest kluczem do kodowania - "panopticon i synopticon".  Człowiek jest zbudowany z wielu przełożeniowych membran, ale odczuwa tylko dwoma: tą która się kontaktuje z otoczeniem czyli skóra i zmysły i daje poprzez umysł wynikowość, umysł to ta druga wirtualna strefa odbiorów.
To jest najważniejsza rzecz w tym projekcie i najważniejsze odkrycie z całej góry odkryć tu poczynionych. Pracujemy zatem nad modelem kodowania światła.

Każda z tych membran przełożeniowych jaka nas tworzy jest kontrolowana i utrzymywana przez pole otoczenia, pole informacji, i między innymi dane tworzące pole magnetyczne - i są to nasze systemy samoobronne. Gdy my się wyłączymy, to nami sterują systemy programowe samoobronne. Dlatego gdy powstaje laboratoryjna modyfikacja, nie wykształcona w polu magnetycznym tworzącym kontrolę "samoobronną", to jest ta modyfikacja słaba, pozbawiona kontroli systemu, zatem nie jest chroniona i narażona jest na atak informacji zewnętrznych nowych jakich nie wyreguluje żaden system. My jako kwanty informacji ludzie, wciąż "samoobronnie" analizujemy ogrom nowych danych - DOSTOSOWUJEMY SIĘ. Dlatego ciało się goi gdy uszkodzone. Doprowadzani jesteśmy zawsze do sprawności. Wciąż działamy,

Ale podobnie jest z "umysłem".  Laboratoryjny niezdolny będzie realizować "Myśli", bo ich nie będzie miał, musi mieć zatem komendy wczytane do zrealizowania. I dlatego jeśli człowiek na planecie zrobił modyfikację, musi się nauczyć ją programować aby była dalszym ewolucyjnym wykonawczym produktem. Każdy produkt laboratoryjny staje się oderwanym od systemów samoobronnych zatem NIESPRAWNY. Musi być programowany.


Nasze zmysły i sposób funkcjonowania są, po to by spisywać, tworzyć, przekazywać informacje, aż wreszcie budować to co odbieramy, na co reagujemy. To mechanizm.

MYŚLI SIĘ MATERIALIZUJĄ - wizualizujemy świat odczuwany, odbierany, zaprogramowany - zaprogramowani jesteśmy na odbiór.

To pokazuje również, że nie możemy działać po za systemem przeznaczenia.


UWAGA!

To z jednej strony jest bardzo proste, naiwne wręcz. Jesteśmy stanem i funkcją kwantową, która jest zdolna przetwarzać kosmiczne kody i programy. Kwant będzie przetwarzał to co przekażemy umysłowi. Ale od naszego stanu będzie zależało to jak sprawne się coś zwizualizuje poprzez świat nas otaczający. Nieumiejętne przetwarzanie kodów to brak realizacji myśli. Brak koncentracji i wiedzy na ten temat to ogłupienie. Kwant ludzki współistnieje jako produkt z systemami tworzącymi i jego i otoczenie, w jakiejś części mamy te same wibracje. Im lepiej siebie poznamy tym lepszą maszyną się staniemy dla systemu otoczenia. Zatem i dla siebie.
Kwant, który jest nieumiejętnym transmiterem danych z umysłu po kończyny wykonawcze, zaczyna się psuć.  Cel duchowy jaki realizujemy daje nam zatem większe zdrowie i sprawność działania. Hierarchia kodowych celów rządzi mechanizmami czyli kwantami. Dlatego ludźmi [kwantami] można sterować tylko manipulując polem informacji, polem magnetycznym. Sami siebie przeprogramujemy mając niewiedzę o zanieczyszczeniach, ilości promieniowania, i wielu wielu innych jakie w tym projekcie. Nowe pokolenia rodzą się już inne, zmodyfikowane.

To jest całkowicie nowa nauka, nowa wiedza. Poznamy te systemy stopniowo w laboratorium kodowania. Z drugiej strony czeka nas wiele nowej interesujące bo wydajnej nauki badawczej, ale ukierunkowanej na konkretne cele i finansowe, i efektywne. Ekologia znaczy tyle co nowe informacje w polu przekodowujące naturalne programy, z naszych produktów. te informacje dzisiaj można zmierzyć. 

Wszystko o systemach w założeniach wyprowadził ten projekt spisany w kolejnych postach, i to co się z nimi wiąże. To ogólny proces, bez laboratorium kodowania nie przejdziemy w szczegóły. Te dane trzeba przenieść w świat skali próbek, echosond, promieniowania etc. zacząć obserwować na nowych założeniach.

Ps. Systemy to kolejne stany materii ze światła, jakie w hierarchii powstawania nas tworzyły, skalują się. Jest to światło wykonujące funkcję programową, są to programy działania, kolejno się skalujące, tworzące algorytmy, zatem złożone rzeczy świata materii. Ich praca, obwodowanie, zasada mechaniki etc etc. stanowią o końcowym produkcie, czyli człowieku funkcjonującym w polu informacji, zasila nas ten właśnie program tymczasowy. Człowiek to tylko wynik, a sterowany jest całym kosmosem.

Ponieważ programy z jakich powstajemy są upraszczane i przechowywane na nośnikach zapisów "tymczasowych" jak planety wokół nas, to możemy i my odtwarzać i przechowywać części zapisów i tworzyć. Musimy poznać te mechanizmy przechowywania danych.

Najcudowniejsze jest to że Teoria Obrotu, jaka dała te odpowiedzi, dotyczy każdego systemu. I badając najmniejsze, będziemy znać wynik dotyczący nas. Stąd ewolucyjnie idziemy w kierunku pomniejszania i badania najmniejszych elementów, dzisiaj także świata wirtualnych danych, aby poznać Planety  ich rolę, wpływ na nas. One nie wiszą nad nami, one tworzą algorytm przestrzeni jakich jesteśmy wynikiem. To inna skala patrzenia i rozumowania informacyjnego w nauce dla pokoleń. Zbadamy wszystko na bazie spinotroniki, skali, łukowego zachowania/wędrówki cząstek w danych przestrzeniach informacyjnych i wrócimy do prawidłowego rozumienia "fali" [waves] jako skalujących się kodów. Wszystko w formie wyjściowej jest w tym blogu.

Wszystko jest jak układanka. ESLN - wszystko przed nami, bo dopiero odpakowaliśmy kanapkę. Nie wznosimy na starych błędnych dzisiaj danych, nie na atomach i nie na dwóch fizykach, bo fizyk jet tyle ile odniesienia do skali systemów, tworzących dane wrażenia. Mamy do czynienia ze skwantyzowaną [zwizualizowaną do funkcji] informacją i kodami jakie sprawiają, że coś odbieramy jako "namacalne". ŚWIATŁO PROGRAMOWE I MECHANIZMY KODOWANIA. [Skalę i hierarchię]

piątek, 27 grudnia 2013

ewaluacja projektu, zaktualizowanie postu.

"Ta informacja zwrotna, otwarcie się na nią przekodowuje nas dosłownie, jak nowe dane w komputerze - dosłownie w inny gatunek, inny poziom kosmiczny wręcz, zmieniamy się jako produkt, i w ten sposób ewoluujemy, a obecnie samo-programujemy. I paradoksalnie!! to powoduje, że lepiej planujemy przyziemne sprawy, bardziej społecznie i odpowiedzialnie, ale też jesteśmy bardziej techniczni zamiast emocjonalni. Emocjonalność bierze się ze złej pracy systemu "tarcia", braku czytelnego celu, "tak" i "nie". To jest technologia komputerów zera i jedynki, a my jako ludzie chcący żyć w raju, musimy opanować ten system. Uprościć siebie.
To tak jakby komputery jakie zrealizowaliśmy nas wyprzedziły, nasze myśli o lepszej rzeczywistości, sprawniejszej, czytelnej, prostszej, niektórych "prośba do Boga" [generowane kody] o większe bezpieczeństwo, dała w rezultacie coś, co daje operowanie jedynie w zakresie dwóch kierunków. Zresztą dojdziemy dokładnie dlaczego takie uproszczenie się pojawia - jakich rozwiązań można oczekiwać..." 

http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2011/08/doskonalenie.html 
http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2011/08/memory-of-quantums.html 



Numeruję i poprawiam nadal. Czytam ten tekst z rana i całkiem inaczej chciałam ująć to o czym myślałam, ale opisywanie tego jest dla mnie trudne. 
Może inaczej - [oczywiście trzeba przeczytać post z linku najpierw] - ludzkie myślenie jest tym lepiej przekładane [czyli to jak realizują się kody na naszą korzyść] gdy umiemy dokonywać wyborów, umiemy zdefiniować komunikat. Ludzie miotający się między wpływami, a swoimi duchowymi potrzebami, nieumiejętnie definiujący swoje decyzje, analizujący zbyt wiele - nie są sami dla siebie skuteczni. Kodowanie skuteczne jest proste jak bistabilne przełączniki. Mamy tylko decyzje do podjęcia, nie istnieje "nie wiem". Aby coś prawidłowo działało musi to być w całym systemie przekaźnikowym pola magnetycznego właściwe przełączenie, dlatego najprościej zaczynać 'od końca". Kody się wtedy samorealizują. Tego można się nauczyć. 
Taka postawa sprawia, że komputery okażą się bardzo pomocne w podejmowaniu trudnych decyzji, jeśli zaczniemy użytkować cyber rzeczywistość.  To proste, na przykład komputer na sali operacyjnej po obliczeniu wskaźników pacjenta zadecyduje za lekarza czy "przeżyje" czy nie. To oczywista bzdura gdy ten komputer nie będzie miał całych danych z obszaru macierzy pola informacji z jakim człowiek jest podłączony a to tworzy INTUICJĘ, czyli komunikaty zwrotne. Dlatego człowiek może przeczuwać, a maszyna nie. Dlatego człowiek może podejmować słuszne decyzje poprzez kontakt z własnym polem informacji, z podświadomością jak to wciąż po ludzku nazywamy, a maszyna nie dokona rozeznania prawidłowo. Bo o naszym funkcjonowaniu decyduje nie ciało, a pole informacji programowej, ciało to tylko wynik tego co dzieje się w niewidzialnej sieci  obwodowania. 

Dokonujemy przełomu wiedzowego. To może być dobre i niedobre jednocześnie. Zresztą człowiek to najdoskonalsza maszyna do odbioru informacji, więc do czego maja te maszyny służyć? - mają być dowodem słuszności naszych decyzji tam gdzie ludzie mają mnóstwo atakujących argumentów tak nie, nie wiem, może, gdyby, a co jakby etc etc. To jest przydatne w wojskowości jak zwykle. Dużo by pisać.

czwartek, 26 grudnia 2013

WIZJA PRZYSZŁOŚCI

http://deser.pl/deser/1,111858,15101852,Genialny_3_latek_rzuca_do_kosza_i_poznaje_gwiazdy.html

"Cudowne dziecko" - a właściwie byłoby nazwać ten mały programowy kwant [chłopczyk] jako dobrze sterowany program.

Człowiek funkcjonuje, bo jest programem hierarchicznie tworzonym z algorytmów,  z zapisów, z przenoszonych i wczytywanych kodów, jest światłem programowym, główną przyczyną tej konstrukcji jest zespół czynników "echosound", lokowanie sygnałów jak harmonijna układanka w układzie współrzędnych, przetrzymywanie i zapis danych.To tu aksjomat wyjaśniał powoli kolejno w krokach, a będziemy to dalej rozwijać [po ewaluacji projektu].

Kodowanie -  kwant się wykształca i jest pod opieką systemu, otoczenia, pola informacji jakie nas tworzy, dopiero z wiekiem tracimy to powiązanie stając się autonomiczni i do zadań specjalnych, więcej myślimy co powoduje mniejsze działanie paradoksalnie. Odbywa się to stopniowaniem, przełożeniowo. Ta hierarchia sprawia, że z czasem nabywamy świadomości wypracowanej i odczepiamy się od sterowności jaka zarządza tym dzieckiem. Za dziecko myśli system, algorytmy i program jaki nas konstruuje, nazwiemy to z czasem bardziej precyzyjnie. To wszystko czym jest dorosła podświadomość' to utracona za dziecka sterowność nami, system samoobronny. ESLN.
Wkodowane "mam trafić" i system steruje ciałem. Genialne nie jest dziecko, bo to produkt systemu - genialny jest system kodowania.

Gdy golfista uczy celnych strzałów mówi - "wyobraź sobie samo trafienie do dołka", bo wtedy jego ciałem zarządzać będzie program celu - wkodowana informacja, poprzez jego ciało się zmaterializuje, uwidoczni, zrealizuje. On nie ma na to wpływu, zrobi coś intuicyjnie czy jakkolwiek to nazwać. Można ćwiczyć aby to opanować. Powtarzalność, [na tym polega kodowanie światła]. 

I takie właśnie rozszyfrowanie pracy programu poprzez systemy przełożeniowe, skalujące się, stopniowane, hierarchiczne - będzie nam służyło do tworzenia nowych modyfikacji, czy to komórek, czy organizmów. Proszę państwa, to się rozwija, czy ja to tu napiszę, czy sami to stworzycie, czy laboratoria do tego dojdą, nie ma to znaczenia - jesteśmy ewoluującą kwantową postacią, podążamy za kodami. Tworzymy autonomiczny system myślowo-programujący. To się stopniuje, to tworzy autonomię kolejnych systemów. To wychodzi z tego aksjomatu w ciągu tych kilku lat analizowania i konstruowania wniosków z założeń.

Dlatego mylnie uznajemy materię za nieożywiona i ożywioną - wszystko funkcjonuje, ale na rożnych szczeblach zarządzania programowego, poprzez systemy uformowane ze światła, czyli są to jakby zobrazowane kolejne programy przełożeniowe. 

MY jesteśmy nie w ciele, ale w przestrzeni programowej. Ta przestrzeń jest materiałem twórczym, inżynieryjnie rozbrajalna, ale za pomocą innych nowych narzędzi. Pływamy w niej jak w galarecie porządku programowego, jest to gęstwina poruszająca się pierwszymi systemami jakie nas tworzą wspólnie z nami, dlatego Ziemia się też kręci, wszystko wiruje, aby ten ruch w ogóle istniał. Przełożeniowo. To nie jest ruch, ale programy. W innej skali inaczej postrzegamy rzeczywistość. Uwaga na to.

Prosto i obrazowo to opisuję mam nadzieję...  


Ps. Dzisiaj wujek opowiadał o programie "wyjaśnić niewyjaśnione". Części z rozbitego samolotu zainstalowano w innych samolotach [czy to dopuszczalne?] i stewardessy miały wizje we wszystkich tych samolotach. Wytłumaczono to tym, że pozostał utrwalony zapis wydarzenia, kodów, programów w tych elementach. Podobno potem odinstalowane te elementy z tych samolotów. 

Podsumuję to tak - weźmy się za fizykę informacji ESLN, za rzeczowe analizy, w oparciu o nowe punkty wyjściowe i nowe założenia, wtedy nie będzie nie-wyjaśnień, a ludzie przestaną się miotać w złych kodach, pomiędzy kościołem, a fizyką, to nigdy nie oczyści pola zapisu i to zawsze istnieje po odłączeniu membran, kalecząc zapis.  Po prostu popatrzcie na siebie jak na produkt MECHANICZNY, resztę czyli wiarę' odrzućcie w badaniach, [potem sobie wrócicie do czego chcecie], ale tu jest inżynieria założeniowa, konsekwencja celu. Czytając te wywiady jak poniżej, smutek mnie ogarnia jak bardzo ludzie są zagubieni pomiędzy naukową stroną życia, a kościelnym praniem mózgu, miotają się bez żadnych wniosków. 
Bo okaże się, że można zapisać swój "umysł" i wczytać w maszynę, zapisy jakimi jesteśmy otrzymają nowe nośniki. [Aeon Flux, może to również proroctwo?]
http://dorzeczy.pl/w-niebie-nie-ma-demokracji/ 

Po prostu nowe założenia, do tego aby poznać siebie i swoje funkcjonowanie, zapisy etc, i aby coś nowego i fajnego stworzyć, skoro możemy programować - "mamy wolną wolę istnienia".

I tak doświadczyliśmy tu w projekcie powiązania ścisłego dwóch dokumentów, tego nowego projektu ESLN z faktami zapisanymi w starej Biblii, sami wszystko możecie i macie sprawdzać. Ktoś bystry i cwany spisał tą samą wiedzę o informacjach w obiegu jakie na nas wpływają i na jakie my mamy wpływ swoim zachowaniem - tylko innym sposobem, językiem adaptującym się do dawnych czasów i ówczesnych umysłów. Dzisiaj nasze umysły są całkowicie inne, użytkujemy inne dane. Replikujemy z nowych danych jako nowe całkiem odmienne kwanty - gdyby nie maglowanie starych dokumentów, w starej bezpośredniej naiwnej i nierozumnej formie, kompletnie nie adaptującej się dzisiaj w naszej postaci do życia i do nas, chyba więcej byłoby inżynierów i mędrców, twórców, może byłaby już obok ta druga Planeta Ziemia ;) jak to nanotechnologia głosiła dawno temu.

Nie idziemy w utopię, ale stajemy się twórcami i konstruktorami, bo do tego jesteśmy stworzeni mając oczy, nosy, ręce, uszy, sprawność, zdolność myślenia, etc etc - narzędzia do budowy kolejnego systemu. Stare detelte, nowe start.

Kto już jest na tym starcie? 




Gospodarkę buduje się z wiedzy, z tego co z niej tworzymy. Gospodarka dała pieniądz. Jeśli istnieje niewiedza wszechobecna, to staje się ona "wartością" pieniądza. Na niewiedzy się zarabia, stąd oszustwa na skalę globalną. Wiedza przewartościowuje wartość pieniądza. Czy na lepsze? Tego się dowiemy. Ale ta wartość się zmieni.
Jeśli pół świata produkuje materiał i filmy o tematyce zagadki, to znaczy że te pół świata można dowolnie wykorzystać. Ludzie sami zdecydują gdzie są ustawieni w hierarchii maszyn sterujących nami.
Maszyny i komputery są inteligentne i zliczające, oparte na rzeczowych wzorach i algorytmach - w maszynach "X" stanowi problem. Jak sobie wyobrażacie sprawną gospodarkę cyfrową jeśli człowiek nie wie czym jest, nie otwiera się na nową fizykę informacja jaka to tłumaczy i daje wszystkie fundamentalne założenia, eliminuje "X". Maszyna też eliminuje "X"... tak jak człowiek to jej wczytał, na błędach starej fizyki, która nie służy erze komputerów.  

środa, 25 grudnia 2013

ewaluacja projektu..

http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2011/08/link_10.html

taki - jeden ze starszych -post przypominam, na nim na razie kończę ewaluację.



SYSTEMY SAMOOBRONNE [dopisany link ewaluacja]

http://technologie.gazeta.pl/internet/1,104530,15182501,Dziennik_telewizyjny_sprzed_25_lat_zdumiewajaco_trafnie.html

Obejrzyjcie link. Nie chodzi o to: czy zwiększa, czy zmniejsza bezpieczeństwo obecna era komputerów - chodzi o to, że SIĘ ZMIENIAMY. Jeśli nie dogonimy zmiany, nie zaakceptujemy jej i nie wpłyniemy na przyszłe normy logiką i wiedzą [bo protesty to nie ta strategia jaka być powinna], to sami sobie nie dajemy bezpieczeństwa. Dlaczego ludzie zakładają, że ktoś rządzi i można się jedynie buntować? Od razu ustawili sobie poprzeczkę.

Istnieje coś takiego dla całej przyrody, jak prawo silniejszego. PRAWO. Będzie ono tak długo jak długo istnieć będzie Ziemia.  Przy czym "silny" oznacza "wolny umysł" jaki zdolny jest zapanować nad słabszymi. Stąd wynika zła postawa społeczna, która uważa, że podlega "czyjejś opiece", a to nie prawda. Natomiast silny istnieje dzięki strukturze hierarchicznej i nie chodzi tu o przemoc, ale o ład i pozycjonowanie.

Wczoraj na wigilii towarzyszyła nam [tam gdzie spędzałam wigilię] starsza pani, 95 lat. Po pobycie w szpitalu, gdzie nafaszerowali ją tramalem, zaczęła mieć zwidy.  Zdrowa kobieta na umyśle, zmęczona, schorowana, akceptująca to, że są to obrazy chemiczne w jej mózgu, ale przeżywająca koszmar na jawie. Co chwilę widziała kogoś siedzącego obok mnie, ludzi tańczących, dziwne postacie. Nie śpi po nocach, bo jej dom wypełniają tłumy ludzi, których widzi jak żywych. Podobno to już drugi raz po tramalu tak jej się dzieje.

Jak to rozumieć?

Niczym era komputerów i maszyn inteligentnych, nie różni się od obecnego świata medycyny, czy lekarstw. W Polsce lekarze przepisują bądź co, bez badań specjalistycznych i ludzie faszerują się lekami. Większość z tych lekarstw jest niestosowna do choroby. Bardzo łatwo zatem zmanipulować ludność, że dnia tego i tego będzie toksyczne zapylenie środowiska i każdy ma zażyć lek chroniący, a taki lek wcale nim być nie musi, może być bronią chemiczną. Czy się sprzeciwimy? No nie, bo skoro coś przechodzi odgórnie, to ludzie się stosują do zaleceń. Oszołomieni, zdezorientowani, wystraszeni...

A systemy samoobronne są tylko w nas. INFORMACYJNE w pierwszej kolejności.

ESLN je opisywało. Można samemu zadecydować, czy coś jest zagrożeniem, czy też nim nie jest - czyli dostaniemy odpowiedź [informację zwrotną] która powie nam czym dokładnie jesteś i jak się zachować, co ci zaszkodzi a co nie, co jest oszustwem, a co jest prawdziwe, bo systemy samoobronne o nas dbają - często się to objawia intuicyjnie. Ogólnie ulegamy ustrojom władzy, czyli władzy innych ludzi, ale istnieje władza programowa najpierw, przypisana kwantowi ziemskiemu i to jej podlegamy.
Niestety tylko wtedy, gdy nie faszerujemy się niewłaściwymi środkami, [zachowujemy trzeźwość], które zaburzają pracę systemów samoobronnych, programu jaki nas konstruuje. A ponieważ nas się nie faszeruje odgórnie chemią, to znaczy, że robimy to z własnej woli i nie można mówić, że ktoś nam zagraża, bo każdy ma prawo głosić co sobie tam chce - i taką samą analogią jest era komputerów! Po za obecnymi szczepionkami, które zapewne są jak chipy monitorujące.

Jeśli ktoś się da zniewolić, uczyni to na własne życzenie, sam sobie z niczyjej winy, albo z własnej bo ma słabą edukację techniczną jaką dzisiaj musi mieć każdy, by wiedział jak strategicznie postępować.

Dlatego samo-poznawanie, fizyka informacji, nowa edukacja jakiej wyjściową jest ten projekt - dostarcza zrozumienia procesu jaki teraz przechodzimy, powie jak się zachowywać. Dążymy do budowy systemu zliczającego nas dosłownie i zarządzającego liczbami dosłownie, wszystko będzie wyliczane. To jest konieczne, gdy nasza planeta ulega przesileniu z każdej strony, gdy ratujemy "słabe życie", gdy zaprzeczamy naturze która bilansuje, gdy żremy mięso bez opamiętania. Aby umieć rozwiązywać problemy, konstruuje się nowe punkty odniesienia. Jednym z nich jest właśnie sztuczna inteligencja.

Należy się edukować, a nie histeryzować.

Tym bardziej, że ostatnio rozwijały się cudowne zawody: coaching, wykładowcy wolnej ręki', szkolenia z samorozwoju - wszystko jest na wyciągnięcie ręki dzisiaj - to raj. Jeśli ktoś da się zniewolić, uczyni to z własnej winy i lenistwa, jeśli nie podejmie wysiłku edukacyjnego. Jeszcze oczywiście jest karmiczność czyli kody w jakich przychodzimy na świat i jakim podlegamy, ale pominę to w tym poście, bo skomplikowałoby wywód.

http://www.dailymail.co.uk/news/article-2528894/60-year-old-Chinese-woman-gives-birth-twins-following-IVF-treatment.html
...jest kraj w którym liczy się ludzi od dawna i stąd jego ustawodawstwo. To co jednych przeraża u innych jest od dawna.

Mniej paranoi, a więcej logiki. Nie ma Bogów na Ziemi i zawsze dowolny kwant może stać się strategicznym, dowiódł to Jobs i jemu podobni.  Tym steruje system programowy wokół jaki nas replikuje na planecie, a nie kwanty ludzie. Ciekawostka polega na tym, że jako system kwantów ludzkich idziemy w kierunku kontroli i ogarnięcia rzeczywistej natury, poznania i zrozumienia całego systemu światła programowego jaki nas tworzy, jako funkcje. To jest w przyszłości zapisane. Aby to poznać, nie możemy się degradować nawzajem. Taka jest zależność. Musimy współpracować.

http://www.filmweb.pl/film/Ile+wa%C5%BCy+ten+budynek,+Panie+Foster-2010-563356
http://chomikujfilmy.tv/ogladaj-film/Ile-Wazy-Ten-Budynek-Panie-Foster-Mr.-Foster-%282010%29-Lektor-PL/serialei/bez-limitu.html
I jeszcze jeden program w którym Foster, słynny architekt, mówi dokładnie o powyższym - "czy w  porę zorientujemy się co jest grane, jak ewoluujemy i od czego to zależy?".  Mówi, że bez kooperacji państwa i gospodarki twórczej, nigdy nie zrozumiemy takich zmian. Mówi o tym, jak zwyciężają ci, którzy zawsze w każdej chwili życia odczuwają "początek".{Kodowanie, to dokładnie ta mechanika}.

Dlaczego ktoś, kto tego nie docenia, nie dostrzega i nie podejmuje wysiłku, miałby być "pod opieką"...
My odgórnie mamy ufać systemowi, który nas stwarza. To rozwiąże resztę "tajemnic". Tylko miarodajne wspólne oczujnikowanie' sieciowe Globu, da rozeznanie o mechanizmach rotacji informacji pola magnetycznego jako nośnika. Tylko tak poznamy mechanizm kwantu ziemskiego i to jak, w jakiej skali przetwarza kody i jak je bilansuje. Tylko wtedy będziemy wiedzieć jak programować. A wiedzieć to musimy, aby przetrwać i zarządzać masą krytyczną, skoro to "nasza" świadomość ma przejąć kontrolę nad nami. 



Ps. http://marlenawitek-esln.blogspot.com/2011/08/children-of-future.html
Zobaczcie, kolejny post w mojej ewaluacji, czyli ponownej analizie projektu, wespół w zespół z tym co teraz tu opisuję. Wszystko zakleszcza się samo, nic na siłę robić nie mogę, to niesamowite i precyzyjne. Czekam, aż odczuję Ciąg, coś co będzie się działo bez mojego udziału. Idźcie numerami kolejno, aby to zrozumieć jako wynikowość.

poniedziałek, 23 grudnia 2013

ZWIERCIADŁA KOZYRIEWA

http://treborok.wordpress.com/nauka/mikolaj-kozyriew/mikolaj-kozyriew-3/

Dogoniliśmy świat'. Leśne ludki' coś co nie jest lobby. Sprawdzone, potwierdzone, niezależne badania, przerosły wszystkich.

Wszystko w tym blogu ESLN kolejno tłumaczy budowę i mechanizm działania informacji zwrotnej - algorytmów [te trzeba dopiero konstruować i precyzować w laboratorium] jakie dostarczają odpowiedzi, przestrzeń jaka nas otacza jest to maszyna programująca Nas: kodowanie, kształty, rezonans, częstotliwości, echosound, rotacja, etc. Tu jest wszystko, film nie jest żadną zagadką, za to potwierdza to czym jesteśmy i co będziemy robić jako ludzkość, trafiłam na ten film dopiero dzisiaj, dlaczego tak późno?

Nie atomy, a systemy przełożeniowe.  http://esln.pl/wyprzedzicczas/

Szok, Rosja to potęga tylko w jakim celu? Specjalizujcie się zatem. Teoria Obrotu to rozwiązała. Hierarchia i skalowanie systemów światła, jakie tworzą kolejne przestrzenie programowe, które mogą dostarczać określonych zjawisk. Programowanie precyzyjne umysłów, już w teorii jest. Pole magnetyczne jest złożonym warstwowym mechanizmem hierarchicznie przechowywanych informacji - co ten aksjomat wyprowadził z założenia Teorii Rotacji - jest nie do podważenia.

Kody znajdują się w hierarchicznie ustawionych systemach dających wynik po zrealizowaniu kodów - jest to czas -  zanim człowiek wypowie zdanie, sieć kodowa [mechanizm przełożeniowy, jako program i funkcje] już dawno wygenerowała to zdarzenie, wyjaśnione jest to w tym projekcie. Tego brakło starej fizyce. I dlatego można odczytać wynik wcześniej niż eksperyment jaki dopiero planujemy. Aksjomat i to wyjaśnił, kompletnie nie znając tego materiału filmowego, pracując niezależnie!

Czytać kolejno postami. Pędzimy, to wyścig.  [Szok].
Jeśli fizycy twierdzący o "pseudonaukach" się za to nie wezmą, to będą zdegradowani doszczętnie.












Ps. To, co mnie szokuje osobiście, to to, co usłyszymy pod koniec tego filmu, że Nostradamus zamykał się w owalnej kopule zbudowanej z warstw, {wierzyć, nie wierzyć kto ma te pierwsze dokumenty?] odbierał wtedy różne informacje [przyszłe, przeszłe] a ja gdzieś w połowie tego projektu, opisuję urządzenie do kodowania, coś jak kula w kuli, jajko w jajku... i skąd ja to wiedziałam, jeszcze tak wcześnie przed kolejnymi wynikami? Bo to jest, odbieramy umysłem to, co jest programem. Stopniowo dostajemy informacje zwrotne i je przetwarzamy.
Kody są zapisane, cykle są powtarzalne, fluktuacje deformują pole. 

My jeśli się otworzymy na podświadomość, czyli na sygnały zwrotne płynące z machinerii programującej jaka jest polem magnetycznym, zaczniemy się synchronizować zbiorowo, jesteśmy kwantami informacji. Jesteśmy sterowani. Zmierzamy do przekształcenia. Pora przejąc kontrolę, i będzie ona przejęta świadomie.

Moja rola jest tu jaka jest, eksperyment myślowy się domyka, Rosja - USA, dwa mocarstwa mają ten sam kierunek badań, będą teraz nad tym pracować informatycy, matematycy i inżynierowie fizyki, bo to całkiem coś innego od fizyki szkolnej i obecnej w laboratoriach - błędnej. Ja zmierzam do komunikacji tunelowej, budowy pojazdu ESLN ale jak widać potrzebuję ścisłej wiedzy jakiej nie mam, zmierzam do ładu ekonomicznego, biznesu koła i hierarchii porządkowej - dlatego zbudowałam fizykę informacji, mechanizm wynikowy. To proces jaki trwać będzie długo. Bądźcie zatem pierwszymi specjalistami. Ja więcej przekazać nie umiem niż to co tu w kolejnych postach. Dostaliście wszystko, pracujcie. Więcej przekażę, gdy sama dowiem się więcej z wyników badań, bo w poczekalni jest jeszcze ogrom materiału.

Projekt tworzy się sam, ja mam do niego wielki dystans, mnóstwo danych trzeba sprawdzać. Nie da się wszystkiego spisywać. To nowa rzeczywistość nas otacza i tworzy, wypełniamy pole informacji dosłownie sygnałami radiowymi jakich nie było w naturze. Pole magnetyczne spełnia funkcję wiążącą, poprzez to pole można uczynić wiele zarówno dobrego jak i złego.

STUDNIE - HOUSE OF CARDS

Miałam nie pisać, ale znów znaki, znaki, rozmowy, znaki i rozmowy, więc napiszę...

Eh..

Po kolei. Pierwsza rzecz to obejrzałam pierwszy sezon "House of Cards". Zastanawiam się ile ludzi zrozumie o czym ten serial jest.. dziwne... jego powstanie to chyba jakiś szyfr... wojna o pozycjonowanie... z Afryką, czy czymś tam w tle, ...złoża, ropa, potentaci, władza... [?]  nie znam się na tym szczególnie, nawet nie wiem czy kiedyś ropę widziałam na oczy, benzynę owszem haha... i te zanieczyszczenia z jakimi walczą święci' ekologowie. Dzięki Bogu za fundacje i stowarzyszenia, a także wolontariaty... wszystko ładnie funkcjonuje. [...].  http://www.nytimes.com/2013/12/21/world/nsa-dragnet-included-allies-aid-groups-and-business-elite.html

Kolejna rzecz to - zastanawiam się, po co mi ta prezesura w Stowarzyszeniu Menedżerów Kultury, czy ktoś, kto to stowarzyszenie zakładał [ja przejęłam rolę po byłym prezesie] ma pojęcie o czasach w jakich żyjemy, my już nie PRL, ale kapitaliści i globaliści.. bo otóż szanowni istnienie fundacji i stowarzyszeń, nawet wolontariaty, to układ powiedziałabym finezyjny. A to stowarzyszenie... to żadna finezja. Kultura [poprzez ludzi jakich zrzeszamy] nie idzie w kierunku rozwojowym. To są straty. Nikt z tego nie zrobi biznesu.

Ale wrócę do filmu, bo dzisiaj po spotkaniu z przyjacielem rozmawialiśmy o serialu "House of cards" i pewnej niedopowiedzianej tam procedurze. Mianowicie żona kongresmena prowadzi fundację, która buduje studnie w Afryce. Nie jest to żaden szczytny cel w realu, ale powiedzmy że odwierty badające złoża, reszta to ładny obrazek i finezja.

I czytam dzisiaj często linkowany artykuł na facebooku: http://alexjones.pl/pl/aj/aj-inne/aj-ciekawostki/item/8924-kamil-cebulski-najm%C5%82odszy-milioner-w-polsce-urz%C4%99dnicy-w-polsce-nie-pozwalaj%C4%85-%C5%BCeby-cz%C5%82owiek-za-d%C5%82ugo-mia%C5%82-pieni%C4%85dze
I znów mamy tematykę fundacji i studni, o! co za okoliczności, cytuję, a polityka Polski zaczyna promować Afrykę, czy będziemy ich edukować? Co my mamy do Afryki w ogóle? Skąd się wziął ten abstrakcyjny wątek naszej gospodarki?:  

"Czyli nie chodzi jedynie o inwestycję, ale i o pomoc dzieciakom. Wrażliwość pomaga w biznesie?
Ale jaka wrażliwość? To biznes jest pomocą. Afryka cierpi ze względu na ludzką wrażliwość! Najbiedniejszym krajem w Afryce 40 lat temu była Botswana. Mniej więcej wtedy wpisała w konstytucję zakaz przyjmowania pomocy charytatywnej z zagranicy i dzięki temu jest dzisiaj najbogatszym krajem czarnej Afryki. Ludności pomaga tworzenie biznesu, a nie jałmużna. W austriackiej szkole ekonomii istnieje takie pojęcie jak zysk komparatywny. Polega na tym, że jeżeli idę do sklepu i kupuję chleb za 14 zł, to znaczy, że dla mnie ten chleb jest warty więcej. Wolę chleb niż 14 zł. Dla piekarza jest odwrotnie. Piekarz woli 14 zł niż chleb, dlatego go sprzedaje. Gdybym nie mógł kupić u tego piekarza, to moją jedyną alternatywą byłoby kupienie go w innym sklepie, który jest kilometr dalej. Tam też chleb jest po 14 zł, ale spacer 1 km zająłby mi 15 minut. Zysk komparatywny jest różnicą miedzy tym, co osiągnąłem w transakcji, a najbardziej prawdopodobną alternatywną, w tym przypadku moim zyskiem jest 15 minut.
Czy piekarz otwiera biznes pod moim domem z wrażliwości dla moich nóg? Oczywiście, że nie. Czy my otwieramy szkoły w Afryce z wrażliwości i chęci pomocy? Oczywiście, że nie. Nie zmienia to faktu, że nie pomagamy. Każdy biznes pomaga ludziom, bo tworzy dla klienta alternatywę. Naszym produktem jest edukacja na najwyższym poziomie. W Afryce nasza szkoła przyjmuje się bardzo dobrze, bo jest bardzo duża przepaść i jakości i ceny w porównaniu do tego, co jest dostępne na rynku. Stąd też na pewno będziemy inwestować więcej w Afryce.


To brzmi trochę tak, jakby wszystkie akcje budowania studni i sierocińców były trochę bez znaczenia.
Wiele fundacji zbiera pieniądze i buduje studnie w Afryce. Na własne oczy widziałem wiele takich rozwiązań. Problem polega na tym, że za 10 tys. dolarów takie organizacje budują studnię, która chodzi trzy godziny dziennie. W Zambii ludzie muszą płacić za tę wodę 1 dolara za metr sześcienny i nosić ją do domów, najczęściej za pomocą wielkich beczek. Jak ktoś mieszka niżej to beczka ważąca tonę sama się sturla, jak ktoś mieszka wyżej od studni to ma pecha i turla beczkę pod górę nawet i 500 metrów. My za te same pieniądze zbudowaliśmy nie jedną studnię, a dwie, oraz za pomocą węża ogrodowego zbudowaliśmy rurociągi do kilkudziesięciu domów w Lindzie, 17-tysięcznym miasteczku w Zambii. Dostarczamy wodę 24h/dobę też za 1 dolara za metr sześcienny, bezpośrednio do kranu w domu. Jeszcze na tym zarabiamy. Każdy, ale to każdy biznes oparty na dobrowolnej wymianie pomaga ludziom."

 http://3dno.pl/studnie-bez-dna/
"Owszem, zestawienie otyłego Amerykanina i konającego z głodu murzyńskiego dziecka jest efektowne, ale nawet gdyby cały budżet wojskowy USA przeznaczyć na pomoc Afryce, skala cierpienia ludzkiego w długim okresie czasu jedynie by się powiększyła. Paradoksalnie."

Zatem dlaczego generowana jest ta działalność? - coś za coś, house of cards szanowny czytelniku. Finezja..
Patrząc na rzeczywistość jaką należy modyfikować, aby była sprawnie działająca i zabezpieczała nas, trzeba pamiętać i pogodzić się z tym, że najważniejszy jest pieniądz, potem człowiek. Władza jak i pieniądz bazuje na warstwach najniżej pracujących. Pieniądz generuje zjawiska i "pokonuje czas", i to ten system należy przewartościować, inna odwrotność jest błędna. A temu potrzebni są ludzie polityki. I jest tylko jedna metoda, aby zrobić to dobrze. Fizyka Informacji oparta na ESLN.System logistyki, po to aby się nawzajem nie wykończyć, a zadbać o warstwy społeczne.


Ps. Mistrzowska scena w tym serialu dla mnie, to chyba przedostatni odcinek, jak Underwood odwiedza Raymonda Tuska. Ten gra dziada i pitoli' coś o ptaszkach, a stawka tej gry polega na tym, aby zrobić z Underwooda dłużnika'. Piękne podsumowanie. Rekin serialowy trafia w sieci silniejszego rekina i to nas czeka w kolejnej serii, mam nadzieję.
Nie inaczej jest w Polsce. Pan Cebulski z linkowanego wywiadu wybrał tylko wyższy szczebel tej samej gry.

Powodzenia. Czekamy zatem na kolejną serię serialową z ogromną niecierpliwością. Bo skąd wiedzielibyśmy o tej machinie... Uczmy się tej ekonomii z seriali, bo powstaje wiele nowych produktów cyfrowych. 




ESLN. Kody nas prowadzą, nie musimy nic szczególnie wiedzieć i nic robić. Co jest w sieciach pola magnetycznego, to można odczytywać. Uprzedzam tylko. CELE. SKALA. HIERARCHIA. [link w poście niżej]


Ps. Dopisek. Druga seria jest o wiele lepsza od pierwszej, ale zbyt inteligentna... obnażająca. To nie jest zwyczajny serial, tak sobie myślę. Każdy ustawiony na swoim miejscu nie według scenariusza, ale zboczonych charakterów, i ich wyborów: władza lub pieniądze, przewaga jednych nad drugimi. Hierarchia i to kim są, i co mogą na prawdę, realizują cele duchowe, więc są stworzeni do tego co chcą osiągnąć. Jak siebie sytuujesz - wobec bliźniego, czy wobec świata. Wszystko można tym usprawiedliwić.

Wbrew pozorom - to SZCZEROŚĆ.

Ps. Lecz nie-kierunkowa, z krótkotrwałymi korzyściami. To nazywam kiepską władzą i kiepskim pieniądzem. Głupotą nawet masońską i tym podobną, z braku posiadanej wiedzy o podstawach:  "czym jest człowiek technologiczny". Zatem serial był i się zbył.

Nowe, plus programowanie nowego, przez kolejne ludzkie kwanty. Umieraj patrz na to bezużytecznie - lecz w obliczu najmniejszego światełka programowania człowieka technologicznego, traci ta krótkowzroczność sens. Taką mam refleksję i jednam intensywne odczucie. Inaczej CHI i Yoga a nawet okultyzm - nie działałyby...
.... a przecież działają, bo informacje nie umierają nigdy... są w obiegu i można nimi sterować, ale tylko "za życia". [Ale to dopisuję w kontekście tego projektu].

Fizyka Informacji. ESLN.
---------------------------------------------------------------------------------
Serial polecam, inspirujący, daje do myślenia, zaniża poziom... ale tej drugiej strony.

sobota, 21 grudnia 2013

myśli maszynowe... 01 01 01 101010 etc.

Powiem Wam coś, choć zabrzmi to bardzo fantastycznie - musi istnieć mechanizm sprzed tysięcy lat, który obrazuje rzeczywisty Układ Słoneczny danych cykli powtarzalnych. I nie ma to związku z ewolucją, ale z cyklami odtworzenia. Tyle. Mechanizm wzorcowy.

Jeśli w świecie laboratoryjnych kwantów zaobserwujemy "regenerację", "odtworzenie", "replikację" jakiegoś układu, po jego wcześniejszym zaniku - to samo dotyczy nas w całości.

No wiem, to fantastyczne, ale zabawne poniekąd.


Kolejna rzecz jaka mi chodzi po głowie, to sztuczne błędne pojęcie "grawitacja" tak porządnie zniekształcające poznawanie świata światła. Ponieważ mamy na Ziemi z naszego punktu odniesienia "przyciąganie" [ESLN wyjasniło, że jest to powiązanie programowo kodowe, hierarchia systemów jako programów światła tworzących funkcje, a jakie biotechnologia w rzeczy samej zmienia manipulując np, ale w małej skali] - założono że istnieje przyciąganie w całym wszechświecie, co za bzdura!! naukowy błąd. Mamy do czynienia ze stanem tworu kodowego, jedno zależy od drugiego, zależna wynikowość programowa. Jak żółtko w galarecie.

Stąd potężne błędy i archeologiczne, i historyczne, te jakie sięgają Sumerów i kto wie jeszcze jak daleko. Przed nami niebywała rzeczywistość... [myślę sobie na głos,...]/

Jeszcze jedno, nie chcę żeby to były jakieś teorie, bo są to nowe dane do sprawdzenia. Dane mówiące o programowaniu kwantowym, a że wynikiem jest cały ten świat jaki nas otacza, to robi się z tego torcik. Bez sensu zupełnie, ale też z drugiej strony wiedza o tym, że jesteśmy papką programową bez sensu, byłaby straszna, więc to my w dziejach nadajemy temu wszystkiemu sens. MY. Zauważcie że całej papce nadajemy od zarania dziejów jakiś wyimaginowany sens pod pokrywką "nauki"... a potem giniemy.  I być może ten system programowy się odtwarza, coraz doskonalszy z nowym pakietem danych, być może trwa i ewoluuje, być może jeszcze coś innego odczytamy - nowe dane do rozwoju kolejnych kwantów ziemskich - nas. 

Bo coś zawsze być musi, aby umysł się nakręcał. Bez tego by nie żył.

Nieuchronnie prowadzi nas to do uproszczenia - do MASZYN.

http://www.iluminaci.pl/zapomniany-swiat-sumerow/planeta-x-w-kosmogonii-sumerow  Takie sobie ciekawostki, jednak najwięcej odpowiedzi dostarcza własny umysł i ćwiczenia z informacjami zwrotnymi... i... i to co on projektuje w naszych wizjach zaprogramowanych proszę państwa... można nas nakręcić jak zegarek.. i to zobaczymy w laboratorium na próbkach światła.. straszne i prawdziwe, skalujące się...  po prostu jako całość jesteśmy maszynerią produktów replikujących, produkującą kolejne dane, wciąż i wciąż inicjujące cokolwiek, co daje wynikowość, samo-programujemy system umysłem, jaki tworzy spóściznę i pokolenia go użytkują.
Tym bardziej zamierzenie projektu ESLN jakim jest ŚWIADOME PROGRAMOWANIE, kontrola danych - wpisuje się w proces. Nic nadzwyczajnego, ale zwyczajne porządkowanie skali i hierarchi informacji jakie przetwarza pole magnetyczne czyli pole światłą, też mechanizm przełożeniowy. itd.. bez tych założeń nie można odnieść superkomputerów do niczego, po prostu do niczego...


Nie może starsze pokolenie utrzymywać modelu starej edukacji, na siłę, to bzdura kolejna. Młode nowe pokolenia niech uczą się sami obserwować i stosować wiedzę. Tak się zmieniają kwanty. Mają pełne prawo do własnej fizyki! Uczepienie się czegoś co minęło, co było przedziałem twórczo-poznawczym [tym bardziej niedalekim] nie świadczy o rzeczywistości naukowej strony wiedzy o wszechświecie, to żadna prawda o całości. Kopernik nic nie odkrył, był tylko naukowcem swoim samym w swoim cyklu życia. Egipcjanie byli swoimi własnymi naukowcami, Babilonia własnymi - bo nie jest sensem poznawanie "prawdy", ale konstruowanie świadomych założeń pod cele jakie mamy! Trzeba wykorzystać materiał twórczy programowy jaki mamy i jakim sami jesteśmy.

Wiecie czemu jest to ważne? Bo sztucznie replikujemy, sztuczne mózgi sztucznie programujemy, tworzymy dzisiaj i na przyszłość programy funkcjonowania zadaniowego. 



http://www.youtube.com/watch?v=3EPWe2P0IuA 
Tu jest ciekawy materiał, jest w nim mowa o MECHANIZMIE INFORMACJI ZWROTNEJ, co prawda tu w użyciu są zwierciadła, ale w normalnym stanie codziennym, możemy zarządzać tym samym mechanizmem o czym cały czas tu nauczam. Jednak trzeba z tego czegoś, co potrafi nasza głowa' zrobić urządzenia, może to są jakieś wskazówki. Znów Rosja...szok, programowanie się rozwija. [Tyle że fizyka jest tu, uczcie się Polacy].

czwartek, 19 grudnia 2013

SZTUKA I FIZYKA INFORMACJI

Szanowni jako Prezeska Stowarzyszenia Menedżerów Kultury zajmująca się Fizyką Informacji, która to fiza niebywale ewoluuje i potrzebuję wsparcia coraz to nowych podmiotów, a bardziej mądrych ludzi, czuję się w obowiązku, aby stowarzyszenie było przedmiotem ścisłym stosownym do zmieniających się czasów. Co mam na myśli?
Wklejam poniżej jeden z postów jaki na facebooku menedżerów opublikowałam dzisiaj po całym dniu analizowania [również na Fb], w ten sposób fizyka informacji tłumaczy dosłownie wszystko i daje się w błogosławiony' sposób przerobić na cyfrowy świat sztucznej inteligencji - i tak to ma być konstruowane! Fundament wiedzowy musi łączyć maszynę i człowieka w strefach kodowych "umysłu", a umysł to mechanizm na zasadach działania synchronizacji systemów skalowalnych  skorelowanych z otoczeniem macierzy [zbioru] zawsze. Tego w komputerach zwyczajnie nie ma więc nigdy nie będzie to sztuczna inteligencja, ale twór programowany przez ludzi, trzeba wiedzieć jak to robić. Tak samo jak robi to natura wokół nas, a stara fizyka tego nie wyprowadziła.



***


Szanowni na zakończenie napiszę o tym, że manager kultury to RZECZOZNAWCA i być nim musi.

Zarówno rzeczoznawca talentów i twórców z jednej strony jak i okoliczności lub tak zwanych czasów w jakich przyszło nam żyć, funkcjonować i targować się tym co mamy, z drugiej strony.

Aby być rzeczoznawcą wyżej opisanym potrzeba nie tyle wykształcenia, ale mocnego fundamentu na jakim funkcjonuje nasze rozeznanie. I chciałabym, aby to Stowarzyszenie było taką platformą odniesienia poprzez właśnie fizykę informacji.

Co mówi na temat "Sztuki" fizyka informacji? Oceńcie sami oczywiście...

Fizyka informacji to przedmiot jaki tłumaczy czym jest stan materii funkcjonującej jaka nas tworzy, a w oparciu o te produkty tworzymy my, używając do tego tworzenia samych siebie.

Natura, czyli każdy składnik jaki ją tworzy jako funkcje światła w najmniejszych cząstkach, a budowle z tych funkcji w większych kwantach jak MY - istniejemy tylko dzięki mechanizmowi i nadzwyczajnej rzeczy jaką on czyni w każdej skali i części - RÓWNOWAŻY różnice, lub zmienne elementy [jako informacje].

Dzięki temu zawsze goją się rany, zawsze mamy zbilansowaną ilość tlenu, poprzez pojawianie się większej ilości wody na planecie, i inne tym podobne produkcje, aby zawsze stan składników jakie nas tworzy był zapewniony, podczas gdy my niszczymy lub zużywamy.

Ten sam mechanizm rządzi całym wszechświatem, a zatem my jako produkt twórczy, musimy stosować tą metodykę aby wzrastać w równowadze. Zauważcie, że burzy równowagę przegięcie w jedną albo w drugą stronę, nieumiejętne równoważenie wszelkich problemów, emocje jakie nigdy nie są wynikiem rozwagi i rozsądku, przezorności - a te są przecież wynikiem analizy za i przeciw - są wynikiem.

I w analogiczny sposób musi istnieć doskonała Sztuka', która sama w sobie sztuką była, jest, będzie. Tak przedstawić tematykę, aby była zawsze pośrodku zła i dobra, zabronionego i oczekiwanego, systemowego i wyzwolonego, grzesznego i świętego etc. - to jest Sztuka!

Reszta jest podaniem oczywistego, [a to może prowokować zamiast skupiać na przemyśleniu itp].

Nie nazywajmy Sztuką rzeczy, które mają na celu prowokować lub w sposób wyrachowany są używane, by wywołać zawirowania i skandale, by zwracać marketingowo uwagę i tak dalej. Sztuka ma definicję w Fizyce Informacji.

I służyć to będzie nowej gospodarce opartej na decyzjach sztucznej inteligencji jaka musi mieć konkretną bazę programową pod oceny jakie zrobi sztuczny mózg w niedalekiej przyszłości.

Takie są zasady, a wszelkie inne emocje są wynikiem niestosowania zasad, które zamiast kierować oddziaływanie sztuki do wnętrza naszego przeżywania - do duszy i umysłu, wyzwalają w nas tanie emocje, jakie poprzez reakcje uzewnętrzniamy - a to jest raczej wadą "Sztuki".

Dlatego ta prawdziwa Sztuka jest u prawdziwych kolekcjonerów i koneserów.

M/W Dobrego wieczoru. [Pamiętajcie, że to my Polacy możemy tworzyć fundamenty nowej wiedzy informatycznej, każdy z was. To ważne, bo sztuczna inteligencja jeszcze nie jest uformowana, ma wady i błędy, potrzebuje nazwania metodą zer i jedynek świat jakiego używamy - to jest ten fundament F.I. ESLN].


http://www.dziennik.com/wiadomosci/artykul/skandaliczna-rzezba-w-muzeum-sztuki-nowoczesnej 
Oto co sprowokowało temat. 

wtorek, 17 grudnia 2013

SEMINARIUM INAUGURUJĄCE "FORSZT"

https://picasaweb.google.com/103083708386383914516/FORSZTFundamentOptymalnegoRozwojuStazeZTechnologiiSeminariumInaugurujace17Grudnia2013?noredirect=1#5958358621983036546

Czyli: Śląsk Naukowy Walczy. [Podczas gdy z fizyką informacji jest on' Bogiem, no ale trzeba myśleć twórczo a nie systemowo]

Dzisiaj w sumie przez przypadek miałam okazję być słuchaczem seminarium do południa, więc nie bardzo mogę zrobić jakieś sprawozdanie, więcej informacji tutaj http://forszt.us.edu.pl/

Natomiast już na samym początku wspaniała konfrontacja ogólnego problemu rozwojowości gospodarki, opartej na naukowych fundamentach. Jeden z profesorów zabrał głos, że słabo są promowane naukowe tematy i nie trafiają do przedsiębiorców [nota bene zajmuje się kwantowymi systemami co dość interesujące], na co w odpowiedzi usłyszał coś, co właśnie jest dzisiaj priorytetem - TO PRZEDSIĘBIORCA mówi jakie ma potrzeby i wymagania stawia nauce.
Tak się to zmienia w żuciu, gdy stara fizyka blokuje rynek - nie nauka dzisiaj go popycha [wcale że nie!], ale przedsiębiorstwa walczą najmocniej jak tylko mogą o przetrwanie, a że jest źle z powodu błędów założeniowych fizyki - dzieje się jak się dzieje, przemysł się mało rozwija w stosunku do wizjonerstwa i fantazji jaką się zachłysnęliśmy i jaka w starciu z realizmem spowodowała straty inwestycyjne, brak zwrotu z inwestycji, wysokie koszty produkcji, globalizację jaka idzie zawsze  w kierunku taniej produkcji, bo trzeba pamiętać, że na tej taniej produkcji obłowiły się luksusowe państwa, zatem jak taniej już nie będzie, będziemy popadać w trudności bytu, porażki i bezrobocie. Nanotechnologia miała być cudowną tanią produkcją, wręcz na palcu robioną', ale fizyka niestosowna do nano zjawisk i na tym tle, w tej skali wykazanie błędów fizyki stosowanej obecnie, jaka nie daje przełomu, powoduje tragizm.

Prawidłowo to Przedsiębiorstwa kreują badania, zlecają badania na naukę, za te pieniądze kształci się odpowiednich dla przedsiębiorców techników itd - jest produktywnie i z sensem. A jak w Rządzie zasiada Naukowiec jak Angela Merkel, to wie jak pchać Państwo by godzić oba fundamenty.
Naukowcy już nie są kreatorami, muszą rozwiązywać problemy, ale te na które jest zapotrzebowanie wymierne i szybki zwrot inwestycji.

ESLN zrobiło tu diagnozę w trakcie trwania tego projektu - mamy błędy jak na dłoni i nie są łatwym procesem przemiany i wyjścia. Ale są rozwiązane! Aczkolwiek wiąże się to z Nową Nauką, nowym sposobem postrzegania i myślenia - INFORMACYJNYM, a informacja ma mechanizm pracy Rotację i Prawo Powrotu/Obrotu.

W zasadzie, aby już nie walczyć z fizykami, bo ani mi to w głowie, stwierdzam że ESLN zajmuje się NOWYMI ZAŁOŻENIAMI NAUKOWYMI, jakie odblokują rynek nauki i dadzą wymierne korzyści przedsiębiorcom i nowym firmom.

Jako nie-fizyk mogę sobie na takie coś całkowicie pozwolić. Tym bardziej, że przejmuję się losem tych wszystkich mądrych Polaków jakich poznaję w trakcie rozwoju projektu i np. na dzisiejszym seminarium. Jestem zadowolona z poziomu i opamiętania.


No i pierwsze zdanie Seminarium: "Ciągle sobie nie ufamy, gdy chodzi o duże cele, zachowanie starsze niż nasz ustrój, nie umiemy się łączyć w siłę"...

Smutne, ale dlatego, że jest zła fizyka, już niestosowna do czasów i celów, powodująca marazm i tkwiąca w kiepskim systemie, znów się powtórzę i jest to.... cudowne, bo spowoduje rozkwit, a myślę że nowe pokolenia są zdolne łączyć się w wielką siłę twórczą, bo my to robimy właśnie na Śląsku, pokolenie średniaków, a do bardzo młodych mam apel - więcej kreatywności, walczcie z systemem, nie zwracajcie na niego uwagi - realizujcie marzenia, bądźcie szaleńcami. Bo stajecie się nudni. [Opinia pewnego zaangażowanego pana doktora z ambicjami].

Tu się dzieją wielkie zmiany - Transformersów szukamy. ;) Łączmy się. Polacy są najlepszymi twórcami, co wynika z wielu rankingów, ale nie potrafią uwierzyć w swoje szaleństwo i geniusz zdolne pokonywać światowe' przeszkody. Ten projekt ESLN was całkowicie odblokuje, a to dopiero początek...


POTENCJAŁ NIGDY NIE TKWI W SYSTEMIE ALE W JEDNOSTCE JAKA POTRAFI ZMIENIAĆ SYSTEMY! To takie logiczne, nikt kto chce sięgać sukcesu nie może funkcjonować systemowo, proste. Jest to proces gdzie twórca przełamuje stereotypowe postrzeganie, bo systemy stają się niewystarczające i niedomagające, i po to ten twórca i wizjoner jest, aby wskazać moment niedomagania jak dzisiaj w starej fizyce i starej nauce - teraz trzeba uaktywnić nowe obszary percepcji podążając za wizjonerem-twórcą i kształtować szybko i logistycznie nowy system, mieć rękę na pulsie i znów kontrolować proces twórcą, i potem znów poprawiać system, albo tak je konstruować aby powstawała konsekwentna budowla ZE ZROZUMIENIEM procesu ewolucji - tak w rzeczy samej kwantyzacje się światło.
Systemy tkwią z ludziach i w układach, a te mogą zmienić tylko "informacje". Te informacje znajdują się w fizyce i coś tu trzeba ponaprawiać.


[P.s. słowo "Bogami" używam jako pewnej kontynuacji twórczo myślowej, odsyłam do wykładu "w poszukiwaniu stwórcy".]